aga96967
14.06.07, 17:12
Witam, połtora tyg temu urodzilam chlopczykow, przełom 34/35 tyg, ważyły 2060
i 2190, cesarka. Nie chciały ssać, probowałam przystawiać, pokarmu nie miałam,
podłaczalam się pod laktator i po 3 dniach udalo mi się coś tam ściągnąć, tak
bylo przez kilka dni ale karmili ich nutramigenem, potem jak nie były w
inkubatorze to ja zaczęłam ich tą strzykawką na początku karmić. teraz
jesteśmy w domu, mam kompleks, że nie karmię ich piersię i mam puste cycki,
jak mnie ktoś pyta czemu nie jedzą piersi to od razu placzę. Pielęgniarka
doradzila alprem, bo smaczniejszy, lekarka twierdzi, że powinny zjadać po 40
ml ale nie zjadają, jedzą koło 30 ml chociaz widzę, że paluszki maja
okrąglejsze, jeden je nieco mniej. W nocy nie śpię, śpią po 2h, chociaż
dzisiaj im się zdażyło 3, często chcą dojesć więc mam zamieszanie, nie śpię w
ogóle. Napiszcie jak było u Was, z tą piersią, z tym jedzeniem, Czy nie za
mało. Będę wdzięczna za każde słówko.