klaudynka111
08.11.07, 12:00
Dziewczyny nie mam już sił a słów mi brakuje. Nie wiem jak postąpić z
dziećmi,żeby nie jadły w nocy. Kończą 1,5 roku. a ciągle domagają się
jedzenia. Niby wszystko jest ok. W dzień ładnie jedzą ( nie należą do
niejadków). Obiad ok 14 (ok 150ml gęstej zupy lub drugie danie) ok 16,30 mały
jogurt i herbatnik, kilka paluszków, czasami banan lub kawałek ciasta lub
budyń. ok 18 kolacja-jedna cienka paróweczka czasami do tego 1/2kromki chleba
lub 1 kromkę chleba. o godz. 19.30-19.45 mleko z kaszką ryżową nestle wypijają
150-190ml. Zasypiają o k 20,00. Pobudka ok.24.00 -jeden, drugi różnie ok 1-2
oczywiście na mleko. Przez ok 1-1.5 m-ca walczyłam dając im wodę do picia-
horror. Pobudka po godzinie a w dodatku jak nie dawałam mleka to całkowite
rozbudzenie i wtedy 2 godziny buszowania przez jednego np do 4.30 a o 6.00
wstawał drugi. Drugą noc na odwrót. Poradźcie mi co mogłabym jeszcze zrobić.
Może ja ich źle karmię? a jak u was to wygląda? Pozdrawiam.