problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść

28.06.07, 18:18
Może się powtarzam. Ale czy któraś z was miała podobny problem i jak go
rozwiązała lub czy może sam sie rozwiązał.Moim marzeniem jest,żeby moje dzieci
w końcu przesypiały nocki. Praktycznie jedzą wszystko. o 6 mleko ok. 7,30
śniadanie,11,30-12,30 obiad, 14,00 jogurt póżniej jakiś owoc, 17,30-18 kolacja
kanapka lub cienka paróweczka, twarożek, o godz 19,15-19,30 kaszka manna na
gęsto ok 180-150ml popita przed snem herbatką.Więc dlaczego się budzą? Znoszę
z cierpliwością picie mleka o godz.24-przez jednego 1,00 przez drugiego lecz
dlaczego na następne jedzenie budzi się jeden o 4.30?(dostaje zamiast
porannego mleka o 6.00 i śpi do ok.7.00)Jak nie dam mu mleka tylko herbatkę to
się strasznie rzuca i marudzi natomiast po mleku śpi spokojnie.Jak dzieci
miały 9i10 m-cy to przerzucałam je na herbatkę lub wodę. Moje wędrówki nocne
odbywały się co godzinę do dzieci od 24-5.00 a kończyły się z chwilą podania
mleka. A może moje dzieci są głodomorami?
    • malagosia.7 Re: problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść 28.06.07, 19:05
      nie pociesze sad moi chłopcy też długo jedli w nocy chyba do około 1,5 roku ,
      nie momagałao oszukiwanie przez podawanie herbary czy rzadszego maleka bo był
      wrzask dokuki nie dałam gestego !!! potem sami przestawali sie budzić a ja
      starałąm sie przedłużać chociaż o 15-30minut podanie maleka no i w końcu
      przestali !!!
      • pysia05 Re: problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść 29.06.07, 10:00
        Witam

        Ja również do niedawna miałam ten problem. Moi synkowie mają już prawie dwa
        latka i dopiero teraz powoli zaczynają przesypiać cała noc bez picia czy
        jedzenia.Budzą się jeszcze ale tylko po to by wskoczyć mi do łóżka,przytulic się
        lub chwycić mnie lub męża za rękę. Ja też próbowałam dawać zamiast mleka soczek
        lub wodę. Jeden z chłopców to w ogóle nie tknął wody, po soku może i spał ale za
        godzinkę znów się budził. Drugiemu to nawet jak soczek dałam to nie zasypiał
        tylko znów płakał i domagał się mleka. Więc zaciskaliśmy z mężem zęby,
        lecieliśmy do kuchni i dawaliśmy to mleko z kaszką. Wtedy mieliśmy pewność że do
        tej 7:30 pośpią a my z nimismile
        Nie ma co się martwić, najwidoczniej Twoje dzieci potrzebują jeszcze tego
        mleczka i koniec. Wszystko przechodzi i na pewno za jakiś czas zapomnicie o tym
        problemie, tak jak my powoli cieszymy się każdą przespaną nocką.
        Pozdrawiam i życzę siłysmile
    • a1nika Re: problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść 30.06.07, 18:51
      Witam,
      moje bable maja 15 mcy i mam to samo. jesli nie dam mleka, to wrzask na maxa,
      co prawda jeden sie powoli uspokaja i jada juz tylko raz w nocy, ale drugi
      obowiazkowo 3 butle, wieczorem przed snem, nawet jesli np. godz.wczesniej zje
      kolacje, potem ok.polnocy i ok.4-4/30 i spi do ok.6-6/30.
      tez mysle ze wyrosnasmile oby!!
      pozdrawiam,
      ania
      ps.jesli ktos ma jakis super sposob to prosze. aha odpadaja sposoby typu daj
      herbatke zamiast mleka albo ograniczaj lyzeczki mleka, musi byc prawidlowa
      proporcja, nie wodnistesmile
    • anna_sla Re: problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść 30.06.07, 20:16
      Ja mam 11-sto m-czniaki i po kolacji dostają małą butlę kaszki ryżowej z
      mlekiem. Potem daję im o 24 przez sen (w łóżeczkach) wielką butlę mleka z kaszką
      (210ml wody, 7 miarek mleka, 5 miarek kaszki ryżowej Bobovity) i śpią do 6-7.
      Próbowałam odstawiać, ale zaczęli się budzić co noc o godzinę wcześniej, więc
      wróciliśmy do karmienia o 24, bo i tak dopiero o tej porze się kładziemy..
    • pajesia Re: problem-dzieci (13,5 m-czne) w nocy chcą jeść 30.06.07, 21:26
      a u moich dzieci było tak: kiedy przeszła u nich bułka - około roku mieli chyba,
      zaczęli pijać na tyle gęstą kaszę mannę by dała się wypić butlą w ilości 300
      ml(+7 miarek mleka). to pomogło, pierwszej nocy pomrałczeli chyba raczej po
      picie, a potem już zaczęli przesypiać noce. A też już prawie na rzęsach
      chodziłam ze zmęczenia.
Pełna wersja