Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków??

05.11.07, 18:09
Piszemy na forum o kupkach, pampersach, zupkach itd. A ja jestem
ciekawa, jak to jest z wychowaniem starszych bliźniaków - starszych
przedszkolaków, szkolniaków, nastolatków etc. Jakie wtedy się
problemy pojawiają oprócz zwykłych, charkterystycznych dla danego
wieku? Czy rzeczywiście jest tak fajanie jak wszyscy dookoła
mówią: "zobaczysz jak fajnie będzie jak będą starsze..."Czy
rzeczywiście są bardzo ze sobą związane, czy pomagają sobie w jakiś
szczególny sposób itd.
Mamy, napiszcie coś o starszakach
    • dorek3 Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 05.11.07, 22:24
      moje to 4-latki.
      Jest rzeczywiście fajniej bo potrafią juz razem się dosyć twórczo bawić. Ale czasami tłuką sie niemiłosiernie. Niedalej jak wczoraj pogryźli się ze trzy razy w ciągu jednego tylko dnia. Ale kiedy jest dobrze to są dla siebie wspraciem. W przedszkolu czas wolny często spędzają w swoim towarzystwie choć generalnie nie stronią od innych dzieci
      Genaralnie hołdują chyba zasadzie " kto się lubi ten się czubi"
      Cieszę się że mam bliźniaki bo gdybym miał mieć takiego jedynaka jak Kuba to bym go nie ujażmiła w zapędach do dominowania nad młodszym rodzeństwem. Z bratem idzie mu zdecydowanie trudniej.
      A największą radochę mi sprawia odkrywanie kolejnych różnic - różnią się chyba wszystkim.
    • mamaigiiemilki Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 05.11.07, 22:55
      moje panny to takie "troche starszaki"smileale napisze:
      potrafia sie super bawic ze soba, kochaja sie bardzo- dzien
      zaczynaja od pytania o druga siostre i najchetniej ta obudzona
      pedziłaby do tej spiacej; musza miec siebie w zasiegu wzroku;

      ucza sie od siebie roznych rzeczy bowiem charaktery maja zupełnie
      inne!i tak sobie mysle, ze Iga-jedynaczka byłaby za grzeczna, a tak
      Emila troche ja "rozruszała"smile

      pomagaja sobie np. wspinac sie po meblach- Emila(sprawniejsza)
      podtrzymuje Ige za dupkesmile; ale tez potrafia zawalczyc o swoje
      krzyczac"daj" z tym ze nie dochodzi do rekoczynow, najwyzej jest
      krotka rozpacz; pamietaja zawsze o sobie- kiedy jedna dostanie np.
      paluszka to od razu chce dla siostry; czesto biora sie za rece i tak
      chodza- po domu albo na spacerze; pilnuja siebie nazwzajem- np. na
      ulicy, kiedy jedzie samochod; mowia do siebie tak: Iga do Emili w
      przypływie czułosci "Milusia" a w przypływie złosci "Pugila"smile)),
      Emila do siostry "Igusia";

      ogolnie maja dobrze wyrobiona empatie i dobrze sie czuja w swoim
      towarzystwie ale ...
      ja chetnie poznalabym zdanie mam majacych starsze bliznieta na temat
      tej bliskosci- czy nie przychodzi taka chwila, ze maja siebie dosc?

      dodam jeszcze tylko, ze ja od pewnego czasu dostrzegam same plusy w
      posiadaniu blizniaczeksmile))zreszta zawszechciałam miec dwie cory a
      juz blizniaczki to pełnia szczescia; pozdra. Anka
      • hmika Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 06.11.07, 13:22
        moje panny mają już 3 i pół roki wink

        maja zupełnie inne charaktery i temperamenty ale uzupełniaja się
        doskonale.No,bo jak Zuza kocha wszelakie sporty i jazdę na rowerze
        tak Asia także zechciała na ten rower wsiąść i tym sposobem szybko
        nauczyła się jeżdzić.Dopingują się nawzajem i widać to siostrzane
        uczucie między nimi.Zresztą bardzo często mówią do siebie "siostra"
        a nie po imieniu.Chwil kłótni jest mało i były tak do 2 r.ż. odkąd
        zaczęły dobrze mówić poprostu się dogaduja lub kłócą
        bardziej "słownie" niż "ręcznię" wink
        Za to w ubiorze i gustach jest przepaść i aż trudno uwierzyć ,że one
        są bliżniaczkami.
    • joasia_koo Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 07.11.07, 13:46
      To odezwę się i ja. Mam już 7-letnie dziewczynki i torche inne
      problemy niż przy 3-4 letnich dzieciach. Oczywiście zajmują się
      sobą, razem się bawią, ale i rywalizują, kłócą się o byle co, zawsze
      dwie odmienne opinie. Ja często pytam się moich dzieci o ich zdanie
      na temat co robimy w wolnym czasie, co chcą zjeść i zawsze są dwie
      różne odpowiedzi - trzeba znaleźć złoty środek. Problem pojawia się
      przy zajęciach dodatkowych, moje razem chodzą tylko na basen, reszta
      zainteresowań różna i tu pojawiają się problemy natury czasowo,
      komunikacyjnej. Szkoła i odrabianie lekcji to zupełnie inny
      problem, z każdą trzeba odrobić oddzielnie, a to znowu czas. Jedne
      pozytyw na wywiadówkę chodzi się raz. Reasumując złota myśl naszych
      mam "małe dziecko mały kłopot, duże dziecko duży kłopot" u nas
      podwójny, ale i szczęście podwójne.
    • dolcia31 Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 07.11.07, 19:56
      Moje panny mają już ponad 4 lata, chodzą drugi rok do przedszkola.
      Moje są zupełnie inne pod każdym względem i wyglądu i charakterusmile)
      Są nie tyle bliźniaczkami co po prostu siostrami. Ale nie potrafią
      dłużej być pojedyńczo, w związku z tym jak jedna choruje druga
      absolutnie nie chce iśc sama do przedszkola. Ale i tak jak jedna
      chora to druga za dzien lub dwa tez ma to samosad
      Generalnie są bardzo za sobą, ale chyba większość dzieci tak ma jak
      jest mała różnica wieku.
      W przedszkolu niekoniecznie bawią się ze sobą, ale mają te same
      przyjaciółki smile)
      Jak jesteśmy gdzieś i ktoś im coś daje np. cukierka to zawsze biorą
      dla siostrysmile)
      No i są niesamiwicie zazdrosne o moją uwagę! No ale to też tak jak u
      rodzeństwa z małą różnicą wieku.
      Z obserwacji moich dwujajowych bliźniąt mogę stwierdzić że ta
      bliźniacza więź występuje bardziej u tych jednojajowych bliźniąt smile))
      pozdrawiam
      dolcia i myszki
    • aja4 Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 09.11.07, 09:23
      Moje maja 3,5 roczku i tez pierwszy rok w przedszkolu. I pomimo
      strasznych oporów jak jedno było chore pusciłam drugie do kola. I o
      dziwo obyło sie bez histerii. Isia mówiła ,że nie chce bez brata ale
      postawiłam na swoim i okazało sie ,ze super bawiła sie z innymi
      dziecmi i nie płakała. Nie chiałam zeby siedział z chorym bratem w
      domu, było pieknie i ciepło i w przedszkolu poszli na plac zabaw a w
      domu siedziałaby z chorym Maciusiem kiszac sie w bakteriach.
      Poniewaz to chłopczyk i dziewczynka jest troszke łatwiej z ich
      odrebnoscia ona lubi luziowy on niebieski , on jest rycerzem i
      myszką ona Księzniczka i kotkiem. Ona bawi sie kucykami om na autka.
      Ona chetna do zabaw organizowanych przez Panie on leń patentowany
      nie chce kolorowac/ wyklejac/ tańczyc/powtarzac ech........... Facet
      z krwi i koscismile Najchetniej z gazeta przed tv pewnie by siedział
      hihismile
    • juliette79 Wita mama starszaków :) 14.11.07, 20:03
      wita mama już 5letnich bliźniąt z Krakowa wink
      fakt-małe dzieci mały kłopot-duże dzieci duży kłopot.....
      Czasem mam wrażenie że są dni iż wszytsko ich dzieli-ale i dni że jedno bez drugiego ani rusz.....
      Widać już różne zainteresowania,inne zdania a zwł.nadal kształtujące się charaktery....
      jak dla mnie sama radość!!!!!
      pozdrawiam
      • oyate Re: Wita mama starszaków :) 18.11.07, 16:25
        To i ja sie dopiszęsmile)
        Moje córeczki mają 5,5 roku.
        Jak juz dziewczyny pisały, moje też potrafią się kłócić i bić.
        Wyzywać i skarżyć. Ale jak co do czego dojdzie to zawsze są razem w
        opozycji...np. do mamysmile)
        Denerwują się trochę jak ktoś je myli (a są jednojajowe więc ludzie
        czy dzieci z przedszkola często je mylą). Ostatnio zrobiły sie
        strasznie hałaśliweuncertain/

        Juliette79!!! Witaj po przerwie!!!!
    • protozoa Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 19.11.07, 15:47
      Mam 17 letnie bliźniaki. Są podobni i inni zarazem.
      • znikad Re: Czy są tu mamy bliżniaków-starszaków?? 22.11.07, 00:31
        Moi chlopcy maja 8 lat. Sa kompletnie rozni charakterami, watpie
        zeby w przyszlosci sie ze soba przyjaznili. Potrafia ze soba spedzac
        sensownie czas i moze nawet sie lubia ale kazdy ma swoje oddzielne
        grono przyjaciol. Jedyne, co Ich laczy to respekt dla starszej
        siostry, ktora obaj faktycznie bardzo kochaja i z Jej zdaniem licza
        sie czesto bardziej niz ze zdaniem doroslych wink)
        Cheers.
Pełna wersja