mówienie

15.01.08, 23:44
Witam,
moje dwuletnie bliźnięta strasznie ociągają się z mówieniem. Używają kilku słów, doskonale naśladują kotki, pieski i inne żyjątka, ale generalnie doskonalą raczej swój zasób gestów, min i innych sposobów pozwalających na uniknięcie mówienia.
Słuch mają dobry. Z racji wcześniactwa były badane dwukrotnie i dwukrotnie wynik był prawidłowy. Poza tym słyszą psa na klatce schodowej, karetkę na sygnale gdzieś za oknem (zamkniętym), śmieciarkę, klucz w zamku (zawsze przed babcią wink...
Mój mąż twierdzi, że są po prostu leniwe, a my zbyt dobrze je rozumiemy (my czyli rodzice i niania, ewentualnie dziadkowie).

Jak to było z Waszymi dziećmi? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami.

Pozdrawiam, Asia z Olą i Szymonem
    • sula_i_komary Re: mówienie 16.01.08, 08:54
      Witam!
      Jeżeli posługują się gestem i mimiką to nie widzę nic niepokojącego. Ważne jest również by rozumieli polecenia i wykonywali je. Super, że naśladują zwierzątka.
      Ile dzieci mają dokładnie??
      Ile słów i jakie mówią?
      Pozdrawiam.
      • samaela Re: mówienie 16.01.08, 13:09
        Moi chłopcy mają dwa latka i 2 miesiące i też nie kwapią się do mówienia. Do
        bilansu dwulatka liczyłam ich "słówka" i wyszło, że ich zasób słów jest w normie
        (ponad 50 słówek, w tym dźwiękonaśladowcze, ważne było też to, że próbują je
        łączyć proste zdania, np. tati nie ma, brum brum? (znaczy się tata pojechał do
        pracywink)
      • malzona1 Re: mówienie 16.01.08, 16:55
        Dokładnie mają 2 lata 2 miesiące i 5 dni wink
        Polecenia rozumieją i wykonują, no chyba, że akurat nie mają ochoty na zrobienie
        czegoś czy zaprzestanie czegoś.
        A mówią: mama, tata, baba (czyli babcia), dziadzia (czasami skracają do jednej
        sylaby), dzia (dzidzia), zizi (autko), oja (ola), lala, miau (na kotka, ale też
        w odpowiedzi na pytanie jak robi kotek), łał (piesek), muu (krówka), łaaa (z
        szerokim rozdziawieniem buzi - lew, ale też tygrys), mee, bee, papapa (na
        dobranoc i na pożegnanie), sii (wszystko co gorące), mniam (ewentualnie
        głaskanie po brzuszkach jak coś im smakuje), jajaja.. (czyli ja - na ręce, jeść
        w polaczeniu z odpowiednim gestem), baa (gdy coś spadnie, upadnie, albo leży),
        aaa (spanie)... To tyle co mi na gorąco przyszło do głowy. Szymon delektuje się
        słowem nie wink
        Nie łączą słów - łączą gesty. Pokazują drzwi, po kolei domowników i mówią "zizi"
        czyli, że wszyscy będziemy jechać gdzieś autem, oparcie kanapy i swoje pupy,
        czyli żeby wsadzić je na oparcie, pupa + wskazanie drzwi łazienki = chcę kupkę
        (Szymek) albo pupa + bieg w stronę łazienki po nocnik - to samo w wykonaniu Oli,
        przekrzywinie głowy w stronę ramienia plus wyciągnięte ręce i ewentualnie "maa"
        lub "taa" = przytulić...
        Ich starszy o 4 miesiące kuzyn (jedynak) mówił na długo przed drugimi
        urodzinami, młodsza o miesiąc kuzynka ( trzech starszych braci) mówi więcej
        pojedyńczych słów...
        Zastanawiałam się, czy ta ich niechęć do mówienia wiąże się z tym, że są
        bliźniętami i stąd moje pytanie o doświadczenia innych bliźniakowych mam...

        Pozdrowienia

        • jenx Re: mówienie 16.01.08, 20:27
          niestety nie przemawia przeze mnie doswiadczenie... (moje babki maja
          10 mcy) ale jakies informacje ktore dotarly do mnie w miedzy czasie.
          Podobno bardzo czesto sie zdarza, ze bliznieta mowia pozniej. Nawet
          dzisiaj moja szefowa opowiadala mi o swoim mezu, ktory ma siostre
          blizniaczke, ze wyslani zostali do psychiatry! bo bardzo dlugo
          gadali w niezrozumialym dla nikogo jezyku. Psychiatra popukal sie
          tylko w glowe i powiedzial, ze dla blizniat to norma i one czesto
          nie maja potrzeby "gadac" skoro i tak sie swietnie nawzajem (+z
          otoczeniem) dogaduja. Mam takich informacji jeszcze wiele od innych
          mam. Nie wiem natomiast jaki jest ten "graniczny" wiek kiedy
          powinny zaczac mowic. Pewnie nie nalezy wsadzac ich w sztywne ramy
          chociaz sama z doswiadczenia wiem, ze to trudne. (przekonalam sie za
          to na swoich "bledach" zeby nie porownywac, co nie znaczy nie byc
          czujnym smile)))). Napewno beda gadac jak najete, jeszcze bedziecie
          miec ich dosyc, hehehehehehhe
          • izek26 Re: mówienie 16.01.08, 20:46
            moja parka ma półtora roku i wiecie co? chyba jest w tym cos takiego że
            rzeczywiście chłopcy zaczynają mówić później.Maja używa więcej sło od Aleksa.

            aa i jeszcze mi się przypomniało mój bratanek tez zaczął późno mówić a całymi
            zdaniami to już w ogóle.
            Tak nie ma co się martwić na zapas,jeszcze będziesz chciała żeby choć na chwilę
            przestałysmile) (tak ja mam teraz ze starsza córką)
    • mamaigiiemilki Re: mówienie 16.01.08, 21:58
      poczekaj do 2,5roku; jako 2latki powinny teoretycznie mowic chociaz jedno zdanie np. "mama daj" + iles tam wyrazow(nie pamietam juz ile)- to nam powiedzial pediatra na bilansie; moje akurat mowiły to a nawet wiecejsmileale tak naprawde to rozgadały sie po skonczeniu 2lat i ten proces posuwa sie do przodu; teraz mowia j zdania 4,5 wyrazowe, pojawiły sie przymiotniki, czasem zaimki,spiewaja piosenki, czyli jest ok; ale nadal przekrecaja niektore slowa albo maja własne nazwy(obie takie same!)np. wiewiorka="oditka", zebra="ibitka"- skad im sie wziely takie słowa, nie wiem?big_grin
    • agnieszka_i_dzieci Re: mówienie 17.01.08, 12:55
      Dzieci uczą sie mówienia w różnym tempie,więc nie martw się-jeszcze będą tyle
      gadać,że będziesz miała dosyć wink
      Jak chcesz ich zmotywować do mówienia "po ludzku" to przestań rozumieć co mówią
      jak gadają po swojemu. Bez przesady oczywiście-jak widzisz,że zupełnie nie
      umieją powiedzieć poprawnie to odpuść smile
      Na pocieszenie Ci powiem,że ja podobno przez prawie 4 lata po dziecięcemu
      mówiłam,a potem znienacka pełnymi zdaniami zaczęłam ;p
    • mika1976 Re: mówienie 17.01.08, 13:15
      Moje mają 19 miesięcy i mówią: mama, mamuś, tata, tatuś, baba,
      babcia, dziadzia,nie, tak, ciocia, imie kuzynki- tosia, tomasz, pan,
      pani, pić, na jedzenie-ama ostatnio synuś- jeść, nasladują zwirzątka-
      muu, miauu, chau chau. Sunuś konika - icha cha, widząc male dziecko
      mówia- dzidzia, lalke- lala, mowią też pa pa, na spanie aaa ostatnio
      synuś - sanki, dym na dym z komina, gazdor na gwiazdora, pan Jasiu
      na sąsiada, jak coś chce to- dać mi,jak coś mi daje to- dać ci, si-
      na chce siudiu, popon na pompon czapki, swje nazwisko- lipinska i
      lipiski, synus mowi na siostre - ilka tzn julka, jajo, jaja na
      jajko, miś, misiek, mama miś na misia w sukience.
      Generalnie synus mówi dużo więcej, powtorzyć potrafi niemal wszsyko
      ale tylko raz czy dwa, czasem troche przekreci. Mały w wieku 3
      mieięcy miał zdiagnozowane opóźnienie psycho ruchowe, asymetrie,
      wzmozone napiecie miesniowe, krecz szyi, poszerzone komory, byl
      rehabilitowany vojta, zaczal siedziec w 12 miesiacu, chodzić w 16.
      Pzdrawiam!
    • paraplu Re: mówienie 17.01.08, 19:36
      moje blizniaki maja 2,3 latka i tez nie mowia zdaniami (powtarzaja
      prawie kazde slowo ktore do nich mowisz), znaja kolory i te
      nazywaja, wiekszosc zwierzat (od kotka do lwa) i to jest absolutnie
      normalne. miedzy soba porozumiewaja sie w swoim jezyku, ktory wsrod
      blizniat spotyka sie czesto i zwie sie ptasim jezykiem.
      blizniaki zawsze zaczynaja mowic pozniej niz jedno dziecko.
      i faktem jest ze jezyk polski jest trudnym jezykiem (mam meza
      holendra ktory mowi do dzieci po holendersku, natomiast ja z mezem
      rozmawiam po angielsku, do dzieci mowie po polsku) i wiesz co?
      dzieci mowia slowa i holenderskie, i polskie, i nawet angielskie,
      ale zawsze wybieraja te ktore jest najlatwiejsze! i zwykle sa to
      slowa holenderskie - krotkie i o wiele latwiejsze do wymowienia niz
      polskie! ale jesli slowo polskie okaze sie latwiejszym to uzywaja
      nazwy po polsku.
      to co napisalas wskazuje ze Wasze dzieci wspaniale sie rozwijaja a
      zdaniami na pewno zaczna mowic, cierpliwosci, wszystko jest w
      porzadku!
      pozdrowienia i cierpliwosci smile
    • giovanna13 Re: mówienie 19.01.08, 21:32
      Moje mają 20 miesiecy zaczynaja juz mówic zdaniami typu daj mi ,tam
      jest, oddaj mi.córeczka mówi wiecej niz synek zapytana co było na
      spacerku odpowiada co widziała pani pan dzieci kotek piesek .
Pełna wersja