Bliźniaki -wrzesień-październik 2008!

    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 09.01.09, 21:01

    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 09.01.09, 21:14

      --
      <a href="http://lilypie.com"><img src="b1.lilypie.com/xxzdp1.png"
      alt="Lilypie 1st Birthday Ticker" border="0" /></a>
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.01.09, 15:35
      Jeżeli już masz zdjęcia na fotoforum, to teraz kliknij na 1 zdjęcie i skopiuj
      jego adres ( u góry tam gdzie wpisujesz www... prawym przyciskiem myszy -
      kopiuj) następnie idź na nasze forum i tak jakbyś odpowiadała znowu prawym
      przycisjkiem myszy wklej i wyślij i powinno ci się udać. powodzenia jak cos to
      pisz czego nie rozumiesz
      • domatorka78 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.01.09, 16:36
        To moje dziewczynki i ich starszy braciszek.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1595350,2,1.html
      • domatorka78 dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 16:47
        Udało się dziękuję tyle razy próbowałam wszelakich sposobów a to
        okazało się takie proste smile
        • domatorka78 dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 16:53
          A czy te zdjęcia będą się zawsze pokazywały po każdym moim poście
          czy za każdym razem muszę na nowo wklejać bo widziałam,że u
          dziewczyn pod koniec każdego posta jest skrót do zdjęć?
          Jak to zrobić aby tak było i u mnie?
          • iwonagazetapl Re: dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 17:11
            Śliczne te Twoje maleństwa wink
            A jeżeli chcesz mieć te fotki na końcu każdego posta, to musisz znowu skopiować
            ten link i wkleić go w ustawieniach w sygnaturce
            • iwonagazetapl Re: dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 17:16

              • iwonagazetapl Re: dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 17:29
                dziewczyny piszcie co u Was? moje chłopaki grzecznie teraz śpią a starszy
                grzecznie się bawi, więc mam luz. Mąż w pracy daleko i znowu sama jestem z
                dziećmi przez 6 tygodni sad
                • dzieckox2 Re: dziękuję iwonagazetapl 17.01.09, 22:04
                  Dzięki iwonagazetapl-w końcu i mnie się udało z tymi fotami.
                  Chłopaki załapali swój rytm i jest nam teraz łatwiej.
      • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 13.02.09, 08:31
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1665649,2,1.html
    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.01.09, 21:48
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,dzieckox2.html
      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.01.09, 21:53
        Hejka!
        U mnie kicha Janek pochodził 3 dni do przedszkola ( po 1,5m-ca przerwy) i juz
        znów jest chory- ręce mi opadają. W weekendy wykanczamy dom więc cały czas pełne
        ręce roboty. Na szczęście z dziewczynkami wszystko o.k.
        Pozdrawiam
        • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.01.09, 00:22
          Cześć dziewczyny smile
          Dzięki za rady dotyczące jedzenia. Zaczęłam przyglądać się różnym produktom w sklepach i czytać co dla kogo, kiedy, ile i jak. Ale pediatra ostudziła mój zapał do rozszerzania diety - powiedziała, że w ten sposób mogę narazić dzieci na alergie w większym stopniu... A witaminy i wszystko co potrzebne mają w mleku i w mieszance. Więc w tej sytuacji pozostaje mi poczekać cierpliwie.
          Co do wagi dziewczynek to mamy: 6kg i 4,7kg, a wzrost odpowiednio: 59,5cm i 57cm. Kolejna porcja szczepień za nami (skojarzone + rotawirusy) - na szczęście obyło się bez gorączki.
          Nie wiem jak Wasze dzieci spędzają teraz czas, ale moje dziewczynki zaczynają się chyba powoli regulować. Coraz częściej zdarza im się spac w ciągu dnia razem. Drzemki wypadają mniej więcej o tych samych porach. Ogólnie mało śpią, ale dużo czuwają i się bawią. Prawie nie płaczą - a jak już to dośc łatwo można dociec dlaczego. Najczęściej bawią się na macie edukacyjnej lub w łóżeczku dziennym, gdzie mają zabawki. Najbardziej im odpowiadają zabawki szeleszczące (np. ucho maskotki z folią albo ostatnie odkrycie - książeczka tekstylna z szeleszczącymi kartkami). Bardzo nam się sprawdza też zabawka, którą wieszamy na pałąkach maty edukacyjnej i którą dziewczynki kopią nóżkami. Wtedy rozlegają się dźwięki delikatnych dzwoneczków - co chyba im się podoba i zachęca do dalszego działania. Aczkolwiek nie przypuszczam, żeby już sobie zdawały sprawę z tego co jest przyczyną a co skutkiem smile
          Jak akurat nie są zajęte jakąś zabawką - cały czas śledzą nasze ruchy. I bardzo nie lubią kiedy znikamy im z pola widzenia, wtedy uaktywniają się "wyjce".
          Poza tym cierpię na notoryczny brak czasu. Ale to jest chyba niezależne od małych... Mimo to mam nadzieję, że jak już się zaczną bawić ze sobą - to będę mogła trochę ponadrabiać zaległości.
          Miłego tygodnia smile
          • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.01.09, 17:43
            WITAJCIE, MY TROCHĘ CHOROWALIŚMY ALE JUŻ WSZYSTKO OK. TEŻ SIĘ ZASTANAWIAM JAK I
            KIEDY ROZSZERZAĆ DIĘTĘ DZIECIACZKOM.
            <a href="http://www.glitterfy.com/"><img
            src="img30.glitterfy.com/19/glitterfy103752947D38.gif" alt="Glitter
            Photos" border=0 /></a><br />[Glitterfy.com- *Glitter Photos*]
            • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.01.09, 17:57
              no i cały czas próbuję wkleić fotkę moich dzieci i mi nie wychodzi????
              • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.01.09, 10:35
                hej

                no Chłopaki są super cieszę się że możemy pooglądać Nasze pociechy,
                tacy duzi już są. U nas dobrze tylko dowiedziałam sie od neonatoog
                że wizyty u niej będą raz w miesiącu przez rok- taka kontrola. Teraz
                nam dała skierowanie na USG głowy, na rechabilitacje i do
                ortopedy... wsztsko tylko do skonsultowania bo Ona nic niepokojącego
                nie widzi. Pewnie przy następnej dostaniemy skierowanie do
                okulisty... czy Wy też tak chodzicie??? i to tylko dlatego, że są
                bliźniakami.
                Moje dzieciaki uwielbiają grzechotki, karuzele, słuchowiska, radio
                wszystko co wydaje dźwięki no i jak starszy syn pokazuje im tańce,
                karate i śpewa piosenki które sam wymyśla, jest wtedy dużo zabawy...

                nie zanudzam, pozdrawiam i życzę słonecznych dni

                Izabela
                • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.01.09, 16:05
                  My też chodzimy do neonatologa do kontroli chociaż z dziećmi
                  wszystko dobrze,ale nie musimy odwiedzać innych specjalistów.Nasz
                  pan doktor(bo jest z nami od chwili narodzin)nie widzi takiej
                  potrzeby,a chłopcy badani są metodą Vojty;usg głowy też mieli
                  robione oraz ogólne badanie krwi.
                  A teraz z innej beczki:dowiadywałam się w ZUS-ie o wymiar urlopu
                  mac.i okazało się,że zmiany nas obejmują,więc wynosi dla nas 31
                  tygodni.Cieszmy się Mamy,dobre i tyle!Piszcie,papa
              • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.01.09, 10:39
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1635950,2,1.html
                to Moje Chłopaki.. smile
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.01.09, 21:27
      hej dziewczyny ! Ja zupełnie z innej beczki wink Jesteście na naszej klasie? Bo ja
      i owszem, ale dziś się wkurzyłam brrrrrr jak była mojego M fotki wstawiła, w
      sumie to fajna laska z niej się zrobiła. Ja to nie mogę tych moich 8kg schudnąć,
      co zrzucę to znowu za chwilę przytyję i tak zwlekałam z kupnem nowych ciuchów,
      ale jak ją zobaczyłąm taką zadbaną to stwierdziła, że dłużej czekać nie będę i
      chyba kupię parę rzeczy w większym rozmiarze niż mój rzeczywisty, do którego
      dążę. A jak u Was dziewczyny doszłyście już do formy sprzed ciązy??
      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 13:56
        Iwona ja tez jestem podłamana! wisi mi 6kg. A był moment że tylko 4 były na
        plusie. Nie mam siły na razie wziąc sie za siebie i chodzę w sumie w jednych
        spodniach ciągle- licząc że niedługo bede mogła w pełni korzystać z mojej szafy.
        Wciskam sie w niktóre rzeczy ale jest mi ciasno i za długo nie mogę wytrzymać w
        takich "opięciuchach". A przytyłam w sumie 17kg - to chyba nie tak znowu dużo
        jak na bliźniaki. Może sie jakoś zmotywujemy nawzajem wink
        Buziaki
        • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 15:54
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1638719,2,1.html
          • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 17:19
            hej

            no się ucieszyłam że nam dołożyli tygodni.... super

            a ja jestem w -2kg już po 2 tygodniach po porodzie i noszę pas całą
            dobę i smaruję się mazidłem na rozstępy... nie narzekam jestem z
            siebie zadowolona tylko ta skóra i rozstępy....

            Chłopaki mają dalej miękkie głowy i Pani Doktor zaleciła częste
            noszenie na rękach, aby im się nie spłaszczały, nie dam rady
            kręgosłup mi wysiada....

            pozdrawiam Izabela
            • letka_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 21:18
              Witam!
              Jestem mama 4,5 m-cznych blizniakow.Dopiero dzis trafilam na wasze
              forum.Wczesniej nie mialam wlasciwie na nic czasusmiledzieciaki daja w
              kosc!Fajnie tu,dowiedzialam sie np. o dluzszym maciezynskim i moglam
              porownac zachowanie i wage innych blizniakow.
              Pozdrawiam serdecznie!Arleta
              • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 21:37
                Witaj Arleta w naszej paczce!
              • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 21:40
                Witaj w naszej paczce!Ewa
            • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.01.09, 21:33
              Zieliza,moje chłopaki też mają miękkie główki i pediatra kazała
              podawać po 3 krople wit.D3,a żeby nie mieli płaskich to układam ich
              na boki.
              Co do wagi to po porodzie straciłam wszystko-10kg,a teraz rosnę i
              rosnę... mam 6 na plusie i czuję się jak trol.
              • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.01.09, 15:48
                drażliwy temat poruszyłyście Kochane!
                ja w ciązy przytyłam 23 kg.zostały mi jeszcze 4 ale to nie problem. najgorzej
                jest z brzuchem, który jeszcze mi wystaje i pępek nie chce sie schować. no i
                niestety kilka rozstępów też mnie martwi.
                a i musimy się pochwalić!
                MAMY PIERWSZEGO ZĘBA U MAKSA!
                • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.01.09, 16:11
                  czy ten ząb nie za wczesnie? za 2 dni kończą5 miesięcy.
                  • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.01.09, 19:13
                    Na pewno nie.Pierwszy ząbek-jak te dzieci szybko się rozwijają!
                    Ja, choć jestem mamą po raz trzeci to nie mogę wprost się
                    nadziwić,kiedy każdego dnia widzę moje skarby.
                    A propos jak Maksio przechodzi ząbkowanie?
                    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.01.09, 11:48
                      Mała mojej koleżanki też już ma ząbka, a jest z 09.09.08r. ja myślę że to
                      normalne. Jedne dzieci mają szybciej inne później wink
                      Catkom jak twój mały zniósł pierwsze dni w przedszkolu? Ja od lutego posyłam
                      mojego, narazie mówi, że się nie może doczekać, ale boję się tego .
                      A co do wagi to ja przytyłam 30kg i taj jak Ty catkom, też wpinam się w spodnie,
                      ale brzuchol mi wisi i jest mi strasznie nie wygodnie.
                      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.01.09, 13:44
                        Hej Iwonka!
                        Mój mały poszedł do przedszkola we wrześniu i nastawieniem " takim sobie" bez
                        rewelacji ale i bez niechęci. Na początku było trudno ( szczególnie wstawanie)
                        płakał i ja płakałam jak go raz zawiozłam na początku- aż było mi wstyd. Potem
                        tatus woził i tak juz zostało. Pamietaj nie można się złamać bo dziecko od razu
                        do "wykorzysta" i nie będzie chciało zostac widząc że ty się wahasz. Potem było
                        tylko lepiej. Pani jest z niego bardzo zadowolona i mówi że jest grzeczny- bo w
                        domku gdzie był do tej pory jedynym i pierwszym wnukiem, rozpieszczanym
                        podniebiosa- bywa róznie. Odwagi!!!
                        A co do wagi zaczynam pompowanie brzuszków- machnełam na razie 50 i może
                        jeszcze cos wycisnę.
                        Aha dzis kupiłam na allegro łóżeczko i jadę po nie- bo do tej pory dziewczyny
                        śpią razem ( na waleta) ale kopia się nogami w nocy i budzą. więc czas z tym
                        skończyc!!! Odwlekałam to do przeprowadzki ale nie da rady i trzeba jeszcze
                        jedno łóżeczko jakoś upchnąć w starym mieszkanku. a Wasze maluszki jak spią???
                        • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.01.09, 21:20
                          Tego właśnie się obawiam, że to ja dam plamę a nie mały uncertain pamiętam jak
                          prowadziłam mojego o 17 lat młodszego brata do przedszkola, on strasznie płakał
                          i ja razem z nim, w końcu poszedł ze mną do pracy, bonie miałam serca go tam
                          zostawić. Następnego dnia do przedszkola prowadziła go jego chrzestna.
                          Ja też się wzięłam za ćwiczenia w tygodniu, ale miałam straszne zakwasy. A
                          szczerze powiedziawszy , to nie mam sił na ćwiczenia, a Wy?
                          Co do łóżeczek to moi śpią w oddzielnych po skończeniu drugiego miesiąca.
                          Strasznie się kopali i przez to rozbudzali i odkąd ich rozdzieliłam zasypiają i
                          śpią super smile
                          • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.01.09, 22:29
                            Mam nadzieję, że moje laseczki też będą teraz spały jak aniołki w oddzielnych
                            łóżeczkach- dzis pierwszy test!
                            Co do ćwiczeń to też bardzo ciężko mi się zmobilizować- ale usilnie się staram.
                            Jutro znów rehabilitacja.
                            Pozdrawiam,
                            Kasia
                            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.01.09, 11:23
                              hej

                              u mnie nocki ok, natomiast w dzien Chłopaki kiepsko śpią. Od 2
                              miesiaca śpiąosobno i sie wysypiają, ale czsem kładęich razem na
                              łóżku po karmieniu. Jak mój syn szedł pierwszy raz do przedszkola
                              był szczęśliwy i to ja jak bóbr płakałam.

                              pozdrwaiam Izabela

                              ps

                              ja mam wagę dobrą, martwią mnie tylko rozstępy - na nie niema
                              sposobu,,, sad
                            • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.01.09, 11:28
                              witajcie!
                              Maks przeszedłtego pierwszego zęba bez wiekszych sensacji, czasem popłakuje i
                              wkłada całe ręce do buzi ale nie jest źle.
                              co do ćwiczeń to jesteście Wielkie! ja się jakoś nie mogę zmobilizować w domu,
                              może zapiszę się na aerobic, tylko nie wiem jak ja ich zostawię samych w domu????
                              co do spania też podziwiam, moje dzieci śpią razem ze mną, dzisiaj np.Maksio
                              doił cyca prawie całą noc ale to może przez te zęby? a ja padam jestem wykończona!
                              • domatorka78 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.01.09, 21:24
                                Hej.
                                No i moje dziewczynki skończyły 3 miesiące,coraz mniej śpią choć
                                Karolinka jest większym śpiochem od siostry.
                                Dziewczyny jak wam idzie odbijanie dzieci mi masakra!!!Jestem już
                                wykończona czasami,a raczej zawsze muszę Michalinę nosić nawet
                                godzinę a i tak się potrafi wiercić bo powietrze jeszcze zalega jej
                                w brzuszku,pytanie kiedy będzie lepiej?Najgorsze są noce kiedy chcę
                                spać a tu kicha trzeba je nosić.Czy macie jakiś super patent jak
                                dwie buzie wam się rozedrą co wtedy robicie?Ja już miałam taką
                                awarię,że nosiłam dwie naraz,ale to pomogło tylko na chwilkę.Nie
                                mogę doczekać się kiedy dziewczynki będą miały 20 miesięcy,mój synek
                                ma teraz tyle i jest super.Boże oby przetrwać ten pierwszy rok.Mąż
                                myśli nad pomocą dla mnie choć co dwa dni na kilka godzin ja nie
                                jestem pewna czy chcę obcą babę w domu choć przyznam że perespektywa
                                zjedzenia śniadania o normalnej porze (nie o 12-13godz.) jest
                                kusząca,a obiadu to ja już dawno nie jadłam raczej obiado-kolację
                                jak mąż wróci z pracy i coś ugotuje.Jak wy dziewczyny potraficie
                                wszystko pogodzić ja mam ostatnio ochotę wyjść z domu i nie wrócić
                                przed ukończeniem dziewczynek pierwszego roku.Jestem niewyspana,
                                niedojadam i przez to jestem rozdrażniona za co mój mąż zbiera baty
                                niesłusznie zresztą bo się stara a ja tego nie potrafię docenić.
                                Od wczoraj dziewczynki śpią w pokoju z bratem co mnie też stresuje
                                bo nie chcę aby ich płacz czy nazwijmy to jęki go obudziły w nocy i
                                w dzień.W dzień jak coś pojękują to zaraz je zabieram z pokoju
                                Wiktora aby on mógł się wyspać (niewyspany jest marudny) już tak ma
                                tylko jedną drzemkę w dzień bo nie daję rady go ukołysać (nauczyłam
                                go że siedzę przy nim a on trzyma mnie za rękę,jednak gdy tylko się
                                ruszę zanim uśnie jest płacz straszny,a czasami niestety któraś
                                zapłacze ,albo wypadnie jej smoczek i jest już po spaniu małego)
                                muszę go oduczyć tego nawyku ale nie wiem jak.
                                ok kończę choć jeszce tyle bym poopisywała idę się przespać bo zaraz
                                kolejne karmienie dziewczynki jedzą mi co 2-3godz,mało spię bo
                                później odbijam je ok godz i zostaje mi mało czasu na sen między
                                karmieniami,Boże kiedy one zaczną przesypiać całe nose.Postanowiłam
                                od 6mies.jakoś ke przestawić i próbować nie karmić w nocy będę
                                robiła kaszę manną na mleku krowim i może ona będzie bardziej syta
                                niż to mleko modyfikowane.
                                Ostatnio szfankuje mi komp więc nie wiem kiedy znów
                                zajrzę.Trzymajcie się cieplutko pa
                                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.01.09, 22:52
                                  Hej kobietko smile ty lepiej przyjmij tą pomoc, jak Ci mąż proponuje . Co do
                                  odbekiwania, to może nie czekaj aż tak długo, może połóż na boku jak uleją to
                                  poleci bokiem, moi nawet jak odbekną to czasem po godzinie też im się ulewa. Moi
                                  jak się rozedrą to są 2 przyczyny no może 3 : albo chce im sie jeść,albo nudzą
                                  sie wtedy biore ich do dużego pokoju lub kuchni w zależności gdzie jestem no
                                  albo chcą kupkę lub już zrobili. Więc może Twoje też sie nudzą ciągłym leżeniem?
                                  Jednego jestem pewna nie przyzwyczaj do noszenia na rękach, bo później zwariujesz.
                                  Widzisz ja to odwrotnie niż Ty, cieszę sie właśnie tymi chwilami kiedy mauchy
                                  jeszcze leżą to są cudowne chwile dla mnie , a boję sie tego co będzie właśnie
                                  jak skończą rok. Mam przed oczami 2 łobuzów biegających i obijających się o
                                  ściany smile tego sie boje, że wtedy opadnę z sił wink
                                  Ja na Twoim miejscu bym kogoś poprosiła jednak o pomoc i wyskoczyła sama z domu
                                  od czasu do czasu. Zyczę dużo sił , trzymaj się
                                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.01.09, 11:45
                                    hej

                                    podziwiam - sama z trójką dzieci.... ja co prawda sama wszystko
                                    staram się robic ale samam świadomość mi wystarcza...

