znalazłam coś...

19.06.07, 15:18
A czy w naturalnych warunkach rodzi się tyle samo bliźniąt, ile w klinice
leczenia niepłodności?

- O wiele mniej. To rzadkie przypadki. Choć dziś w erze USG zdarza się, że
kobieta podczas pierwszego badania widzi na ekranie bliźnięta, a przy
następnym badaniu okazuje się, że jeden embrion znikł. To podobna sytuacja
jak przy zarodkach jeszcze niezagnieżdżonych. Któryś z embrionów nie jest w
stanie prawidłowo sie rozwinąć. Przed erą USG matka w ogóle nie wiedziała, że
były dwa. Bardzo rzadko zdarza się też, że bliźniak obumrze później, i wtedy
zostaje po nim ślad - czasem to tylko niewielka cysta przytwierdzona do
łożyska, a czasem spora struktura, zwana z racji wyglądu płodem papierowym.
    • mathiola sorry dziewczyny, to miało być w wątku 19.06.07, 15:19
      o dwóch łożyskach i jednym dziecku, pomyliłam się i założyłam nowy wątek
    • abodzek Re: znalazłam coś... 19.06.07, 23:06
      a możesz podac strone na ktorej to znalazłas?
      • mathiola Re: znalazłam coś... 20.06.07, 11:06
        wiesz co, nie wiem, nie pamiętam, wrzuciłam w google i coś tam wyskoczyło, a
        teraz nie moge odnaleźć, nie wiem jaką frazę wrzucałam. Generalnie należy
        szukać płód papierowy.
        Smutne to w sumie, nie miałam pojęcia.
    • abodzek Re: znalazłam coś... 20.06.07, 18:25
      smutne,smutne,jeszcze bardziej mi przykro że mogłam mieć rodzeństwo!ale
      widocznie tak musiało byc.dzieki za odpowiedz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja