Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie itp

21.11.07, 14:21
Moje dziewczynki ( dwujajowe, już od wczoraj 13 msc ): Amelka biega
( nie chodzi, tylko właśnie biega ) od 2 miesięcy. Była słabsza ( 6
pkt ) i troszkę mniejsza. Ale ogólnie preferuje zajęcia sportowe:
szybciej siadała, raczkowała itd. Julia- ani myśli chodzić sama:
owszem za 1 rączkę- właściwie tylko asekuracja jak najbardziej, przy
meblach, stolikach też.Co prawda perę dni temu zobiła mi prezent na
urodziny i sama na środku pokoju wstała i to z 8 razy i tak pięknie
jak ja to nazwałam " siłą nóg", tzn. nie pupa do góry i ręce
podparte na ziemi tylko tak jak dorosły, ale teraz cisza. Przy czymś
oczywiście wstaje. No i idzie w " gadanie " i bardziej inteligentne
zabawy smile))
A jak to wygląda u Was też bywa tak różnie z chodzeniem i nie tylko ?
    • izek26 Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 14:51
      U nas Aleks mniejszy sprawniejszy 13mscy,a Maja pulchniejsza prawie 15mscy,Aleks
      pnie sie jak najwyżej po czy sie tylko da a Majka spokojnie krok po kroczku
      sobie chodzi i nie włazi narazie wszędzie ,i oczywiście Maja jest bardziej
      rozumna więcej słów mówi,więcej chyba rozumie,pokazuje
      • wegen17 Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 15:27
        Witam serdecznie!!!

        Ja niestety nie moge sie pochwalic takimi osiągnięciamisad((
        Moje chłopaki 10 grudnia kończa roczek a tym czasem nawet raczkować
        nie chcą-uparciuchy.Sa wczesniakami,34 tyd ,pełzaja jakies 4 m-ce,i
        nic do przodu.Chodzimy na rehabilitację i tam cotygodniowa walka z
        pozycjami czworaczymi.Rehabilitantka mówi że z nimi to jakas dziwna
        sprawa,niby wiedzą jak przybrać czworaczą pozycję,bujaja tyłkami
        przód-tył ale do przodu za groma,zaraz płasko na brzuch.A ta pozycja
        pozwala im sie strasznie szybko przemieszczać,wiec im to pasuje.Nie
        mam cisnienia by rozpoczeli,ale juz mogłoby sie zacząc coś
        dziać,chyba sie niepokoje,choc wiem że kazde dziecko ma swój
        rytm,ale....

        To na tyle,jak tylko zaczną to się zamelduję i juz nawet umówiona
        jestem ze chyba sie spijęsmile
        • gosiapal Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 15:49
          co do pełzania to moj synek jak zakumał, ze pelzanie to super szybki
          sposób na przemieszczanie tez nie chcial raczkowac.
          owszem, przybieral pozycje czworacza ale tylko bujal sie do przodu i
          do tylu. ale jak w koncu ruszyl to dopiero byla radosc smile.
          coreczka slabo pelzala, dlugo nie przyjmowala czworakow ale jak
          zaczela to od razu poszla do przodu.
          synek znowu dlugo czworakowal.
          coreczka zaczela chodzic jak miala 13 mcy, synek ponad miesiac
          pozniej.

          synek byl rehabilitowany, rehabilitacja trwala do momentu ruszenia
          do przodu z czworakow.
        • magdalenkaad Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 15:51
          Moje dziewczynki też są wcześniakami, ale " olbrzymami" Są z 35 t 6
          d a ważyły po 3 kg !!! To z powodu mojej cukrzycy ( nieciążowej,
          tylko normalnej ) . Ale teraz są raczej średnie, 13 msc ( wczoraj)
          po jakieś 9,7 kg .Też jestem taka, że się co chwila czymś
          niepokoję... Julia była parę razy u rehabilitantki , bo w wieku 7
          msc nie obracała się z pleców na brzuch i ciagle się bałam bo długo
          miała minimalnie poszerzone komory boczne. Ale konsulatacja u Pani
          neurolog- wszystko OK. I Pani rehabilitantka też OK, chociaż trochę
          słabsze napięcie w części brzucha. I dlatego byłyśmy na ćwiczeniach
          ( bobathem) dosłownie kilka razy, żeby zaskoczyła z poprawnym
          samodzielnym siadaniem i raczkowaniem.
          Także może Twoi chłopcy też za chwilę zaskoczą raczkowanie. Nie
          martw się. A jak się nie chciałam chwalić tylko to śmiesznie wygląda
          jak jedna " lata" po mieszkaniu jak szalona, a druga na czworaka .
          Chociażna kanapy włażą równo i wtedy jużJulia się nie boi: stoi i
          się" trzyma" pupą oparcia i wtedy nie potrzebuje rączki do
          trzymania, żeby sobie poskakać smile))
        • anna_sla wegen 25.11.07, 09:27
          tak sobie pomyślałam, że może oni nie chcą raczkować. U nas Krzyś też nie
          chciał, pełzał doskonale, wręcz idealnie i mimo, że z nim ćwiczyłam długo nie
          chciał podnieść się na kolanka. A naprawdę szybki był w tym pełzaniu. Bartek
          wówczas jeszcze nieporadnie pełzał i cały swój czas właściwie poświęcił nauce
          raczkowania. W końcu Bartek ruszył na kolanach, a Krzysiek obserwował uważnie go
          przez jakiś czas i też ruszył i okazało się, że świetnie mu to wychodzi, jakby
          umiał od zawsze..

          Tak mi się wydaje, że niektóre dzieci niechętnie pędzą do usprawniania
          sprawności fizycznej, bo mój Krzyś taki trochę właśnie jest i kiedy Bartek
          szaleje ekstremalnie z siostrą on przygląda się tylko z boku albo spokojnie bawi
          na podłodze smile) Ale chce być tak samo chwalony jak brat, więc kiedy on zaczął
          coś robić i chwaliliśmy go bardzo to był to bodziec dla Krzysia do opanowania
          tej samej sprawności
    • anna_sla Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 15:45
      mniej więcej tak. A dokładniej to było tak, że Bartek jednego dnia, a Krzyś
      następnego, ale po ok. dwóch dniach i miliona upadków chyba nabrali awersji do
      tego sportu bo obaj usiedli na pupach i Bartuś znów odważniej ruszył po ok. 2-3
      tygodniach, a Krzyś 2 tygodnie po nim..

      Mojej koleżanki bliźniaki zaczęły chodzić w odstępie dwóch miesięcy (córcia
      później, bo dużo słabsza), ale nie miały okresu, że przestały chodzić ze strachu
      tak jak moje.. U mnie z resztą cała trójka tak miała, bo starsza córa też
      zrobiła sobie przerwę ze strachu i to dużo dłuższą od chłopców..
    • karolcia65 Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 21:11
      Hej,

      Moje Tulinki opanowaly samodzielne chodzenie w 3 tygodnie. Jedna po
      drugiej, najpierw Zosia, potem Natalka, potem Krysia.
      Dlugo siw wahaly, zdobywaly na odwage. W koncu urzadzilismy zabawe.
      3 osoby dorosle usiadly w trojkacie tak, by dzieci mogly zrobic dwa
      samodzielne kroki. Puszczalismy je kolejno od jednej osoby do
      drugiej. Zabawa byla przednia, cala szostka smiala sie w glos. Potem
      powiekszylismy trojkat, potem pousadzalismy kilka pluszakow, ktore
      Tulinki nam przynosily. Oczywiscie przewracaly sie, chwialy, czasem
      nie chcialy, robilismy wtedy przerwe.
      Od tego czasu wszystkie probowaly same i zajelo im to te 3 tygodnie.

      Mysle, ze u Twoja mniej aktywna coreczka moze wlasnie teraz rozwija
      sie bardziej intelektualnie, niz fizycznie albo potrzebuje wiecej
      czasu. A rowno to chyba zadne wieloraczki nie zaczely.
      Jeszcze troche, a bedziesz sie uganiala za dwojka smile

      Pozdrawiamy,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
    • mamaigiiemilki Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 21.11.07, 23:23
      chodzic- tak, o ile dobrze pamietamsmile, ew. mogł byc dzien dwa
      roznicy...
      wczesniej było roznie, np. podciagnela sie do stania pierwsza Emila,
      Iga chyba z dwa tyg. pozniej, ale od razu sie "pusciła"smile
      • moni_flis Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 24.11.07, 17:11
        U nas tez wszystko szło dzien po dniu. Miłosz majac 12 meisiecy i 3
        dni, Bartosz 12 miesiecy i 7 dni, Marysia 12 meisiecy i 13 dni.
        Ruszyli na dwoch i juz nigdy nie wrocili do raczkowania.
        • grzalka Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 24.11.07, 23:19
          nic nie robili równoczesnie, rozwijają się kompletnie rozbieżnie od
          samego początku
          • traganek Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 25.11.07, 09:01
            U mnie co prawda odrębny przypadek, bo i bardzo wczesne wcześniaki i
            długie pobyty w szpitalach no i długa rehabilitacja. Synek chodzi od
            4 miesięcy przy meblach i za rękę, córeczka dopiero opanowała
            raczkowanie. Teraz śmiesznie to wygląda bo Antoś chwyta rączkę Zosi
            i mówi do niej "Ide". Chyba chce ją nauczyć chodzenia.
            A co do długiego pełzania, to nam rehabilitantka po 3 miesiącach
            zwróciła uwagę, że to już za długo. Oczywiście jeśli dziecko pełza
            prawidłowo (symetrycznie, naprzemiennie). Następnego dnia
            przestawiłam Zosię na raczkowanie. Mianowicie najpierw włożyłam jej
            pod body mały balon, tak że nie mogła pełzać. A później jak pełzała
            szłam za nią i ciągle ją podnosiłam. Trwało to kilka godzin i od
            tego czasu już ciągle raczkuje.
    • justinka2 Re: Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić równocześnie 25.11.07, 13:59
      hania zaczęła chdzić mając niecałe 10mcy, zosia - równo na roczek smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja