Ratunku! Kąpiele to koszmar...

23.07.07, 10:01
Witam.
Moje teraz już 5 miesięczne bliźniaki - Maja i Grześ, od urodzenia nie
cierpią kąpieli. Są coraz większe więc jest to dla mnie coraz trudniejsze
utrzymać je w wodzie - prężą się, wierzgają, krzyczą, płaczą ... Zaczyna się
to od razu po tym jak tylko poczują wodę na stópkach. Proszę napiszcie jak Wy
sobie radzicie z tym problemem a może wogóle go nie miałyście.
Dziękuję z góry i pozdrawiam
    • karlutka Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 10:14
      Ja chyba go nie mialam. Moi 7 miesieczni Maciek i Kacper od urodzenia milkli w
      wodzie. Jak zaczarowani. Chyba sie bali bo na zadowolonych nie wygladali,
      tylko, ze nie plakali. Teraz kapie ich w duzej wannie bo nie mam sily ich
      trzymac. Nalewam malutko wody, ukladam ze trzy pieluszki pod glowke i kapie na
      lezaco. Ale maja frajde. Kacper wyglada tak, ze jakby go wrzucic do basenu to
      by plywal. chyba musimy sprobowac wyplynac na szerokie wody.
      A co do Twoich maluchow to moze trzeba sprobowac jakos ich oswoic woda, zeby
      kapiel nie kojarzyla sie z czyms zlym. To moze zostac na reszte zycia-strach
      przed woda. Mozna pod umywalka pochlapac nozke, przelewac wode z 1 kubeczka do
      drugiego. Posluchac w lazience szumu wody, dac dziecku pomoczyc lapki pod
      umywalka albo w miseczce. Z moja siostrzenica poskutkowalo.
      Powodzemia i spokoju bo nerwy sie przenosi na dzieci.
      Pozdrawiam
    • anna_sla Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 11:24
      to nie trzymaj ich w wodzie jak nie chcą. Kąp pojedynczo, i od razu po włożeniu
      do wody umyj i wyciągnij.
      • krzyzaniak_dorota Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 11:30
        Kąpie je pojedynczo i najszybciej jak sie da. One same jeszcze nie siedzą.
        • emkz Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 12:21
          Hej, aja tak miałam na początku - darły sie wniebogłosy. Teraz 3-miesięczne
          uwielbiają - niemal zasypiają z błogościwink)) Patent taki: Od samego
          przygotowania do kąpieli, rozbierania, mówię, mówię i mówię, gadam do ich jak
          najęta, ale nie takim normalnym głosem, tylko takim: 'dzidzidzidzi, ojejku
          woda!wink)), jaka fajniutka!smile'. Cholera, nie wiem, czemu, ale działa. Mój mąż
          stwierdził, że sie odmóżdżam taki gadaniem (bo tak to wygląda), ale jak je
          kąpie, to też tak się odmóżdżawink
          Spróbuj, tylko, że Twoje starsze, to może coś innego zadziała...? Może
          dziewczyny coś podpowiedzą...
          • mamaigiiemilki Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 13:21
            a moze zmien tem. wody- moze dla nic za ciepla(ja tak mialam, raz zrobilam za
            ciepla to Iga miala taki uraz ze przez jakis czas plakala na widok wody)
            • monikakika woda z kranu ... 23.07.07, 15:00
              Moje od początku bardzo lubiły kapiele, od 4 miesiąca kąpie je w dużej wannie
              (od kiedy leżą spokojnie na brzuszku). Tak pomyślałam, że może woda z kranu coś
              pomoże. Zauważyłam że teraz uwielbiają "myć" rączki pod bieżącą wodą w
              umywalce. Może się "zaprzyjaźnią" z taką bieżąca to i później w stałym akwenie
              wodnym będzie im łatwiej przebywać?
        • anna_sla Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 23:21
          a powiedz mi w jakiej pozycji je kąpiesz? Całkiem na leżąco? Na ręczniku,
          pieluszce czy w leżaczku? Bo może to również pozycja im nie odpowiada. Moja
          Magda nie lubiła się kąpać dopóki kąpałam ją na leżąco podtrzymując pod główką
          ręką w małej wanience. Po pierwsze było jej niewygodnie, po drugie okazało się,
          że ma lęki klaustrofobiczne pozostałe po pobycie w inkubatorze. Przeniosłam ją
          do brodzika na gąbce do kąpieli niemowląt i już było super. Chłopcy nie lubili
          wody do ok. 2-go miesiąca, dlatego też kąpałam ich krótko i w leżaczkach
          plastikowych (typu delfinek z regulacją długości) na pieluszce. W 3-cim miesiącu
          starałam się ich delikatnie oswoić z wodą, kąpałam ich razem ze sobą. Tzn. tatuś
          pilnował jednego kiedy ja z drugim w wannie siedziałam. Trzymałam go na rękach,
          kładłam na nogach, na brzuchu, kołysałam, oblewałam wodą i Krzyś załapał od
          razu, że to jednak jest fajne i z pasją się kąpał próbując machać rączkami i
          nóżkami, a drugiemu oswajanie zajęło jeszcze kolejne 2 tygodnie..
    • agabrzo Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 23.07.07, 16:14
      hej; moi synkowie na początku nie lubili kąpieli, a teraz ją uwielbiają. Na
      początku zmieniłam temperaturę wody (na chłodniejszą) , a następnie zachęciłam
      ich do zabawy pianą i pryskaniem wodą i podziałało.
    • nemezja1 Re: Ratunku! Kąpiele to koszmar... 24.07.07, 07:50
      Moje lubią sie kąpac, ale podobnie jak mamaigiiemilki raz wykąpaliśmy Martynkę
      w za ciepłej wodzie i potem darła się i prężyła przez następne 3 tyg. przy
      wkładaniu do wody. Może spróbuj z chłodniejszą wodą ich oswajac to [po jakims
      czasie (bo mogą miec uraz)załapią, że to jednak fajne
Pełna wersja