mam wiadomosc o KAKA

24.07.07, 15:00
napisalam kilka dni temu na watku o Nieplodnosci- tam sa kolezanki Kaka- czy
ktoras z nich wie , co sie z nia dzieje
i wlasnie dzis Kaka sie do jednej z dziewczyn odezwala- wklejam kawalek
tekstu:
"Udalo mi sie skontaktowac z Kakąsmile. U niej wszystko OK. Dzieciaczki maja po
1,3 i 1,4 kg. Powoli przybieraja na wadze, ale jedza mamusiowe mleczko, wiec
same witaminki smile"

pomyslalam, ze was to zainteresuje, wiec przekazuje info!

ja sie strasznie ciesze ze u niej wszystko ok(zwlaszcza po tym co sie stalo z
Hania)
trzymam kciuki za dzieciatka, zeby szybko nabraly sil i wyszly do domciu!
    • shemsi1 no to super!!!!!!!!!!!!!! 26.07.07, 09:24
      jestem przyzwyczajona do takich wag dzieci, my trojaczkowe, czesto rodzimy
      malutkie dziecismile
      przy dzisiejszej technice, medycynie, bardzo szybko te dzieci doskakuja do
      rówiesników i szybko wychodza z wczesniactwasmile

      ciesze sie bardzo, niedługo pewnie KAKA sie odezwie smile))
      • mamaigiiemilki Re:Ania, gdzie Ty bylas!? 26.07.07, 13:34
        wiedzialam ze ta wiadomosc Cie zainteresuje; juz mialam podbic wateksmile
    • anita334 Re: mam wiadomosc o KAKA 26.07.07, 14:20
      Trzymamy kciukasy!
      • shemsi1 3 dni neta nie miałam :((( 26.07.07, 21:32
        i wczoraj nie widziałam watku, jakos po gorze patrzyłam
        Dzieki ze o mnie pomyslałas, pewnie ze mnie kaka interesuje smile))
        jeszcze raz dzieki, i ciesze sie ze małe rosna smile)))))
    • kaka154 Re: mam wiadomosc o KAKA 30.07.07, 22:14
      cześć dziewczyny
      jesteście kochane
      rozalka i leonek jutro kończa 4 tygodnie
      waza odpowiednio 1580 i 1515
      waga urodzeniowa 1300 i 1100
      trzymaja sie dzielnie i sa w jednym inkubatorze
      leonek juz dobrze radzi sobie ze smokiem, rozalka jest karmiona raz smokiem raz
      sonda, zapomina oddychac jak je
      ja jestem w szpitalnym internacie i czuwam nad nimi, i sciagam pokarm... i
      zaczynaja sie schody... zastoje, ból itp
      mam juz dosc
      do tej pory bylo ok, ale teraz koszmar, nic mnie bardziej nie bolalo w zyciu,
      cesarka to pikus
      i zastanawiam sie nad skończeniem sciagania...kazde to placz i ból
      shemsi a ty jak karmilas?
      buziaki i pozdrawiam
      • akdowejow Re: mam wiadomosc o KAKA 30.07.07, 22:37
        Witaj KAKA.
        Nie często tu zaglądam. Gratuluję maluszków i dużo sił życzę dla całej rodzinki.
        Moje urodziły się w 34 tyg z wagami 1580 i 1850. Ja ściąganie pokarmu
        przeżywałam tak samo jak Ty, niesamowity ból, a do tego niewiele ściagnietego
        pokarmu. Dodatkowo lęk o zdrowie małych.....i po ok.1 m-cu zaprzestałam
        ściągania mleczka.
        Dzisiaj Marta i Agnieszka mają 22 m-ce, są całkowicie zdrowe, nie były
        rehabilitowane życze i Wam tego.Pozdrawiam
        • keja34 KAKA przetrzymaj ten kryzys! Potem bedzie juz 31.07.07, 10:51
          latwiej. Ja tez mialam morze mleka tylko u mnie byl ten plus,ze moglam dwa
          smoki od razu przystawic do piersi i ciagnely jednoczesnie.Ale po 4 tyg zrobil
          mi sie zastoj, goroaczka 40 stopni i bol nie do wytrzymania.Skonczylo sie na
          antybiotyku (augumentin)i po 2 dniach jak reka odjal wszystko wrocilo do normy.
          Masz laktator elektryczny? Moze sciagaj takim jednoczesnie z dwoch piersi?
          Powodzenia
      • mamaigiiemilki Re: mam wiadomosc o KAKA 31.07.07, 13:19
        Czes kochana!Dobrze Cie "uslyszec"smileCiesze sie z maluchami ok;
        a co do karmienia- to ja sciagalam dwa tygodnie, wiecej nie dalam rady, mialam
        straszna obsesje zeby sciagac ale fizycznie wysiadlam- praktycznie nie spalam
        bo musialam sciagac, na poczatku mleka bylo malo potem mialam nawal, koszmar-
        rodzilam sn i naprawde porod tez uwazam za czysta przyjemnosc w porownaniu z
        tymsmile
        w koncu przeszlam na modyfikowane
        corki nie choruja nie wymagaly rehabilitacji wiec wszystko potoczylo sie ok

        i jeszcze jedno- mi kazano do swojego mleka dosypywac taki wzmacniacz, ty tez
        tak robisz?

        pozdrawiam i zycze zdrowka Wam wszystkim!
        • mamaigiiemilki Re: i jeszcze cos 31.07.07, 13:20
          mi nie jest zal tego ze przestalam sciagac pokarm- zal mi tylko ze nie dane mi
          bylo karmic piersia, no ale coz nie mozna miec wszystkiego
          • shemsi1 kaka nie szalej 31.07.07, 17:57
            i tak pewnie je dokarmiają!!!!!!!!!
            ja półtorej miesiaca sciagałam i przestałam. I tak kazda dostawała sztuczne.
            Nie mają uczulenia, dostały nan1.
            Po zaprzestaniu tego całego odciagania to poczułam ze zyje!!!!!!!!!!!!
            Najwazniejsze jest twoje samopoczucie, a pierwszy miesiac dostały przeciwciała,
            to super!
            Jak czujesz, ze ci z tym zle, to zaprzestan!!
            Kozy ani razu nawet kataru nie miały. Odpukac.
            Mi tak w szpitalu poradzono, i powiedzieli mi ze mieszanki sztuczne sa super.
            Wiem ile wypiją, i wiem czego chcą.
            Kaka jak co, pisz na gadu
            5228813

            ciesze sie ze wszystko dobrze smile))sciskam cie mocno!!!!!!!!!!
            szybko urosna, zobaczysz!!!
            • kaka154 Re: kaka nie szalej 01.08.07, 20:12
              Dziewczyny jak dobrze to czytać. Mnie otaczają neonatolodzy fanatycy mleka
              matki i takież same polożne które w życiu nie mialy zastoju!!! A ja mam dwoje
              dzieci w inkubatorach i zyję w strachu o nie. A co 3 godziny przez jedną znęcam
              się nad sobą fizycznie, żeby mialy co jeść. Fakt do tej pory karmiono ich
              wylącznie moim mlekiem, do tej pory (az przekroczą 1500 gram) pasteryzowanym,
              co drugie jedzenie z odżywką-zagęszczaczem. Jestem z nimi w trakcie jedzenia,
              teraaz ich karmię więc dają im na razie tylko moje, jeszcze nazbieraj się zapas
              w zamrazarce szpitalnej.
              Ale nie daję rady... śpię 2 razy w nocy po 2 godziny...
              ale najgorszy jest ten ból sad
              wczoraj mąż torturowal cycka, ale i tak dzis w tym samym miejscu są zastoje i
              już brak mi sil.
              Czuję że będę w o niebo lepszej formie psychicznej jak zakończę te tortury...
              ale to nie latwie, bo poczucie winy mam przeogromne.
              co więcej nie wiem jak się do tego zabrać
              mam bromergon w pokoju i patrzę na niego i walczę ze sobą
              a jak u was się to skończylo??? bralyście tabletki czy samoczynnie???
              ps. moje bobaski ssaly troszę pierś, leonek nawet sie najadl, ale glównie byla
              to dla nich atrakcja do ciumkania i zabawy, i bycia blisko z mamą!!!

              dziewczyny jesli cos jeszcze radzicie dajcie znać

              a dzisiejsz waga to 1630 i 1560 smile i oczka mają zdrowe, następna kontrola za
              dwa tygodnie
              • optymist1 Re: kaka nie szalej 01.08.07, 20:31
                Słuchaj Kaka, a jeśli te położne wszystkie takie mądre, to moze poproś je, zeby
                Ci wymasowały piersi.
                Ja tez miałam zastoje pokarmu. Oczywiscie sytuacja była inna, bo miałam jedno
                dziecko i ssające (z tym ssaniem to na poczatku był własnie duży problem). I
                trafiłam na taką świetną połozna srodowiskową i jak ona mi kilka razy te piersi
                wymasowała smile to taka odczułam ulgę smile i później juz sama to robiłam.
                A stosowałaś laktator elektroniczny ?
                • kaka154 Re: kaka nie szalej 01.08.07, 20:48
                  wlaśnie dodam że laktator elektryczny mam aventu i ręczny zreszta też...
                  w zeszly czwartek taka jedna mi masowala, myslalam że umrę z bólu sad(( nigdy w
                  życiu nie czulam takiego bólu, pieczenia, palenia i rozrywania w jednym miejsu
                  na raz;-((( na nieszczęście zastoje mimo tortur nie puscilysad((
                  • shemsi1 ja trafiłam na mądre położne 01.08.07, 21:18
                    jedna powiedziała ze mój usmiech dla dzieci jest wazniejszy niz pełne cycki smile))
                    DOSŁOWNIE!!!!!!!!!!!
                    a jedna dziewczyna zajmujaca sie dziecmi na oddziale noworodków, ze ona tam nie
                    wierzy w działajacą cudowna moc mleka mamy.
                    Nie urazajac nikogo !!!!!!!!!
                    ale naprawde latwiej mi z tym było smile
                    nie czułam sie jakąś złą matką.
                    miesiąc dostały przeciwciała, są zdrowiutenkie!!!
                    nieraz na cycach dzieci chowane mają problemy.
                    A my mamy wiecej niz jedno, wiec mamy trudno.
                    A mamy byc mamami a nie katowac sie z obolałymi cyckami!!
                    sciskam cie Kaka!!! ciesze sie ze tak wspaniale rosną smile))

                    aaaa.. dodam ze w nocy nie wstawałam odciagac(byłam w szpitalu) połozne mi tak
                    kazały, ze mam odpoczywać a nie swirować smile

                    a jak siedziałam z cyckami na wierzchu i odciagałam, wszedł mój gin mnie
                    odwiedzic i mówi: schowaj te cycki, po co sie meczyc??
                    ty masz byc do dzieci, i tak nie dasz rady ich wykarmic, warto sie bawic? mówie
                    ze chce pierwszy miesiac, a on no spoko, ale mam nie szalec

                    przynajmniej bezbolesnie to rzuciłam, hormony sie uspokoiły i od razu lepiej
                    sie poczułam
                    na dobrych ludzi trafiłam
                    • kaka154 Re: ja trafiłam na mądre położne 01.08.07, 21:23
                      no to ci zazdroszczę, ja nie mialam szczęścia
                      teraz zaczynam jesć bromergon pokryjomu
                      niech sie to mleko skończy
                      a swoją drogą czas na mlekowaniesad
                      • mamaigiiemilki Re: ja trafiłam na mądre położne 01.08.07, 21:35
                        ja wlasnie dlatego przestalam sciagac- brak snu byl dla mnie nie do wytrzymania
                        (ja bylam z malymi w jednym osobnym pokoju)
                        ja zrobilam tak- tylko sie nie smiejciesmile- mocno obwiazalam piersi
                        bandazem...pomoglo, taki sam sposob wykorzystala kolezanka, ktora- i tu UWAGA-
                        pierwsze dziecko karmila piersia a przy drugim powiedziala ze nigdy wiecej i od
                        razu przeszla na butle- to pierwsze caly czas chorowalo, wiec drugie
                        postanowila karmic butla i jest duzo lepiej; wiec glowa do gory- bedzie dobrze;
                        ja po zaprzestaniu sciagania zmienilam sie o 180st.

                        u mnie polozne tez nie naciskaly, widzialy jak sie staram aby miec pokarm i
                        wrecz pocieszaly, a nawet namawialy na zaprzestanie torturowania sie
                        • shemsi1 ja miałam podobnie 02.08.07, 08:26
                          adas 1,5 roku na cycu, ciagle miał zapalenie oskrzeli, skaze białkową, itd.
                          a teraz?? NIC!!!!!!!!!!!!
                          a wtedy wykonczona byłam po prostu.
                          Jak aczął byc madrzejszy, to cyca sobie zamiast smoczka zrobił a w nocy sie
                          budził co godzine!!!!!!!!!!
                          spalismy we 3 na 160 cm łózku, koszmar!!
                          a teraz????
                          dzieci nie sa nauczone spac w duzym łózku, nie wiem nawet czy by zasneły, z
                          butli pija same, dzis w nocy patrzylam z przygotowaniem mleka, cała 3 nakrmiłam
                          w 15 min. Wypiją i spią smile
                          najpierw karmie 2, resztki zlewam i trzecią. Bardzo sobie chwale ten system smile
                          przy jednym byłam bardziej zmeczona, butlowe dzieci sa bardziej samodzielne
                          mysle. W kazdym razie moje na pewno.
                          • kaka154 dziekuje dziewczyny 03.08.07, 07:24
                            jestescie kochane!!!
                            • kaka154 czesć kobietki 13.08.07, 22:36
                              Czesc dziewczyny
                              u nas ok. Rozalka waży 2050 a leon 1960 smile))
                              Mamy juz teri wyjścia do domu smile))
                              Dam wam znać, jak tylko na prawdę pojedziemy do domku z bąbelkami.
                              Juz się nie mogę doczekać.
                              Z piersiami sie rozprawilam tabletki plus bandaż! ale przyznam
                              szczerze ze czasami nachodi mnie poczucie winy i żal...
                              Najważniejsze że dzieciątka rosną i szykuja sie do domku... to
                              bedzie wielki dzień!
                              buziaki
                              • blizniaki14 Re: czesć kobietki 13.08.07, 22:39
                                witam i życzę wam abyście już byli wszyscy razem w domku smile
                                ja karmię piersią,ale moja siostra, która też urodziła bliźniaki 18 lipca w 38tc
                                nie karmi
                                najważniejsze żeby bąble były zdrowe a mama uśmiechnięta
                                pzdr
                              • mamaigiiemilki Re: czesć kobietki 13.08.07, 23:27
                                witaj!to super wiadomosci!zycze Wam wszystkiego naj...i odezwij sie
                                koniecznie;
                                • kaka154 jesteśmy w domu 01.09.07, 16:58
                                  Czesć dziewczyny
                                  jesteśmy od dwóch tygodni w domu, ae dopiero mam chwile żeby do was
                                  napisać.
                                  jedno wiem, jedno dziecko to pikuś, ale dwoje to juz nie zabawa ale
                                  cięzka harówka, nie wyobrażam sobie jak bym sobie radzial z
                                  trójką!!!!!
                                  powoli mam dosć, tymbardziej ze spryciarze w nocy uwielbiaja byc na
                                  rękach, a ja juz ledo zipie, a wrzeszczą jak opętane! i to ciągle
                                  sterylizowanie butelek, wydzielanie mleka karmienie odbijanie itp...
                                  ja chce pospać chociaż 5 godzin ciągiem!!!! wiem wiem to nieosiąalne!
                                  ale nie narzekam w końcu jestem z moimi dziećmi w
                                  domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                  wazymy ok 2700 i 2600 ale nie wiem dokladnie bo wagi nie posiadamy,
                                  jest zamówiona i czekamy na dostawe
                                  na razie jedzą bebilon nenatal, ale sa od dwóch dni ciągle glodne, a
                                  jemy 6 razy dziennie po ok 60-80ml. No i próbuje je przepajac wodą z
                                  glukozą.
                                  Najgorsze to podawanie witaminek... 4 x dziennie cos, a szczególnie
                                  hemofer i cebion paskudnie plamią ubranka...
                                  ale się rozpisalam...
                                  dziekuję za wsparcie i teraz wiem na pewno że karmienie piersia to
                                  nie bylby dobrey pomysl, i dziękuję wam za pomoc jeszcze raz!!!!
                                  acha oprócz dostinexu dodatkowym najskuteczniejszym sposobem okazalo
                                  sie bandazowanie!
                                  buziaki
                                  • blizniaki14 kaka będzie dobrze :) 01.09.07, 17:26
                                    Najważniejsze,że jesteście w domku.
                                    a ja czasem myślę ,że mi łatwiej z moją trójeczką niż tylko z jednym dzieckiem
                                    było wink
                                    ale też mam słabsze dni
                                    powodzenia i buziaki dla ciebie i dzieci smilesmile niech rosną zdrowo smilesmile cmok
                                  • mamaigiiemilki Re: jesteśmy w domu 01.09.07, 22:20
                                    fajnie ze sie odezwalas!
                                    trzymajcie sie dzielnie, mam nadzieje ze juz wkrotce wyspisz siesmileja
                                    przeszlam na Bebilon 1 jak male osiagnely 3kg, wiec moze ty tez
                                    bedziesz mogla tak zrobic- bo pomijajac inne wzgledy finansowo
                                    troche lepiej...smilecaluje Was goraco i pisz co slychac- najwazniejsze
                                    ze male zdrowo rosna, reszta sie ulozy...coz- uroki macierzynstwasmile
    • woda-niegazowana Re: mam wiadomosc o KAKA 01.09.07, 18:06
      Przeczytałam Wasze posty i wiecie co mnie przeraziło? Presja karmienia
      naturalnego na oddziałach. Chociaż nie, któraś napisała że jej gin. powiedział
      daj spokój i tak nie dasz rady.
      Pracuję na takim oddziale i powiem szczerze, że zalecamy, pomagamy, ale nie
      terroryzujemy. Ja osobiście nie brałam nawet pod uwagę innego karmienia niż
      naturalne. Pewno, że były problemy (cięcie miałam planowe więc bez akcji
      porodowej, a co za tym idzie pokarm pojawił sie później). Jak trzeciego dnia
      przeszłam z dziećmi na salę dostałam je nakarmione i to było ostatnie sztuczne
      mleko do 6-go miesiąca.
      Teza w/w gin. jest bzdurna. Karmiłam tylko piersią dwoje dzieci które urodziły
      się z wagą dzieci z pojedynczych ciąż (3250 i 3180).
      Zaczęłam dokarmiać tylko dlatego, że byłam niewyspana. Niestety niewyspana
      jestem do tej pory chociaż dzieci skończyły 4 lata.
      Dla mnie najwspanialszym wspomnieniem "maleńkości" moich dzieci jest karmienie
      piersią. Mnie było z tym dobrze, ale jeśli dla kogoś to problem nie widzę sensu
      przymuszać i zmuszać matki do stosowania metod o których czytałam. Przecież
      można karmić pokarmem, czy piersią co któreś karmienie i też jest dobrze.
      Uważam, że lepiej rzadziej a dobrowolnie, niż zawsze pod przymusem. Być może
      inne podejście personelu nie obrzydziłoby co niektórym mamom karmienia piersią i
      teraz karmiłyby z przyjemnością. Co do wygody to nikt mnie nie przekona, że jest
      wygodniejszy sposób niż CYC.
      • cytrusowa Re: mam wiadomosc o KAKA 01.09.07, 20:04
        kaka, fajnie ze jestescie juz w domku.
        jak czytam towje opowiesci z frontu, to widze siebie, heheh. mam na mysli
        butelki, wyparzanie, odmierzanie....

        ale ja robilam cos, co mi i polozna i lekarz doradzili: przygotowywalam mleko na
        noc i rzymalam w lodowce.
        inni madrzy mowia, ze nie wolno i tkaie tam a ja to mialam gdzies - moje male sa
        zdrowe, nie mialy i nie maja problemow zdrowotnych.

        od poczatku karmilam sztucznie, byla to moja swiadoma decyzja podyktowana
        wieloma czynnikami - od mojego osobistego wsretu, po rodzinne problemy z
        kamrieniem (mnie mama wykarmila 3 tyg., po czym ledow zipiac przeszla na butle),
        do braku siary w piersiach nr zero (tak, tak, nawet w ciazy urosly mi AZ do 70a.
        a jezscze jak sie naczytalam jak wygladaja pierwsze chwile, doby po cc,
        karmienie piersia blizniat, podziekowalam.
        od razu dostalam tabletke i cisza.

        jak sobie pomysle co by bylo, gdybym sie zdecydowala jednak napiers...penie i
        tak by mi zakalzali po tym, co rpzszlam w trakcie ciecia i tuz po.

        a w domu to chyba musialabym z Polski sciagnac mame, by mi podawala dzieci, bo
        meza nie ma w ciagu dnia - pracuje.

        moje malutkie mialy i maja ze mna kontakt taki sam, jak prz karmieniu piersia -
        przeciez jak sie karmi butelka, dziecko sie tez przytula. moje byly i sa
        wysciskane, wytulonesmile

        musze ci powiedzie,c ze towje male ladnie pryzrastajasmile

        woda, w tym watku ci pisze, moje male wazyly przy urodzeniu 1990 i 2030smile

        kaka, zobaczysz, najgorsze sa pierwsze miesiace, ja nie cierpie do nich wracac
        pamiecia, njachetniej wymazalabym tne okres. tak bardzo mi to dokuczylo, ze w
        zyciu nie zdecyduje sie na powtorke z rozrywki.
        ale potem male skonczyly 4mce i pojawilo sie swiatlo w tunelu. a jak pol roku,
        to juz wogole....

        zaczelo sie porpawiac, jak zaczely jesc sloiczki

        pozdsr
        • blizniaki14 cytrusowa (i nie tylko) 01.09.07, 20:16
          Mnie też w ciąży nie więcej piersi urosły. Ja miałam o tyle lepiej,że wcześniej
          (tzn. przed bliźniakami) tymi moimi małymi cycusiami 16 m-cy karmiłam Antosia.
          Miałam zaplanowane cc (dzień wcześniej) ale bez akcji porodowej, a karmiłam już
          w drugiej dobie Jasia przed 2,5 m-ca, potem butla i tylko butla (bo nie dawałam
          rady przy trójce dzieci, nie miałabym czasu dla Tonia, musiałabym non stop
          karmić bliźniaki). A że Jaś słabiej początkowo przybierał i zaakceptował butlę,
          to wybór padł na niego. Marta do dziś, a ma już ponad 6 m-cy - tylko cyc, z
          butli nie wypije nic.
          Ale o czym miałam pisać... otóż chodzi mi o to,że karmienie/czy nie karmienie
          piersią powinny być decyzją matki i tylko jej!!!!!
          Najważniejsza jest szczęśliwa i w miarę wypoczęta mama wink
          u nas w szpitalu też była presja karmienia (terror laktacyjny) i wiem,że w wielu
          szpitalach tak niestety jest sad
          buziaki dla wszystkich mam czy butelkowych czy cyckowych
          byle dzieciaczki zdrowe były i rosły smilesmile
          • shemsi1 ach jak fajnie ze jestes w domku :) 02.09.07, 18:37
            niedawno zesmy z kroplowami mykały po oddziale wink)
            nadługo beda ci fajnie spac w nocy, nie martw sie!!!!
            pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja