zostawianie dzieci z babcią

19.06.07, 17:26
czy wy też tak mialyście, że bałyście się zostawić dzieci z babciami i gdzieś
wyjść? do banku... do sklepu... Mam potrzeby żeby coś załatwić a nie wiem czy
umiem się przełamać, dodam, że maluszki mają przeszło 2 tyg. Ja waruję przy
nich w pokoju albo wychodze na troche do kuchni, nie wiem czy to jest dla mnie
najlepsze wyjśćie bać sie zostawić dzieci na godzinę żeby babcie dały
butelkę... jak to bylo u Was? jak dzieci reagowały na resztę rodziny? może u
mnie jest tak bo moja mama urodzila mnie późno i nie jest już pierwszej młodości.
    • aggy80 Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 18:03
      2 tyg? ja na poczatku zostawialam dzieci z mezem i to max na godzine bo karmilam na zadanie, po szesciu miesiacach wyszlismy we dwojke na 4 godz a z dziecmi zostala moja siostra, w innych przypadkach ciagniemy je ze soba w rozne dziwne miejsca. zadna babcia jeszcze nie siedziala z malymi podczas naszego dluuugiego wyjscia. dlugo walczylam o karmienie piersia i nie chcialam tego stracic przez podanie butli i mleka modyfikowanego...no i tak wyszlo ze nie wychodzilam za bardzo przez te pierwsze miesiace smile

      pozdrawiam
      aga
      *moje skarby*
      www.jasmimalwi.bobasy.pl
      • cytrusowa Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 21:15
        ja pomimo ze karmilam butelka, nie wyszlam z domu bodaj do 2 mca zycia dzieci

        moja mama przyleciala do mnie omoc, wtedy moglam pojechac do lekarza (krwotok od
        cc nadal trwal), przy okazji wymienic troche garderoby.

        moje male jak najbadziej dobrze zareagowaly na moja mame, moze dlateog ze byla
        przy nich jak byly malutkie???
        bo tesciowa z nimi zostala raz jednyy na dwie godziny, u nas w domu - nie
        poradzila sobiea male wyly.

        dzieci moge zostawic tylko z mezem, moja mama i siostra
        • zeb1 Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 21:32
          Moje trojaczki od początku były butelkowe i praktycznie od początku wychodziłam
          spokojnie z domu zostawiając je z obojętnie którą babcia czy mężem. Szczerze
          mówiąc nie rozumiem Waszych obaw, no chyba ze babcie sobie nie radzą. Troche
          odpoczynku sie należy.
          • cytrusowa Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 21:45
            ja nie mam obaw - tez uwazam jak ty.
            tlko ja tu nie mam nikogo poza mezem, ktory pracuje od rana do wieczora.

            moja mama przyleciala na dwa tyg z odsiecza.

            a tak MUSZE radzic sobi sama...
            • zeb1 Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 21:55
              To faktycznie musi być Ci ciężko. Mi od samego początku pomagają rodzice i
              teście kiedy tylko poprosze, tak wiec mam czas na swoje sprawy.
    • copy77 Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 22:19
      Moja mama jest ze mną cały czas i wdzięczna jej jestem bardzo za tę obecność. Ja
      karmiłam troszeczkę piersią, a później do początku 8 miesiąca odciągałam mleko
      regularnie co 3 godz. i tylko moje mleko podawałam, a w przerwach mogłam coś
      pozałatwiać, bo moja mama to prawie jak ich druga. Jedyny minus to to, że trudno
      się mi będzie od niej odczepić, bo strach mnie ogarnia. Ja mam w domu żywe
      sreberka, więc naprawdę nie dałbym rady sama. Może na początku owszem, ale teraz
      moje 15-miesięczniaki wypuszczone z wózka to sprinterzy. Instytucja dziadków to
      cudowny wynalazek. A moja mama miała mnie dosyć wcześnie (22 lat), za to ja
      nadrobiłam (10 lat więcej hihi) A z teściową też bym chyba zostawiła na chwilę
      (tylko ona by sama nie chciała na pewno zostać)
      • cytrusowa Re: zostawianie dzieci z babcią 19.06.07, 23:04
        Boze ale ja wam zazdroszcze!

