lydka3
08.11.07, 22:43
Hej dziewczyny, ależ mnie zaskoczyło wczoraj zachowanie jednego
synusia. Wiem, że są ze sobą mocno związani, ale do tej pory nie
było to tak mocno widoczne. A wczoraj... Wczoraj z Michałkiem byłam
na wizycie kontrolnej u kardiologa, a że pogoda nie bardzo, więc
Filipek został z moją mamą w domu. No i się zaczęło bieganie do
drzwi i szukanie Niani (tak się nazywają), pora drzemki, a on Niania
i Niania, w końcu z płaczem zasnął. Gdy wróciliśmy do domku, Filip
jeszcze spał, ale jak usłyszał brata, od razu na równe nogi. Do
wieczora nie odstępował go na krok, miał problemy z zaśnięciem,
ciągle wołał brata, chociaż Michał już spał obok. Coraz bardziej
widać tę więź łączącą bliźniaki. Gdy byli młodsi, to często było
tak, że ja z jednym jechałam to do lekarza, to na rehabilitację, a
drugi zostawał w domu i nie było takich cyrków, a teraz gdy są
starsi (mają 19 m-cy), już za sobą tęsknią i okazują to. Ale się
rozpisałam.
Pozdrawiam!