Troche jestem podlamana...

13.02.08, 18:47
... dzisiejsza wizyta u psychologa. Wizyta byla automatem, skoro
male (aktualnie 15-miesieczne) maja obsuw w chodzeniu, to sprawdza
sie i rozwoj psychiczny. No i oczywiscie okazalo sie, ze synek ma 3
m-ce w plecy. Niby nie jest to nic strasznego, wychodzi sie z
wiekszych zaleglosci, tylko trzeba bedzie z nim wiecej cwiczyc,
zwlaszcza celowej zabawy zabawkami, a nie rzucania jak popadnie. A
tutaj szosty miesiac ciazy, szukanie mieszkania i chetnych na nasze,
troche roboty zawodowej... Moze nie jestem dobra matka, ale dla mnie
to przede wszystkim w tej chwili oznacza kolejna rzecz do odrobienia
z synkiem sad
    • blizniaki14 Re: Troche jestem podlamana... 13.02.08, 20:13
      A ktoś was kierował do psychologa?
      Nasz starszak zaczął chodzić samodzielnie w 15,5 mcu, przy meblach zasuwał od 10
      mc. Neurolog nam mówił,że wszystko w normie, do 18 mca dziecko ma spokojnie czas
      na chodzenie.
      Nas nikt nie kierował do psychologa
      Przecież każde dziecko ma na wszystko swój czas.
      Ja uważam,że to głupota,że powiedział,że z 15 mcznym dzieckiem trzeba coś
      nadrabiać. Nasz neurolog w życiu tak nie powiedział
      Nie martw się tym smile
      jesteś super mamą na pewno smile
    • gosiapal Re: Troche jestem podlamana... 13.02.08, 20:28
      a moze spotakaj sie z rehabilitantem.
      on zna sie na rzeczy i powie ci czy dzieciaki sa opoznione w rozwoju
      fizycznym (jakbys chciala to mamy taka jedna sprawdzona na tym
      forum, 100ania moze potwirdzic).
      co do rzucania zabawkami juz kiedys ci pisalam ze u nas tez synek
      wolniej sie rozwija, tak na oko stwierdzamy ze jest ok 2-3 miesiecy
      za corcia.
      ale ostatnio ja goni bardzo, bardzo. i to bez cwiczen.(tez ulubiona
      zabawa bylo rzucanie zabawkami i robienie balaganu) smile
      tak wiec glowa do gory.
      wiem co znaczy cwiczyc z dziecmi i juz sama perspektywa dla mnie
      przerazajaco brzmi. a jeszcze w waszej sytuacji -ciaza, sprzedaz
      mieszkania.
      moze ja tez leniuch jestem smile?
      u nas sie wyrownuje bez cwiczen, byla pani psycholog przy okazji
      problemow poszpitalnych i nie narzekala na rozwoj.
      • 100ania Re: Troche jestem podlamana... 13.02.08, 21:27
        Zosia, główka do góry.
        Co do rehabilitantki to potwierdzam w pełni słowa Gosi, sprawdzona i solidna na 1000% smile
        Moi chłopcy różnie się rozwijają. Igor biega od dwóch m-cy, a Oskar dalej drepcze po dwa, trzy kroczki i dalej na czworaka. Igor więcej poleceń wykonuje, ale Oskar więcej "gada" po swojemu. Igor pierwszy nauczył się wrzucać klocki i turlać piłkę, Oskar niektóre rzeczy dopiero podpatruje u brata.
        A psycholog zawsze coś wypatrzy. My jednak musimy pamiętać, że każde dziecko rozwija się swoim indywidualnym tempem i pewne odstępstwa od norm nie są niczym dziwnym ani strasznym.
        Więc zachęcać dziecko do celowej zabawy owszem, jak najbardziej, ale nie przeginając w drugą stronę, bo zacznie uciekać, żeby mu wszyscy świety spokój dali smile))
        • chrust5 Re: Troche jestem podlamana... 14.02.08, 08:24
          Dzieki, Moje Drogie, troche sie podnioslam do gory smile. Do
          psychologa skierowal nas lekarz rehabilitant, kiedy cwiczenia z
          rehabilitantkami (na oko sadzac i dobrymi, i sympatycznymi)
          przyniosly rezultat - raczkuja pieknie. Nasza lekarka twierdzi, ze w
          wypadkach obsuwu fizycznego w tym wieku, to jest automat: psycholog
          i logopeda. O logopedzie wole sie nie wyrazac, pani psycholog
          zrobila jak najlepsze wrazenie i dala sensowne rady, rowniez co do
          doboru zabawek. W zyciu bym nie sadzila, ze w tym wieku lalka ma juz
          sens! U nas tez byla mowa, ze na samodzielny krok ma czas do 18 m-
          ca, teraz zreszta robia bardzo szybkie postepy w lazeniu, wspinaniu
          sie etc.
          • blizniaki14 Re: Troche jestem podlamana... 14.02.08, 08:48
            Widzisz czyli wszystko idzie we właściwym kierunku smile
      • motylka77 Re: Troche jestem podlamana... 14.02.08, 09:13
        ja włączam się nie w temacie bo doświadczenia w tej kwestii nie mam,
        ale z prośbą o namiary na rechabilitantkę o której wspomniała
        Gosiapal,jeśli możesz prześlij mi prosze na maila:
        Motylka77@gazeta.pl

        Ps. Gosiapal - my się chyba zanamy :o) mieszkałyśmy kiedyś na tym
        samym osiedlu a latem spotkałyśmy się na targach na Wyścigach "Mama
        i ja" czy coś takiego - ja wtedy byłam jeszcze w ciąży :o)
        • mika324 Re: Troche jestem podlamana... 15.02.08, 08:31
          My mamy fajną panią neurolog, która łopatologicznie nam tłumaczy.Nasze maluchy
          mają dopiero 4 miesiące i biegamy z nimi na rehabilitację.Z tego co mówi pani
          doktor to w przypadku blizniaków najczęstszym problemem i wynikającymi z nimi
          obsunięciami fizycznymi jest fakt, że czesto są to wcześniaki.Nasze dzieciaki
          ;Alek ma wzmożone napięcie miesniowe a Lena asymetrię.Jak patrzę na swoje
          dzieciaki i rówieśników nie widzę róznicy w rozwoju, ale wszyscy mi radzą żeby
          jednak intensywnie cwiczyć i kontrolować, ponieważ własnie pózniej możemy mieć
          obsuw.cierpliwości więc życzę i jednak nie ma co olewać takich spraw pozdrawiam
Pełna wersja