jak to znosicie??

24.01.08, 11:21
witam
dziewczyny mam pytanko czy jak wychodzicie ze swoimi dziećmi na
spacerki to oglądaja sie za wami ludzie, komentują "tej to sie
poszczesciło, popatrz popatrz,tylko jej współczuc" i tym podobne
teksty, jak wychodze sama a zazwyczaj tak jest to zakładam słuchawki
na uszy zeby nie słyszec tych komentarzy i udaje ze nie zauwazam ale
coraz bardziej mnie to drażni
denerwuje mnie ze wszyscy sie ogladaja jak kolo nas przechodza,
kukaja do wózka jakby to bylo jakies zjawisko nadprzyrodzone, a
musze dodac ze mieszckam w dużym mieście
pozdrawiam
    • nemezja1 Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 11:58
      Hej, mnie dla odmiany to w ogóle nie drażni. Uśmiecham się, albo cos
      zdawkowo odpowiem i idę dalej. Przykrego komentarza jeszcze nie
      słyszałam. Z resztą sama chętnie przyglądam się innym bliźniętom...
      (i nawet zagadnęłabym rodziców ale jestem nieśmiała smile))
      • izek26 Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 12:09
        oj było juz kiedyś na forum
        nienawidzę tego!!
        generalnie udaje,że nie słyszę ale jak mi sie tak nazbiera to nie raz
        odpowiedziałam bardzo złośliwie


        aaa,najgorszy komentarz jaki słyszałam to "czarnobyl"
        • foczka85 Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 12:12
          pozytywne opinie są z zazdrości a negatywne z głupoty...
          inaczej sie tego wytłumaczyć nie da.
          Podwójna ciąża i podwójne szczęście.
        • ezbieta_z Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 19:42
          Oj obawiam się, że ja na ten czarnobyl odpowiedziałabym coś w stylu
          niewychowany cham, lub głupich nie sieją sami się rodzą. Naprawdę
          trzeba być półgłówkiem żeby coś takiego palnąć.
          • hannamay Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 22:03

            mnie notorycznie pytaja czy to z naturalnego poczecia i jak jestem z
            moja starsza corka to kreca glowa i mowia no to teraz juz na pewno
            koniec .. ja wowczas stwierdzam ze jeszcze klamka nie zapadla smile i
            ide dalej .. nie drazni mnie ludzka ciekawosc, zwykle jest
            pozytywna .. smieszne kiedy bylam w ciazy to pani chciala dotknac
            brzuch i poczuc przedzialke miedzy plodami ( obca osoba smile
        • lilka.k izek 25.01.08, 08:16
          Mój mąż powiedział, że chyba by przywalił, obojętnie: facet, baba wink
          Co za zacofany naród.
          Jego to nawet wkurza jak mówią, że dzieci są brzydkie (żeby nie zapeszyć czy
          coś). Ja też się raz z babą kłóciłam, że mam ładne dzieci i żeby nie mówiła, że
          są brzydkie. Przeprosiła smile.
          Mnie zawsze wkurza jedno pytanie: A jak ty sobie dziecko radzisz?
          Jak widać. dzieci szczęsliwe, matka nawet umalowana, wózek pcham z podniesioną
          głową smile
    • anna_sla Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 12:17
      ja już przywykłam..
      wklejam link do starego postu, bardzo ciekawe historie tam są smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=574&w=46105230&s=0
      • karolina_marta Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 13:33
        Ja zawsze słyszę: A nie wygląda Pani..."
        • izek26 Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 14:12
          aa tak to jest miłesmile))))))
          • anna_sla Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 17:56
            taa, też tak bym chciała.. a tymczasem mi mówią tak "aa nie wygląda pani" kiedy
            nie wierzą mi, że mam tylko 28 lat, bo taki morświn jak ja to już na 40-che
            chyba wskazuje ze względu na swoje gabaryty (tusza postarza)..
    • anuszkak26 Re: jak to znosicie?? 24.01.08, 15:08
      Wyobraź sobie czego ja sie nasłuchałam i jak sie ludzie na mnie
      patrzyli jak szłam z bliźniakami 10 mieś w wózku z brzuchem (8
      miesiąc ciąży) smile Teraz jak wyjdziemy z mężem na dwa wózki to
      dopiero będzie hehe.Ja się nie przejmuje.Zadzieram nosa i ide dumna
      jak paw że sobie daje rady z taką gromadką smile
      • chrust5 do Anuszkak 24.01.08, 16:30
        Czy to znaczy, ze juz jest Was troje, czy ma byc? Bo my mamy podobna
        sytuacje - bedzie 1,5 roku odstepu - i mam cykora. Napisz, jak
        zyjesz.
        • cytrusowa roznie 24.01.08, 17:55
          ogolnie nie lubie tego ale jesli ktos jest symaptyczny i mowi szczerze, to niech
          sobie mowi.
          zasade mam taka, ze nie wdaje sie w dyskujse. chyba ze ktos sie spyta czy moze
          zajrzec do wozka, wzglednie zacznie sie podpytywac.

          natomiast do bialej goraczki doprowadzaja mnie pytania w sytu czy to blizniaki i
          czy dziewczynki (a jezdza w rozowym wozku i rozowych futerkach plus czerowne
          spiwaory)
          ze starymi to juz wogole nie dykutuje, szkoda czasu.

          metoda najlepsza udaje ze nie widze obserwatorow i komentatorow.

          my procz wozka lazimy jeszcze z wielkim psem
          • grzalka Re: roznie 25.01.08, 08:38
            teraz to już nie ma specjalnie problemu, bo większość nie kojarzy,
            że to bliźniaki (no, chyba, że ich przez przypadek tak samo uborę)

            ale jak jeszcze jeździli w wózku to zaczepianie było codzienną normą
            (w większości sympatyczne)- przeszkadzało mi to o tyle, że nie
            jestem typem wdającym się w pogawędki z napotkanymi ludźmi i mnie to
            po prostu męczyło
            • domininja Re: roznie 25.01.08, 12:35
              Jeju, skąd ja to znam wink najbardziej rozbraja mnie pytanie "czy to bliźniaki?" i
              tekst "jak ja pani współczuję". już z Lubym próbujemy wymyślać jakieś cięte
              odpowiedzi. Póki co jakos zawsze odpowiadamy uprzejmie.Raz zdarzyło mi się
              odpowiedzieć babce 40-50 lat na pytanie "bliźniaki?" "nie" smile odpowiedziała tępo
              "a ja myslalam że bliźniaki...", uśmiechnęła się głupio i poszła big_grin
              zdaję sobie sprawę, że nie jestem zbyt miła, ale ile można słuchać tego samego...
              • prolens Re: roznie 25.01.08, 12:46
                Mnie juz wiekszosc na moich stalych trasach spacerowych zna wiec
                moje dzieci nie wzbudzaja wiekszego zainteresowania.. Podobnie w
                sklepie czy na bazarku. Ale tez nigdy nie lubilam wscibskich i
                ciekawskich, no i standartowego tekstu: parka? to juz wszystkie
                dzieci w domu.. Odpowiadalam zgodnie z prawda ze nie wszystkie bo
                mam jeszcze starsza corke wink

                Ale wiecie, sama kiedys zdebialam (bylo to na etapie mojego
                ogromnego zmeczenia blizniakami) kiedy zobaczylam w parku dziewczyne
                w ciazy, pchajaca wozek blizniaczy i prowadzaca do tego coreczke 4-5
                letnia... No dlugo sie nie moglam otrzasnac... wink
                • agusik.w Re: roznie 25.01.08, 18:36
                  A mnie najbardziej irytuja pytania: Blizniaki? Oj jak fajne... A to parka? Nie,
                  dwie dziewczynki. -Oj, to szkoda ze nie parka...
                  Denerwuje mnie to bo powtarza sie dosyc czesto. Az w koncu nie wytrzymalam. Jak
                  byl u nas ksiadz na koledzie to tez spytal czy to parka i kiedy sie dowiedzial
                  ze nie, to stwierdzil ze szkoda ze nie parka. Wtedy nie wytrzymalam i spytalam
                  DLACZEGO???? A on po prostu nie wiedzial co odpowiedziec i w koncu wydukal :Bo
                  to by bylo tak smiesznie..."
                  Nie wiem co w tym smiesznego, naprawde...
                  • lilka.k Co do "parki" 25.01.08, 18:39
                    Mam alergię na to słowo..nawet gdybym miała dziewczynkę i chłopca to też by mi
                    przeszkadzało..

                    Ja zaczęłam ludziom odpowiadać: "Nie, to nie papugi, że musi być parka"...zawsze
                    ich to trochę zatykało.
                    • xb Re: Co do "parki" 25.01.08, 22:26
                      dzieki dziewczyny widzę że to standard na naszych ulicach że
                      bliźniaki to atrakcja i myślałam że tylko mnie to denerwuje
                      ja też mam starszego synka i czasami wychodzi ze mna na spacerek
                      wiec wtedy to juz jest sensacja
                      ale najbardziej mnie denerwuje kiedy ktoś obcy zagląda mi do wózka
                      ach na i wózek też wzbudza sensację "zobacz jakie teraz są wózki,
                      no wózeczek to ma fajny" (mamy trójkołowy Implast Spider)
                      pozdrawiam
                      • domininja Re: Co do "parki" 26.01.08, 07:59
                        mamy ten sam wózek i także wzbudza zainteresowanie smile
                        a jeszcze dodam że jak Luby jest sam z maluchami (bo ja np odejde na chwile) to
                        podrywa babcie na bliźniaki big_grin
        • anuszkak26 Re: do Anuszkak 28.01.08, 09:45
          Już troje od 3 tyg.Jakoś żyjemy póki co, ale czasami są chwile że
          mam dość smile
    • optymist1 Re: jak to znosicie?? 26.01.08, 18:44
      Ja nigdy nie spotkałam sie z nieprzyjemnymi komentarzami (moze dlatego, ze
      mieszkam na wsi wink. Czasem ktoś zaproponuje pomoc, np. u lekarza albo w
      przedszkolu, kiedy odbieram starszą córkę. Czasem ktoś zajrzy do wózka i wprost
      mówi, ze mi zazdrości. Moze dlatego, ze moje dzieciaki są naprawdę udane wink a
      moze dlatego, ze ja staram sie byc zawsze usmiechnieta, pogodna, nawet jak pcham
      wózek po koleinach z błota.
      Jak ktoś niedyskretnie zadaje pytania, np. czy planowalismy tyle dzieci, to
      odpowiadam :
      "planowalismy dwójkę z małą różnicą wieku, ale wiesz, trafiliśmy na taka
      promocję, ze trzecie dawali gratis smile"
      pozdrawiam
      • shemsi1 Re: jak to znosicie?? 27.01.08, 02:36
        tez jak optymistmieszkam na wsi i znaja mnie wszyscy.
        Zawsze z kims stane gadac, ogólnie miłe komentarze.
        Przez lato siostra z kolezankami wozily dzieci, to podobno duze zainteresowanie
        bylo.
        Ja mało z nimi jezdziłam, na Bozym Ciele ludzie szpakowali, ja z dumnie
        uniesiona głową szłam i z kolezanka co tez pchala wózek, a m z trzecim z nami smile
        gromadke to ja mam, nie powiem smile tez kazdy mi współczuje i to jest najbardziej
        smutne.
        Ale dzieciaki sa naprawde sliczne wiec mało takich nierzyjemnych słysze
        komentarzy smile
        a ksiadz na kolede przyszedl, jest nimi zachwycony od dnia narodzin. Mówi ze raz
        był w szpitalu jak byłam w ciazy, chciał mnie odwiedzic ale sie wstydził.
        smileDostał kalendarz teraz z nimi to sobie w ramke oprawił i powiesił na honorowym
        miejscu smile
        w przychodni patrza na nas jak na małpki, ale sie przyzwyczaiłam smile
        • anjazzielonego Re: jak to znosicie?? 29.01.08, 22:33
          A mi zawsze miło, jak mnie zaczepiają - ludzie są mili, uśmiechnięci, gratulują.
          Ze dwa razy panie po 50-tce pogratulowały ale i dodały, że mi współczują trochę,
          bo to masa roboty. Same wychowały dzieci więc wiedzą, że kobiety mają naprawdę
          masę zajęć i że to nie jest tanie proste. I to też mi się spodobało - taka
          kobieca solidarność.
          Ale raz, rany boskie, uciekałam z wózkiem: chłopina pijany jak bela mijając mnie
          dukał: " o rany, z takiej małej dupki dwoje dzieci na raz". Ale mi było
          wstyd!!!!!! Spieprzałam jak nigdy. Mam nadzieję, że już nigdy nikt nie obdarzy
          mnie " komplementem" podobnego kalibru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja