Tęsknota za bratem?

08.11.07, 22:43
Hej dziewczyny, ależ mnie zaskoczyło wczoraj zachowanie jednego
synusia. Wiem, że są ze sobą mocno związani, ale do tej pory nie
było to tak mocno widoczne. A wczoraj... Wczoraj z Michałkiem byłam
na wizycie kontrolnej u kardiologa, a że pogoda nie bardzo, więc
Filipek został z moją mamą w domu. No i się zaczęło bieganie do
drzwi i szukanie Niani (tak się nazywają), pora drzemki, a on Niania
i Niania, w końcu z płaczem zasnął. Gdy wróciliśmy do domku, Filip
jeszcze spał, ale jak usłyszał brata, od razu na równe nogi. Do
wieczora nie odstępował go na krok, miał problemy z zaśnięciem,
ciągle wołał brata, chociaż Michał już spał obok. Coraz bardziej
widać tę więź łączącą bliźniaki. Gdy byli młodsi, to często było
tak, że ja z jednym jechałam to do lekarza, to na rehabilitację, a
drugi zostawał w domu i nie było takich cyrków, a teraz gdy są
starsi (mają 19 m-cy), już za sobą tęsknią i okazują to. Ale się
rozpisałam.
Pozdrawiam!
    • anna_sla Re: Tęsknota za bratem? 09.11.07, 00:17
      szczerze mówiąc obserwuję to u swoich już od dłuższego czasu (od miesięcy)..
      ponieważ nie zawsze razem się budzą i jak zdążę szybko jednego wyprowadzić zanim
      obudzi drugiego to on potem biedny nie wie co ze sobą zrobić i jak tylko uchylę
      bramkę zaczyna się bieg szaleńca za bratem. Na ogół są marudni, mama niby fajna,
      ale to nie to samo i kiedy wchodzę z drugim to jest taka radość tego pierwszego
      (na ogół to drugie jeszcze zaspane i nie wie o co kaman ;P) i oklepują się
      nawzajem.. Poza tym Krzyś jest też bardzo mocno związany ze starszą siostrą i za
      nią tęskni tak samo, Bartuś trochę mnie, ale też. Jak nie ma jej np. cały dzień
      to są tacy jacyś inni, coś im nie po nosku..

      Będąc na wczasach jeden dzień mieliśmy cały deszczowy od rana do prawie wieczora
      chłopcy byli rozdzieleni, w dwóch spacerówkach, niewiele mieli ze sobą kontaktu
      nawet wzrokowego. Kiedy wieczorem wpuszczeni do jednego kojca taka radość i
      tęsknota z nich buchnęła. Nagrałam ich, naprawdę coś wspaniałego..

      mają 15 m-cy..
      • chrust5 Re: Tęsknota za bratem? 09.11.07, 09:09
        To czekam z ciekawoscia, u nas tego jeszcze nie widac - maja
        dokladnie rok. Lubia swoje towarzystwo, ale jak ostatnio coreczka z
        mezem poszli po zakupy, a Tadek ze mna szalal w kuchni, to
        kompletnie nie bylo widac zalu, ze kogos brak. Natomiast na
        rehabilitacji zawsze mowia, zeby przychodzic z dwojka, bo podobno
        blizniaki w ten sposob jedynie sie rehabilituje...
        • malesa.m Re: Tęsknota za bratem? 09.11.07, 10:38
          Moje maluchy pierwszy raz byly rozdzielone w wieku 10 miesięcy.
          Syn miał ostrą pokrzywkę i wylądował na 5 dni w szpitalu. Na zmianę
          z mężem zostawaliśmy z synem.Dzieci codziennie się widziały przez
          chwilkę (w trakcie zmiany-mąż przyjeżdżał z córką do szpitala a ja z
          nią wracałam do domu i tak na zmiany, nie mieliśmy z kim zostawić
          córki w domu -dziadki i cała rodzina ponad 100 km,radziliśmy sobie
          sami i tak woziliśmy małą w tą i z powrotem ponad 50km).Po synku nie
          było tak bardzo widać tęsknoty (ale on miał inne zmartwienia na
          głowie) za to córka w domu nie odstępowała mnie (czy męża) na
          krok.Cały czas musiała się mnie trzymać np. jak gotowałam obiad ona
          w chodziku trzymała się mojej nogi itp. Jak przywieźliśmy syna ze
          szpitala dzieci dopadły do siebie,posadziłam ich razem na podłodze i
          było dużo radości a ja już nie byłam potrzebna córce (zapomniała
          zupełnie o mnie) w końcu miała swojego braciszka i nikt inny nie był
          jej do szczęścia potrzebny smile
    • mamaigiiemilki Re: Tęsknota za bratem? 09.11.07, 14:07
      znam to, znamsmilemoje musze sie miec w zasiegu wzroku, po prostu musza!
      a jak kiedys bylismy w lesie i Iga poszla z tata w inna strone, to
      Emila wołała ja i wołała az wkoncu zaczeła płakac;czyli chyba to
      prawda z ta wiezia u blizniat;
    • ukomo Re: Tęsknota za bratem? 09.11.07, 15:45
      u mnie też widać ze chłopaki tęsknią za sobą; jeszcze co prawda nie
      zdażyło mi sie ich rozdzielić na dłużej ale jak są w żłobku panie
      mówią że jak nie siedzą koło siebie a drugi zapłacze to pierwszy sie
      wychyla i szuka wzrokiem brata, i jak ich po rozdzieleniu usadzić
      razem to się strasznie cieszą; ogólnie szaleństwo jest jak sie
      obudzą i gadaja do siebie, czasem jeden drugiemu daje smoczka na
      pocieszenie, rozśmieszają się i pocieszają , super doświadczenie tak
      ich obserwować
    • pajesia Re: Tęsknota za bratem? 10.11.07, 21:47
      oj, tak, u nas zawsze - razem jeść, spać , przytulać się do mamy...
      ostatnio, jak jeden się przewróci, drugi go podnosi i odwrotnie, pocieszają się wzajemnie, dziś nawet, jak jeden uderzył się w czółko, drugi go pocałował...
    • lydka3 Re: Coś Wam jeszcze powiem... 10.11.07, 22:31
      Od jakiegoś czasu Michał czuje się chyba odpowiedzialny za brata.
      Może to dlatego, że jest starszy? Jak jedzą śniadanie, to karmi
      Filipa swoją kanapką (czasami wyciąga sobie z buzi i mu daje),
      chodzi za Filipem z butlą herbaty i daje mu pić. A jak go przytula,
      głaszcze po głowie i całuje! Super to wygląda. Może Wasze dzieci
      wcześniej już tak robiły, u nas właśnie teraz. Chociaż Filip prędzej
      coś dla brata robił, jak dostawał ciastko, to wyciągał drugą rączkę
      i zanosił ciacho bratu, albo jak brał smoczka dla siebie to sięgał
      też zaraz dla Michała. Ach mogłabym tak pisać i pisać... Pozdrawiam!
      • sliweczka11 Re: Coś Wam jeszcze powiem... 12.11.07, 22:45
        Moje chłopaki mają już 2,5 roku. Tłuką się na każdym kroku i o każdą zabawkę. W
        żłobku raczej bawią się osobno i są grzeczni. Tylko przy jedzeniu pani ich
        rozsadza bo się karmią. Ale rozdzielić ich? Samej chce mi się wtedy płakać.
        Ostatnio jeden został u babci na noc bo był przeziębiony a drugi szedł do
        żłobka. Obydwoje cały czas pytali o siebie wzajemnie. A jak nie daj Boże ktoś na
        jednego nakrzyczy to drugi od razu staje w obronie. To jest super. i tak całkiem
        widoczne jest od ok. 1,5-2 lat.
        Pozdrawiam
Pełna wersja