        ale jak to napisano: co nas nie zabije, to nas wzmocni
    • shemsi1 ja zostawiam z moją mama i moja babcia 19.06.07, 23:36
      i odpoczywam. Bez nich chyba bym umarła, dla mnie to pomoc niesamowita
    • shemsi1 o zeb tez ma trojaczki :) 19.06.07, 23:40
      zlot robimy 30 czerwca we wrocławiu, wiesz??
      wskocz na forum www.trojaczki.net

      moje babcie sobie radzą, czego nie umiały to nauczyłam, czego nie chciałam by
      robiły, zrozumiały smile
      b kochają wnuczki/prawnuczki.
      Cytrusek, ty masz inaczej, na twoim miejscu tez byma tak musiała dawac rade sad
      a my tu 3 rodziny na jednym podwórku mieszkamy i zawsze ktos wpadnie porwac
      dzieci, czy tez sie nimi zająć a ja wyjezdzam z domu
      ty bidula tam praktycznie sama <tuuuuuuuli>
      • 100ania Re: o zeb tez ma trojaczki :) 20.06.07, 06:14
        z mężem zostawiam całą trójkę, z moją mamą tak samo, nie mam żadnych oporów. Z teściową na razie bym nie zostawiła, ale to dlatego, że teścioa mieszka daleko, nie jest do maluchów przyzwyczajona i bardzo bym się denerwowała.
        • aga96967 od agi 20.06.07, 08:21
          Dzięki, na razie mam opory ale moja mama mieszka ze mną, to też inaczej, mój maż
          od jesieni ma motor, nigdy na nim nie jechałam bo to był poczatek ciąży,
          chcialabym pojechać na cmentarz do taty itd, mam nadzieję, że wkrotce się
          przełamię, żeby wyjsć na pól h na ten cmentarz czy na przejazdżkę bo zeświruję.
          Też czułyście się takie odcywilizowanie? Moj mąż długo pracuje, wtedy już
          wszystko jest pozamykane a nie wszędzie z nimi wjadę...
      • zeb1 shemsi1 20.06.07, 13:53
        Bywam na forum ale pod innym nickiem. O zlocie wiem, ale za daleko dla nas.
        • shemsi1 to ja chyba wiem pod jakim :) 20.06.07, 18:46
          kiedys zesmy sie juz tu zgadały na ten temat, nie???
          • zeb1 Re: to ja chyba wiem pod jakim :) 20.06.07, 19:24
            Chyba taksmile) Moje dzieciaki to Hubert, Adas i Wiktoria a ja jestem Anetasmile
            • shemsi1 heh ile ja cie jeszcze razy na tym forum 20.06.07, 21:58
              zapytam czy przyjdziesz do nas?????????????
              big_grinDDDDDDDD
    • chrust5 Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 08:38
      Takich malych nie zostawialam, ale glownie dlatego, ze nie bylo komu: bylismy
      za granica, maz pracowal na okraglo. Zostawilam opiekunce synka, jak musialam z
      coreczka pojechac na 'operacje jednego dnia', ale sie balam. Teraz - przeszlo
      polroczne - to zalezy komu: tesciowej samej nie, bo sobie nie daje rady i
      bardzo sie boi, mezowi, mamie czy nastoletnim siostrzencom - spoko. Z
      instrukcja obslugi (no, poza mezem) i najczesciej przygptowana kaszka czy
      jarzynkami.
      • lu32 Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 08:54
        po porodzie niestety musiałam zostawić jedną córcię w szpitalu 50 km od mojego
        miejsca zamieszkania, więc żeby dojeżdżac do Baśki do szpitala, to zostawiałam
        Monikę z babcią (moją mamą). Mieszkamy w jednym domu, rodzice na dole, my u
        góry. Od początku nie mam oporów, żeby zostawiać dziewczynki z babcią. Mam do
        niej pełne zaufanie i wiem, że nie zrobi nic głupiego, wie jak się zająć,
        bardzo o nie dba i co najważniejsze nie zrobi nic wbrew moim zasadom karmienia,
        wychowania, ubierania... Nie miałam i nie mam żadnych oporów. Zostawialiśmy i
        zostawiamy dziewczynki na cały dzień albo na kilka godzin. Jeździmy do kina,
        teatru, na zakupy, do znajomych, na koncerty. Przecież oprócz dzieci mamy
        jeszcze siebie. Moim córeczkom daję wszystko - miłość, ciepło, opiekę,
        poświęcam czas, bawię się z nimi i kocham je nad życie. Ale to nie znaczy, że
        nie mogę odpocząć i złapać oddechu. Dzięki temu jestem szczesliwą, usmiechniętą
        mamą. Nie wiem dlaczego masz takie opory, mając możliwość chociaż chwilowego
        odpoczynku. Cytrusowa, podziwiam Cię i naprawdę, wielki ukłon w Twoją stronę.
        Wiem, że gdybym nie miała nikogo do pomocy, to też dałabym radę,ale mając mamę
        na miejscu ( i to odpowiedzialną i chętną do pomocy), to uważam, że lepiej dla
        mnie i męża, że korzystamy z tej pomocy, niż mielibyśmy być znerwicowani,
        przemęczeni i wariować od nadmiaru "wrażeń". Aga, przełam się, zostaw dzieci z
        mamą i wyjdź gdzieś, zanim zwariujesz. Zobaczysz, wrócisz wesoła, uśmiechnięta
        i odstresowana. A przecież szczęsliwa mama to szczęsliwe dzieci smile
        • anula9910 Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 15:20
          Ja będę szczęśliwa jak się wyprowadzę od mojej matki.
          Bo żadna to pomoc, kiedy ktoś nie szanuje twoich metod wychowawczych, bez
          przerwy cię krytykuje i robi wszystko wbrew twojej woli. Wolę sobie sama radzić
          niż zmanierować dzieci, u mnie niestety moje dwu letnie bliźnięta są
          manierowanie przez babcię. Mama zakazuje, babcia pozwala a potem wychodzi do
          pracy, długo by pisać, istny koszmar. Jestem wykończona psychicznie obecnością
          mojej matki przy moich dzieciach. Ona robi wszystko wbrew moim zasadom karmienia
          i wychowania, niestety. Bardzo fajnie ze Wasze mamy szanują Wasze zdanie i
          pomagają faktycznie, zamiast przeszkadzać.
          Pozdrawiam
    • aga96967 znowu aga 20.06.07, 15:02
      Wiecie, już mi troche lezj, to taka huśtawka emocjonalna po porodzie, brakuje mi
      ludzi, przestrzeni, rozrywek czasu ale kocham te moje robaczki... Najpierw 3
      miechy leżenia, potem szpital, teraz 4 ściany, gorąco w pokoju.Człowiek pewnie
      zrobił się też wygodny przez te 5 lat małżeństwa bez dzieci, podróże,
      spotkania... Na razie się zajmuję sama, potem może babcie z czasem się wdrożą,
      no nie, zeby raz w tyg wyjsc na godzinę gdy będzie potrzeba, o wyjściu na ur czy
      gdzieś na razie nie myślę, buźki dla Was.
    • mathiola Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 18:07
      zostawiam mamę z maluchami kiedy musze wyskoczyć i coś załatwić, nie mam obaw.
      Teraz kiedy sa już duże, jadą do niej do domu, bo tam mogą polatać i więcej
      osób do pomocy smile
    • andzia927 Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 21:04
      Witam. Ja mam dwóch chłopców. Mają 13 m-cy. Mieszkamy z moimi rodzicami więc
      jedną babcię moi mali mają od pierwszego dnia w domu, więc nie mam żadnych obaw
      żeby je z nią zostawić. Aczkolwiek bardzo rzadko zostaje moja mama z nimi sama
      bo przeważnie jedziemy wszędzie razem i dzieci są z nami. A jeżeli chodzi o
      teściową to akurat jej nie zostawiłabym dzieci nawet na 5 minut. Po pierwsze
      nie jestem pewna czy ma dość wystarczające podejście do dzieci a po drugie
      chłopcy jej nie znają ani ona nie ma pojęcia co lubią jeść, w co się bawić,
      kiedy chodzą spać i jak zasypiają a takie dziecko wyczuje. Więc jeżeli w twoim
      przypadku boisz się zostawić maleństwa to poproś mamę lub teściową aby ci
      towarzyszyła w wypadach. Wtedy dzieci będą w zasięgu ręki a ty pozałatwiasz
      swoje sprawy. Pozdrawiam. W razie jakiś pytań możesz do mnie śmiało napisać.
      • gosiapal Re: zostawianie dzieci z babcią 20.06.07, 22:55
        moje maluchy maja prawie roczek a babcie boja sie ich jak ognia.
        moja mama byla z nimi na spacerze dwa razy sama a tesciowa boi sie wyjsc z
        wozkiem z domu-bo wozek jej ukradna, z dziecmi oczywiscie smile
        o pozostaniu w domu nawet nie ma co marzyc
        chociaz moja mama zostaje z nimi na max jedna godzine, pod warunkiem ze
        najedzone i nie beda chcialy spac
        tesciowa umarlaby ze strachu
        teraz od dwoch tygodni jest u mnie kuzynka i jest jedyna osoba, z ktora nie
        boje sie zostawic dzieci, pomijajac fakt, ze i tak nie mam ich z kim zostawic i
        komu podrzucic,(poza mama wszyscy daleko)
        dzieci ja bardzo lubia i super spedzaja razem czas, nawet tatus jest zazdrosny.
        ale co dobre szybko sie konczy i ciotka wraca do domu.
        • shemsi1 no to ci babki... a ja mysle ze one sciemniają :P 21.06.07, 00:22
          pokazac 2 lewe rece i MYK do domku!!!!!! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja