nie chcą spać w łóżeczkach

03.10.07, 13:01
cześć jestem od dzisiaj razem z wami, chociaż czytam od czasu gdy dowiedziałam
się, że będą bliźniaki. Maluchy mają 6 miesięcy i od zawsze problem był z
zasypianiem to znaczy usypiały przy piersi i je przekładaliśmy do łóżeczek.
niestety ostatnio idzie to coraz dłużej i wracają do cyca po kilka razy każde.
Jestem zmęczona i zdesperowana. poradźcie jak można inaczej je usypiać.
    • 100ania Re: nie chcą spać w łóżeczkach 03.10.07, 17:02
      jedyna znana mi metoda jest niestety dosyć drastyczna, ale skuteczna - kładziesz do łóżeczka, dziecko wrzeszczy, dajesz mu chwilę pokrzyczeć, po około 3 minutach podchodzisz, głaszczesz (ale nie bierzesz na ręce, nie przystawiasz do piersi, nie przytulasz), dajesz smoka - jeżeli używają - i odchodzisz. Wymaga to mocnego postanowienia nieprzystawiania do piersi w momentach największego ryku i może potrwać nawet kilka dni.
      Powodzenia!
    • asia889 Re: nie chcą spać w łóżeczkach 03.10.07, 19:16
      Możesz usypiać w jakimś bujaczku. Łóżeczka na biegunach byłyby super, ale mogą to być też foteliki samochodowe, huśtaweczka. A może im się nie chce jeszcze spać kiedy ich kładziesz? Jak 15-20 minut lulania nie wystarcza na uśpienie to znaczy, że nie chce im się jeszcze spać.
    • mathiola Re: nie chcą spać w łóżeczkach 03.10.07, 19:36
      Ja wkładałam do łóżeczek... i już. Wchodziłam, głaskałam,
      wychodziłam, czekałam, wchodziłam, głaskałam... i tak ze dwa
      tygodnie, z tym że codzień lepiej. Ale opłacało się, dzieci mają
      półtora roku a ja nie wiem co to znaczy lulanie i usypianie. Kładę
      do łóżeczek, mówię dobranoc i wychodzę.
      To jest metoda drastyczna i bolesna dla rodzica, ale najbardziej
      skuteczna.
    • gosiajanda Re: nie chcą spać w łóżeczkach 03.10.07, 20:47
    • gosiajanda Re: nie chcą spać w łóżeczkach 03.10.07, 20:57
      witaj
      moje maja 16 mcy i mam przechlapane! do 7 mca ladnie same zasypialy
      kladlam glaskalam i sobie spaly. jednak od czasu pobytu jednej z
      nich w szpitalu popelnilam blad. gdy Natali byla w szpitalu ja z
      tesknoty za nia Martynka bralam do siebie do lozka i spala ze mna.
      Gdy Natali wrocila to bralam ją , by jej wynagrodzic samotne noce w
      szpitalu. I to byl błąd! Od tej pory moje male szelmy za cholere nie
      zasna nigdy same w lozeczkach, malo tego smoczkow w ogole juz nie
      uznaja, tylko wisza na moim cycku i spia. Jak probuje wstac bedac
      swiecie przekonana, ze spia gleboko, to sie szatany wybudzaja i tak
      to trwa do 2 godzin. Nie ma zmiluj sie. Koniec koncow spimy wszyscy
      we czworke na jednym lozku, mąż biedny z twarzą przychlasnietą do
      sciany, Martyni za nim, ja za nią a z brzegu Natali, ktorą obejmuje
      reka by nie spadla z lozka. Suma sumarum jestem niewyspana, bo spie
      ciagle na jednym boku i co chwila sprawdzam, czy trzymam Ntalka.
      Ostatnio nawet przywiazalam ja sobie sznurkiem do nogi, ale sie w
      tych sznurkach poplatalam.
      Slowem ciezko jak cholera i wyjscia nie widze.
      A łozeczka to w ogole tylko zawalaja pokoj.
      zycze powodzenia
      • asia889 gosiajanda 04.10.07, 10:14
        Połóż sobie duży materac na podłodze a łóżeczka wywal.
        • gosiajanda Re: gosiajanda 04.10.07, 11:06
          smile))))) dobresmile))))) tak tez zrobiesmile))))
          a powaznie: mam nadzieje, ze jakos z czasem male pojda spac do siebie
          najgorzej, bo nie moge ich od piersi odstawic. juz smaruje sutki
          gracjanem fioletu, sypie sola, ale te male desperatki i tak mimo to
          nie odchodza od cycuszka. a mleka z butelki za nic!!!
          • asia889 Re: gosiajanda 04.10.07, 11:24
            Okolice 1,5 roku to taki okres zwiększonego ssania. Jeszcze trochę i spasują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja