Pytanie do mam trochę starszych blizniaków

22.10.07, 11:53
Moje maluchy mają 4 lata i rozpoczęły drugi rok w przedszkolu.
Chodzą do niego rzadziej niż sporadycznie - we wrześniu łącznie 7
dni, w październiku - jak na razie 5 dni. Chorują bardzo często a w
dodatku gdy jedno jest chore, drugie zostaje w domu. Postanowiłam to
zmienić i dzisiaj zdrowa Kasia poszła do przedszkola, chory Wojtek
jest w domu. Dla Kasi jest to ogromne wyzwanie ale jakoś sobie
radzi. Moej maluchy są ze sobą bardzo mocno związane, nie
dopuszczają do siebie innych dzieci, nawet w przedszkolu bardzo
trudno je rozdzielić. To samo na placu zabaw czy np. imrezach
urodzinowych. Wojtek jest przy tym bardzo nieśmiały. Jak sobie
radzicie z zachęcaniem bliźniaków do kontaktów z innymi dziećmi?
    • malesa.m Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 22.10.07, 15:33
      Witam!
      Moje maluchy 10 października skończyły 4 latka. Wtym roku debiutują
      w przedszkolu.We wrześniu też chodzili sporadycznie, a teraz w
      październiku byli aż 5 dni poki co sad Cóz za podobieństwo sytuacji
      prawda? Wcześniej mało chorowali a od września to jakaś masakra.
      Jak nie idą do przedszkola to razem.Od początku chętnie zostawali
      w przedszkolu smile.Jednak póki co ja nie odważyłam się póścić jednego
      a drugie chore aby zostało w domu. Razem napewno jest im raźniej.
      Moi jednak lubią bawić się z innymi dziećmi,nie są tylko cały czas
      ze sobą. Jeśli chodzi o posiłki to z tego co wiem to siadają koło
      siebiesmile.Córka jest bardziej nieśmiała (ciężko jej poprosić panią o
      coś) syn natomiast tak się nie krępuje.Nie wiem co poradzić w
      sprawie zachęty do zabawy z innymi dziećmi bo nie mam takiego
      problemu ale chciała bym zadać ci pytanie.Jak zachowuje się dziecko
      które zostaje w domku? Czy robi się takie przylepne,nie jest mu
      smutno że brat/siostra poszli do przedszkola a ono zostało w domu.
      Ja bym się bała, że to co zostało w domku będzie myślało że zrobiło
      coś złego i za karę nie może pójść do przedszkola, pomimo tego że
      teraz rozumieją że są chorzy i nie idą , ale nie wiem czy było by to
      takie oczywiste jak sprawa dotyczyła by jednego dziecka. Pozdrawiam
      • husasia Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 09:22
        Wojtek bardzo chętnie został w domu bo nie za bardzo lubi chodzić do
        przedszkola, woli bawić się z babcią. Absolutnie nie odczuwa tego
        jako kary. Zdecydowanie gorzej samodzielne pójście do przedszkola
        znosi Kasia - mówi, że tęskni za Wojtkiem i się nudzi w przedszkolu.
        Tak jak pisałam oni zawsze bawią się razem, więc trudno jej być w
        przedszkolu samej. Wytłumaczyłam jej, że chodzi do przedszkola, bo
        nie chcemy aby zaraziła się od Wojtka. Oczywiście jest nagradzana za
        dzielność i samodzielność.
    • asia889 Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 10:34
      Moje dzieciaki mają 4,5 roku i też chodzą drugi rok do przedszkola. Pierwszy rok był przechlapany. Ciągłe chorowanie i nieobecności, po których był problem by dzieci chciały iść do przedszkola. Raz córkę posłałam samą do przedszkola, gdy brat był chory - dzieci źle to zniosły. Córka płakała w pszedszkolu a syn kazał mi ją przyprowadzić bo "płacze" (nie wiem skąd wiedział). Póżniej już ich nie rozdzielałam. Teraz była tylko jedna dłuższa nieobecność i jest dużo lepiej, dużo pweniej (bezpieczniej) czują się w przedszkolu. Choć dom jest nadal ulubionym miejscem. Dzieci znalazły sobie kolegów i koleżanki z którymi się chętnie bawią. Przy jedzeniu są od zawsze rozdzielani, bo syn niejadek, a córcia lubi go naśladować (dobrze, bo przynajmniej ona coś zje).
      Po dzieciach widzę, że dojrzałość do kontaktów koleżeńskich przychodzi z wiekiem (u jednych wcześniej a innych później). U syna taką granicą był wiek dokładnie 4,5 roku. Jeszcze trochę czasu i może u Ciebie będzie lepiej.
      • kasiula.g Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 10:48
        moi chłopcy mają 3,5 roku I rok w przedszkolu i jak dotąd chorują "umiarkowanie"
        wink, ostatnio jeden był chory, a drugi poszedł - i przez 2 dni płakał, to potem
        zostali obaj w domu i jak ręką odjął i chyba będę obu zostawiać, mimo, że w
        przedszkolu nie bawią się razem, ale siedzą obok siebie i muszą się widzieć, że
        są ...
    • oyate Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 10:56
      Moje córki mają 5 lat. W zeszłym roku na 10 miesięcy przedszkola
      chodziły może łącznie ze 3 miesiące. Non stop chorowały. W tym roku
      odpukać chodzą niemal cały czas (wcześniej miały wycięte migdałki
      które były przyczyną częstych chorób). W zeszłym roku ciężko było je
      zachęcić do zabaw z innymi dziećmi ponieważ niezdążyły się zgrać z
      dziećmi. W tym roku po prawie miesiącu chodzenia do przedszkola
      zaczęły bawić się z innymi dziećmi i co najważniejsze, nie zawsze
      bawią się razem.
    • mama_pysiaczkow Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 11:44
      Moje tez mają 4 lata i chodza juz drugi rok.
      W ubiegłym roku było ciezko - szczególnie pierwsze pół roku -
      praktycznie maraton chorobowy. Potem zdecydowana poprawa. W tym roku
      jest po prostu dobrze w porównaniu z rokiem ubiegłym.

      Rok temu zostawali zawsze oboje razem. W tym roku, jak córeczka
      choruje to synek chodzi bo chce. Ma kolegów i lubi przedszkole.
      Coreczka nie chodzi jak brat jest chory bo nie lubi przedszkola.
      Daję wybór dzieciom choc uwazam, ze lepiej jak chodza gdy to drugie
      jest chore.
      Moje w pierwszej grupie trzymały sie zawsze razem - teraz juz nie.
      Mają swoje grupki przyjaciół - w domu bawia się razem...
      Córeczka ma wieksza potrzebę bycia z bratem niz on z nią.
      Pani w przedszkolu rozsadziła moje dzieci od stolika jedzeniowego bo
      uwaza, ze córeczka za bardzo jest odpowiedzialna na brata i lepiej
      bedzie dla niej jak bedą rozdzieleni. Synkowi nie robi to róznicy.
      Ale np. w ubiegłym roku potrafił wygonic inne dziecko z lezaczka jak
      Pani połozyła go w innej częsci sali niz córeczkę. Chciał spac obok
      niej. W tym roku juz wiecej robią samodzielnie.
      • gosiareczka Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 23.10.07, 12:23
        moje mają dopiero 1,5 roku, ale z ciekawością czytam co piszecie..

        ojej... ile jeszcze przed nami wink)))
        człowiek nie zdaje sobie sprawy wink)))
    • farfala1 Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 25.10.07, 11:19
      Mam 5 letniego synka (suuuuuuuuuuuuuuper odwazny i lobuz kochany) i blizniaki
      1,5 roku (chlopiec i dziewczynka) no i bardzo czekam co to bedzie, choc juz
      teraz widac, ze coreczka odwazniejsza, synek bardziej niesmialy.
      Mysle ze najwazniejsze by Twoje dzieci zaczely sie czuc swobodnie w ogole wsrod
      dzieci. Pamietam ze moj najstarszy tez mial okres niesmialosci, braku
      asertywnosci itp(gdy mial ok 2 lat), chodzilam z nim wiec bardzo duzo gdzie sie
      dalo do piaskownicy, do ikei na koleczki itp gdzie mogl spostkac rowiesnikow i
      sie oswajac, przy czym gdy byl jakis problem do rozwiazania zachecalam dziecko
      by rozwiazalo je samo. Czasem bardzo mnie to kosztowalo by przy innych rodzicach
      podsuwac mojemu dziecku pomysly typu, przeciez ta lopatka jest twoja wiec
      powiedz to chlopcu i ja wez itp. Efekt doskonaly. Synek jest przebojowy,
      swietnie sie komunikuje i bawi z dziecmi, w przdszkolu jest cigle chwalony, umie
      pozyczac (mlodsze rodzenstwo go w tym cwiczy) ale tez umie wywalczyc swoje. Z
      moimi blizniakami stosuje podobne metody no i czekam na rozwoj sytuacji. POZDRAWIAM
      • grzalka Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 25.10.07, 14:10
        moi mają 3 lata, zadebiutowali w przedszkolu od września tego roku, póki co
        jeden ma 7 dni nieobecności na koncie, a drugi 5- spodziewałam się, że będzie gorzej

        jak jeden był chory, to drugi chodził do przedszkola, dla mnie to zupełnie
        oczywiste, do głowy mi nie przyszło zostawić zdrowego w domu, tylko dlatego, że
        jest bratem- ich starsza siostra tez chodzi do przedszkola jak jest zdrowa, nie
        zostaje w domu dlatego, że młodszy brat chory

        samodzielnie radzą sobie bardzo dobrze, tzn. nie ma specjalnej różnicy niż gdy
        chodzą razem- jakieś mało bliźniacze te moje bliźniaki chyba
    • aja4 Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 05.11.07, 12:22
      Moje maja 3,5 i debiutuja w kolu. Zaliczyli 2 nieobecnosci. za
      pierwszym razem Isia nie poszła do przedszkola jak Matis był chory,
      bardzo nie chiała isc ale za 2 razem uznałam ,że to bez sensu ,że
      siedzi w domu jak jest piekna pogoda i w przedszkolu na pewno
      brykaja na placu zabaw. namawiałam ja mocno i w koncu choz z oporami
      poszła. Pani wiedziała ,ze jak isia bedzie sie zle czuła bez brata ,
      bedzie płakac to prosze o telefon przyjade i ja zabiore. Isia
      poradziła sobie podobno bardzo dzielnie, pokazywała mi jakie lepili
      warzywa i czego sie nauczyła. genralnie uznałam to za dobry patent
      zeby zdrowe szło do przedszkola a nie kisiło sie w domu z chorym.
      Chore ma wtedy do dyspozycji tylko dla siebie babcie czy mame i tez
      na tym korzysta. choc pewnie czuje sie troszke pokrzywdzone albo
      wyróznione bo nie wiemsmile czy wysłanie do przedszkola to dla nich
      taki powód do radosci. chodza w sumie bez narzekan ale specjalnie
      super szczęsliwi to nie sasmile
      • hmika Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 06.11.07, 13:32
        moje maja 3 i pół roku i drugi rok przedszk. przed sobą wink
        podobnie jak grzalka nie mam "ciśnienis" by zostawiać je obydwie w
        domu jak jedna jest tylko chora.Dla mnie one nie są "jedną-osobą" i
        wystarczy ,że ludzie im to sugerują i ciągle porównują.Ja z mężem
        staramy się im ukazać i podkreślić różnice by mogły uczyć się żyć
        swoim życiem a nie siostry.Wiadomo,że siłą rzeczy przebywają i żyją
        ze sobą ciągle i bardzo są za soba ale uważam,że nie można popaść
        w "paranoje blizniaczą" czyli zawsze i wszędzię razem no bo
        bliżniaki.
        • twixy Re: Pytanie do mam trochę starszych blizniaków 06.11.07, 23:28
          Znam historię pewnej mamy która celowo rozdzieliła dziewczyny i obie
          chodzą do innych klas. Jedna nie była w stanie egzystować bez
          drugiej. Podjęła bardzo stanowcze kroki ale jest zadowolona bo każda
          z dziewczynek wie jak sobie poradzić. Podejrzewam że to tylko dla
          tych o mocnych nerwach, choć cel szlachetny...

Pełna wersja