Czy macie swoje "ulubione" dziecko?

23.07.07, 00:48
Czytam sobie kolejna ksiazke o blizniakach i natknelam sie na dosc humorystyczny, aczkolwiek
powazny fragment o "ulubionym" i tym bardziej niegrzecznym maluszku. U mnie jest parka i nie
bardzo wyrozniam jedno ponad drugie...no moze jak moja coreczka drze sie w nieboglosy o 4:30
nad ranem, to wtedy nie jesy moim ulubionym szkrabem.
Zastanawialam sie, czy bede faworyzowac ktores z dzieci, moze synka, bo mam jeszcze dwie
dziewczynki, jednak tak sie nie dzieje.
Ciekawa jestem czy macie swoje ulubione dziecko i dlaczego?

W ksiazce, ktora zglebiam autorka pisze, ze takie wyroznianie jednego, lub drugiego czesto sie
zdarza, zwlaszcza gdy jeden maluch przysparza wiecej klopotow, a drugie daje nam sie wyspac, na
przyklad. Co Wy na to?
    • monikakika Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 23.07.07, 09:25
      Do tej pory nie wink Ale przzyznać muszę, że od chwili urodzenia, za każdym
      razem jak przytulę jedną to i drugą za jakiś czas - aby było sprawiedliwie wink
      (bo od razu mi się tli w sercu myśl, że którejś może być smutno - nie wiem skąd
      w moim sercu taka trwoga, bo z moim rodzeństwem byliśmy traktowani jednakowo)

    • trojakowamama Do vercueil 23.07.07, 09:36
      Vercueil możesz podesłać tytuł książki?
      • vercueil Do Trojakowamama 28.07.07, 18:06
        Emma Mahony "Double Trouble - Twins and How to Survive Them" - niestety tylko po angielsku, ale
        jest chyba najlepsza ksiazka o blizniakach jaka czytalam smile

        > Vercueil możesz podesłać tytuł książki?
    • oyate Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 23.07.07, 10:27
      Jak moje skarby były malutkie to rzeczywiście faworyzowałam Asie. TO nie
      znaczy,że mniej kochałam Kasie. Kocham je tak samo mocno!!!
      Ale Asia zawsze częściej płakała i trzeba było się nią częściej zajmować. Do
      tej pory zresztą to taka księżniczka, która lubi się przytulać itp. Kasiunia to
      taki urwis. Rozrabia, takie malutkie chłopaczyskobig_grinD
      • agiq Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 23.07.07, 14:59
        w sumie czasem tak wychodzi że faworyzuję Klarę, ale oczywiście nie w sensie
        kochania bardziej czy mniej, tylko że Klara jest większą marudą i od razu wlazi
        na kolana, nie cierpi jak zamykam drzwi czy się oddalam, Lena ma to gdzieś,
        najchętniej sama by zwiedzała caly świat, jakbym je zostawiła same na podwórku
        u rodziców mogę się zalozyć ze Lena zwiedziłaby wszystkie zakamarki lącznie z
        psią budą a Klara by się grzecznie bawiła na kocyku a potem placzliwie
        wołała "mama". Tak więc częściej zdarza mi się przytulić Klarcię co nie znaczy
        że jest moja ulubioną...
    • anna_sla Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 23.07.07, 16:01
      "ulubione" chyba nie, każde z nich wzbudza zupełnie inne uczucia i emocje, każde
      z nich jest tak ciekawe i nie jestem w stanie powiedzieć, że to co robi ten jest
      fajniejsze od tego co robi tamten czy ta. Bywa, że czasami bardziej faworyzuję
      bliźniaki (jako całość) od starszej córy, ale sporadycznie w niektórych
      sytuacjach i staram się tego wystrzegać, a to uczucie przychodzi bardzo lekko i
      sama nie wiem dlaczego. Moja mama robiła tak samo względem mnie i mojego
      rodzeństwa, może dlatego.. Niemniej Bartuś jest takim maminsynkiem, to jest
      chyba jedyne moje dziecko, które bez mamy nie może przeżyć nawet godzinki (a
      przy kimś obcym nawet 5 minut). On najczęściej robi przerwę w zabawie by przyjść
      do mamy się przytulić. Żadne z pozostałych dzieci tak nie robiło (znaczy tak
      często, tylko od czasu do czasu), a to strasznie fajne uczucie. Być może wynika
      to z tego, że on zwraca najmniej uwagi ludziom. Bez względu na to czy to rodzina
      czy obcy najpierw "zajmują" się Krzysiem, potem Magdą, która swoich zachowaniem
      stara się interesować sobą a dopiero potem Bartkiem.. Ja to niejako
      rekompensowałam mu, poza tym "walcząc" z jego nadpobudliwością robiłam to tylko
      ja, musiałam względem niego szczególnie zachowywać ostrożność, inaczej się
      zachowywać, inaczej mówić, uczyć go okazywania uczuć, przytulania, może dlatego
      stworzyła się taka inna więź.

      Tak czy siak Krzyś, który naśladuje Bartka niemal we wszystkim idąc jego
      przykładem również zaczął częściej przychodzić na przytulanki, a Magda niechcąc
      czuć się z boku również i niemal zawsze wtedy kiedy i chłopcy smile))

      Dlatego u Bartka kocham to jego oddanie, ten szczególny sposób okazywania uczuć,
      ale z drugiej strony on jest taki brutalny i kapryśny, nie ma w ogóle wyczucia w
      tym co robi. Jak do celu to po trupach, nawet po głowie brata i tego nie lubię.

      Krzysia kocham za te jego śmieszki, jest niesamowity, te minki, no słodziak, ale
      nienawidzę go karmić. Jest niejadkiem i potrafi sam wywoływać wymioty, ja jestem
      chora jak mam go karmić. Staram się mu tego nie okazywać, zabawiać, zagadywać,
      odwracać uwagę od jedzenia, ale czasem mnie nosi..

      Magda zaś jest taka sprytna, zwinna, radosna, ma bardzo inteligentne
      stwierdzenia i spostrzeżenia, ona umie mówić o uczuciach, śpiewa.. taki mały
      słodki słowik w domu.. ale poza tym potrafi być taka marudna, jak cień chodzi za
      mną i mamuci w kółko "mamo to, mamo tamto, mamo siamto" i ma milion zachcianek i
      pomysłów na minutę..

      Tak, że nie wiem której cechy bardziej nie lubię u swoich dzieci i tak samo nie
      wiem, którą kocham bardziej. Wszystkie kocham tak samo..
    • badziul Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 23.07.07, 18:53
      witajcie smile
      u nas jest na odwrót - to dzieci mają swoich "ulubionych" rodziców smile)))
      Małgosia świata nie widzi poza swoim tatą a Szymko ciągle za mamą spaceruje. A
      tak sie staraliśmy im czas po równo poświęcać.
      cóż.... pewnie im sie jeszcze odwidzi, kiedyś smile))
      pozdrawiamy
      badziul + miniaki
    • mama_pysiaczkow Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 24.07.07, 11:41
      nie ulubione tylko do jednego mamy wiecej cierpliwosci smile
      mój mąż do córeczki a ja do synka. I działa to na zasadzie wynagradzania.
      poniewaz maz wiecej pobłaza córeczce to ja łapię sie na tym, ze wiecej pobłazam
      synkowi. ale to podobno normalne - rodzice sie dzielą dziecmi. i nie ma tu
      znaczenie czy blizniaki czy nie. po prostu do kazdego dziecka podchodzi sie
      indywidualnie, okreslone okolicznosci powodują inne zachowania wobec dziecka.
      a moze przyciąganie na zasadzie róznic i podobieństw? mysle, ze nie warto po
      prostu zaakcaptowac to i powstarac sie zapewnic poczucie bezpieczeństwa
      wszystkim dzieciom na tyle na ile sie dasmile
      Pozdrawiam
      Mama juz prawie 4 latków.
    • elzunica Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 24.07.07, 19:18
      U nas ustalił sie taki podział... Karola "jest od mamy" a Mirella "od taty"
      Tak mówią "widzowie" którzy nie znaja nas do końca, bo naprawdę tak nie jest.
      To fakt ,że jedna chce bardziej do mamy a druga jak pojawi się tata to mama może juz nie istnieć smile Ale obie kocham tak samo i nie mam "ulubionego" dziecka. Kiedyś jak były malutkie siostra zażuciła mi ,że faworyzuję Karolcię ale ona poprostu bardziej potrzebowała czułości i przytulania a Mirella tylko trochę i już jej nie było- tylko biegać i broić. Do teraz tak jest Karola uwielbia się przytulać, całować jest taka wreażliwa a Mirella to taki mały, obrazalski łobuz który chodzi swoimi drogami...
      • 100ania Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 25.07.07, 13:39
        może nie "ulubione", ale śmiejemy się, że Igorek to synuś mamusi. Wzięło się to stąd, że Igora zawsze troche trudniej było nakarmić (długo i w ściśle okreslonej pozycji, inaczej nie jadł) i nikt tego nie chciał robić. Oskarem zajmowaliśmy sie na zmianę - ja, tatuś i babcia, a Igorem tylko ja. Teraz Oskarowi jest wszystko jedno, kto sie znim bawi, a Igor chodzi za mną na czworakach i jęczy, żebym go wzięła na ręce i przytuliła.
    • karolcia65 Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 28.07.07, 20:33
      Hej, hej,

      Ulubionego dziecka nie mamy ale wspieramy troche Zosie. Krysia i Natalka to
      blizniaczki jednojajowe, wiec czasami spychaja Zosie na dalszy plan, nie chca
      sie z nia bawic i nie dopuszczaja do rodzicow, a przede wszystkim do mnie. Wiec
      wspieramy delikatnie Zosiaczka ale tak, by reszta nie byla zazdrosna.
      A kochamy wszystkie rowno i to zarabiscie mocno!!!

      Pozdrawiamy,

      Karolcia z Zosia, Krysia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
    • pajesia ja mam dwóch ulubieńców ... 30.07.07, 13:57
      ... jeden to mój ukochany syneczek Tomeczek, a drugi to ukochany synunio Mateunio.

      oni to wiedzą, i pilnują, żeby drugi mimo wszystko nie dostał więcej czułości
      ode mnie ...

      co do rozrabiania - ciągle nie wiem, który z nich jest bardziej niegrzeczny,
      ponieważ b. się zmieniają - a mam ich od niemal dwóch lat po 24 godziny na dobę...


    • ibulka Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 31.07.07, 01:34
      mam troje Dzieci - Julię, i Bliźniaki - Darię i Łukasza.
      wszystkich kocham tak samo mocno, chociaż każde inaczej i z osobna, ale
      'ulubiona' jest Julia - chociaż jest córeczką Tatusia i to z Nim spędza
      najwięcej czasu.

      dlaczego Julka?
      bo to moje pierwsze Dziecko, w dodatku wymarzona, śliczna dziewczynka smile
      pierwszą chciałam mieć właśnie dziewczynkę.
      • znikad Re: Czy macie swoje "ulubione" dziecko? 31.07.07, 17:36
        ibulka napisała:

        > mam troje Dzieci - Julię, i Bliźniaki - Darię i Łukasza.
        > wszystkich kocham tak samo mocno, chociaż każde inaczej i z osobna, ale
        > 'ulubiona' jest Julia - chociaż jest córeczką Tatusia i to z Nim spędza
        > najwięcej czasu.
        >
        > dlaczego Julka?
        > bo to moje pierwsze Dziecko, w dodatku wymarzona, śliczna dziewczynka smile
        > pierwszą chciałam mieć właśnie dziewczynkę.
        >
        >

        Dokladnie jako i u mnie smile Mam Hanke moja ukochana dziewuszke i chlopakow -
        blizniakow. Tez oczywiscie bardzo kochanych ale Hania to Hania, Ona swietnie
        wie jak mnie na rozne rzeczy naciagnac, jak kazda kobieta. Chlopcy zreszta
        nigdy nie okazywali zazdrosci, sluchaja siostry a i Ona jest wlasciwie lepsza
        od nas - rodzicow w sprawiedliwym poskramianiu Ich wybrykow. Chlopcy sa bardzo
        rozni jesli chodzi o charaktery wiec z kazdym mam mozliwosc robic co innego i
        tym sposobem moje zainteresowanie Nimi jest bardzo wyrownane. Oni zreszta maja
        siebie na wzajem, dlatego tez Hanka zawsze jest special smile A moze to juz tak
        musi byc, ze tata bedzie zawsze wyroznial coreczke-ksiezniczke wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja