Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie!

29.01.08, 08:55
Bardzo Was proszę o rady, jak nauczyć maluchy zasypiania o stałej
porze, w miarę O NORMALNEJ godzinie, bo moje córeczki ostatnio
zasypiają o 23.00 – a nawet około 24.00. Rekord to 00.30. Nie muszę
mówić, że wtedy padamy na pysk.
Mają już 14 mcy, więc powinny chyba pomału uczyć się rytmu dnia i
spania.
Idą spać tak późno, więc wstają około 9.00, w dzień śpią 2 godziny,
przeważnie od 12.00 do 14.00, potem już nie mają drugiej drzemki.
Bawią się, tańczą, skaczą, ale za diabła nie chcą usnąć o normalnej
porze. Zasypiają tylko na rękach albo w wózku (ważą po 11-12 kg,
więc wolimy je wozić w wózku niż nosić). Próbowałam np. około 21.00
włożyć je do łóżeczek, licząc, że usną. A skąd! Wyją, piszczą, drą
się, więc po paru minutach poddajemy się i wyciągamy je. Może to
trzeba przeczekać i konsekwentnie trzymać je w łóżeczkach?
Wydaje mi się, że zasypianie o 23.00 i później nie jest dobre dla
dzieci, a może się mylę? Może wasze maluchy robią co chcą w tej
kwestii??
Marzę, by o 21.00 usypiały….
Czy na takich „osobnikach ponad rocznych” sprawdza się plan Tracy
Hogg?
Teściowa twierdzi, że powinniśmy się cieszyć, że w ogóle sobie nie
przestawiły nocy na dzień, bo „ są dzieci, które śpią cały dzień a
potem całą noc szaleją”. I jeszcze: „ jak się ma 2 takie ukochane
skarby to trzeba pocierpieć”.
Problem w tym, że my nie możemy prawie nic zrobić, przecież trzeba
je non stop pilnować, bo ciągle coś ściągają z mebli, próbują zjeść
najdziwniejsze rzeczy, próbują włazić na kanapę, gonią koty.
Poświęcamy cały swój czas dzieciom, ale naprawdę czasem trzeba
posprzątać, poprasować. Już nie marzę np. o poczytaniu książek
Co zrobić, by usypiały wcześniej???
    • lilka.k Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 09:08
      Twoja teściowa niezbyt mądrze mówi. Dziecko musi mieć plan dnia mniej więcej
      stały a takie duże dzieci napewno rozróżniają dzień od nocy.
      Moje są trochę mniejsze, bo półroczne, ale plan dnia mają już unormowany od dawna.
      Proponuję trochę je wyciszyć przed snem. Po kapaniu dać mleko czy co tan im
      dajesz, usiąść z nimi, poczytać, poprzytulać.
      U mnie jest tak, że ok.18:30 jest kąpanie, następnie butla i chwilkę sobie
      siedzimy z nimi na kolanach. Wkładamy do łóżeczek, włączamy karuzelę, bo ma
      fajne melodie i zostawiamy. One tak sobie mniej więcej pół godziny leżą i coś
      tam mruczą a potem zasypiają.

      I troche jestem zdziwiona faktem, że jeszcze w tym wieku je bujasz i jak teraz
      odłożysz do łóżeczek to faktycznie będzie pisk, bo nagle będzie całkiem inaczej.
      To normalne.
      Proponuje jednak próbować do skutku. Włożyć do łóżeczek i stosować metodę:
      3-5-7, czyli wydłużać momenty wchodzenia do pokoju.
      Będzie ryk pewnie nieziemski, ale to tylko przez kilka dni, po jakimś czasie
      napewno zrozumieją o co chodzi.
    • 100ania Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 09:15
      No to niech teściowa je usypia, jak taka mądra.

      Ania, moi wstają 8:30-9:00, potem jedna drzemka 13-15 i o 20:30 karmienie, mycie/kąpiel i spać.

      Być może, że twoje małe o 21 są już za bardzo zmęczone i po prostu ze zmęczenia maja problemy z zasypianiem. Spróbuj położyć je troszkę wcześniej i posiedzieć przy nich. Za każdym razem jak wstaną, to kładź znowu. Po paru dniach powinny się przestawić.
      • anjazzielonego Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 09:29
        Problem w tym, że moje dziewczyny jedzą ostatni posiłek (butelka)
        dopiero jak zasną, około 22.00. Około 17.30 – 18.00 deser, więc na
        pewno około 20.00 nic im nie wcisnę. Tak więc nie dam rady
        wprowadzić zasady: kąpiel – posiłek – i spać. Bo z tego ostatniego
        posiłku przez sen jeszcze nie możemy zrezygnować, moje to wcześniaki
        z 32 tygodnia. 4 posiłki to dla nich jeszcze za mało.

        Może podświadomie im pozwalam na wiele (szaleństwa do nocy,
        noszenie, tulenie), bo mam wyrzuty sumienia, że spędzam z nimi mało
        czasu? Pracuję na cały etat, w domu jestem około 17.30. Może jakoś
        tak sobie sama próbuję tłumaczyć, że skoro widzą mnie tylko parę
        godzin dziennie, nie mogę im zmuszać do zasypiania o wczesnej porze,
        że powinnam być do ich pełnej dyspozycji, tak długo jak chcą… Sama
        nie wiem…. Ale cholera przecież większość z nas pracuje…..
        Teściowa była pielęgniarką dziecięcą, w wielu sprawach zgadzamy się
        z nią i opieramy się na jej zdaniu, bo ma ogromne doświadczenie, ale
        w kwestii zasypiania sądzimy inaczej. Może uważa, że nie powinniśmy
        narzekać, bo ona spędza z nimi (i teść) 9 godzin codziennie?
        Jesteśmy im bardzo wdzięczni za pomoc, ale jak piszecie dzieci
        powinny mieć stały plan dnia.
        No nic, popróbujemy w tym planem 3-5-7.
        Jakoś to trzeba będzie przetrzymać…
        • chrust5 Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 10:04
          A gdybys tak sprobowala im dac mniejszy posilek o 17? Pewnie na
          poczatku beda protesty, ale moze wtedy zjedza o ludzkiej porze. Moze
          nie az o 20, moze chociaz 21, zawsze godzine macie szanse byc do
          przodu...
          Nie zgadzam sie zdecydowanie z tesciowa, rodzice tez maja prawo do
          zycia. Znam wprawdzie tak zasypiajace dziecko, ale tylko dlatego, ze
          specjalnie tak bylo ustawione, bo mama - sowa.
        • 100ania Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 10:34
          Ania, moi chłopcy to też wcześniaki, ale od dawna już mają ustalony plan dnia. Od kilku tygodni przestawiliśmy się na jedną drzemkę, ale kiedy mieliśmy dwie drzemki dziennie to też każdy dzień wyglądał mniej więcej identycznie.

          Są dni, kiedy maluchy się buntują i np. o godz. 21:30 jeszcze nie śpią, chociaż normalnie zasypiają od razu po położeniu do łóżeczek, czyli o 21. Tylko ja mam jedną podstawową zasadę - jak już dziecko położę do łóżeczka, to go stamtąd nie wyjmuje, nawet jeżeli ryczy i mu się to nie podoba. Wyjątki od tej sytuacji to: kiedy widzę, że coś boli, kiedy jest kupa w pieluszce, kiedy jest chore. W innych sytuacjach po prostu ponownie kładę, daję trochę picia, smoczka, pogłaszczę, posiedzę przy nim, ale leży w swoim łóżeczku i nie wyjmuję go.

          A co do posiłków, to my mieścimy 5.
          Przed 9-tą śniadanie (śpiochy dopiero wstają big_grin).
          Po 12 obiad (w miedzyczasie chrupki, soczek)
          Po drzemce Sinlac (ok. 15:30)
          Przed 18-tą deserek lub owoc jakiś.
          20:30 kasza na gęsto łyżeczką.
          Potem kąpiel lub mycie (są atopowcami, więc nie kąpiemy codziennie) i spać.
          Jak są zdrowi (teraz akurat nie są) to między śniadaniem a obiadkiem zaliczamy spacer, jak dzień bedzie dłuższy to po spaniu drugi spacer.
          Taki mamy plan dnia.
          • cytrusowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 12:29
            no to nieciekawie.

            tesciowej tekstow nie skomentuje, bo nawet nie ma co sie wysilac.

            ty jestes matka i wiesz najlepiej.

            natomiast ja moge sie tylko podpisac pod dziewczynami i napisac od siebie, ze
            plan dnia najwazniejszy jest ale i posilki musza byc o normalnych porach. a u
            was to troche dziwnie jest. ja rozumeim ze im rekompensujesz swoja dluga
            nieobecnosc ale zobacz ajkie masz tego efekty. a z kazdym mcem moze byc tylko
            gorzej. chcesz sie zameczyc???

            przede wszystkim ile posilkow maja w ciagu dnia male?

            no deser dawja duzo wczensiej, o 18 to pod kolacje juz podchodzi, wiec sie nie
            dziw, ze potem chca tak pozno kasze jesc.
            najlpozniej o 17 deser typu mus owocowy, kisiel...cos niezbyt kalorycznego.
            a potem mycie i kasza. moze i ok. 20

            beda sie buntowac, to pewne ale musicie byc konsekwentni.
            i fakt, male sa zmeczone, a im bardziej zmeczone, tym trudniej jest im zasnac.

            zadne bujanie i kolysanie, przeciez to duze panny!

            do lozeczka i juz. beda wyly, histeryzowaly ale uzbrojcie sie w cierpliwosc i
            korki do uszu mozesmile

            jedna drzemka o tej porze o ktorej piszesz, jest ok. moje maja okolo poludnia
            drzemke.
            tylko jedn, i rano tez wstaja ok. 9, no o 8 predzejsmile

            powodzenia i konsekwencji zyczesmile
            • anjazzielonego Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 15:47
              Dziękuję Wam za wszystkie rady.

              Co do jedzenia to w sumie mają ustalony stały plan posiłków, którego
              się trzymamy i który przynosi efekty – tzn. wtedy jedzą chętnie, bez
              większych problemów.

              Jedzą tak:

              6.30 butelka
              9.30-10.00 kaszka na gęsto
              14.00 obiad
              17.30-18.00 deser
              22.00 butelka

              Jedyny problem w tym, że butlę to tylko przez sen zjedzą, i rano, i
              na noc.
              Może przestawię im posiłki o pół godziny wcześniej?
              Wtedy deser wskoczy na 17.00, a o 20.00-21.00 ostatni posiłek? Tylko
              jak je znam nie będą chciały jeść przez butelkę nie śpiąc………..
              Chyba zrobimy tak, że ten ostatni posiłek zagęszczę trochę bardziej
              kaszką i podam łyżką, bo wtedy chętnie zjedzą.
              Dziś zaczynamy zmiany. O 19.30 kąpiel, potem jedzonko i do łóżeczek.
              Nastawiam się na ciężkie przejścia, ale jeśli to tylko pomoże, jakoś
              zniesiemy ciężkie chwile.

              • cytrusowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 16:50
                anija, a sprobuj im nie dac melka o 6.30 tylko przetrzymac np. do 7 i dac kaszke
                na gesto.
                nic sie nie stanie jak wypadnie im jeden posilek, bo w tym wieku to 4 spokojnie
                jesc moga. z automatu szystko ci sie przesunie.

                poza tym jesli nie chcesz rezygnowac z posilkow to daj wczensiej kaszke, np. o
                tej 7 jak pisalam, a potem okolo 10 jakis ogurt, owoce z biszkoptem....cos
                lekkiego jako drugie sniadanie.

                powiem ci ze ot sie sprawdza.

                u mnie tak jesst od paru dobrych mcy. tylko zemoje wogole nie pija mleka. rano
                wciagaja kasze na gesto lyzeczka, wieczorem kaszke z butli.
                • 100ania Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 29.01.08, 18:09
                  Ania, tak jak pisze Magda, spróbuj zrezygnować z karmienia dziewczyn przez sen. Niech się wybudzą, nie dawaj butlą, tylko porządne śniadanie, łyżeczką, na gęsto, wtedy obiad wypadnie przed spaniem, a nie po spaniu i po drzemce posiłki możesz dać dwa, ale mniejsze i kolację zjedzą o ludzkiej porze, też łyżeczką, nie na śpiąco.
                  Kilka dni to potrwa, ale powinno przynieść poprawę, jeżeli chodzi o porę zasypiania.
    • ewcians Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 30.01.08, 10:51
      Ja z moimi Szkrabami miałam to samo..... .
      W końcu mój Mąż powiedział "dość", po wieczornej kąpieli i butli chwilę
      posiedzieliśmy oboje z Maluszkami na kolanach, aż się troszkę wyciszyły,
      następnie mój Chłop wykopał mnie do sąsiadki na herbatkę, a sam włożył Maluszki
      do łóżeczek, przyciemnił światło w sypialni, wsadził Im do tych łóżeczek zabawki
      i.....zostawił.
      Początki były ciężkie....Maluchy nawet nie płakały, a darły się (darcie
      wymuszające) ponad 2 h z przerwami na zabawę, aż w końcu padły. Później już
      coraz szybciej zasypiały. Obecnie Zuzia po włożeniu do łóżeczka od razu zaczyna
      się bawić, a po max godzinie słodko już chrapiesmile, Kacperek natomiast jeszcze
      stara się wymusić zabranie Go z łóżeczka i troszkę się wydziera, ale też po 15
      min. rezygnuje, siada trochę się pobawi po czym zasypia.
      Maluszki lądują w łóżeczkach o 20. Uczymy Je samodzielnego zasypiania od 3
      tygodni i widzę naprawdę duże postępy w tej kwestii. Tylko ten początek trzeba
      poprostu przetrzymać. Ja próbowałam wchodzić do Nich i być przy Nich - trzymać
      za rączkę, głaskać po główce, ale to tylko pogarszało sprawę. Jak się darły
      serce się krajało, ale musiałam przetrzymać - jak już nie mogłam to uciekałam do
      wspomnianej Sąsiadki na chwilkę, wracałam jak już Maluszki zasypiały, albo już
      spały.
      • papasowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 30.01.08, 21:03
        pierwsza rada dla annjazzielonego, mialam to samo co ty i moim
        zdaniem to one sa glodne o 19:00. obiadek o 14 potem deserek a
        konkret o 22.00 to za duza przerwa. ja bym zrobila tak. kapiel o
        19.00 a przed lub po konkretna kolacyjka, ja moim daje wieczorem o
        19 zupe bo kaszek nie tykaja, o 19.30 kapiel i do lozek. mialam ten
        sam problem co ty i jak zaczelam je karmic to sie unormowalao i
        bylam w 7 niebie. potem zachorowaly i znow zajmuje nam okolo 1 lub
        1,5 godz zeby je uspic, biedny maz kwitnie z nimi bo ja ja sie wezme
        do zasypiania to jest gorzej. probowalismy zostawiania tak jak
        piszecie ale te moje slicznotki sa cwane bo wkladaja palce i
        wymiotuja i dra sie jeszcze gorzej. trzeba je kapac i sa jeszcze
        bardziej wybudzobne i co wy na to??
        • cytrusowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 30.01.08, 21:47
          papasowa, nie dziwi mnie - moje tez rzygaja, a szczegolnei Lala.

          wpada w taka histerie, jak ie do niej nie przyjdzie, ze rzyga.

          ale nie robi tego codziennie.
          mimo wszystko wlaczymy na prztrzymanie, moja pani dr przygotowala nas na to,
          mowiac ze male beda rzygaly, mdlaly...byle nas przywolac.

          takze, dla osob z zewntrz, jestesmy okrutni.-)
      • ewelina_1 Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 30.01.08, 23:59
        ewcians, jeśli mogę spytać, w jakim wieku są Twoje dzieci?
        I czy nie wychodzą one górą ze swoich łóżeczek?
        • ewelina_1 Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 31.01.08, 00:00
          poprawiam się. miało być "Czy nie próbują wychodzić górą ze swoich
          łózeczek?"
          • anjazzielonego Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 31.01.08, 09:20
            Kochane dziewczyny,
            dzięki za wsparcie.
            Od 2 dni próbujemy wprowadzić nowy plan i jest trochę lepiej, z
            naciskiem na trochę.
            Około 19.30 szykuję kąpiel, potem po 20.00 do łóżeczek. Oczywiście
            drą się jak diabli, bo mają ochotę na zabawę, ale próbuję to
            przeczekać.
            O jedzeniu około 19.00 nie ma mowy niestety...
            Obiad jedzą około 14.00 - jak wciągną 250-300 ml naprawdę solidnej,
            gęstej i treściwej porcji, deser zjedzą około 17.30. Wcześniej nic,
            plują na odległość, a obiadu nie chcą mniej bo głodne.
            Wczoraj o 20.30 dałam im kaszki łyżeczką, zjadły po około 150 ml.
            potem do łóżeczek, wyły, wyły, wyły, ja złamałam się 2 x i wzięliśmy
            je na ręce, ale nie wychodziliśmy z pokoju, było cicho, ciemno,
            usnęły w miarę szybko.
            Spróbujemy troszkę przełożyć posiłki, tak, by kolacja była na 20.00.
            Powiem Wam, że jak się słyszy te wrzaski, to człowiek ma wrażenie,
            jakby ktoś mu mózg wywiercał, a z drugiej strony żal dzieci jak
            diabli...
            • papasowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 31.01.08, 09:35
              mnie sie chce ryczec z nimiwink))
    • hannamay Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 31.01.08, 19:49

      aniazzielonego --

      czytam twoj mail i .. moze moje pewne wskazowki ci troszke pomoga

      - ustal pore o ktorej twoje dzieci czuja sie zmeczone, pewno bedzie
      to okolo godz 20-ej skoro spia do 14-tej, jesli przejda te pore to
      trudno bedzie im sie wyciszyc i zasnac. kiedy jestes b. zmeczona
      pewno i tobie latwo sen nie przychodzi
      - miej swoj rytual co wieczor ten sam
      - jewsli walcza z pojsciem do kapieli itd, wlacz stoper.budzic na 10
      min przed wyznaczona pora i oznajmij jak zacznie dzwonic pora na
      kapiel i nocny rytual
      - przed snem podaj im lekkostrawna kolacje, zadnych cukrow i
      trudnych rzeczy do strawienia

      - przed snem, zamiast skakac, tanczyc niech sie wycisza najlepiej na
      godz dwie przed snem, zajac ich czyms co wymaga skoncentrowania
      uwagi np. malowanie lub wycinanie ..
      - wczesniej niech skacza i biegaja az sie b. zmecza. wysilek fiz
      pomaga zasnac.
      - to co pisalam do innej osoby - zauwaz czy cos nalgle nei zaczelo
      sie dziac w domu innego, np jestes b. zajeta stad nadrabiaja
      emocjonalnei wieczorami. przeczytaj moj inny post tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=574&w=74586521
      - zacznij fazowo zmieniac ich sposob zasypiania zamiast wozka -
      lozeczko.

      troche o tym fazowym przechodzeniu z wozka na lozeczko moge ci
      jeszce napisac i wiecej, jesli cie interesuje. neistery teraz moje
      male si eobudzily i pora na mnei smile

      • cytrusowa Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 31.01.08, 22:55
        jest jezscze jedne sposob z jedzeniem - przeglodz je.
        wiem ze to glupio brzmi ale jak im wypadnie jeden posilek lub zjedza mini
        porcje, nastepna wciagna.

        co do wycia...nie lam sie i nie bierz na rece!!!
        one to swietnie wiedza i tak placza, az je wezmiecie na rece.

        proponuje metode wychodzenia z pokoju, odczekania - ustalenia sobie czasu - np.
        5 minut. potme wchodzisz, glaskasz, mowisz ze pora spac (lub nic nie mowisz) i
        wychodzisz.
        beda mocne histerie, moze to trwac pol nocy ale ci padna w koncu.
        gwarantuje ci soboa i moimi dziecmi.
        • hannamay Re: do cytrusowa 31.01.08, 23:30

          jejku, czytam tak twoje posty o metodzie na zasypianie i wybacz mi,
          napawde, sama nie wiem jak to ujac .. chce cie zapytac czy czujesz
          chociaz odrobine litosci kiedy ci dzieci wymiotuja od placzu, kiedy
          blagaja cie o to abys nie zostawiaja je same .. czy naprawde nie
          masz zadnych wyrzutow po takim wieczorze, nocy ... mnie serce by
          peklo gdyby mi dziecko od placzu wymiotowalo, mdlalo, wolalo w
          nieboglosy .. gdybym je musiala glodzic z tego czy innego
          powodu ...nie moglabym popatrzec prosto w oczy nastepnego dnia!


          "nie lam sie i nei bierz na rece"

          jesli uwazasz ze taki maly czlowiek manipuluje dlatego ze chce ci
          dac w kosc, to sie mylisz badz masz nadprzyrodzonego talentu dzieci.
          dzieci potrzebuja bliskosci twojej i czulosci i ta faza szybko
          minie, uwierz mi.

          i jeszcze jedno ( na podstwie twojego postu poprzedniego - "moja
          pani dr przygotowala nas na to,mowiac ze male beda rzygaly,
          mdlaly...byle nas przywolac") nie wiem jaki to pediatra lekarz -
          ktory sie godzi na to aby dzieci mdlaly i wymiotowaly w imie
          samodzielnej "nauki" zasypiania ...

          wspolczuje i jestem przerazona jak mozna traktowac tak swoje dzieci,
          ktore sie nosilo pod sercem ..

          masz racje ( "takze, dla osob z zewntrz, jestesmy okrutni.-)")
          wedlug mnie, jestescie wiecej niz okrutni ..
          • 100ania Re: do cytrusowa 01.02.08, 07:48
            hannamay napisała:

            > masz racje ( "takze, dla osob z zewntrz, jestesmy okrutni.-)")
            > wedlug mnie, jestescie wiecej niz okrutni ..

            a ty jak zwykle nie oceniasz niczyjej postawy i jak zwykle nie krytykujesz hmmmmmmmmm..............
            • blizniaki14 Re: do cytrusowa 01.02.08, 08:27
              Moje prawie roczniaki od 4 miesięcy śpią takim rytmem na noc 19.30 do 6/6.30,
              drzemka pierwsza 9.30 - 11, druga 14/14.30-15.30.
              My odkładamy do łóżeczek i same zasypiają, nigdy nie zasypiały na rękach ani w
              wózku, na spacerach od pół roku nie śpią.
              Musicie się przemęczyć kilka kilkanaście dni i nauczyć je rytmu.
              To jest możliwe wiem co mówię.bo padniecie ze zmęczenia.
              nasz starszy ma prawie 3 latka śpi od 20 do 6.30, w dzien od 13.30-16.
              Zasypia o 20 bez problemu bo tak jest nauczony. U nas nie ma 20 dzieci mają spać
              i koniec. On do 12 mca zasypiał tylko na cycku na noc, w dzien na cycku do
              16m-ca!! W 12 mcu w kilka dni przestawiliśmy go na samodzielne zasypianie na
              noc, zaczął noce w końcu przesypiać. Stosowaliśmy metodę z książki "Każde
              dziecko może się nauczyć spać" POLECAM w 16 mcu przestawiłam go tez na
              samodzielne zasypianie w dzień i odstawiłam od piersi.

              powodzenia
              trzymam kciuki
              im wcześniej się nauczą tym lepiej dla was wszystkich
    • sylw-iaz Re: Boże!!! Zasypiają o 23.00-24.00. Pomóżcie! 07.02.08, 18:31
      witam!!!
      wiem co to znaczy!!1
      sama przez to przechodziłam tylko ja byłam lepsza bo bujałam swoje małe do 16
      mies,terz nie chciały usypiać same ,a ja sobie wmawiałam że inaczej nie usną,ale
      nadszedł dzień kiedy to juz powiedziałam dość,byłam juz tak zmęczona,żeby to
      jeszcze normalnie spały jak sie je uspało ,ale to nie jak sie przebudziły w nocy
      to oczywiście trzeba je było włozyc do wuzków i bujac czasem to trwało godz lub
      dwie,a puzniej muwie nie bede was bujac to wstawały mi o 3 -4 rano pobuszowały i
      marudziły muwie usypiajcie se samew ciągu dwuch dni nauczyłam je usypiac
      ,pierwszego dnia położyłam pościel na podłodze muwie kulajcie sie aż uśniecie
      marudziły wstawały niechciały ,wiec ja popukałam postraszyłam że idzie jakis pan
      i nie wstawały juz może to i zła metoda ale w moim przypadku poskutkowało.jak
      spały powynosiłam wuzki na amen żeby ich juz więcej nie widziały i zapomniały o
      bujaniu.i taraz jak je kłade to daje jednej ręke drugiej ręke i zasypiaja ,wiem
      że cięzko bedzie ale życze dużo cierpliwość
      i naprawde dasz rade musisz uwieżyc w siebie że sie uda .i tera godz 21 to
      wiedza ze ida aaa.
Pełna wersja