full_house5
07.08.07, 09:51
Jedno z moich 2,5-mies. bliźniąt (synek)zaczął uporczywie ssać swój
lewy kciuk. Smoczka nie akceptuje, pluje nim na odległość. Ssie
przed snem i jak jest niespokojny. Uspokaja się w ten sposób i w
ogóle nie płacze. Trochę się martwię,czy to nie przerodzi mu się w
brzydki nawyk. Wyciąganie przez mnie paluszka z buzi i wkładanie mu
smoczka-uspokajacza nie zdaje rezultatu. Próbowałam mu zakładać na
rączkę skarpetkę, naciągać rękawek - tak długo rusza rączką aż
zrzuci przeszkodę i palec znowu do buzi. Possie minutkę i śpi w
najlepsze. Czy powinnam to zbagatelizować, czy są szanse, że z tego
wyrośnie, czy powinnam go w jakiś sposób oduczać. A jeśli tak, to
jakim sposobem?