malzona1
15.01.08, 23:44
Witam,
moje dwuletnie bliźnięta strasznie ociągają się z mówieniem. Używają kilku słów, doskonale naśladują kotki, pieski i inne żyjątka, ale generalnie doskonalą raczej swój zasób gestów, min i innych sposobów pozwalających na uniknięcie mówienia.
Słuch mają dobry. Z racji wcześniactwa były badane dwukrotnie i dwukrotnie wynik był prawidłowy. Poza tym słyszą psa na klatce schodowej, karetkę na sygnale gdzieś za oknem (zamkniętym), śmieciarkę, klucz w zamku (zawsze przed babcią

...
Mój mąż twierdzi, że są po prostu leniwe, a my zbyt dobrze je rozumiemy (my czyli rodzice i niania, ewentualnie dziadkowie).
Jak to było z Waszymi dziećmi? Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami.
Pozdrawiam, Asia z Olą i Szymonem