mathiola
19.06.07, 15:18
A czy w naturalnych warunkach rodzi się tyle samo bliźniąt, ile w klinice
leczenia niepłodności?
- O wiele mniej. To rzadkie przypadki. Choć dziś w erze USG zdarza się, że
kobieta podczas pierwszego badania widzi na ekranie bliźnięta, a przy
następnym badaniu okazuje się, że jeden embrion znikł. To podobna sytuacja
jak przy zarodkach jeszcze niezagnieżdżonych. Któryś z embrionów nie jest w
stanie prawidłowo sie rozwinąć. Przed erą USG matka w ogóle nie wiedziała, że
były dwa. Bardzo rzadko zdarza się też, że bliźniak obumrze później, i wtedy
zostaje po nim ślad - czasem to tylko niewielka cysta przytwierdzona do
łożyska, a czasem spora struktura, zwana z racji wyglądu płodem papierowym.