                                    trzymam kciuki abyś się mogła wyspać i odpocząć, tego Ci życzę

                                    pozdrawiam Izabela

                                    ps

                                    u mnie wczoraj wrzaski bo od 14 00 nie spali i od 18 00 agonia,
                                    efekt- Stasiu padł przed zjedzeniem, ale po godzinie obudzili się i
                                    zjedli i do 4 40 spali. Natomiast martwi mnie że jeden je więcej i
                                    ma mały brzuszek, a drugi je mniej i jest bardzij okrąglejszy,
                                    powinno być odwrotnie...
                                • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 30.01.09, 09:31
                                  Domatorka,
                                  wszędzie wszyscy nam radzą, żeby korzystać z każdej pomocy która się nadarza.
                                  Więc spróbuj - chociaż wiem, że to niełatwe, bo sama też nie chcę miec nikogo
                                  obcego w domu. Nawet kiedy była moja mama a za chwilę będzie moja teściowa - to
                                  i tak mam opory... Ale jak bedziesz mniej zmęczona, od razu wszystko będzie
                                  lepiej wyglądało. Właśnie dzisiaj udało mi się przespać 6 godzin bez wstawania,
                                  chyba pierwszy raz od kilku miesięcy (bo w ciąży nie mogłam spać...) i czuję się
                                  jak nowonarodzona smile
                                  Co do odbijania, to są różne metody. Nie wiem czy próbowałaś kłaść dziecko tak,
                                  żeby żołądek dziecka był na wysokości Twojego obojczyka. Wtedy uderzając lekko w
                                  pieluchę bardzo szybko ucieka zbędne powietrze. U nas to działało świetnie.
                                  Jedyny problem jest taki, że jak się dziecku uleje, to strużkę masz na sobie od
                                  góry do dołu... Więc powinno być wychylone maksymalnie za Ciebie, zawsze łatwiej
                                  zetrzeć podłogę niż się przebierać...
                                  Miłego dnia.
                                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 31.01.09, 10:40
                                    hej

                                    no u mnie by się ośmioraczki nie zmieścily w domu....
                                    my jesteśmy po USG główek i wszystko ok.

                                    pozdrawiam Izabela
                                    • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 31.01.09, 10:44
                                      to o ośmioraczkach
                                      www.tvp.info/news.html?directory=132&news=872093
                                      pozdrawiam Izabela
                  • marti.78 Re: mini-mini-1 26.01.09, 18:22
                    mini-mini-1 napisała:

                    > czy ten ząb nie za wczesnie? za 2 dni kończą5 miesięcy.
                    Mojemu Maksiowi pierwszy ząb wyrósł przed Świętami miał wówczas 4,5
                    miesiąca a Marcelce 2tygodnie później. Śmiałam się jak wszyscy
                    mówili, że im zęby rosną bo się ślinią. I tak pierwszy ząb Maksia
                    wyrósł niezauwazony bo innych objawów oprócz ślinienia nie było a ja
                    byłam święcie przekonana, że zęby to im urosną za kilka miesięcywink
                    Teraz obydwoję mają po dwie dolne jedynki i wyglądają rozkoszniesmile
                    tylko przy karmieniu muszę uważać bo robią użytek z tych swoich
                    zębali a boli wówczas niemiłosiernie:o
                    pozdrawiamsmile
                    • mini-mini-1 Re: mini-mini-1 27.01.09, 14:34
                      no własnie mnie też boli jak Maksio bawi sie w szarpanie.rozkoszne są takie małe
                      kasowniczki!
                      Iwona masz rację , ja też jeszcze rozkoszuję się tym okresem ,ze leża gdzie ich
                      położę a boję się tego jak sie rozpełzną.
                      • catkom Re: mini-mini-1 27.01.09, 18:37
                        Moje dziewczyny bardzo pchają piąstki do buzi ale jeszcze nie widać zębolków.
                        Synkowi pierwszy ząbek wyszedł w 9 m-cu dopiero. ciekawe jak będzie u dziewczyn wink
                        • zieliza Re: mini-mini-1 28.01.09, 10:42
                          hej

                          moje szkraby równierz mają ciągle ręce w buzi, ale podobno to taki
                          okres lizania rąk...
                          • iwonagazetapl Re: mini-mini-1 30.01.09, 21:07
                            Dziewczyny, dziś padam , jestem wykończona, mężusia nie ma już 3 tygodnie i daje
                            mi się znowu we znaki kręgosłup, wykańczają mnie spacery tym wózkiem. Byle do
                            marca, kupuję nowy, hurra. Dziś byłam ze starszym u lekarza, chyba jest
                            alergikiem. Piszę chyba bo wnioskuję to po skórze- zaczerwienione takie jakieś
                            wypryski, te miał od małego, ale teraz doszedł świszczący kaszel, ale tylko rano
                            i w nocy trochę. Wyszorowałam mu pokój, dosłownie wylizałam mam nadzieję, że
                            przejdzie i kiedyś z tego wyrośnie.
                            A co do moich bliźniaków to straszne głodomory z nich. Znowu zaczęli o 2 w nocy
                            zajadać mleczko. A już budzili się o 4/5 , tak miło było smile
                            Moi też wkładają łapki do buziek. Aha dziewczyny, czy Wasze maleństwa się już
                            zauważają? Bo moi powolutku powolutku. Tobik bardziej. Obserwuje jak zajmuję się
                            Marcelkiem. Jak kładę ich blisko siebie to patrzą się jak zaczarowanismile fajne to
                            jest, no i moje serduszko rośnie w takich momentach, czuje sie taka dumna, że
                            ich mam obu.
                            Ale się rozpisałam, pewnie zanudzam , więc kończę, pozdrawiam Was podwójne mamusie.
                            Aha slyszałyście o tych ośmioraczkach? To jest dopiero cud!
                            • mini-mini-1 Re: mini-mini-1 02.02.09, 14:48
                              fotoforum.gazeta.pl/5,2,mini-mini-1,1.html
                            • madzik_plus_2 Widzą się :) 03.02.09, 20:49
                              Moje dziewuszki zaczęły przytomnie na siebie patrzeć jak miały 2,5 miesiąca.
                              Teraz chwytają się za łapki (zamieściłam zdjęcia), albo czasem za nóżki. Amelka
                              wkłada swoje rączki do buzi, ale jak trafi na rączkę Marianny - to tez nie
                              pogardzi... Oczywiście nas to bardzo śmieszy.
                              Wydaje się jednak, że najlepiej się bawią przed lustrem. Ich własne odbicie
                              bardzo je fascynuje.

                              fotoforum.gazeta.pl/u/madzik_plus_2.html
                              • zieliza Re: Widzą się :) 04.02.09, 10:42
                                hehehe

                                tak moje urwisy też sie na siebie patrzą i wyląda to super...
                                zastanawiam się czy nie zacząc dokarmiać moich Chłopaków, skończyli
                                3 miesiące i tylko na piersi...

                                pozdrawiam Izabela
                                • catkom Re: Widzą się :) 04.02.09, 14:33
                                  Dziewczyny powaliło nas- Jasiek zachorował na grypę miał 40 stopni i dziewczynki
                                  złapały i teraz mamy szpital. Ciagle zbijamy temperaturę. Wszystko zapisuję na
                                  kartce- co, kto o której dotał ( leki) i jaka temperatura, bo można się pogubić.
                                  Mnie też cieknie z nosa jak z kranu- koszmar jakiś, a to dopiero początek.
                                  Trzymajcie się zdrowo!!!!
                                  • mini-mini-1 Re: Catkom! 04.02.09, 15:51
                                    serdecznie wam współczuję, nie dajcie się chorobie!
                                    trzymam kciuki aby Wam szybko przeszło.
                                    a ja dzisiaj byłam na masazu z Kornelią, Maks został w domu.nioslam ją w
                                    foteliku jakieś 600 metrów i jak dotarłam na miejsce myślałam że ducha
                                    wyzionę.następnym razem muszę chyba pojedynczy wózek ze sobą zabrać.
                                    Maks spał dzisiaj pierwszą noc w łożeczku było super do 4 potem skapitulowałam.
                                    dzisiaj próba z Kornelką.
                                  • iwonagazetapl Re: Widzą się :) 04.02.09, 21:54
                                    Hej Kasia trzymaj sie! Moj Aron mial goraczke w sobote ale zwalczyl nia chorobe
                                    i teraz jest ok. strasznie sie balam , wiem co teraz czujesz wspolczuje ci ale
                                    na szczescie to minie i juz za tydzien to bedzie tylko wspomnienie. pozdrawiam
                                    serdecznie
                                    p.s. przepraszam za bledy ale cos mi sie z klawiatura porobilo
                                  • madzik_plus_2 Re: Widzą się :) 04.02.09, 23:19
                                    Oby szybko minęło. Nie daj się Catkom. Dzielna z Ciebie dziewczyna, więc przepędzisz bakcyla.
                                    • catkom Re: Widzą się :) 05.02.09, 10:47
                                      Dzięki dziewczyny za wsparcie!!!
                                      z Jaśkiem juz lepiej i zaczął juz trochę jeść- bo przez 3 dni to prawie nic. Ale
                                      małe laseczki juz się rozbisurmaniły- bo przy gorączne było noszenie na rączkach
                                      i bujanie, więc domagają się tego cały czas. Wczoraj miałam taki moment że
                                      trzymałam na rękach Julkę i Jaśka i dla Polki juz nie było miejsca- brakło
                                      rąk....Powolutku wychodzimy z czarnej dziury....
                                      • mini-mini-1 Re: Widzą się :) 05.02.09, 11:59
                                        no tak dziecitroje mama jedna znam to Kochana!
                                        a my się uczymy zasypiać w łóżeczkach, mały koszmarek.
                                      • iwonagazetapl Re: Widzą się :) 05.02.09, 21:43
                                        To się cieszę smile, że już lepiej. Gorączka i choroby to ogromny stres, ale ja to
                                        bym chciała, żeby moje wszystkie dzieciaczki były "gorączkowcami" bynajmniej
                                        widać, że coś się dzieje i jest walka z chorobą. Mój mały dzięki temu miał tylko
                                        raz podany antybiotyk przez całe swoje 3,5 letnie życie. Choć i wtedy podany był
                                        niepotrzebnie jak się później okazało.
                                        Aron był dziś pierwszy dzień w przedszkolu i okazuje się, że mam dzielnego
                                        synka. Nic nie płakał i mówi, że jutro też idzie.
                                        • catkom Re: Widzą się :) 06.02.09, 10:26
                                          Iwonka super bardzo się cieszę!!! Uściskaj go od internetowej Cioci!!! smile
                                          Pamiętaj tylko, że jedna jaskółka wiosny nie czyni i może byc jeszcze różnie.
                                          Ale 3-mam kciuki za Was.
                                          A my dalej kiblujemy w domu. Wychodzimy z grypska. Dziewczyny dzis w nocy dawały
                                          nieźle, a nad ranem młody- nie wiem jak sie dziś nazywam ...
                                          Łapie jakiegos doła...
                                          • iwonagazetapl Re: Widzą się :) 07.02.09, 10:39
                                            Uściski przekazałam smile pokazałam mu też Wasze bliźniaczki , zdziwił się bo
                                            myślał, że tylko my mamy 2 takie same dzidzie smile
                                            Dziewczyny czy u Was też taka "smutna" pogoda? Mi to się nic nie chce jak słońca
                                            nie widzę. U nas od kilku dni straszne mgły sad
                                            Pozdrawiam Was mamuśki smile
                                            • zieliza Re: Widzą się :) 07.02.09, 10:58
                                              hej

                                              nam we czwaretk mineła studniówka....smile
                                              byliśmy też do kontroli w poradni rechabilitacyjnej u dr Drewniak...
                                              super Doktorka i wyszło u Jaska asymetria i się w domu
                                              rechabilitujemy, koszmar, wrzask płacz ale to dla Jego dobra

                                              ps
                                              współczuję choróbska bo to najgorsze dla dzieci, gorączka katar....
                                              u mnie syn ma już 8 lat i miał tylko 2 razy antybiotyk .. tego Wam
                                              życzę mało chorób i dużo radości
                                              • catkom Re: Widzą się :) 08.02.09, 11:25
                                                WITAM WAS NA SMUTNO ZNÓW sad
                                                Myślałam ,że juz mamy grypę za sobą a tu wczoraj na cito pojechalismy do
                                                pediatry i dziewczynki maja początek zapalenia oskrzeli. Serce mnie boli jak
                                                słysze ich kaszel- mokry i duszący- u takich małych istotek. Noce są teraz
                                                straszne...
                                                No ale zyczę Wam miłej niedzieli...
                                                • dzieckox2 Re: Widzą się :) 08.02.09, 17:24
                                                  Życzę duuużo zdrowia i jeśli mogę Ci poradzić,to nie posyłaj przez
                                                  jakiś czas Starszaka do przedszkola,nawet jeśli jest już zdrowy.Po
                                                  tylu infekcjach,które przeszedł i jego słabej odporności to
                                                  najlepsze rozwiązanie dla całej Trójki.Pozdrawiam
                                                • iwonagazetapl Re: Widzą się :) 08.02.09, 18:16
                                                  Ojej, szkoda szkoda, życzę DUŻO ZDROWIA i to szybciutko
                                                  • mini-mini-1 Re: Widzą się :) 09.02.09, 16:52
                                                    zdrówka życzymy! biedne malutkie!
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 09.02.09, 21:21
      Witajcie
      dzisiaj i my zaliczyliśmy lekarza, tzn. Marcel zaczął kaszleć w sobotę. Ale na
      szczęście nie ma nic na płucach, tylko lekko gardło. Dostał eurespal, tantum
      verde i witaminę c. Mam nadzieję, że szybko minie to choróbsko.
      Dziewczyny nie wiem jak Wy ale ja jestem strasznie padnięta, ostatnio nawet rano
      nie moge się zwlec z łóżka. Oby do wiosny.
      • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 10:58
        my wczoraj byliśmy u lekarza i na szczepieniu a dzisiaj Kornelka kaszle, a w
        sobotę mamy jechać na ferie do Zakopanego.?
        jak dalej będzie kaszlała to musze iść do lekarza. to pewnie po masażu bo tak
        się darła i spociła się bidulka.
        jejku przy tych naszych okruszkach to ciągle coś!my wczoraj wyskoczyliśmy z 600
        zł na szczepienie na pneumokoki.
        • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 11:12
          My tez w przyszły czwartek mamy drugą dawkę pneumokoków i trzecią skojarzoną i
          znów pęknie ok 800zł. Masakra. A powiem Wam, że moja bratowa jest w Irlandii i w
          listopadzie urodziła tam synka i powiedziała że tam wszystkie szczepionki (
          pneumo też) są darmowe.
          A u nas chociaż przy bliźniakach powinna być jakaś zniżka sad
          No ale ma byc przecież cud u nas i nowa Irlandia, więc może sie doczekamy.
          Oby do wiosny....
          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 12:14
            oj oby nie Irlandia, to chyba to państwo ostatnio zbankrutowało wink
            • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 12:31
              To Islandia jest w cieżkim stanie wink
              • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 12:37
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1662715,2,1.html
                • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 13:58
                  ale fajne laseczki!one chyba są coraz bardziej podobne!
                  • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 14:32
                    Hej dziewczyny, u nas masakra... Najpierw chorował mąż, potem ja a
                    na koniec maluchy. Myślałam, że to tylko katarki, potem wezwałam
                    lekarkę i dostali mnóstwo lekarstw. Na weekend wyjeżdżałam i chłopcy
                    zostali pierwszy raz sami z babciami. Nie dość, że serce mi krwawiło
                    z rozłąki to mały zaczął kaszleć i babcie wezwały kolejnego
                    lekarza... Zapalenie oskrzeli, ostra alergia i atopowe zapalenie
                    skóry. Nie wiem za co się łapać. I do tej pory nie wiem co go tak
                    uczula. Także w dzień jazdy, w nocy jazdy, drugi chyba powolutku
                    zaczyna ząbkować. Jak nie urok, to sraczka.
                    Na domiar złego jeszcze ma miękką potylicę - diagnoza za mało
                    wit.D3. O rany, kobieta to musi być dzielna, zapomniałam już że się
                    sama źle czuję. I też kiblujemy w domu sad
                    Trzymajcie się zdrowo!
                    • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.02.09, 14:50
                      Madziala to masz niezły Sajgon- bardzo współczuję i jednoczę się z Tobą- bo u
                      mnie też szpital.
                      Trzymaj się dzielnie- bo tak naprawdę wszystko na naszej głowie ;-(
                      • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 12:35
                        hej

                        trzymajcie się Dziewczyny i walczcie z choróbskami....
                        • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 19:48
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1664129,2,1.html
                          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 20:56
                            Kasia jak tak patrzę na Twoje dziewczyny to wydaje mi sie , że one są identyczne
                            i nasuwa mi sie pytanie czy Ty je kiedykolwiek pomyliłas? Dziewczyny napiszcie
                            czy wam sie zdarzyło pomylic swoje bliźniaki? Ja przyznam sie szczerze miałam
                            kilka przypadków wink 1 raz jak mi mąż zamienił bobasy i przełożył do nie swoich
                            łóżeczek, 2 raz jak nie było u nas prądu to do jednego mówiłam Marcelku to
                            Marcelku tamto i po około 15 minutach jak ten sie rozryczał to dopiero po
                            połaczu poznałam, że to Tobiasz smile a 3 raz jak mi mama ich rozebrała i zamieniła
                            ubranka, ale wtedy nie patrzyłam na twarz tylko tak z biegu i mówię do matki że
                            to Tobiasz , na co mama, ach jak ja ich dziś mylę, potem ja na niego luknęłam
                            patrzę a to Marcel i w śmiech, że ich mi poprzebierali.
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 20:59
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1664192,2,1.html
      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 21:48
        Nie jeszcze nie zdarzyło mi sie ich pomylić, poza tym Julka ciągle jest w
        rozwórce więc siłą rzeczy po tym wszyscy poznają. Ale jak nie ma jej to
        rodzinka sie myli. no i jest mniejsza choc powoli nadrabia smileZobaczymy co
        będzie później hihihi. Iwonka ale Twoje Ananaski to po prostu jak jak dwie
        krople wody. Słodziaki smile
        Przekaż im buziaki od internetowej cioci.
        • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 22:13
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1664277,2,1.html
          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 22:24
            a powiedz czy Julka długo jeszcze będzie mieć rozwórkę? ona cały czas ją ma
            założone? nawet do spania? przepraszam za moja ciekawość uncertain
            widzę, że Ty tez masz teraz czas wolny smile
            • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 11.02.09, 23:05
              Mieliśmy mieć wizytę u ortopedy w zeszłym tygodniu ale przez to choróbsko
              przesunęliśmy i idziemy dopiero w przyszłą środę- więc 2 tyg w plecy. Mam
              nadzieję, że teraz to juz jej zdejmie tą rozwórkę. Ale i tak dr kazała się
              nastawić że to jeszcze nie koniec i będziemy musieli chodzić na kontrole. A
              jeśli chodzi o czas noszenia- to tak naprawdę ma ja 24h tylko do przewijania i
              kąpieli zdejmujemy. Im częściej nosi tym szybciej ma sie wszystko naprawić. Więc
              nosimy... Nie wyobrażam sobie żeby Pola juz zaczynała chodzić a Jula męczyła się
              w tym ustrojstwie.
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1664355,2,1.html
              • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.02.09, 10:34
                hej

                ale Wasze dzici są już duże, no i oczywiście podobne do Siebie

                ja jak jestem zmęczona to Ich nieraz mylę, natomiast rodz\inka
                notorycznie...

                pozdrawiam Izabela
                • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.02.09, 10:36


                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1664698,2,1.html
              • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.02.09, 10:37
                O bidulka, ale pewnie dla niej to normalne i dziwne będzie jak się tego pozbędzie.
                Wczoraj przeglądałam nasze początkowe wpisy i zastanawiam się dlaczego
                dziewczyny, które były z nami na początku nie odzywają się. Dziewczyny napiszcie
                coś, cokolwiek jak dajecie radę? czy Wy naprawdę nie macie czasu, czy już o nas
                zapomniałyście????
                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.02.09, 10:49
                  Izabela nie dziwię się,że rodzinka sie myli, bo przecież podobne jak dwie krople
                  wody do siebie te Twoje skarby, ale chyba tak jak i u moich mała różnica wagowa
                  co? czy się mylę?
    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 13.02.09, 08:22
      • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 13.02.09, 14:34
        pozdrawiamy serdecznie i życzymy miłych walentynek, my jutro jedziemy na ferie
        do Zakopanego, więc do napisania za tydzień!
        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 13.02.09, 17:36
          hej

          Iwonko dla mnie Chłopaki są różni, a co do wago to ważyli tyle samo,
          ale w poniedziałek idziemy sie szczepić ważyć i mieżyć więc sie
          okaże.... Staś wygląda na większego i grubszego, a Jaś na dłuższego
          i szczuplejszego, zobaczymy


          pozdrawiam i życzę spokojnych ale śnieznych ferii
        • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 13.02.09, 17:41
          mini-mini-1 jedziecie z bliźniakami? bierzecie kogoś do pomocy? życzę spokojnych
          u udanych ferii smile
          • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.02.09, 12:40
            Hejka!
            My właśnie po wizycie u ortopedy. ufff Już wszystko ok. poprosiła tylko żeby
            jeszcze przez 2 tyg w nocy zakładać Julce rozwórkę a w dzień WOLNOŚĆ. Ale się
            cieszę. Jedna dobra wiadomość.
            Co tam u Was dziewczyny? Coś cicho??
            • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.02.09, 22:09
              No to super ! Cieszę się razem z Wami smile smilesmile
              Ja padam z przemeczenia, wiec pewnie dlatego sie nie odzywam smile zmęczona jestem
              na maxa !
              • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.02.09, 10:08
                Cześć Foremki!
                U nas generalnie bez większych problemów.Dzieciaki zdrowe i coraz
                bardziej absorbujące,no i czekamy na pierwsze ząbki.
                Jedynie co mi spędza sen z oczu to wychodzenie samej z chłopakami z
                4p.Jeszcze upycham ich w nosidłach i schodzę z dwójką i zostawiam na
                parterze,potem z piwnicy targam wózek.Ale jak podrosną to co,jak?
                Przecież nie bedę siedzieć i czekać na pomoc!Może macie jakiś pomysł?
                Pozdrawiam cieplutko.
                • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.02.09, 11:32
                  u mnie też mowę odebrało zmęczenie... może zęby idą....

                  ja schodzę z 2 p i też się zastanawiam jak dam radę za moment
                  wychodzic...

                  pozdrawiam Izabela
                  • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.02.09, 16:08
                    Ja myslę, że jakąś lekką spacerówkę trzeba będzie do pleców przyczepić, torbę w
                    zęby i maluchy każde za rękę.... hehehehe.
                    A my właśnie po pneumo i prevenarze... ufff.
                    no i 760zł zostawiłam w przychodni- od razu lżejszy portfel i leciutko się wraca
                    kiedy kaska nie ciąży wink
                    Buziaki dla wszystkich padających na twarz mamusiek!!!!
                    • domatorka78 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.02.09, 11:05
                      Hej.
                      To moje kolejne podejście kiedy piszę i mam nadzieję,że tym razem
                      puszczę tego posta.
                      Co u nas...
                      Dziewczynki za cztery dni skończą 4 miesiace ja jestem wykończona na
                      maxa.Wieczorem to naewt nie wiem jak się nazywam chodzę spać z
                      kurami to znaczy między 20.0 a 21.00 jestem już w łóżku aby jak
                      najdłużej pospać.Ale zauważyłam że dziewczynki zaczynają mi się
                      normować (głupie słowo ale nie znalazłam innego) to znaczy już
                      pośpia dłuzej niż 15min.coś je zainteresuje na dłużej niż te
                      15min.Jednak i tak jestem wypopmowana.
                      Na dwór chodzę niezbyt często bo mój starszy synek nie za bardzo
                      chce chodzić koło wózka ucieka mi a raczej zamiast chodzić to on
                      biega a teraz chlapa więc jak upadnie to cały mokry i brudny.
                      Niedługo szczepienia panien na pneumokoki czekałam do 6mies.bo jest
                      jedna dawka mniej.Syn już ma wszystkie dawki i jestem spokojniejsza.
                      Dziewczyny jak usypiacie swoje szczęścia na rączkach najpierw jedno
                      potem drugie czy kładziecie do łóżeczek i czekacie aż usną.Gdy
                      płaczą?co wtedy robicie kapitulujecie czy czekacie aż padną?Ja jak
                      widzę że marudzą na spanie biorę na rączki i od razu odpływają,ale
                      nie chcę tak usypiać panien bo potem będę miała masakrę.
                      Chyba będę musiała zagęszczać mleko kleikiem ryżowym bo mi się moje
                      dziewczyny nienajadają wciaż są głodne a tak bardzo chciałabym
                      przespać wkońcu noc bo od 2lat nie mam ani jednej nocy
                      przesanej.Była u mnie położna i powiedziała,że od teraz mogę
                      oszukiwać dziewczynki wodą w nocy to przestaną wstawać,ja tak
                      chciałam robić po 6mies.A u was jak wyglądają noce.Moje panny nie
                      jedzą jednocześnie wiec jak jedna zje to druga za jakiś czas tak
                      więc noc jest dla mnie za krótka aby się przespać.
                      Kończę choć mam jeszcze wiele pytań ale muszę położyć Wiktora spać
                      zanim dziewczynki się obudzą bo inaczej mały nie uśnie (muszę
                      siedzieć przy nim aż zasnie)to był wielki błąd w moim wychowaniu
                      synka teraz zbieram swoje żniwa i muszę to jakoś przetrwać.Kończę bo
                      marudzi
                      Pa
                      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.02.09, 12:28
                        domatorka78 TO MASZ MAŁY MEXYK!!!
                        Ja też mojego synka usypiałam na rękach albo przy cycusiu, bo kolka bo to i
                        tamto- zawsze było jakies usprawiedliwienie dla mojego postępowania. Ale teraz
                        powiedziałm sobie, że przy dziewczynkach nie będe tak głupia. Wszystkim w
                        rodzinie tez zapowiedziałam, że nie ma żadnego noszenia na rękach i bujania- bo
                        ja sama potem nie dam rady. wszysty patrzyli na mnie jak na wyrodna matkę- nie
                        było to miłe. ale teraz patrza jak dziewczyny kładę do łóżka i same zasypiją (
                        nie boja się łóżka). Oczywiście nie zawsze tak jest. Generalnie staram się ( jak
                        nie chca usnąć albo marudzą ) połozyc na boczku przytulam do pieluszki tetrowej
                        i klepię je po pleckach ( rytmicznie- tak jak bicie serca w brzuszku słyszały)
                        no i szepcę ciiiiiiiiii. Działa. Ale teraz trzymam się zasady, że najpierw kłade
                        jedną i jak usnie to następną. Bo jak obie naraz to masakra była.
                        A w nocy to jak jedna się obudzi i nakarmie ją to potem biorę drugą (śpiącą) i
                        też ją karmię. Dzięki temu śpię ciągiem co najmniej 3 godziny. Jak karmiłam
                        tylko jedną to ta druga budziła się za o 0,5h do 1h i znów musiałam się
                        wybudzać. A nie ma nic gorszego jak taki poszarpany sen.
                        To takie moje krótkie historie wink
                        Powodzenia
                        Aha ja tez wychodze teraz bardzo rzadko na dwór.
                      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.02.09, 12:30
                        Aha jestesmy po szczepionkach i mierzeniu.
                        Dziewczyny mają 5m-cy i 13 dni i ważą Pola 6540 (63cm) i Julka 5880 (61cm). no
                        i obwód główki taki sam 40,5!!!
                        Jula goni siostrę!!!!!
                        • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.02.09, 13:24
                          Cześć dziewczyny, u nas od ponad trzech tygodni meksyk, jazda bez
                          trzymanki. Generalnie chorujemy, najpierw mąż, potem ja, potem
                          Michałek zapalenie oskrzeli, potem znów mąż, potem Mateuszek ostra
                          infekcja, a na koniec znów ja. Żeby nie było zbyt wesoło, to jeszcze
                          mamy pierwszego ząbka. Padam na pysk, myślałam już że noce nam się
                          uspokoiły, a tu znów po 10 razy wstaję i zero spacerów, więc marudki
                          marudzą strasznie sad
                          A jak u was z ząbkami? Ja się wspomagałam żelem i Panadolem, bez
                          tego to płacz cały czas. I chyba od razu bedzie zaraz wychodził
                          drugi ząbek. Nie wyobrażam sobie jeszcze drugiego synka ząbkującego.
                          Chyba najgorszy okres w życiu dziecka to właśnie choroby.
                          Mam nadzieję, że u was lepiej.
                          pozdrawiam serdecznie smile
                          • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.02.09, 21:58
                            A my dzisiaj obchodzimy urodziny - dziewczynki skończyły pięć miesięcy smile To mi uswiadomiło że od pięciu miesięcy nie przespałam ani jednej nocy i juz się miałam nad sobą poużalać, kiedy przeczytałam że Domatorka ma tak od dwóch lat... Więc natychmiast mnie to ustawiło do pionu... I juz się nad sobą nie użalam smile
                            Ale widzę, że faktycznie się zmagamy z tymi samymi tematami.
                            My od trzech dni testujemy kleik bezglutenowy na noc. Amelka śpi ładnie całą noc, ale Marianna potrafiła się budzić co 2 godziny. Z kleikiem przesypia 4,5h, więc mamy nadzieję, że ten czas będzie się stopniowo wydłużał. Na 120ml mleka wsypuję 2 łyżeczki, robi się takie dość gęste mleczko, ale przez smoczek 3 ładnie się przedostaje. Dzisiaj zauważyłam małą wysypkę z boku brzuszka - więc nie wiem czy to zasługa kleiku, czy nie. Będę obserwować.
                            Co do spania – to mam wrażenie, że wreszcie doszłyśmy do jakiegoś porozumienia z młodymi. Do tej pory wieczorne kładzenie spać to była wielka niewiadoma – a najczęściej kończyło się rykiem z co najmniej jednego małego gardła… Naczytałam się o rutynie, o ustalaniu stałych pór, kolejności czynności, itp., ale nic u nas nie działało… Dziewczynki usypaliśmy we dwójkę, więc jak już usnęły – to my też padaliśmy umęczeni tym usypianiem. Im bardziej się staraliśmy, tym ryk był większy… Wydaje mi się że problem tkwił w tym, że bardziej patrzyłam na zegar, a mniej na to co wyrażają małe buźki. Czyli kładzenie spać odbywało się trochę na siłę. Teraz nie upieram się żeby koniecznie równo o 20.00 obie były w łóżeczkach. Kładę najpierw tą która jest bardziej zmęczona, jeżeli jeszcze zbliża się karmienie – to już odbywa się to w sypialni przy przyciemnionym świetle, w śpiworku. Potem już tylko odbijanie i od razu ze smoczkiem spać. Potem druga to samo – ale dopiero wtedy kiedy już widać jakieś oznaki senności: mrużenie oczek, pocieranie, ziewanie, delikatne marudzenie, kręcenie główką. Jeżeli po karmieniu dziecko nabiera ochoty na zabawę – to kładę ją na macie. Byle tylko nie było zbyt ostrego światła – to dziecko się powolutku wycisza trakcie swojej zabawy. Jak już się zmęczy – idziemy do łóżeczka.
                            Wcześniej usypanie zajmowało nam godzinę. Teraz dziewczynki zasypiają każda w swoim łózeczku w ciągu max. 10 minut. Nie mogą się obyć bez smoczków – myślę, że tego będzie je trudno oduczyć. Na razie jednak nawet nie próbuję. W każdym razie najpóźniej o 21.00 śpią obie.
                            Podobnie jak Wy – nie mam patentu na wychodzenie z domu. Noszę młode w fotelikach samochodowych, ale niedługo będą za ciężkie. Myślałam, że jak się zrobi wiosna, to będzie mi łatwo bez kurtki zawiązać jedną w chustę a drugą do torby dla niemowląt. Na drugie ramie torba z rzeczami. Może tak mi się uda je znieść do samochodu, ale tego jeszcze nie próbowałam. Pozdrawiam Was bardzo - i walczcie dzielnie z zarazkami. Ja właśnie zwalczyłam jakieś przeziębienie, na szczęście dzieci się nie zaraziły.
                          • ulla80 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.02.09, 22:04
                            Witajcie dziewczyny!wreszcie się zebrałam, żeby coś
                            napisac.Oczywiście cały czas tu zaglądam, ale z pisaniem gorzej.
                            Fajnie, że nasze dzieciaki tak rosną, zdjęcia śliczne (ja tez
                            wstawię,obiecuję). U mnie wszystko dobrze, dziewczynki Hania i Tosia
                            rosną jak na drożdżach, są grzeczne i pogodne. Hania waży ok. 7,3kg
                            a Tosia 7,6 kg, a ubranka mają na 74 cm.Ja chyba wygrałam los na
                            loterii, bo dziewczynki już od ponad miesiąca przesypiją całą noc od
                            20,30 do 7,00. Zasypiją same w łóżeczkach, nie ma noszenia,
                            bujania... Od początku tak je nauczyliśmy i nie ma teraz problemu.
                            Oczywiście bawimy się, spiewamy, czytamy, przytulamy się -staram się
                            okazywać im jak najwięcej miłości i czułości, ale że jestem z nimi
                            sama, to nie dałabym rady nosic i bujać.Troszeczkę tę sytuację
                            wymusiła moja choroba, bo 7 tygodni po porodzie wylądowałam w
                            szpitalu z gorączką i bólami stawów, które uniemozliwały normalne
                            funkcjonowanie. Musiałam odstawić dzieci od piersi (choc szło nam
                            b.dobrze) i zaczęłam leczenie, stwierdzono silny RZS (reumatyzm :
                            ( ). Ale jakoś powoli wychodzę na prostą, leki w końcu zaczęły
                            działać. Ale najważniejsze, że dziewczynki pięknie się rozwijają,
                            nasza pediatra nie może wyjść z podziwu, że to bliźniaki smile))
                            Zaczęłam im już podawać mannę i marcheweczkę i bardzo im to smakuje.
                            Troszkę się obawiała o gluten, bo Tosia jest alergikiem i pije
                            Nutramigen, ale wszystko jest ok.Mam też zamiar zaszczepić na
                            pneumokoki, bo od września planuję posłać je do żłobka, ale poczekam
                            jeszcze,żeby nie kłóć ich za dużo. Ale się rozpisałam ....
                            Pozdrawiam wszystkie bliźniaki i ich mamusie. Wszystkiego dobrego i
                            spokojnych nocy smile
                            • ulla80 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.02.09, 22:15
                              Jeszcze co do spacerów, to odbywa się to tak, że ładuję dzieci w
                              Pegperego SW i windą zjeżdzam na dół, troszkę trzeba się
                              nagimnastykować, przy otwieraniu i zamykaniu windy, ale mam już
                              wprawę i wyszykowanie sie na spacer trwa ok. 20 min. (chyba ze ktoś
                              mi pomaga, to zawsze dłużej smile ) A co do spokoju moich dzieci, to
                              chyba ustalony od poczatku rytm skutkuje, rano po przebudzeniu
                              gimnastyka, witrzenie pupy, sniadanko, zabawa, sen , jedzenie,
                              spacer, jedzienie, zabawa, jedzenie, (tu wraca tatuś z pracy ok.
                              18stej)zabawa, sen, wieczorna gimnastyka, wietrzenie pupy, kąpiel,
                              kolacja, całuski na dobranoc, kołysanki z CD i slodki sen ok. 20,30.
                              Tego się trzymay, troszkę przez to ucięło nam się zycie towarzyskie,
                              ale cos za coś ! Wam też zyczę jak najwięcej przespanych nocek smilepa
                              • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.02.09, 10:47
                                gratuluję tym co są unormowane...

                                ja też nie mam zabardzo na co narzekać....
                                Chłopaki ważą Jaś 5 365g, 59 cm, Staś 5 340g 59 cm, mają za 5 dni 4
                                miesiące. W dzień spią tylko na spacerze, w nocy a i do 6 45 od 20
                                30. Jedzą w dzień co godzinę i tu jest zamieszanie, ale dajemy radę.
                                Też mamy swoje stałe zajęcia ale i tak to nie pomaga za dużo,
                                wieczorem po kąpieli jedzą dwa razy i zasypiają przy piersi lub
                                trzeba Ich do kołysać. Chcą żeby sie z Nimi bawić ciagle, przytulać
                                gilgotać, wietrzyć pupki, opowiadać wierszyki, całować i tulić i
                                wtedy jest super....

                                z innej beczki byliśmy u ortopedy oczywiście wymyśliła lekki
                                przykurcz u Stasia bioderka i kazała zakładać ręcznik między nogi ,
                                a u Jaśka szyję i zleciła nam konsultacje z innymi rehabilitantami,
                                co lekarz to inne ćwiczenia w zasadzie zupełnie odwrotne smile

                                ps
                                mam dość lekarzy....
                                no i nam lekarka powiedziała że inne jedzonka dopiero od skończonego
                                5 miesiąca, ja i tak zacznę podawać od 4 miesiąca bo zwariuję....

                                pozdrawiam Izabela
                                • iwonagazetapl :) 23.02.09, 20:40
                                  smile
                                  • iwonagazetapl Re: :) 25.02.09, 17:57
                                    witajcie dziewczyny! nie odzywałam się bo mi sie trochę "pomieszało". Marcel
                                    złapał zapalenie oskrzeli i się rozregulował je i śpi w zupełnie innych porach
                                    niż Tobiasz. Jak jeden śpi to drugi czuwa, meksyk mam w domu. Teraz akurat śpia
                                    obaj, bo byliśmy na usg bioderek i po wizycie byli wykończeni. Na szczęście z
                                    bioderkami wszystko ok.
                                    Kosmos mam też ze starszym synem, odkąd poszedł do przedszkola zrobił sie
                                    strasznie agresywny, pluje, podnosi na mnie rękę i nawet potrafi mi przywalić,
                                    dziś na przykład dostałam z "bańki". Teraz ma karę i siedzi w swoim pokoju,
                                    chyba zasnął bo coś cicho się zrobiło.
                                    Wcześniej był kochaniutki no miał swoje chimery ale nie takie.
                                    No dosyć użalania. pozdrawiam Was serdecznie, wszystkie!
                                    • catkom Re: :) 25.02.09, 19:05
                                      Iwona u mnie też było podobnie- no może nie tak drastycznie. Ale też zauważyłam,
                                      że był bardziej nerwowy i nastawiony na nie. Może w przedszkolu widzą zachowania
                                      innych dzieci- ich schizy i inne złe zachowania i mimowolnie to chłoną.
                                      U moich laseczek jakiś kaszelek brzydki znów sie pojawił i eurespal poszedł w ruch.
                                      Dziewczyny czy u Was juz po chrzcie? U mnie zaplanowany dopiero na 19 kwiecień (
                                      chrzestni sa zagranicą). Aż strach.
                                      Buziaki
                                      • iwonagazetapl Re: :) 25.02.09, 20:19
                                        My mieliśmy chrzciny w święta Bożego Narodzenia. Twoje dziewczynki to będą duże
                                        panny na chrzcinach wink ale nie martw się, doczekacie się. U nas też prawie cała
                                        rodzinka za granicą smile
                                      • madzik_plus_2 Re: :) 26.02.09, 00:16
                                        My też już ochrzciliśmy dziewczynki w Boże Narodzenie. Wszystko bardzo dobrze
                                        poszło, butle były w pogotowiu i przydały się w trakcie. Innych bliźniaków nie
                                        było, tylko 4 innych dzieciaczków w róznym wieku.
                                        • zieliza Re: :) 26.02.09, 10:46
                                          hej

                                          my też przed chrzcinami, planujemy na Wielkanoc, będzie ok 25 osób i
                                          ciągle mi brakuje chrzesnych.... smile

                                          pozdrawiam Izabela
                                          • catkom Re: :) 26.02.09, 13:51
                                            My chrzcimy w następną niedziele po Wielkiej Nocy. Poniewaz z naszymi lalkami
                                            bedzie chrzczony synek męża brata ( notabene chrzestny jednej z naszych
                                            dziewczynek) to ludzi bedzie ok 50 i musimy zrobic w restauracji- bo nigdzie sie
                                            nie pomieszczą 3 rodziny. A mój mąz skolei będzie chrzestnym ich synka- niezły
                                            misz- masz co? Tak więc będzie się działo :-0
                                            • marti.78 Re: :) 26.02.09, 15:52
                                              hejsmile my nasze młode chrzciliśmy w październiku miały wówczas 6tyg.
                                              i byli jedynymi dziećmi które niepłakały a chrztów było wówczas 8 i
                                              ksiądz się uwijał żeby całe towarzystwo nie rozwyło się jeszcze
                                              bardziejwink
                                              ps. podziwiam te z Was które oprócz bliźniąt mają jeszcze inne
                                              pociechy jesteście dla mnie WIELKIEsmile
                                              Pozdrawiam
                                              • catkom Re: :) 27.02.09, 09:19
                                                No właśnie tego się boję, że dziewczyny będą zmeczone i płaczliwe. Jaśka
                                                chrzciliśmy jak miał 7 m-cy, bo nie moglismy się zdecydować na chrzestnych, no i
                                                było cięzkawo. No ale cóż... jakby to powiedzieć- teraz nie mam wyjścia.
                                                • zieliza Re: :) 27.02.09, 10:40
                                                  hehehee... my mamy problem z doborem chrzesnych (raczej z
                                                  ich "kwaliwikacjami" albo bez ślubu kościelnego, albo bez
                                                  bierzmowania i w parafi nie chcą wydać zaświadczeń), no i dom
                                                  rodzice wykańczają więc bedzie gdzie pomieścić i ugotować itd...
                                                  Pierwszego syna chcłam na Boże Narodzenie a urodził się we wrześniu
                                                  i nie było problemu.

                                                  pozdrawiam Izabela

                                                  ps
                                                  my jesteśmy po USG bioder i wszystko ok. smile
                                                  • catkom Re: :) 01.03.09, 16:20
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1686321,2,1.html
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 01.03.09, 20:54
                                                    Kasia musimy koniecznie kiedyś sie spotkać, a kiedyś kiedyś wyswatać Twoje
                                                    niunie z moimi smrodami wink
                                                  • zieliza Re: :) 02.03.09, 10:01
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1687168,2,1.html
                                                  • catkom Re: :) 02.03.09, 11:52
                                                    Iwonka nie ma sprawy- masz takie urocze "Smrodki" że juz możemy podpisać
                                                    kontrakt małżeński smile)))

                                                    Zeliza ale identyczne słodkie dzieciaki!!!!

                                                    A my dzis na 16 do lekarza dziewczyny chyba maja ponowne zapalenie oskrzeli bo
                                                    strasznie kaszla i charczą sad((
                                                    Pozdrówka
                                                  • zieliza Re: :) 03.03.09, 12:23
                                                    hej

                                                    to okropne i nie sprawiedliwe, że bliźniaki chorują ... życzę
                                                    naprawdę zdrowia, bo moje chyba ząbkują są nie znośni, płaczliwi. Od
                                                    tzrech dni podaję Im jabłko, myślę że to nie po nim bo się zajadają
                                                    ze smakiem... jak wezmę na ręce to jest cisza i co tu robić jak
                                                    wrzeszczą na dwa glosy... znajomi mówili mi że do 2 lat jest ciężko,
                                                    a potem super bawią się sami ze sobą itd....

                                                    pozdrawiam Wszystkich Izabela
                                                  • catkom Re: :) 03.03.09, 14:04
                                                    No to mamy poważne zapalenie oskrzeli sad
                                                    I pierwszy antybiotyk...
                                                  • madzik_plus_2 Re: :) 03.03.09, 21:59
                                                    Zieliza - błagam nie odbieraj mi resztek nadziei... Jak to 2 lata??? Ja słyszałam że pierwsze 6 miesięcy, a potem już z górki... Ja nie mam sił rozłożonych na te dwa lata. Jeżeli tak jest jak mówisz, to chyba poszukam żłobka z internatem...
                                                  • zieliza Re: :) 05.03.09, 12:53
                                                    hej

                                                    mnie to też nie pocieszyło, ja z Dziećmi mogę być tylko rok i do
                                                    pracy smile. . . damy radę w końcu jesteśmy Mamami Bliźniąt....

                                                    z innej paczki - daję moim szkrabom po jednym gotowanym jabłku
                                                    dziennie, czy myślicie że to za dużo ??? w sobote skończyli 4
                                                    miesiące, lekarka chciała od 5 miesiąca ale postanowiłam wcześniej...
                                                    jutro zrobię im marchewką gotowaną.....

                                                    pozdrawiam izabela
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 05.03.09, 21:47
                                                    Ja jabłek jeszcze nie daję, co najwyżej w soku. Boję się, że brzuchy ich będą
                                                    boleć, bo gotowane ponoć wzdyma. Moi mają prawie pół roczku, JUŻ! Podaję samą
                                                    marchew ze słoików od około miesiąca.W sumie wcześniej próbowałam wprowadzać,
                                                    ale wycofałam się z tego, bo brzuszki ich bolały. A od 2 dni gotuję jednego
                                                    ziemniaka i łączę go z marchwią (ze słoika) wcześniej go miksuję , chłopaki się
                                                    po tym najadają super smile
                                                    Aha i od tygodnia walczymy z nie podawaniem mleka w nocy, i muszę przyznać, że
                                                    Marcel wytrzymuje już do rana do 6, 7 , Tobiasz budzi się jeszcze około 2, 3 i
                                                    płacze ale nie tak długo jak na początku. Dajemy mu herbatkę i jakoś po niej
                                                    zasypia. Ciekawe jak długo to potrwa? Któraś wie? A jak Wasze dzieciaczki jedzą
                                                    jeszcze w nocy?????
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 05.03.09, 21:51
                                                    Aha mój Marcel też ma zapalenie oskrzeli, ale nie wirusowe tylko jakiegoś
                                                    skórcza. Najpierw był na eurespalu, potem dostał antybiotyk, który nie pomógł,
                                                    więc zmieniliśmy lekarza. Teraz jest na inhalacjach i syropkach, mam nadzieję,
                                                    że to pomoże i wyzdrowieje szybciutko. Kasia a jak Twoje dziewczynki lepiej z
                                                    nimi????
                                                  • catkom Re: :) 06.03.09, 11:06
                                                    hejka
                                                    My jesteśmy na augmentinie i wziewnym berodualu+ pectodril.
                                                    Kaszlą jeszcze brzydko ale sa wesołe i nie goraczkują. Wczoraj byliśmy w
                                                    szpitalu na Karowej ( w którym rodziłam) na kontrolnym usg przezciemiączkowe, no
                                                    i wszystko juz o.k. ( miały poszerzone przestrzenie i małe torbielki- podobno
                                                    wiele dzieci to ma).
                                                    No i jakoś funkcjonujemy w tej szarości. Ja jestem jakaś poddenerwowana...
                                                    Co do jedzonka to moje się jeszcze budzą w nocy ok 3-4. Czekam jak się
                                                    przeprowadzimy ( może pod koniec marca) to bede miała więcej pokoi żeby jakoś w
                                                    nocy to opanować. Zamierzam je rozdzielić na czas odstawienia od piersi w nocy,
                                                    żeby sie wzajemnie nie budziły. Pytanie tylko czy sie przeprowadzę???
                                                    A jeśli chodzi o "poważne" jedzonko to dwa dni temu wprowadziła mięsko no i
                                                    dziewczeta zajadaja się. Przeszłyśmy juz przez marchewkę, żeiemniak, pietruszkę,
                                                    brokuły, przed nami seler i burak.

                                                    A jutro moje lalki kończą PÓŁ ROCZKU!!!!! BOŻE JAK TO ZLECIAŁO!!!!!
                                                    Buziaki dla Was wqszystkikch
                                                  • zieliza Re: :) 07.03.09, 10:23
                                                    hej

                                                    moje łakomczuchy się tak zapychają jabłkami że jedzą po jednym każdy
                                                    i nic im nie jest, wręcz są weselsi i śpią nawet w dzień, ale kupki
                                                    mi nie robią tak często - Jaś 3 dni temu, a Staś 2 dni temu. Ale nie
                                                    płaczą brzuszki miękki, jak dzisiaj nie ruszą to dzwonię do
                                                    Pediatry....

                                                    pozdrawiam Izabela

                                                    ps

                                                    ja na noce nie narzekam karmię o 20 00 i dopiero albo o 2 albo o 5
                                                    albo o 7 rano, zależy od nocy. Chociarz wolę karmić o 2 00 bo moje
                                                    piersi o 7 rano są jak kamień i bolą bo odciągać mi się nie chce smile
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 07.03.09, 18:07
                                                    Kasia jeszcze raz tyle i napiszesz tu na forum , że małe skończyły rok. A czas
                                                    tak szybko leci, że to nastąpi w mgnieniu oka.
                                                    smile
                                                    Iza cieszę się, że Twoje maleństwa zajadają sie jabłuszkami smile ja muszę też w
                                                    końcu się wziąć za rozszerzenie diety moich. Dziewczyny czy Wy będziecie
                                                    przyzwyczajać swoje pociechy do soków przecierowych? Ja podaję, ale stwierdzam,
                                                    że chyba jednak lepsza będzie herbata i zwykła woda mineralna, a lepiej zamiast
                                                    tych soków to do owoców ich przyzwyczajać.
                                                  • catkom Re: :) 07.03.09, 22:37
                                                    Iwonka ja własnie boję się ze jak zacznę dawać soki to potem nie będa chciały
                                                    pić wody. A trzeba myśleć perspektywicznie...zęby.
                                                  • domatorka78 Re: :) 08.03.09, 23:13
                                                    Witam Was dziewczyny.
                                                    Kilka razy pisałam posta ale mój synek zawsze mi kliknął myszką i
                                                    post się skasował a ja już nie miałam siły (były bardzo długie) lub
                                                    czasu aby od początku pisać,teraz korzystam że wszyscy śpią włącznie
                                                    z mężem i piszę.
                                                    Co u nas po:
                                                    1)jeszcze nie chrzciłam swoich gwiazdeczek czekam aż będzie nieco
                                                    cieplej myślę o maju-czerwcu troszkę to odwlekam bo nie mogę
                                                    zdecydować się na chrzesnych dla jednej z dziewczyn
                                                    2)od tygodnia staram się oduczyć dziewczynki usypiania na
                                                  • zieliza Re: :) 09.03.09, 10:27
                                                    hej

                                                    w sobotę podałam marcheweczke i po niej zasneli u męza w pokoju przy
                                                    telewizorze, wiercacym się starszym bracie oraz z grzechotka w
                                                    ręku...
                                                    Oni już tylko czekają na cos konkretnego/...

                                                    pozdrawiam Izabela

                                                    woda najlepsza bo soki psuja zęby
                                                  • catkom Re: :) 09.03.09, 20:12
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1696306,2,1.html
                                                  • doro77 Re: :) 09.03.09, 21:03
                                                    Moje dziewczyny koncza za 3 dni 5 miesiecy i zajadaja sie wszystkim!
                                                    Dzisiaj naprzyklad mialysmy wolowinke z ziemniaczkiem i cukinia,
                                                    wczoraj piers z indyka z ziemniaczkiem i marchewka... Wszystko
                                                    oczywiscie zmiksowane na papke. A jedyny problem jaki mam z
                                                    karmieniem to taki, ze nie nadazam pokowac im tych papek do buzismile
                                                    Jak napelniam buzke Amelki to Nadja juz krzyczy i sie denerwuje ze
                                                    ona tez chce i na odwrot. Podejrzewam, ze z boku wyglada to
                                                    przekomicznie, ja sie uwijam jak moge a one krzycza jedna przez
                                                    druga!
                                                    W kazdym razie od kiedy jedza nic sie nie zmienilo. Dalej
                                                    przesypiaja cale noce (od 20.00 do 8.00), kupki sa bez zmian i
                                                    zadnych oznak alergii itp...
                                                  • mamablizniakow_0 Re: :) 12.03.09, 15:51
                                                    Witam wszystkie mamuśki
                                                    dopiero teraz trefiłam na forum!!
                                                    Moje bliźniaki dziś kończą 6 miesięcy!! mam dwa chłopaki - maksa i
                                                    Antka!! wyjątkowe łobuzy!!! Urodziły się w 34 tygodniu ważąc 1900 i
                                                    2000 kg. potem leczyliśmy niedokrwistość i oczywiście ciągle się
                                                    rehabilitujemy bo mamy wzmożone napięcie a MAks do tego ma
                                                    asymetrię. zaczynaliśmy ćwiczyć metodą bobata ale nie widziałam
                                                    efektów więc przeszliśmy na voyte. krzyczą straszliwie ja płaczę z
                                                    nimi ale ćwiczymy, gdyż wydaje mi się że zostaliśmy daleko w tyle za
                                                    rówieśnikami (choć neurolodzy twierdzą że wszystko jest ok, tylko
                                                    czasu potrzebujemy i ćwiczeń) a ja siedzę codziennie cała w nerwach
                                                    bo mamy już pół roku a one jeszcze nie siedzą, ba nie mają nawet
                                                    pełnego podporu na łapkach !!
                                                    Z tego co piszecie to wasze maluszki jakieś grzeczniutkie się
                                                    wydają!! i w ogóle podziwiam was kobietki!! ja prawie od początku
                                                    mam nianię a i tak we 2 ledwo wyrabiamy!! ha!!
                                                    Chłopaki są czasami nieznośne i zazwyczaj marudzą jednocześnie, nie
                                                    zasypiają same trzeba je bujać i nie mam pojęcia jak to zmienić!!
                                                    Co do jedzenia to od 4 miesiąca jemy prawie wszystko. warzywka
                                                    indyczka kurczaczka kaszki i narazie nic się nie dzieje!!
                                                    A co do nocek - no cóż - do 3 miesiąca jadły co 3 godziny. teraz w
                                                    nocy jedzą już tylko raz około 2-3 buzdzi się któryś głodomor i
                                                    wtedy oby dwoje dostają butlę!! i przez jakiś miesiąc myślałam że
                                                    zacznę się wysypiac bo jadły i szły spać do 7.00 !! niestety od
                                                    tygodnia są takie niespokojne że od 2 do rana mamy chodzone. budzą
                                                    się co 30/40 minut marudzą! nie wiem co sięim stało!!
                                                    Tak w ogóle to mam nadzieję że przyjmiecie mnie do grona podwojnych
                                                    mamusiek
                                                    pozdrawiam
                                                  • catkom Re: :) 12.03.09, 18:04
                                                    Witaj Mamo Bliźniaków- rozgość się u Nas i pisz duuużo!!!!!!!

                                                    Moje dziewczyny też mają napięcie i jedna asymetrię a urodzone pod koniec 38tc.
                                                    No i też rehabilitujemy się m. bobata. Do tej pory nie panikowałam, bo moje też
                                                    nie siedza jeszcze, ale trochę mnie nakręciłaś... Zobaczymy w przyszłą środę
                                                    mamy wizytę u neurologa po serii 10 spotkań z rehabilitantką. Wiem, że to nie
                                                    koniec pracy pod tym względem. Zobaczymy co powie.
                                                    Pozdrówka!!!
                                                    Iwonka co tak cicho u ciebie???
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 12.03.09, 21:01
                                                    Witaj mamabliźniaków-0 , dobrze, że tu trafiłaś, lepiej późno niż wcale. smile
                                                    Kasia u mnie taki sajgon, że nie mam prawie czasu dla siebie. Jakimś cudem dziś
                                                    wszystkie moje dzieci od 18.30 w swoich łóżkach śpią. Trochę zajęło mi
                                                    doprowadzenie mieszkania do ładu po całym ciężkim dniu, a teraz chwila relaksu.
                                                    Dziewczyny mi się wydaje, że się nie potrzebnie nakręcacie. Dzieciaki mają
                                                    jeszcze czas na siedzenie. Moje za 10 dni kończą pół roku, a też jeszcze nie
                                                    siedzą. No i nie przekręcają się z plecków na brzuszek. Próbują machać już
                                                    nóżkami, ale jakoś im sie nie udaję przewrócić. Narazie sie tym nie martwię.
                                                    Powoli wychodzimy też z chorób. Marcelkowi pomogły inhalacje i po kontroli
                                                    okazało się, że już ma czyste płucka. Niestety starszy przywlekł z przedszkola
                                                    jakiegoś wirusa, miał zapalenie krtani potem zaraził Tobiasza , ale obyło się
                                                    bez antybiotyków i już powolutku wracają do zdrowia. Kasia jak pisałaś niedawno,
                                                    że wszystko zapisujesz na kartce jakie leki i ile, to się śmiałam z tego , ale
                                                    faktycznie można sie pogubić. Też zapisuję i to ułatwia życie smile
                                                    No i jeszcze jedno. Po prawie 3 tygodniach "walk" nocnych z nie karmieniem
                                                    bliźniaków jest już mały sukces. Marcel przesypia noce już do 6, 7mej Tobiasz
                                                    budzi się około 5tej ale podajemy herbatkę, wypija prawie 120ml, zasypia, ale o
                                                    6tej nie ma bata musimy podać mleko bo jest krzyk.
                                                    Pozdrawiam Was mamuśki trzymajcie się wink
                                                  • mamablizniakow_0 Re: :) 12.03.09, 21:22
                                                    Witajcie
                                                    jak wam sie mamuski udaje tak ladnie dzieci zakolysac!! moje nie za
                                                    bardzo chcą spac!! jeden juz spi ale drugi pospal godzinke i wlasnie
                                                    sie przebudzil i ma dosc spania!! ostatnio sa strasznie niespokojne.
                                                    a o niejedzeniu w nocy mozemy zapomniec!! herbatka woda z glukoza
                                                    nic nie dziala!! i do tego jest taki ryk ze szok!!
                                                    i oczywiscie nie ma mowy zeby same zasnely sad trzeba je bujac!
                                                    współczuje Iwono choróbsk. my też juz odchorowalismy.bylo zapalenie
                                                    górnych drog oddechowych, zapalenie ucha.
                                                    dobra lece zabrac maksa z lozeczka bo gada i zaraz obudzi antka
                                                    dobrj nocki!!
                                                  • iwonagazetapl Re: :) 13.03.09, 21:39
                                                    My od początku nie lulaliśmy. Jak mieli spać to kładliśmy ich do łożeczka i gdy
                                                    płakali to tak długo do nich chodziliśmy podawać smoczki, pogłaskać, w chwilach
                                                    histerii już bardzo głośnego krzyku braliśmy na ręce, ale potem odkładaliśmy z
                                                    powrotem do łóżeczka. Trochę to trwało, jakiś dobry miesiąc. No ale teraz jak
                                                    chcą spać to tylko ich odkładamy i już odwracają główki na boki i śpią.
                                                    Dajecie jeszcze radę ? Z maluchami? Moi coraz bardziej absorbujący sie robią.
                                                    Chcą najlepiej być na rękach, choć ich do tego nie przyzwyczajałam, to teraz
                                                    wymiekam i często ich biorę i na zmiane noszę. Ręce mi powoli więdną. Kupiliśmy
                                                    parę zabawek które miały zająć ich czas ,niektóre się sprawują smile Może napiszcie
                                                    jakie Wy macie zabawki, które warto kupić? Ja mogę szczerze polecić pieska
                                                    Fisher Price z dwoma zakresami 1 uczy 2 śpiewa. Jest drogi, ale warty swojej
                                                    ceny. dzieci go uwielbiają zarówno starszy syn jak i młodzi i inne dzieci, które
                                                    nas odwiedzają lubią się nim bawić.
                                                  • madzik_plus_2 Re: :) 13.03.09, 22:38
                                                    My też nie lulaliśmy, bo wcześniej się naczytaliśmy jak bardzo łatwo dziecko się przyzwyczaja. Też postępowaliśmy jak Iwona. I teraz wieczorem jest spokój. Trochę się martwię tym, że dziewczynki zasypiają tylko ze smokami - a wyczytałam, że najlepiej odzwyczajać dzieci od smoków między 3-6 miesiącem. Potem jest trudniej... Ale na razie nie widzę takiej możliwości... Tym bardziej, że chyba zaczynamy ząbkować.

                                                    Jeśli chodzi o karmienie - to wreszcie nadejdzie jutro ten wielki moment i spróbujemy marchewki. Zaopatrzyłam się w śliniaki, łyżeczki, miseczki i jutro zobaczymy co i jak smakuje. Mój mąż zarezerował sobie dziecko, które lepiej wcina - spryciarz smile

                                                    Co do zabawek - to ciągle dziewczynki chętnie się bawią na matach edukacyjnych. Zmieniamy tylko czasami zabawaki, no i oczywiście młode miejscami. Dzwoneczki są też ciągle fajne (www.tinylove.com.pl/index.php?d=produkt&id=16), bo teraz można walić w nie z całej siły i robić dużo hałasu (na szczęście przyjemnego dla ucha dorosłych). Nie wyobrażam sobie życia bez huśtawki (na baterie i z melodyjkami, Graco). Dziecko się w niej uspokaja, kiedy jest w fazie "marudnej", a czasem zasypia w dzień.
                                                    Ostatnim odkryciem jest piłka: zwykła, najprostsza, lekka piłka dla dzieci. Bawimy się w ten sposób, że małe siedzą w fotelikach samochodowych, piłka delikatnie ląduje na nózkach jedenj - a ona wypycha piłkę rączkami i nóżkami - i piłka wraca do mnie. Potem drugie dziecko. Bardzo się przy tym cieszą. A babcia wymyśliła jeszcze "piłkę nożną" dla niemowlaków: dorosły trzyma dziecko tuż nad ziemią i nózkami Młodej odbija piłkę - podając do siostry. Ta zabawa wymaga obecności dwojga dorosłych (w dodatku w nienajgorszej kondycji - bo dzieci zaczynają być ciężkie) - ale dzieciom się strasznie podoba, śmieją się bardzo. Mają przy tym tyle wrażeń - że drzemka potem przebiega bez zakłóceń smile
                                                  • doro77 Re: :) 14.03.09, 09:49
                                                    My tez od samego poczatku nie lulalismy maluchow. Byly poprostu
                                                    odkladane do lozeczek i zasypialy same (ze smoczkiem i z pielucha
                                                    przytulanka) W tej chwili wieczorami sa przewaznie tak zmeczone ze
                                                    usypiaja nam na rekach przy karmieniu i spiace zanosimy na gore do
                                                    sypialnismile Nasz problem polega raczej na spaniu w dzien, bo
                                                    dziewczyny robia sobie czeste drzemki, nawet 5 razy dziennie ale
                                                    nigdy dluzej niz pol godzinki-20min. No i oczywiscie tez chca byc
                                                    ostatnio zabawiane. Najlepiej ciagle na raczkach, chociaz zawsze
                                                    staralam sie jak najmniej zeby ich nie przyzwyczaic a waza juz
                                                    prawie po 8kg smile Jak dlugo moj kregoslup to wytrzyma?
                                                    A co do zabawy my uwielbiamy balony. Mam 10 w kazdym kolorze i jak
                                                    na nie spadaja to dziewczyny az piszcza z radosci tylko oczywiscie
                                                    trzeba bawic sie z nimi.
                                                  • catkom Re: :) 14.03.09, 14:54
                                                    U nas też zasypianie w łóżeczkach bez bujania i noszenia- zrobiłam ten błąd przy
                                                    synku i wiem ile kosztowało mnie i jego oduczenie go od tego.
                                                    Pozatym dużo czasu spędzają w leżaczkach fisher price- tam mają łuk nad soba i
                                                    tylko wieszam im różne zabawki. Poza tym oczywiście mata i kocyk smile
                                                    co do usypianie to oczywiscie smoki...
                                                    Wiem że powinno sie normalnie juz odstawić ( bo potem coraz ciężej) ale jak to
                                                    przy blixniakach...
                                                    Do tej pory kładłam je do spania jedna po drugiej. A teraz to juz razem wędrują
                                                    i gadają sobie a potem zasypiają. Aż cała rodzinka się dziwi że nie awanturuja
                                                    się. Miło odnieść takie " zwycięstwo".
                                                    ale człowiek uczy sie na własnych błędach wink
                                                  • mamablizniakow_0 Re: :) 15.03.09, 09:32
                                                    zazdroszcze jeżeli chodzi o zasypianie! my niestety popełniliśmy ten
                                                    błąd i przyzwyczilismy chlopaki do zasypiania na rękach sad wieczorem
                                                    nie ma problemu bo zasypiają przy butli ale w ciągu dnia bujamy się
                                                    zeby zasnąć. co do zabawek to my też mamy leżaczki fisher price ale
                                                    teraz się już szybko nudzą. maty oczywiscie i kocyk z zabawkami.
                                                    balony są juz sprawdzone i daja wiele radosci. mamy jeszcze grajace
                                                    stojaki ze swiatelkami pod ktorymi lubia lezec. a najlepiej
                                                    oczywiscie na raczkach.
                                                    a poza tym ostatnio dzieje sie cos z moimi bablami! spial do 1 w
                                                    nocy a potem juz sa bardzo niespokojnie. poplakują wierca sie wiec
                                                    noc spedzamy na bujaniu i uspokajaniu dzieci. troszkę mnie to martwi
                                                    bo nie mam pojecia co sie dzieje! zabki to raczej nie sa bo nawet
                                                    ich nie widac a dziasla maja normalne.
                                                    a co do smokow to my tez jeszcze z nimi zasypiamy!! cięzko z nich
                                                    zrezygnowac!
                                                  • doro77 Re: :) 15.03.09, 10:19
                                                    Moje dziewczyny tez kiedys spaly spokojniej. Teraz od czasu do czasu
                                                    budza sie w nocy z placzem. Nieraz zanim dobiegne na gore to juz
                                                    spia i nawet nie wiem ktora plakalasmile Przewaznie jednak wystarczy ze
                                                    sie odezwe i poloze reke na glowce i spia bez problemu dalej, ale
                                                    kiedys tego nie robily. Dziasla tez niby maja normalne ale moze to
                                                    juz faktyccznie zabki, bo jednak zanim urosna to tez troche trwa...
                                                    Gdzie kladziecie dzieciaczki spac w ciagu dnia? Do lozeczek? Moje w
                                                    dzien drzemkuja w kojcu ale jakos nie bardzo podobaja mi sie te ich
                                                    drzemki, bo nie trwaja dluzej niz pol godziny. To chyba troche malo?
                                                  • zieliza Re: :) 15.03.09, 12:46
                                                    hej

                                                    u mnie nocne zasypianie to przy cycusiu odkładam i śpią do łóżeczek.
                                                    W dzień kładę do łożeczek i jak któryś nie zasśnie to Go troche
                                                    pobujam i zasypia. W dzień śpią raz dziennie ok 1 godziny i czasem
                                                    może na 15 min przy cycusiu, smoczków nie chcieli więc im nie daję
                                                    tak jak butelki. Jemy już jabłuszko marchewkę i ziemniaczek
                                                    gotowane, muszę soki zacząc podawać tylko nie wiem jak bo przecierz
                                                    butelka nie odpowiada Chłopaką. Acha chodzimy dwa razy na spacer bo
                                                    Syna zaprowadzamyi odprowadzamy do szkoły i wtedy jest super dzień.
                                                    Co do zabawek to moi Chłopcy od pierwszego miesiąca upodobali sobie
                                                    grzechotki i to uwielbiają, przekładają z raczki do rączki, zjadają
                                                    i oglądają, mata nie bardzo tylko na chwilę, lubią jeszcze karuzele
                                                    nad łóżeczkiem no i motylka na firance i lizaki serca na szafce.

                                                    pozdrawiam Izabela
                                                  • domatorka78 Re: :) 16.03.09, 14:48
                                                    Hej.
                                                    No my zasypiamy w wózku,choć były próby oduczenia dziewczynek spania
                                                    na rączkach ale się nie powiodło,nie chcą spać w łóżeczkach krzyk
                                                    jest niesamowity tak płaczą,że robią się purpurowe więc zaniechałam
                                                    katowania córeczek boję się,że nabawią się jeszcze przepukliny.No i
                                                    lepszy wózek niż moje rączki bo w wózku choć mogę bujać dwie naraz i
                                                    odbywa się to bez płaczu.
                                                    My już też jemy jabłuszko około godz.10.00 kaszkę z łyżeczki koło
                                                    14.00-15.00 i marcheweczkę koło 16.00-17.00.I kąpiemy się po 18.00 a
                                                    w łóżeczkach śpią po 19.00.Niestety w nocy są jeszcze karmione będę
                                                    oduczać gdzieś w okolicach 6mies.
                                                    Moje księżniczki lubią grzechotki mają jedną ulubioną,poleżą też na
                                                    macie mam chuśtawkę i bujaczki fisher-price ale to wszystko na
                                                    chwilkę najlepsza zabawa to gdy mama jest w pobliżu i gada,wygłupia
                                                    się,gaworzy to najlepsza forma spędzania czasu przez moje
                                                    panny.Macham im grzechotkami nad głowami a one wyciągają rączki i
                                                    zabierają mi zabawkę.
                                                    Wychodzimy na dwór po 11.00 i dziewczynki przesypiają mi cały spacer
                                                    a nawet czasem jeszcze śpią w ubraniu po spacerze w pokoju przy
                                                    otwartym oknie.Ale niech tylko zrobi się ciepło to będziemy
                                                    wychodzić o 9.00 wrócimy koło 12.00 położe starszego synka spać i
                                                    jak wstanie to znów koło 14.00 na dwór do wieczora tak do
                                                    17.00.Dziewczynki śpią długo nawet do dwóch godzin dwa razy w ciągu
                                                    dnia.Są grzeczniutkie i wciąż się śmieją,uśmiech nie schodzi z ich
                                                    małych twarzyczek.Są po prostu super.
                                                    Miłego dna moje Panie.
                                                    Pozdrawiam Patrycja
                                                  • mamablizniakow_0 Re: :) 17.03.09, 16:11
                                                    Witam mamuski
                                                    moje dzieciaczki są dziś jak aniołki! nie wiem co sie im stalo nawet
                                                    jednego kwiku nie wydaly z siebie!! caly dzien sie śmieja!! ogolnie
                                                    sa pogodne ale dzis to bija sie na glowe! dzis tez odwiedzilismy 3
                                                    neurologa (maja troche nienormalna mame ktora konsultuje wyszstko z
                                                    kilkoma lekarzami smile ) potwierdzila wszystko co mowili poprzednie!
                                                    wszystko pod wzgledem neurologicznym ok tylko musimy cwiczyc!!
                                                    wczoraj tez zaliczylismy szczepienia! nie sa grubasami maks 73 cm i
                                                    7350 a antek 74 i 7500!!
                                                    dziewczyny myslalyscie zeby poslac swoje bable na basen? ja sie juz
                                                    nad tym zastanawiam i szukam dobrej szkoly i basenu w wawie
                                                    milego dzionka
                                                  • madziala2008 Re: :) 17.03.09, 16:23
                                                    Cześć dziewczyny, moi chłopcy mają już 6 m-c i 2 tyg. Kawał chłopów
                                                    się z nich zrobił. Na szczęście choroby mamy już za sobą. Jednego
                                                    odstawiłam od piersi bo miał straszną alergię i mimo mojej
                                                    morderczej diety nie wiem co mu szkodziło, a drugi jeszcze podjada.
                                                    Jedzą całkiem dużo różnych rzeczy, od zupek z samych warzyw i z
                                                    dodatkiem mięska, przez kleiki, kaszki i na owocach skończywszy.
                                                    czasem też daję im soczki, ale trochę wybrzydzają. Jeszcze nie
                                                    siedzą i nie pełzają. Za to przemieszczają się turlając się i nie
                                                    można ich ani na chwilkę zostawić smile
                                                    Mam tylko jeden problem z nimi (Iwonko, może pomożesz smile) - oni
                                                    jedzą 4-5 razy w nocy. Tzn. teraz ten odstawiony od piersi już się
                                                    budzi tylko ok. 3 razy, chyba że drugi go obudzi to wtedy zaczyna
                                                    marudzić. Natomiast drugi wieczorem dostaje kleik z mleczkiem i raz
                                                    w nocy, poza tym jest na piersi i nie za bardzo chce spać dłużej niż
                                                    2 godz. Pomóżcie, jak i co robić żeby odzwyczaić ich od tak częstego
                                                    wstawania? Ja jestem u krańca sił przez ten brak snu i chyba coś
                                                    muszę z tym zrobić.
                                                    Czasem zasypiają przy butli/piersi, czasem padają wykończeni i sami
                                                    zasypiają w łóżeczku, na jednego działa też momentami bujanie lub
                                                    karuzelka.Zdarza mi się też im podśpiewywać, trzymać za rączkę i też
                                                    zasną.
                                                    Co do zabaw to u nas różne grzechotki, zabawki z melodyjkami, moje
                                                    rączki też się nadają do zabawy smile ale najlepszy jest pilot i
                                                    komórka smile Maty specjalnie nie lubią, raczej turlają się po kocu.
                                                    Ale jak piszecie balony to chyba świetna zabawa smile muszę
                                                    wypróbować smile
                                                    A jak wasze dzieciaczki, siedzą? Pełzają? Coś innego? Jak tam z
                                                    ząbkami? My mamy trzy i czwarty już też rośnie. Pozdrawiam was
                                                    wszystkie serdecznie. Czytam reglarnie, ale niestety czasu na
                                                    pisanie mi nie starcza. To sobie dziś odbiłam smile
                                                    Papa
                                                  • catkom Re: :) 17.03.09, 18:34
                                                    Ja odstawiając synka od piersi podawałam mu w nocy wodę do picia jak się budził
                                                    i to pomogło. Natomiast czytałam książkę Tracy Hogg ( niania angielska- był
                                                    program w tvp jakiś czas temu) no i ona daje takik przepis żeby dziecko
                                                    przesypiało nockę to ( musi mieć co najmniej 5 kg) w momencie kiedy budzi się na
                                                    karmienie nalezy je pierwszej nocki wziąć na ręce tak jak zwykle do karmienia
                                                    tylko zamiast jedzenia podać smoka i potrzymać tyle minut ile zazwyczaj trwało
                                                    karmienie i odłożyć. Następnej nocki to samo tylko bez wyjmowania z łóżeczka.
                                                    Poklepywanie po pleckach i rytmiczne cicicicicicicici.... Tylko u mnie to nie
                                                    bardzo zadziałało bo dziewczyny sa juz uzaleznione od smoków... No ale one na
                                                    szczęście budza się 1-2razy w nocy, więc nie odstawiam ich jeszcze.Czasem
                                                    potrafią się obudzić dopiero o 6 rano. Popróbuj może cos Wam zadziała. Aha i
                                                    jeszcze jedna ważna sprawa może to zastosować jak jestes w pewna że dzieciaki
                                                    nie sa głodne- tzn że wieczorem zostały porządnie "zatankowane". Ja od 18 karmię
                                                    je co 2 godziny i ok 22 dostaja po butli mieszanki z kleikiem- dlatego wiem że
                                                    jak się budza o 2 to nie z głodu tylko z innej przyczyny.
                                                    Powodzenia!!!!
                                                  • catkom Rehailitacja- neurolog 18.03.09, 22:41
                                                    Hejka!
                                                    Dziś jestem po wizycie u neurologa z moimi laskami. Powiedziała, że jest nieźle,
                                                    że ładnie sie rozwijają, ale dalej sie rehabilitujemy- czyli kolejne 10 zabiegów
                                                    dla każdej. Potem prawdopodobnie będzie przerwa- jak zaczna raczkować. Zapytałam
                                                    czy juz powinny siedzieć, ale powiedziała, że mam byc spokojna i do niczego ich
                                                    nie zmuszać bo jest dobrze. To co powinny w tym momencie robić to robią. Więc
                                                    nie bede się martwić na zapas. Są żywe i ochocze do zabawy, więc nie będę ich
                                                    ciagle porównywac ze starszym synkiem, który wszystko robił szybko i wcześnie
                                                    osiągał kolejne stopnie rozwoju smile
                                                    Pozdrówka,
                                                    P.S. Niedługo sie przeprowadzam i nie wiem czy uda mi się szybko załatwic
                                                    internet- więc moge zamilknąć na jakis czas sad
                                                  • zieliza wizyty kontrolne 19.03.09, 10:07
                                                    hej

                                                    my po wizycie u neonatolog, oczywiście wszystko super. Chłopaki ważą
                                                    po 6 100g i mają 64 cm, czyli za 4 tygodnie przytyli 700g i urośli 4
                                                    cm...Chyba niezły wynik
                                                    jak u Was z pogodą bo u nas koszmar sypie śnieg i robi sie chlapa i
                                                    jest zimno... oby do wiosny

                                                    pozdrawiam Izabela
                                                  • iwonagazetapl witajcie 19.03.09, 21:41
                                                    Witajcie dziewczyny, trochę mnie nie było, bo nie miałam przez kilka
                                                    dni neta.
                                                    Kasia przeprowadzaj się szybciutko, będziemy na Ciebie czekać smile
                                                    Madziala2008 najlepszym sposobem to chyba jest woda lub herbatka
                                                    zamiast mleczka. Tak było u nas. Chłopaki budzili się coraz częściej
                                                    zamiast coraz rzadziej. Zrobiłam tak, że pewnego wieczora dałam im
                                                    mleko po 22giej i przysięgłam sobie, że dorana nie dam wiecej smile
                                                    fakt był ryk, ale nie trwal długo. Ja byłam pewna, że oni nie byli
                                                    głodni. Teraz jeszcze nie jest tak różowo, bo czasemmsię przebudzą,
                                                    ale wtedy daję im smoki lub herbatkę. Niestety chłopaki od
                                                    poniedziałku są chorzy, złapali wirusa wymiotowali i mieli biegunki,
                                                    ale wracają do zdrowia. Przez tę chorobę też nocki były takie troche
                                                    do du...Ale na szczęście bidulkom już lepiej.
                                                  • iwonagazetapl Re: witajcie 19.03.09, 21:45
                                                    Aha madziala2008 mam nadzieję, że Ci się uda. Warto teraz się
                                                    poświęcić i pomęczyć, żeby potem móc sobie pospać smile
                                                    Dziewczyny co do siedzenia to moi jeszcze nie, ale tobik zaczyna się
                                                    prekręcać z plecków na brzusio, ale Marcel to ani drgnie, nie mogę
                                                    go jakoś zmobilizować do tego.
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.03.09, 08:35
      Dziewczyny mam pytanko natury osobistej wink czy Wy planujecie
      jeszcze dzieci? Ja szczerze odpowiem, że przy mojej trójce to mam
      tyle roboty, że nie marzę o większej gromadce.
      • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.03.09, 13:21
        ja już nie planuję więcej dzieciaczków, są kochane i wspaniałe ale 3 mi
        wystarczy, męza ciagle nie ma dom i dzieci na mojej głowie.
        moje skarby wielkoludy Maks 9400 75 cm, Nela 7300 70cm. zrobiły się ruchliwe i
        trzeba im dotrzymywać towarzystwa, Maks przewraca sie z pleców na brzuch i pełza
        do tyłu, Nela daleko w tyle za nim z umiejętnościami. my sie nadal
        rehabilitujemy ale już w domu a z Kornelką jeżdzę 3 razy w tygodniu na masaże.
        u nas usypianie wygląda tak, że najpierw jedno po kąpieli karmię piersią i
        odkładam do łożeczka i samo zasypia a potem drugie śpią ok 4 godziny a potem
        tankowanie Kornelka ok 1 w nocy i 4,5 , a Maksio co 2 godziny a nawet częściej,
        sama nie wiem co z nim zrobić, próbowałam z wodą ale to nic nie dało nadal budzi
        się , nie z głodu tylko z przyzwyczajenia bo jak go wyciągnę z łóżeczka to od
        razu usypia przy piersi- drań mały.
        byle do wiosny!pozdrawiamy.
        Catkom wracaj szybciutko do nas!
    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.03.09, 16:19
      Cześć Dziewczyny!U nas jest masakra w dzień.Dzieciaki prawie nie
      sypiają,a jeśli już to po 10 minut,oczywiście na spacerku to tak,ale
      wózek musi być"na chodzie".Nie mogę im zniknąć z oczu,bo ryk,mata
      mało je interesuje tylko na rączki,czytanki lub figle i tak przez
      cały dzień.Dopiero jak zasną na dobre tak ok.19 to mogę poświęcić
      czas starszakom,których ostatnio trochę niedopilnowałam w nauce.Mam
      ochotę coraz częściej wyjść z domu"bez ogonków".
      Umiejetności psycho-ruchowe mają opanowane,lada dzień usiądą,zębów
      jeszcze nie mają,ale wyszła nam alergia przy rozszerzaniu diety i
      teraz zaczynamy od poczatku małymi kroczkami.Uciekam,bo strasznie
      marudzą.Pozdrawiam Ewa
      • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 08:55
        Cześć Forumki!
        U mnie właśnie słonko zaświeciło smile Miejmy nadzieję że na dłużej.
        Dzis zaczynamy nową 10-tkę rehabilitacji... a poza tym to troche padam na twarz,
        każdy weekend zasuwamy z wykańczaniem domku, żeby wprowadzic się na święta...
        brrr Mój menio wygląda juz jak śmierć na chorągwi... no i ciągle go nie ma. Bo
        jak nie w pracy to w 'robocie" a ja tylko w weekend do niego dołączam, jak mama
        przyjdzie do dziewczynek.
        Jasiek poszedł dziś do przedszkola- po tygodniu! do tej pory jak przechodził
        tydzień to od poniedziałku następnego zaczynała się choroba... ale dziś w nocy
        kaszlał więc wszystko mozliwe.
        Dziewczyny może pomyslicie że jestem próżna, ale tak tęsknię za tym żeby wyrwać
        się na jakieś zakupy do centrum handlowego, żeby trochę pobuszować i
        poprzymierzać- tylko dłużej niz 2 godziny wink
        Tylko rozmiar juz nie ten i to mnie deprymuje. Ciągle sobie powtarzam, że jak
        przestane karmic to biorę się za odchudzanie wink
        Dobra spadam!
        Pozdrawiam Was cieplutko!
        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 10:59
          hej

          no ja na zakupach byłam tylko raz na 2 godziny tydzień temu, tak to
          na okrągło z Dziećmi przy piersi, więc dla mnie wybawienie było
          jabłuszko.
          Dodałam do jabłuszka banana i Stasiu dostał wysypkę na całym ciele...
          acha nie wiem czy pisałam że mamy juz 63 cm i 6 100g jest co nosić...

          pozdrawiam Izabela
        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 11:02
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1712331,2,1.html
          • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 11:04
            aha

            co do mojej wagi to ciagle chudnę, już za dużo a jeszcze zejdzie jak
            przestanę karmić....
            góra 44, a dół 38 nic nie mogę na siebie dostać...

            pozdrawiam
            • doro77 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 15:17
              Ja tez chcialabym pojsc wreszcie na zakupy bez ogona. W swieta mamy
              chrzciny i musze sie w cos ubrac a w szafie mam pelno za malych
              ciuchow... Ale musze z tym jeszcze troche poczekac!
              Najgorsze jest to, ze dzis rano przeskoczylo mi cos w plecach i nie
              moge sie poruszac bez bolu nie mowiac juz o podnoszeniu dzieciakowsad(
              • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 21:52
                hej mamuski
                my dziś bylismy u ortopedy - wszystko jest ok. mamy jeszcze
                kontrolne usg bioder ale to tak raczej dla uspokojenia mnie.
                wpadlismy też do pediatry bo chlopaki pokasluja i rzeczywiscie maja
                czerwone gardelka ale ma sie skonczyc na syropkach. zobaczymy.
                co do nocek to na moje chlopaki niestety tez nie dzialaja herbatki
                itp. jak w nocy nie dostana mleka to krzyczal caly czas a herbatki
                moga wypic cale wiadro. moze nie jest jeszce ich czas - tak sobie
                tlumacze - bo sa chudzielce 75 cm i 7500.
                co do dzieci to narazie nie chce wiecej!! a na zakupy tez bym sie
                puscila bo ze mnie wszystko spada. a w maju tez zamierzamy sie
                ochrzcic.
                co do rozwoju moich bobasow to do siadania nam pewnie daleko,
                ruchliwe sa ogromnie przekrecaja sie z pleckow na brzuch ale
                odwrotnie to tylko czasmi im wychodzi - caly czas sie
                rehabilitujemy. cwiczymy vojta 2 razy dziennie i wspomagamy sie
                bobatami. a ile wy cwiczycie?
                trzymajcie sie kobitki cieplo i duzo przespanych nocek zycze wink
                • ulla80 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.03.09, 22:13
                  Witajcie,
                  u nas jakoś mija spokojnie dzien za dniem. Dziewczyny fajnie się rozwijają, całe
                  noce przesypiają juz dawno, tak same z siebie, wiec nie wiem co Wam doradzić. U
                  nas chrzciny były w niedzielę po świętach Bożego Narodzenia, już mamy to za
                  sobą, dziewczynki spały cały czas, nie było problemu. Od miesiąca wcinamy owoce
                  i warzywka, wszystko zjadane jest z apetytem, wręcz jest ciągle mało smileAle nie
                  daję więcej, bo i tak już są dość pulchne smileChoróbska na szczęście nas omijają,
                  oby tak dalej. A czy któras z Was była z bliźniakami na basenie, macie jakieś
                  doświadczenia w tym temacie?ja mam ochotę się wybrać (oczywiście z mężem), muszę
                  tylko podpytać pediatrę przy najbliższym szczepieniu.
                  Podaję link do zdjęć moich panienek. Mam nadzieję, że zadziała.
                  Pozdrawiam wszystkie bliźniaki i ich mamy smile
                  fotoforum.gazeta.pl/5,2,ulla80.html
                  • doro77 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.03.09, 11:47
                    Moje dziewczyny tez przesypialy cale noce od poczatku i wlasnie
                    dzisiaj dowiedzialam sie jak to jest wstawac w nocy co dwie godziny!
                    Koszmar! Mysle, ze to zeby bo w dzien tez od czasu do czasu marudza
                    choc ogolnie sa raczej bardzo zadowolone. Ale czy to normalne, zeby
                    az tak mocno plakaly w nocy przez zeby? Nadja nie dawala sie
                    uspokoic a rano obudzila sie z ogromniastym usmiechem.
                    Co do basenu to ja tez bym chciala, bo dziewczyny uwielbiaja wode
                    ale troche sie boje, ze dwie osoby to tez troche malo do dwojki?
                    Pozdrawiam!
                    • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.03.09, 13:26
                      witam

                      ja chodziła z Synem od 6 tygodnia życia aż do 5 lat i było
                      rewelacyjnie, goraco polecam. Z bliźniakami tez zamierzam, ale muszę
                      z męzem sie dogadać bo potrzebny jest ktoś jeszcze oprócz mamy.

                      pozrawiam Izabela
                      • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.03.09, 10:06
                        dzien doberek
                        w koncu u nas wyszlo slonce! choc snieg i mrozek maly ale licze na
                        szybkie ocieplenie bo chlopaki strasznie nie lubia sie ubierac w
                        kombinezony itp.
                        co do basenu to ja zamierzam od kwietnia ruszyc na basenik jak sie
                        zrobi cieplej. chlopaki lubial wode i mysle ze dobrze im to zrobi na
                        ich napiecie miesniowe bo nie mozemy sie go pozbyc!!
                        milego dzionka zycze
                        • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.03.09, 13:12
                          a my dzisiaj 7 miesięcy już kończymy! i z tej okazji wybieramy się na zakupy, ja
                          również muszę sobie coś kupić bo wszystko ze mnie spada. Kornelce wczoraj wyszły
                          2 zęby, a ja od tygodnia się martwiłam bo taka niespokojna była.
                          ja na basen niestety z bliźniakami się nie piszę nie mam nikogo do pomocy, męza
                          często nie ma. za to w lecie sobie pouzywamy.
                          pozdrawiamy!
                          • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.03.09, 14:42
                            hej

                            ale już duże są Wasze Bliźniaki moje jutro kończą 5 miesięcy. W
                            poniedziałek ostatnie szczepienie i narazie spokój.

                            pozdrawiam Izabela

                            ps

                            chyba wiosna przyszła
                            • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.03.09, 09:04
                              hej mamuski
                              ale te nasze bobasy rosnął!! moje też za 2 tygodnie bedą miały 7
                              miesięcy. jak ten czas leci!! już niedługo zacznął siadać
                              raczkować!! przynajmniej mam taką nadzieję!! dziewczynki co wasze
                              dzieciaki robią - chodzi mi o rozwoj. jestem przewrazliwiona ale
                              strasznie sie martwie o rozwoj moich babli
                              a oto one smile
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1719425,2,1.html
                              milego weekendu
                              pozdrawiamy
                              • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.03.09, 10:22
                                Cześć mamusie smile Z utęsknieniem czekam na wiosnę, żeby już nie
                                zakładać ton rzeczy na siebie i dzieci. My mamy po 2 ząbki, jeden
                                synek się turla (z brzucha na plecy i odwrotnie), pełza do tyłu i
                                ostatnio w nocy znalazłam go siedzącego w łóżeczku (nie chce leżeć
                                na plecach tylko siedzieć - ale sam jeszcze się nie podnosi), a
                                drugi synek przekręca się z brzuszka na plecy, ale poza tym to tylko
                                tyłek do góry podnosi, chyba próby pełzania (ale większy leniuszek).
                                Na basen bym bardzo chciała pójść, tylko Michał ma AZS i strasznie
                                nasilone objawy, jest na diecie (próba przejścia z Bebilon Pepti na
                                Nutramigen i tylko Sinlac oprócz tego) i dalej równo całe ciałko
                                zsypane. Już nie wiem co mu może szkodzić, dom wyczyszczony, ubranka
                                prane w płatkach mydlanych, je wyłącznie mleko modyfikowane... Także
                                boję się, że woda z basenu nam teraz nie pomoże. I przez to w nocy
                                jest bardzo niespokojny. Nam odrobinę pomogła herbatka w nocy - ale
                                ryk niesamowity i dla mnie parę nieprzespanych nocy. Było lepiej (co
                                oznacza 2-3 pobudki w nocy) ale znów jakoś po szczepieniu marudzili.
                                My za 6 dni kończymy 7 miesięcy smile
                                Pozdrowionka i udanych zakupów wiosennych smile
                                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.03.09, 11:10
                                  witam dziewczyny, długo mnie nie było, widzę, że dużo się tu
                                  dzieje.Ja z Marcelkiem jestem w szpitalu od niedzieli i nie zanosi
                                  się na wyjście. tęsknię strasznie za Tobikiem i Aronem. Na szczęście
                                  są pod dobrą opieką mojej mamusi.
                                  • zieliza do iwonagazeta 30.03.09, 11:13
                                    hej
                                    cosię stało Iwonko że jesteś w szpitalu???

                                    pozdrawiam Izabela i mam nadzieję że nic groźnego
                                    • madziala2008 Re: do iwonagazeta 30.03.09, 12:09
                                      Cześć Iwonka, co się stało??? Trzymamy kciuki, żebyście szybko
                                      wyszli i żeby wszystko było ok! Dużo słonka życzymy!
                                      • catkom Re: do iwonagazeta 30.03.09, 20:29
                                        Iwona czekamy na Ciebie!!!! Odezwij się szybko! Dużo zdrówka!
                                        • mamablizniakow_0 Re: do iwonagazeta 30.03.09, 21:32
                                          trzymamy z chlopakami kciuki za szyblie wyzdrowienie! dużo zdrowka i
                                          cierpliwości!!
                                          wracajcie szybko do nas
                                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 31.03.09, 13:59
                                    hej

                                    my jesteśmy po szczepionku, Chłopaki ważą po 6 300g . . .
                                    jak Wam poszła zmiana czasu, ja chodzę nie przytomna i to słońce...

                                    pozdrawiam Izabela
                                    • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 02.04.09, 13:38
                                      Iwonko zdrówka życzymy!!
                                      u nas zmiana czasu to masakra nie sądziłam, że dzieci to tak bardzo odczują,
                                      wieczoremsą nieprzytomne potem sie wybudzają a rano śpią jak susły do 9, 10 a
                                      wstawały o 7. cały ustalony rozkład dnia poprzestawiał nam się.
                                      wreszcie ciepło sie zrobiło i będzie można ubrać lżejsze ciuchy, to wsadzanie
                                      ich w kombinezony już mi bokiem wychodzi.
                                      mojej Kornelce wyszły 3 zęby na raz! wczoraj mnie użarła w cyca górnym
                                      siekaczem! tak więc przegoniła Maksa, któremu już w styczniu wyszły 2 dolne.
                                      dziewczyny! czy wy podajecie swoim gluten? tzn czy robicie tą ekspozycję na niego?
                                      • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 03.04.09, 09:42
                                        Pogoda jest naprawdę super,ale cóż kiedy my od wczoraj jesteśmy w
                                        szpitalu...prawdopodobnie to rotawirus.
                                        Życzę Wam i nam dużo zdrówka,bo tylko to się liczy.Tymczasem
                                        • zieliza do dzieckox2 03.04.09, 13:55
                                          hej

                                          trzymajcie się dzielnie trzymamy kciuki i czekamy na Was
                                          • madziala2008 Re: do dzieckox2 06.04.09, 12:26
                                            Trzymaj się dzielnie i szybkiego powrotu do zdrowia smile
                                            • iwonagazetapl Re: do dzieckox2 07.04.09, 13:11
                                              trzymajcie się dzielnie, czekamy i pozdrawiamy smile
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 04.04.09, 17:55
      cześć dziewczyny , mam nadziejeę, że tym razem mi się uda do Was
      napisać smile próbuję od środy i coś zawsze mi przeszkadza.
      jesteśmy już w domku właśnie od środy, Marcelek miał zapalenie
      oskrzeki, biegunki i obrzęk pisiola, ale już jest dobrze. Pobyt w
      szpitalu z jednym dzieckiem to był dla mnie "urlop" smile, wczasy pod
      gruszą, no i okazało sie na kogo naprawdę moge liczyć . kończe bo
      młodzmarudzą . później się odezwę
      pozdrawiam Was gorąco, buziaki przesyłam, tęskniłam zawami pa
      • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 06.04.09, 12:30
        Ojej, Iwonka, to chyba więcej rzeczy się nie mogło przyplątać... Mam
        nadzieję, że dla wszystkich Was święta będą choć spokojne i że z tą
        zmianą czasu sobie już wszystkie poradzimy.
        U nas powolutku i do przodu. Jeszcze czasem pobudki w nocy się
        kończą krzykiem i muszę jednego albo drugiego przewinąć i dać
        herbatkę/wodę. Gdyby nie ta pobudka o 2/3 w nocy, to byłoby już
        całkiem nieźle. Czasem muszę chłopaków wynosić do męża w nocy i z
        nim śpią spokojnie, bo sama ich nie daję rady stłamsić.
        Najpiękniejszy widok ostatnio miałam rano. Zaglądam do męża do
        pokoju, a mały brzdąc się obudził, spojrzał na niego, zobaczył że
        tatuś śpi, to on też w kimkę dalej smile Pozdrowionka dla wszystkich!
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 07.04.09, 13:25
      hej dziewczyny!
      Na początek chcę Wam podziękować za wsparcie i pamięć o nas kiedy
      byliśmy w szpitalu. Teraz już jest dobrze, tzn robimy jeszcze
      inhalacje z pumicortu.
      Ja w sumie zmiany czasu nie odczułam , oprócz tego, że musiałam
      wstać o 5 rano zamiast o 6 big_grin niestety w szpitalu o tej porze
      mierzą temperaturę i podają leki big_grin
      U nas duze postępy, Tobiasz przewraca się z pleców na brzuszek i
      siedzi , niepewnie ale siedzi. Marcel jeszcze nie robi tego co
      Tobik, ale za to ładnie wyjmuje Tobikowi z buzi smoczka i wkłada go
      sobie do buziulki big_grin , Tobiasz robi kosi kosi i kręci główką "nie
      nienie" skacze na nogach, a wspólnie to oni ty;ko płaczą smile
      Muszę niestety kończyć, czasu mam coraz mniej a Wy?
      pozdrówka laseczki smile
      • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.04.09, 09:28
        Meldujemy się po szpitalu i dziękujemy za ciepłe słowa.
        To rotawirus.Ja zachorowałam razem z
        maluszkami;biegunki,wymioty,temperatura-paskudna sprawa.Starszy i
        silniejszy Piotruś zniósł to łagodniej,a Mareczek gorzej i dłużej
        dochodzi do siebie.Teraz małymi kroczkami wychodzimy na prostą.
        W domu chory jest teraz najstarszy syn,a zdrowy jeszcze średni i
        mąż.Ciekawe ,na którym się zakończy.
        Oby święta były zdrowe i bez niespodzianek.Pozdrawiam.
        • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.04.09, 18:16
          No to super , że już jesteście w domku. Ale niezły meksyk miałaś,
          dobrze że to już za Wami. Moi też mieli rota, na szczęście mnie ta
          niespodzianka ominęła. Ale chłopaki za to wszyscy jak jeden ( mąż
          też)
          Ja nie czuję świąt, taki mam bałagan w domu, całymi dniami na
          dworze jesteśmy i nie ma komu sprzatnąć. A szkoda mi w tak piękną
          pogodę siedzieć w domu.Jeżeli to zbyt chaotycznie napisałam to
          sorki, ale słabo myślę po dzisiejszym słoneczkubig_grin
          Moi skończyli 6m i 2 tyg. a dopiero 2 szczepienia sad za nimi A jak u
          Was ze szczepieniami? Macie jakieś zaległości?
          • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.04.09, 20:46
            hej mamuski dlugo mnie nie bylo i widze ze troszke chorob sie
            przyplatalo!!ale ciesze sie ze juz jest lepiej. tylko szpital to
            meki wiem z doswiadczenia. my juz mamy za soba 3 szczepienia,
            zaszcezpilismy sie tez na rota i mam nadzieje ze sie sprawdzi bo
            ponoc jest okrone chorobsko!!
            my zaczelismy chodzic na basen i jest super!! chlopaki sa
            zadowolone, tak sie cieszyli ze bylam sama w szoku. nawet juz pod
            wode schodzilismy i bez placzu bylo!! z nowosci to jeszcze sami
            zasypiamy!! uff jaka to ulga!! ale tydzien mialam wyjety z zycia crying
            trzymajcie sie cieplo
            wesolych i spokojnych swiatek zyczymy!!!
            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 14.04.09, 11:02
              hej

              my jesteśmy po chrzcinach... masa pracy ale było pieknie, jestem
              bardzo zadowolona i zmęczona

              pozdrawiam Izabela

              my jesteśmy po 3 szczepieniach , wszystkich USG i takich tam
              wizytach niepotzrebnych lekarskich
              • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 15.04.09, 13:16
                Czesć Dziewczęta!
                Jestem juz przeprowadzona- mąz w zeszłą sobotę zdecydował że już ma dosyć tego
                dojeżdżania. no i stało się. Pisze jeszcze ze starego domu, bo w nowym nie mam
                jeszcze neta i tpsa nie nie chce na razie założyć bo nie opłaca mi się sad a tu
                mam do końca kwietnia. więc nie wiem kiedy sie "zobaczymy"
                Dzieje sie u mnie bardzo duzo. Jeszcze się nie ogarnęłam- wszystko wq workach i
                kartonach...No ale na szczęście mama wzięła urlop i pomaga mi jak może. Poza tym
                19 w niedziele mamy chrzest! Za duzo wrażeń jak na taki krótki okres czasu.
                Moje dziewczyny maja juz za soba 3 zapalenia oskrzeli i chyba zaczyna sie
                czwarte sad
                Pozdrawiam !1
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1686321,2,1.html
                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 15.04.09, 21:56
                  Ojej to nie dobrze, z tym zapaleniem. Zresztą mój Marcel też znowu
                  chory, ostre zapalenie gardła. Narazie bioparox domiejscowy
                  antybiotyk , ale jeżeli gorączka nie minie to od piątku antybiotyk w
                  syropie. Tego sie boję,bo to byłby jego piąty.
                  No ale fajnie, że przeprowadzka za Wami. Życzę Wam oby nowy dom
                  przyniósł same radości smile
                  Pozdrawiam Was dziewczyny
                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.04.09, 14:05
                    witam
                    dzisiaj poszła do szpitala rodzić moja kuzynka, jednego chłopca...
                    ach kiedy to było. Ciekawa jestem czy noworodek bedzie mi sie taki
                    mały wydawał a moje maleństwa takie duże....

                    pozdrawiam i trzymam kciuki za Wszystkich Chorych

                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1617438,2,1.html
                    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.04.09, 20:28
                      Hej Dziewczyny,dzisiaj moje chłopaki skończyły 7 miesiąc!
                      Powolutku wracają do zdrowia,chociaż jeszcze są na diecie.Mają po
                      dwa ząbki,troszkę raczkują i na spacerach siedzą w spacerówce,ale
                      same jeszcze nie siadają.No i czuprynki im rosną i zawsze chcą tą
                      samą zabawkę.Same zasypiają w swoich łożeczkach i śpią do rana,ale
                      jeszcze dwa razy piją mleko.
                      Po prostu sama radość!!
                      Rówieśnicy trzymajcie się zdrowo!
                      • kasiakozminwlkp Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.04.09, 21:22
                        Witam wszystkie Mamy Podwójnie szczęśliwesmile

                        Aż trudno mi uwierzyć, że trafiłam tu tak późno i że ominęło mnie tyle ciekawych historii!!!!!!! Tyle mogłabym napisać...a to wszystko ze szczęściasmileAle lepiej późno się dołączyć, niż wcalewink

                        15.10.2008 zostałam Przeszczęśliwą Mamą. O 10:58 na świat przyszedł Dawidek, a o 11:14 Miłoszek. Rodziłam naturalnie, a poród wspominam rewelacyjnie!!! Teraz małe Szkraby mają już ponad 6 mies. Miłoszek to wielki obserwator, a Jego oczy oczarowują każdego. Ma już 2 ząbki, jest zafascynowany swoimi stópkami,kocha jeść i spać (to chyba po mamusiwinki cały czas dzielnie próbuje samodzielnie usiąść. A Dawidek szuka ząbków od 3 mies...i jeszcze nie znalazł. To mały sportowiec!!! W ciągu dnia mógłby wcale nie spać, jedzenie to na pewno nie jego hobby, ale za to jest w ciągłym ruchu. Wszyscy obstawiają, że zostanie olimpijczykiem w sprinciesmileTo leżąco-turlający się wulkan energii.

                        Moje dzieciątka mają wiele wspólnego (może poza wyglądem, bo są dwujajowe)
                        Od 2-go mies przesypiają nam całe noce: obecnie od 19:00 do 6:30.Od początku zasypiały same.
                        Uwielbiają wspólne zabawy na macie edukacyjnej.
                        Na spacerze siedzą grzecznie jak zaczarowane.
                        Kiedy rano się przebudzą, to ponad godzinę potrafią na siebie patrzeć i porozumiewać się nieznanym dla mnie językiem.

                        Życzę Wam Dziewczyny tyle spokoju, który na co dzień towarzyszy mi... Choć niedługo się zacznie "Młyn", bo w poniedziałek odebraliśmy klucze do naszego mieszkanka i czeka nas Wielka przeprowadzka do jeszcze Większego miasta.

                        Pozdrawiam!!!
                        • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.04.09, 20:48
                          Witaj Kasiu w naszym gronie smile Fajnie, że tak u Ciebie super
                          spokojnie. Karmisz piersią? Właśnie dziewczyny która jeszcze karmi
                          piersią i czy udaje się wam wykarmić oboje naraz???
                          Coś tu u nas ostatnio cichutko, to pewnie przez te piekną pogodę? My
                          jesteśmy ostatnio po dwa razy na spacerkach.
                          Moi mająapetyty , ostatnio zajadają się kisielkiem z jabłuszkiem,
                          jakby któraś chciała przepis to chętnie napiszę smilepozdrówka
                          • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.04.09, 20:38
                            hej
                            witam nową uczestniczkę naszego maratonu z bliźniakami...

                            iwonagazeta a od kiedy podajesz kisiel??

                            je piersią od poczatu karmiłam na raz bo tak łatwiej i szybciej,
                            teraz coprawda lubią mnie gryźć ale nie mają ząbków więc nie jest
                            tak źle...
                            ja już sie zastanawiam nad podawaniem oprócz desrekóe i zupek z
                            miesem nad mlekiem modyfikowanym lub może zwykłego grysiku, ale nie
                            wiem od kiedy można. Jak pierwszy syn był mały to od 12 miesiąca
                            podawało sie mleko krowie, jak jest teraz nie wiem.
                            tak co do pogody super, my dwa razy dziennie zasówamy do szkoły i
                            dzieki temu Chłopaki przesypiają mi godzinkę ok 12 00 i zasypiaja
                            same, zazwyczaj... lecę czytać lekturę z \synem

                            pozdrawiam Izabela
                            • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.04.09, 21:20
                              kisiel daje im od tygodnia, a mają 7 miesięcy
                              od jutra wprowadzam budyń a za tydzień kaszę manną, no i w ogóle co
                              tydzień teraz coś nowego . Tym bardziej ,że młodzi się zajadają
                              smacznie, buźki szeroko otwierają jak tylko łyżeczki widzą big_grin
                              od 8 miesiąca planuję jajko do zupki dodać, ale dziewczyny nie wiem
                              czy mam je najpierw ugotować czy wlać do gotującej zupy? może któraś
                              doradzi? please wink
                              a jak wasza waga? bo moja spada teraz sama w dół bez diety, spacery
                              dają dużo
                              iza gratuluję Ci, że udało się Tobie karmić piersią, ode mnie medal,
                              naprawdę szacunek smile
                              moi w sumie dużo śpią w dzień, 3 razy po 1,5 godziny , a wieczorem o
                              19stej już nie mogą ,też chcą spać, ale staram się ich przetrzymać
                              do 20stej
                              • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.04.09, 09:55
                                Cześć Iwona.Ja już spróbowałam podać wcześniej ugotowaną połowę
                                żółtka do zupki(bez mięsa),ale Piotruś zareagował brzydką kupą i
                                wystraszyłam się.I teraz czekamy też do 8 m-ca.Jemy za to warzywka
                                na gęsto z indykien z manną lub ryżem,a z deserków to
                                kisiel.Próbujemy szpinak.
                                Napisz, proszę jak robisz budyń(przepis) i czy Twoje bąble piją
                                nadal NAN?
                                Pozdrówka.
                                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.04.09, 15:02
                                  No hej !
                                  Budyń niestety mi się nie udał sad tak jak go chciałam zrobić .
                                  Próbowałam zrobić z ich mleka i bobofruta, ale mi 2 razy z kolei
                                  zwarzył. Sama nie wiem czy można podać takim małym budyń z proszku?
                                  Nie wiem może spróbuję zrobić z mleka krowiego i bobofruta , a jak
                                  też się zwarzy to zrobię z proszku, albo odpuszczę go w ogóle.
                                  Nanu nie piją od 5 miesiąca czyli już ponad 2 miesiące, przestawiłam
                                  ich na bebiko i muszę przyznać, że kupki są zdecydowanie lepsze i
                                  łatwiej im sie je robi big_grin
                                  Szczerze powiem to też mam szpinak mrożony, ale nie wiem jak go im
                                  podać. A jak Ty go podajesz?
                                  • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.04.09, 20:10
                                    To ja się nawet nie biorę za ten budyń,a kisiel to robię z kubusia
                                    lub kompotu.
                                    Szpinak mrożony (dzisiaj widziałam już świeży)-mąż porąbał mi go na
                                    kawałeczki i taki dodaję do warzyw pod koniec gotowania.Pierwsza
                                    próba była pomyślna,tylko
                                    nadal "nie przechodzą" nam soki i surowe owoce.Moje chłopaki mają
                                    skazę białkową i są na bebilonie pepti.Ewa
                                    • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.04.09, 22:17
                                      Witajcie mamuski!
                                      chwile nas nie było, ale u nas rak spokojnie nie jest, Maks siedzi juz sam i
                                      trochę się nawet bawi ale Nela nie umie i ciągle marudzi, muzą kogoś mieć na oku
                                      a jak nie to jęczą.Najbardziej pomaga mi mój starszy synek Kubuś , super je
                                      zabawia i rozsmiesza a one smieja się jak tylko go zobaczą.podziwiam że
                                      gotujecie jakies potrawy dla maluszków, my lecimy na słoiczkach. Maks waży już
                                      10200 a Nelcia 7700- zrobiła się duża różnica w wadze ale Nela nie cierpi jeśc,
                                      ma odruch wymiotny i sama się prowokuje do wymiotów , jedna łyżka za dużo i
                                      rzyganko gotowe.
                                      Maks ma 4 zęby a Kornelka 2, Nela jest w ogóle do tyłu za bratem- nie przewraca
                                      się na brzuszek, nie interesuje się nogami, no i kłopot z jedzeniem czegokolwiek
                                      po za cycem. ja nadal ich karmię piersią, z jednej strony jestem z tego bardzo
                                      zadowolona ale nocne wstawanie to u nas dramat, Maks wstaje w nocy ok 4-5 razy,
                                      Nela ok 2 razy, na szczęście chodzą wczesnie spać to trochę wieczorami mogę
                                      odpocząć.
                                      jesli znacie cudowny przepis na to aby dzieci przesypiały noce to bardzo proszę
                                      napiszcie o tym!
                                      My teraz chorujemy, maks od soboty ma gorączkę , już wczesniej leciał na
                                      eurespalu a le dzisiaj dostał antybiotyk, niby osłuchowo ok ale gardło brzydkie,
                                      mam nadzieję, że będzie ok, na szcęscie mozemy spacerować!
                                      pozdrawiamy i zdrówka życzymy wszystkim!!
                                      • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.04.09, 15:38
                                        Hej mamusie! Nas też dawno nie było. Ale coraz mniej czasu...Po
                                        pierwsze dużo zdrówka Wam życzę!!!!!
                                        U mnie Michałek raczkuje jak oszalały, siada i z powrotem na
                                        kolanka. Teraz jest na etapie podciągania do stania. Muszę mieć oczy
                                        z każdej strony, bo się dobiera do szafek, kontaktów i innych.
                                        Mateuszek z kolei namiętnie macha nóżkami i chce siadać, ale jest
                                        fizycznie dużo słabszy i chyba jeszcze nie czas, jak mu się zachce
                                        to potrafi się przekręcić. Ale za to rosną mu teraz 3 ząbki na raz
                                        (górne jedynki i dwójka), a dwa na dole już od dawna są. Misio ma
                                        dwa ząbki, ale mam wrażenie że kolejny lada moment wyjdzie. Ja
                                        karmiłam piersią do siódmego miesiąca, ale byli dokarmiani mlekiem
                                        modyfikowanym. Michał jest na Bebilonie Pepti i na ścisłej diecie
                                        (królik, brokuły, dynia, Sinlac), bo mam wrażenie że na wszystko
                                        inne jest uczulony, źle reagował nawet na ziemniaka i indyka, a
                                        owoce to już wogóle (jabłko, gruszka, banan, brzoskwinka - cały czas
                                        go zsypywało na buźce). Czasem już ręce załamuję, bo nie wiem co mu
                                        dawać. A drugi z kolei to wcina wszystko, najbardziej mu smakują
                                        jarzynki z cielęciną, indykiem lub królikiem, takie mieszanki owoców
                                        z dodatkiem marchewki i na śniadania dostaje ze słoiczka owoce z
                                        jogurtem.
                                        Iwonka, napisz jaki jest ten przepis na kisiel, bo na to nie wpadłam
                                        żeby im dawać.
                                        Chodzimy na spacer 2 x dziennie, chłopaki to uwielbiają. Noce takie
                                        sobie, ale troszkę lepiej niż było smile
                                        Pozdrawiam Was wszystkie!
                                        • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 29.04.09, 11:06
                                          Ah,Dziewczyny!Zazdroszczę Wam tych spacerów dwa razy dziennie ,ale w
                                          moim przypadku-czwarte piętro-muszę liczyć na wolne męża lub kiedy
                                          starszaki wrócą ze szkoły.Samodzielne wyjście to jest dla mnie
                                          trauma.Wózek w piwnicy,klatka schodowa wąska na jedną osobę,w
                                          gondolach już jest niebezpiecznie..A jak juz wychodzę to z całym
                                          ekwipunkiem:pieluchy,picie,mleczko,zabawki i tylko raz dziennie.
                                          Wylicytowałam na allegro nosidło turystyczne i czekam na nie jak na
                                          zbawienie.Większego wezmę na plecy,a lżejszego na ręce,no a torbę to
                                          chyba w zęby i dam radę?O zakupach nie ma mowy.
                                          PS.Mini-mini-1 Twój Maksiu to lubi sobie pojeść i Nela fajne ma
                                          bródki.Moja koleżanka też w nocy karmi piersią nawet co godzinę,a
                                          dzidziuś ma już roczek.Widać tak bywa u dzieci piersiowych.
                                          Pozdrawiam Ewa.
                                          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 29.04.09, 19:11
                                            przepis na kisiel super prosty i szybki do zrobienia smile potrzebny
                                            *bobofrut , smak obojętny, ja robię z przecierowych, ale chyba z
                                            klarownych też można
                                            *łyżeczka mączki ziemniaczanej( ja daję 2 łyżeczki)
                                            *60ml wody ( ja daję 120ml)
                                            *ewentualnie cukier
                                            zagotować wodę z cukrem, mączkę zmieszać z bobofrutem, wlać do
                                            gotującej się wody, zagotować. GOTOWEsmile
                                            Ja do tego dodaję jeszcze wcześniej starte jabłko, bliźniaki się
                                            zajadają, polecam na kolację, moi po tym lepiej śpią w nocy.
                                            Budyń zrobiłam z paczki i zwykłego mleka z kartona, polałam
                                            bobofrutem też się zajadali, na razie nic im nie wyskoczyło smile
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 30.04.09, 22:04
      Dziewczyny nie wiem jak Wy , ale ja padam na ryj. Jestem wymęczona,
      na szczęście mój mąż wraca po 6 tygodniach do domu w najbliższą
      niedzielę. W końcu odpocznę smile Chłopaki mnie wykańczją, ale nie
      wyobrażam sobie żeby ich nie było, są cudowni i kochani.pozdrawiam
      Was kochane, cieszmy się swoimi skarbami smile
      • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 04.05.09, 11:41
        Dziewczyny drogie - strasznie dawno tez sie nie odzywalam, ale mialam problem
        jakis z logowaniem sie. Wiec nawet jak probowalam cos dodac - to mnie
        informowalo ze haslo jest zle... Ale dzisiaj chyba jest lepiej smile Wiec korzystam
        z okazji zeby powiedziec, ze strasznie Was podziwiam za wlasnoreczne gotowanie
        warzywek i kisielkow. Naprawde. A jeszcze niektore z Was sa same z dziecmi, albo
        maja starszaki. Bardzo Was podziwiam, sama nie mam tyle sily. Ja chyba bym nawet
        nie zdazyla podgrzac sloiczka w mikrofalowce... W tej chwili tez czeka pranie na
        rozwieszenie, zdjecie juz suchego, nie mowiac juz o posprzataniu po sniadaniu,
        ogarnieciu mieszkania i pozbieraniu zabawek...
        Jesli chodzi o aktualizacje to: Amelka swobodnie przekreca sie brzuszek i slizga
        sie/ pelza po podlodze, chwyta sie za stopki i juz prawie pakuje do dzioba. Jak
        ja posadze - to siedzi bardzo ladnie i dlugo sama. Dwa ząbki na dole wlasnie
        rosną. Budzi sie w nocy co najmniej raz na karmienie butla. Jednorazowo zjada
        180-220ml. Nie lubi mięska, ale daje sie ja oszukac dodając na lyzeczke
        marchewke. Marianna najchetniej lezakuje na pleckach ze stopkami w dziobie,
        przekręca sie na boczki, na brzuszek rzadko. Rosnie pierwszy zabek, dolna
        jedynka. Jak ja posadze to siedzi, ale krocej niz Amelka. Budzi sie w nocy co
        trzy godziny na karmienie, ostatnio zjada wiecej, ok. 140ml na raz i wiecej sie
        w nia nie wcisnie. Wcina miesko ze sliczkow i nie grymasi. Zadna dziewuszka
        jeszcze sama nie siada. Karmienie odbywa sie w fotelikach samochodowych.
        Zabkowanie jak do tej pory nie dalo nam sie bardzo we znaki... Odpukac...
        Ostatnio rozmawialam z kuzynką która ma 10-cio miesięczne blizniaki, ktora mnie
        "nabuntowala" przeciwko hegemonii moich maluszkow. Do tej pory byly kompletenie
        nieuregulowane, jadly co trzy godziny, nie bylo por drzemek. Wiec od ponad
        tygodnia wprowadzilam rytm: 8.00 karmienie mlekiem, 10.00-11.30 drzemka, 12.00
        obiadek (sloiczek z mieskiem i warzywami, dodatkowa marchewka, oraz sloiczek
        jabluszka albo banana). W tej chwili jedza wszystko na pol i im wystarcza. 15.00
        Drzemka. 16.00 Mleczko + deserek mleczny z bananem. 19.00 Mleczko zageszczone
        kleikiem ryzowym + kilka lyzeczek jabluszka i spac. 22.30-23.00 Pierwsze
        karmienie nocne, a potem na zadanie (zwykle ok. 4.00) Generalnie zaakceptowaly
        ta zmiane i mam wrazenie ze troche lepiej spia w nocy. Obawiam sie tylko, ze za
        malo pija. Probuje im podawac wode, wode z sokiem, herbatke owocowa - ale nic
        nie dziala. Nie chca pic nic oprocz mleka. Probowalam tez podawac picie w
        kubeczku - ale tez nie chcą. Zupelnie nie wiem jak je zachecic do picia - moze
        macie jakies sposoby?
        Jeszcze troche mleka odciągam, ale to juz koncowka karmienia. Troche szkoda, ale
        coz... kiedys trzeba skonczyc.
        W weekend bylismy w gorach i odwazylismy sie pochodzic troche po szlakach z
        dziecmi. W piatek i sobote zrobilismy krotką zaprawę. Wczoraj zrobilismy spacer
        ok. 3h, Amelka u meza w nosidle, Marianka u mnie w chuscie, karmienie mieskiem
        odbylo sie na pniu drzewa, potem bylo spanie w rytmie marszu. W samochodzie w
        drodze powrotnej pieknie spaly z rumiencami na policzkach. W kazdym razie nie
        zniechecilismy sie, tylko bedziemy probowac dalej dopoki bedziemy w stanie je
        nosic smile Bardzo Was pozdrawiam. I ide szykowac zestaw obiadowy smile
        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.05.09, 13:17
          hej
          kisiel dobra rzecz, muszę spróbować...
          ja sama gotuję i trę i cuduję z jedzeniem bo Chłopaki wolą domowe
          niż kupne ze słoika no i oczywiście cycuś co godzinę, tylko w nocy
          od 20 00 do ok 6 30 mam przerwę. Chłopaki przewracają się na bok,
          łapią stopy i odkryli siuraki, ach ile radości jak złapią. Spacery
          dwa razy dziennie, tak i to pranie w kółko to jakiś obłęd...
          pozdrawiam i życzę zdrówka Izabela
          • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.05.09, 16:45
            Dziewczyny,mój młodszy bliźniak-Marek od paru dni podgląda świnkę
            morską,która stoi w przedpokoju,więc dzisiaj ruszył do niej na
            czworakach z pokoju!Jest taką wiercipiętą,że na czole ma już 2
            siniaki.Za to Piotruś opiera się na jednej rączce i dźwiga nogę do
            góry,tylko patrzeć jak usiądzie.Ahh jaka to radość,podwójna!!
            Ps.dzisiaj zeszłam sama z dziećmi na spacer tj,jedno w nosidle na
            plecach,drugie na rękach.Była trema szczególnie o tego w nosidle,ale
            się udało i teraz myślę,że będzie już lepiej.Zdrówka i mega apetytów!
            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 15.05.09, 13:10
              hej

              widzę że nie tylko ja nie mam czasu . . .

              u nas dziwnie, raz Stasiu ma stan podgorączkowy raz Jasiek, w
              badaniach wyszedł nam niskie żelazo 4,5 u Jaśka a 6,6 u Stasia norma
              jest od 7,2, no i mamy w zaleceniach dodatkowo żelazo. Moze u
              Chłopaków idą ząbki, albo za dużo biegamy . . .

              pozdrawiam Izabela
              • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.05.09, 11:32
                Dziewczyny drogie - co słychać??? Nie zaglądacie wogóle? Nie macie czasu pisać? Co się u Was dzieje? U nas dzisiaj po raz pierwszy dziewczynki przespały całą noc! Kiedy Marianna zaczęła marudzić zerwałam się jak co noc żeby ja pousypiac (bo juz nie karmimy nad ranem od tygodnia), a moj maz - tez polprzytomny - zerknal na komorke i zobaczylismy ze juz 7.00! Wiec maluszki maja prawo byc glodne smile Zobaczymy czy tak juz bedzie zawsze czy to tylko jednorazowa uprzejmosc ze strony naszego dziecka. Aha - ostatnie karmienie obu młodych bylo ok 23.30.
                Milego dnia i tygodnia!
                I odezwijcie sie, albo chociaz zamiesccie jakies zdjecia smile
                • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.05.09, 13:10
                  hej
                  wczoraj starszy syn skoczył mi na pierś i mam zapelenie, koszmar...
                  • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.05.09, 21:48
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1796253,2,1.html
                    Zieliza współczuję zapalenia i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
                    Moi już siedzą , mają w sumie 3 zęby, jedzą 6 razy dziennnie, w nocy
                    jest raczej spokój,czasem muszę podać smoczek lub wodę, bądź
                    przewrócić jednego czy drugiego na plecki.U nas sa duże postępy,
                    choć brat bliźniaków gdy był w ich wieku już raczkował. Chłopaki
                    jednak się nie spieszą, ale wiem , że to dlatego że oni praktycznie
                    całe dnie albo leżą , albo siedzą. Nie noszę ich na rękach i w sumie
                    mało poświęcam czasu na zabawy ruchowe. Skupiam się na gotowaniu
                    obiadków , deserków, kisielków i na sprzataniu potem tego co tam
                    nabałaganiłam , na praniu i składaniu tego prania, potem są spacery
                    i tak dzień za dniem ciągle w kołko na okrągło to samo big_grin
                    Ale nie narzekam, bo w sumie chlopaki są gzreczni.
                    P.S. ja codziennie tu zaglądam, ale nie zawsze chce mi się pisać, ze
                    zmęczenia zresztą
                    pozdrawiam Was laseczki kiss
                    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.05.09, 22:09
                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1809320,2,1.html
    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.05.09, 12:10
      Hej Iwonka,
      te Twoje dzidziule są identyczne!Super fotki.
      A propos fotek,to podpatrzyłam u Ciebie chodzik.Masz jeden
      wspólny,czy dwa?
      Moje chłopaki gorączkują i katar leje się z nosków,a ile przy tym
      marudzenia..i pogoda za oknem smutna.
    • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.05.09, 17:06
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,dzieckox2.html
      • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.05.09, 20:33
        hej u nas pogoda grillowa smile
        co do chodzików to mam 2, koleżanki mi pożyczyły. ale szczerze
        powiem, że nie jestem zwolennicxką chodzików, zresztą chłopaki chyba
        też nie, bo ryczą gdy ich tam wkładam, wiec nie wkładam tongue_out
        dzieckoX2 Twoje bąble też podobne- ciekawe dlaczego? ja na swoich
        wołam czasem "klony" smile
        podoba mi się to zdjęcie gdzie twój mały pełza, bądź raczkuje, ile
        oni już mają? Moi w piątek kończą 8 miesięcy, jak ten czas leci.
        • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.05.09, 10:01
          Cześć Iwona!
          Piotruś i Marek w niedzielę 17 maja skończyli 8 miesiecy i często
          mówię do nich-o nich bliźniaki.Już całkiem dobrze raczkują i
          siadają,a nawet podciągają się do pionu,dlatego wczoraj obniżyliśmy
          łóżeczka do maxa.Przez to "chodzenie"trudno utrzymać ich w wózku na
          spacerze dłużej niż 1h.Pytałam o chodziki,bo myślałam o ich
          zakupieniu jako zabawkę i co tu gadać-łatwiznę dla mnie,jak już
          chłopcy się rozszaleją na dobre.Tylko na dwa to u nas trochę za
          ciasno,a jeden?Może być wojna,chłopaki walczą o wszystko,każdy chce
          to samo od razu.Może jeszcze trochę się pozastanawiam i okaże się,że
          w ogóle nie będziemy ich potrzebować-tak piorunowo się rozwijają.
          Pozdrawiam Ewa.
          Dziewczyny piszcie!
          • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.05.09, 20:45
            Cześć dziewczyny, zdjęcia waszych dzieciaczków mi się nie
            otwierają sad A tak chciałam zobaczyć. Ja totalnie nie mam na nic
            czasu, bo kiedy tylko pogoda pozwala to wychodzimy na spacer. Mój
            wózek Emmaljunga okazał się już za mały (ciasny) i musieliśmy kupić
            jeden za drugim. W starym chłopcy nie dają sobie spać, szturchają
            się, zabierają sobie smoczki i nie mają od wewnętrznej strony
            miejsca na rączki. No i kupiliśmy ABC ZOOM, ale się nie mogę
            przestawić. Zupełnie inaczej się prowadzi taki pociąg, ale oni są
            wniebowzięci. Dziś chłopaki marudni strasznie, ale idą kolejne ząbki
            (u jednego piąty, u drugiego trzeci). Natomiast trochę się martwię,
            bo jeden zasuwa po całym domu, siada i się już podciąga do pionu, a
            drugi jak się go posadzi, to siedzi, ale wcale nie wykazuje chęci do
            raczkowania, co gorsza wcale nie lubi leżeć na brzuchu i nie chce
            się przekręcać? Czy u was też aż takie różnice między bliźniakami???
            Pozdrowionka!!!
            • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.05.09, 11:57
              Chyba był jakis techniczny problem z tymi zdjeciami i dlatego nam sie nie otwieraly... Ale teraz juz dziala, wiec tez kilka dokleilam. Piekne macie dzieciaczki, zreszta nie tylko te najmlodsze smile

              Iwona - jaka spacerowke masz? Przymierzam sie do kupna jakiejs (bo na razie ciagle jezdzimy w fotelikach samochodowych i wozku PegPer), ale co tylko zdecyduje sie na jakis model to dowiaduje sie o innym, ktory jest super. Wczoraj np. matka 16-sto miesiecznych blizniaczek zachwalala mi Maclarena. Napisz co myslisz o swoim smile

              Co do chodzikow to od kilku osob i lekarzy slyszalam, ze robia wiecej zlego niz dobrego. Chyba ma to zwiazek z nieprawidlowym rozwojem stawow biodrowych u dzieci "chodzikowych". Wiec ja nawet nie ogladam w sklepach tych wynalazkow smile

              No i wyglada na to, ze nasze mlode sie wyregulowaly z grubsza. Po karmieniu o 19-19.30 (mleczko+kaszka+jabluszko, w sumie ok. 200ml na glowe) spia do ok. 23.00, dostaja jeszcze mleczko (ok.150ml) i spia co najmniej do 6.00. Czasem juz zaczynaja sie krecic o 4-5, ale zwykle smok pomaga. Bo chcielibysmy, zeby tak do 7.00 nas nie budzily smile Ale to na razie w sferze marzen smile Dzisiaj mlode koncza 8 miesiecy smile Powazny wiek smile

              Madziala - u nas tez jest duza roznica jesli chodzi o umiejetnosci dzieci. Amelka jest wieksza, pelza do tylu, zdarza jej sie samodzielnie usiasc, robi cos w rodzaju pompek, dzwiga sie na kolanka w lozeczku (wiec tez obnizylismy materacyk). Marianka za to jest bardziej gadatliwa i chetnie gaworzy ze wszstkimi, ale poza tym najczesciej lezy albo siedzi. Nie lubi lezec na brzuszku i zadko sie przekreca. Wiec dajemy jej czas, bo go pewnie potrzebuje smile

              Jesli chodzi o ograniczenie jakos przestrzeni - to chce kupic kojec, taki ktory ma 8 elementow po 90cm. Mozna go przyczepic np. do scian i wygrodzic naprawde spora przestrzen. Mozna tez zestawic w prostokat lub kwadrat i uzyskamy powierzchnie ok. 4m2. Moze macie juz cos takiego?

              Pozdrawiam Was, a szczegolnie Mamy Chorych Maluszków. Niech szybko beda zdrowe.

              fotoforum.gazeta.pl/u/madzik_plus_2.html
              • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.05.09, 21:17
                madzik_plus_2 super babka z Ciebie, a Twoje dziewczynki mają śliczne
                oczka smile
                Co do spacerówki to mamy kees'a i to co mogę o nim powiedzieć to, że
                jest bardzo lekki , łatwo się nim skręca, wszędzie mogę nim
                wjechać , nawet w sklepach łatwo mi nim manewrować. Ma dużą budę,
                która chroni przed słońcem, chyba że słońce bardzo nisko to niestety
                nie sad Mieści się do bagażnika osobówki ( opel vectra sedan)
                A z minusów to że rączka nie przekładana i że w kombinezonach ,
                zimą , będzie im ciasno.
                Co do chodzików to też jest przeciw i w sumie wkładam młodych gdy
                już nie mam sił.
                Moi jutro kończą 8 miesiąc a jeszcze nie pełzają, choć Tobik się już
                przymierza. U nas też jest różnica , Marcel jest z tyłu za Tobiaszem
                we wszystkim. Kończę bo jutro mąż wyjeżdża i muszę go pożegnać big_grin
                • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.05.09, 09:48

                  hej mamuśki
                  mnie też strasznie długo z wami nie było! sporo się pozmieniało a i
                  u nas dużo się działo!! maksiu jest po operacji - przepuklinka
                  pachwinowa! troszkę przeszliśmy, stres nerwy ale zrobiliśmy to
                  szybko i w zasadzie tydzień po operacji nie było już po niczym znaku!
                  byliśmy też na mazurach na majówce, która się nam przedłużyła bo
                  troszkę się rozchorowały, a teraz szykujemy chrzciny.
                  moje chłopaki mają już 8 miesięcy i też planuję zakup kojca
                  ośmioramiennego bo ciężko mi już ich połapać! oni są na podobnym
                  etapie rozwoju! raczkują już zaczynają sztywno siedzieć i już
                  wspinają się na wszystko co możliwe. są bardzo ruchliwe więc nie
                  można ich spuścić z oczu. nawet jak siedząw bujakach fisher price to
                  trzeba na nich patrzeć bo potrafią z nich wychodzić mimo zapięcia. w
                  dalszym ciągu jednak się rehabilitujemy i to już mnie troszkę męczy.
                  co do jedzenia to raczej jesteśmy niejadki i jesteśmy na słoiczkach,
                  bo kucharka ze mnie żadna, także chłopaki są skazane na słoiki. ale
                  narazie nie narzekają. od tygodnia już nie jemy w nocy i to jest
                  fajne. choć budzą się czasami można się już wyspać, ale pobudka jest
                  około 6 rano!! strasznie dużo się działo i nie wiem o czym mam
                  pisać. my też 2 razy dziennie chodzimy na spacerek. jak jest ciepło
                  to wychodzimy nawet na pół dnia zabierając ze sobą obiad. mój psiak
                  jest wniebowzięty z tego powodu.
                  oj leci ten czas. macie dziewczynki przecudne dzieciaczki. fajne
                  zdjątka. też postaram się wrzucic kilka jak odnowię swoją galerie!.
                  i powiem wam ze podziwiam Was mamuśki, ze dajecie sobie radę same z
                  calymi gromadkami. ja jak czasami zostaje sama z nimi na caly dzien
                  to czasami nie wiem za co sie zlapac!!one sa takie ruchliwe wszedzie
                  ich pelno!! a tak czekalam az zacznal raczkowac bo bedzie łatwiej!
                  akurat!! ha!!
                  pozdrawiam serdecznie trzymajcie sie ciepło
                  z niecierpliwoscia czekamy na lato bo jak narazie nie jest fajnie
                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.05.09, 20:57
                    hej

                    fotoforum.gazeta.pl/u/zieliza.html
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1617438,2,1.html
                    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.05.09, 09:11
                      super rodzinka big_grin
                      • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.05.09, 11:20
                        Dogie Mamuśki - wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki!!! Sił, cierpliwości
                        i odpoczynku - czego Wam i sobie życzę. Niektórym z nas po raz pierwszy! (bo rok
                        temu to się tak liczyło pół-na-pół smile)
                        Buziaczki
                        • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.05.09, 15:54
                          Wszystkiego najlepszego Mamusie!!
                          • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.05.09, 18:27
                            Cześć Dziewczyny!!!\
                            Kopę czasu mnie nie było, niestety nadal nie mam neta- tak to jest
                            jak się człowiek przeniesie z miasta na wieś wink
                            Ale cały czas się staram...
                            U mnie czas leci szybko- od choroby do choroby. Ostatnio Julka była
                            w szpitalu na zapalenie płuc i zap. układu moczowego. Teraz jakieś 3
                            tyg jest spokój- ale ciekawe jak długo. Moje laski już duże zaraz
                            (07.06 ) kończą 9 miechów a tu zero zębów smile
                            Piszę na ojca laptopie i szlag mnie trafia jak tu wszystkie litery
                            przeskakują- ciekawe czy wogóle puszcze tego posta?
                            Wypisałam już synka z przedszkola bo przynosił choroby, pójdzie
                            dopiero we wrześniu. I tym sposobem siedzę sama z trójką. Ale coż
                            matka polka wszystko zniesie, no chyba że padnie... wink
                            |Iwonka a jak Twój przedszkolak??
                            Całuję Was mocno i do usłyszenia!!!\
                            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1686321,2,1.html
                            • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.05.09, 11:34
                              No cześć super że się odezwałaś smile Współczuję tych choróbsk , ja młodego też nie
                              puszczam do przedszkola bo też przynosił choroby. Teraz jest spokój, choć
                              ostatnio były katary i gorączka u jednego, a dziś Tobiasz strasznie marudny,
                              tego posta od godziny piszę . Nie wiem czy to przez pogodę czy przez zęby czy
                              jeszcze co innego. pozdrawiam lecę do nich pa
                              • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.05.09, 14:37
                                hej

                                u nas od dwóch dni nie śpimy w dzień no może 15 min na spacerze.
                                Pogoda narazie do bani, my jutro kończymy 7 miechów i [przewracamy
                                sie na brzuchy i z powrotem, gaworzymy, Staś pokazuje nienienie i
                                czasami papa i kosi, Jasiek lubi jak Mama takie rzeczy robi, pozatym
                                ani jednego ząbka i tyle . . .


                                życzę zdrowia Wszystkim Chorym i bardzo serdecznie pozdrawiam
                                Wszystkiem Mamy potrójnego lub podwójnego a nawet poczwórnego
                                szczęscia pa
                                • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 01.06.09, 17:44
                                  Cześć dziewczyny. My mamy chrzest za sobą (niedziela 31.05). Uff,
                                  trochę się cieszę, że już po. A to dlatego, że zapomniałam, że to
                                  święto i w związku z tym (o zgrozo) było chrzczonych 14 dzieci.
                                  Chłopcy samą mszę znieśli dzielnie, ale chrzest był potem i w sumie
                                  prawie 2 godziny. Także dziś odpoczywam smile Dziś z kolei dzień
                                  dziecka, a jutro moi chłopcy kończą 9 m-cy. Jak ten czas leci smile
                                  pozdrawiam was wszystkie!
    • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 03.06.09, 21:19
      Witam wszystkie Mamy i Wasze pociechy. Jestem Monika od jakiegoś czasu zaglądałam sobie na to forum żeby sobie poczytać w końcu postanowiłam się odezwać. Moi panowie to Karol i Mikołaj ur 18.10.2008r, mam jeszcze Mateusza który ma 5 lat. Chłopaki bardzo różnią sie od siebie z wyglądu i charakteru też. Nie mam za dużo wolnego czasu, dzień zaczynam o 5 lub 6 kończę o 22.30 i jedna lub dwie pobudki w nocy. Mój mąż pracuje w Szwecji wiec jesteśmy zazwyczaj sami chyba, że nas ktoś odwiedzi.
      I koniec pisania na dzisiaj bo chłopaki postanowili dotrzymać mi towarzystwa.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,sikorkaaa84.html
      • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 04.06.09, 13:55
        Witaj wśród nas Moniko smile
        Te Twoje chłopaczki wcale tak bardzo się nie różnią, przy najmniej z wyglądu,
        jak na moje oko to są prawie identyczni.
        Powiem Ci , że mam podobnie jak Ty, mój mąż pracuje w Norwegii, mamy bliźniaki i
        starszego 4letniego synka smile
        Fajnie, że do nas dołączyłaś smile Pisz dużo o ile znajdziesz czas. Dziewczyny Wy
        też może coś napiszcie co u Was?
        My jesteśmy po wszystkich szczepieniach, teraz następne za 4 miesiące. Marcel ma
        3 zęby , Tobiasz 2. Zaczynają pełzać, Marcel się przekręca, Tobik niestety nie .
        Jeden zasypia na boku , drugi na brzuszku, bawią się razem , śmieją się do
        siebie, zabierają sobie zabawki i się z tego cieszą. Aha nie pamiętam czy
        pisałam wcześniej, ale już od ponad miesiąca śpią w swoim pokoju sami. Zazwyczaj
        zasypiają przed 19stą i śpią do 6stej, ale mleko chcą o 4tej bądź 5tej, wypijają
        i śpią dalej jeszcze godzinkę bądź 2. W dzień śpią 2 razy po około 1,5 godziny.
        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, mam nadzieję, że u Was wszystko ok.
        • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 04.06.09, 19:43
          Cześć smile
          My również jesteśmy już po szczepieniach w maju mieliśmy ostatnie pneumokoki.
          Ząbki rosną, Mikołaj ma 2 a Karol jeszcze nie ma.
          A ile czasu poświęcacie swoim starszym dzieciom, bo ja bardzo mało czasu spędzam
          z Mateuszem do czwartej jest w przedszkolu, później kąpanie maluchów dopiero
          wtedy mam chwile dla niego jak oni zasną. Bardzo mi go szkoda bo kiedyś miałam
          dla niego mnóstwo czasu.
          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 04.06.09, 21:05
            Ja z Aronem staram się jak najczęściej bawić. Lubię kiedy bawi się z
            bliźniakami, oni go bardzo lubią, a on potrafi rozśmieszyć ich prawie do łez smile
            Wspólne spacery i bajki czytane na dobranoc. No i kiedy bliźniaki śpią w dzień,
            po obiedzie wychodzę na podwórko z nim i bawimy się , choć przeważnie wtedy on
            się bawi a ja piję kawę. No oczywiście kiedy pogoda nam pozawala smile
            • domatorka78 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.06.09, 09:27
              Witajcie dziewczyny.
              Pewnie zapomniałyście juz o moim istnieniu tak dawno sie nie
              odzywałam,ale najpierw miałam bardzo mało czasu (jedynie czytałam
              Wasze posta),potem komp był w tak kiepskim stanie że jak coś
              napisałam to mnie wywalał ze strony i wszystko przepadało,aż wkońcu
              kupiliśmy laptopa i mam spokój.
              Czytam Wasze teksty i jestem na bieżąco.Moje dziewczyny dziś już
              mają 7mies i 12dni ale ten czas leci,dużo mi jeszcze w dzień śpią
              robią sobie trzy drzemki po około 2godz.Na spacerze śpią nie
              zależnie od tego czy w domu spały i właśnie wstały.
              Obie dziewczynki mają juz po dwa ząbki i od miesiąca mają przekłóte
              uszka.
              Za trzy tygodnie czekają nas chrzciny chciałam aby było ciepło i
              dziewczynki siedziały.
              Boże jak ja zazdroszczę dziewczynom których maluchy przesypiają noce
              moje też już nie chcą jeść ale budzą się nie wiem do czego do
              przytulenia potem nie mogą zasnąć koszmar.Dziś walczyłam najpierw z
              Karolcią 1,5 godz a potem z Michalinka.Obudziły mi synka koło 6 i
              miałam całą trójkę w łóżku a to już nie spanie.Nie potrafię nauczyć
              moich dziewczyn zasypiania w łóżeczkach samodzielnie wyją aż mi się
              serce kraja.Jestem już zmęczona tym wszystkim powoli dopada mnie
              deprecha z którą staram się walczyć.Mój starszy synek właśnie
              skończył 2.06 dwa latka i zrobił się nieco niegrzeczny krzyki nie
              pomagają,kara nie zdaje egzaminu a i nawet niewielki klaps (w
              pieluchę) też nic nie pomaga.Tracę siły i chęci do życia to wszystko
              mnie przerasta.Czy Wy też macie takie ciężkie dni że nic Wam się nie
              chce,jestem chyba złą matką.
              No ale się nakręciłam,kończę bo nie dość że napisałam po długiej
              przerwie to jeszcze was zasmucam
              może handra mi przejdzie jak tylko pogoda się poprawi
              • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.06.09, 13:11
                Oj pamiętam te czasy kiedy mój Aron przechodził bunt dwulatka sad
                musisz wiedzieć, że ten okres minie smile to takie małe pocieszenie
                Pamiętam jak mu się co rusz alarm włączał , wył na całe gardzioło i nic nie
                pomagało, tylko nie zwracanie uwagi smile jak nikt nie patrzał na niego to mu
                szybko przechodziło. Ja się już boję tego okresu u bliźniaków. To wszystko razy
                2 surprised
                Co do usypiania małych w łóżeczkach, to może spróbuj męża przekonać żeby Ci
                pomógł, skoro Ty nie masz serca na to słuchać i nie dajesz rady. Czy go też nie
                ma w domu ? Nie pamiętam czy Twój mąż też wyjeżdża?
                Moje chłopaki nabawiły się katarów i są strasznie marudni. O której Wasze
                pociechy rano się budzą, bo moi ostatnio się przestawili i wstają o 5.30 sad po
                dwu godzinach zasypiają, ale wtedy to mi się już nie chce spać, dzień mam
                zaje....ie długi
                domatorka78 trzymaj się ! Tylko się nie poddawaj! Mogę polecić Tobie tabletki
                które ja zażywam kiedy mi ręce odpadają i są naprawdę dobre, tylko to w sumie
                reklama i nie wiem czy mi wolno , ale co tam . Nazywają się Maca ja akurat mam z
                bioselenem i stawiają na nogi smile
                Nie tylko fizycznie , ale też samopoczucie jest znacznie lepsze po nich.
                Praktycznie po 2, 3 dniach czuję poprawę. Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
                domatorka78 przypomnij skąd jesteś, oki?
                • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.06.09, 16:28
                  Hej
                  Mój Mateusz też miał okres buntów, jeszcze teraz chce czasami coś wymusić
                  płaczem. I też mam momenty w których myślę, że nie dam rady, ale to mija jak już
                  widzę że sobie tak słodko śpią, albo jak się uśmiechną. Życzę cierpliwoścismile
                • domatorka78 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 16:15
                  Hej.
                  Poraz kolejny odpisuję na posta iwony.
                  Jakoś pierwszy mi nie poszedł.
                  Mieszkam na dolnymśląsku blisko Wrocławia,mój mąż nie wyjeżdża ale z
                  pracy wraca koło 18-19 więc praktycznie cały dzień jestem sama z
                  dziećmi.
                  Powoli odnoszę sukces jeśli chodzi o usypianie dziewczynek w
                  łóżeczkach,mniej już płaczą a nawet czasami wogóle,jednak zdarzaja
                  sie jeszcze sytuacje że za bardzo płaczą i wkładam je do wózka.
                  Dziewczyny jak podpiąć zdjęcia aby pokazywały się zawswze po moim
                  poście?Bardzo mi się to podoba a nie wiem jak to zrobić.
                  Miłego dnia pa
                  • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 09.06.09, 13:15
                    hej Dziewczyny!!
                    u nas zasypiane albo przy cycu albo z wżaskiem na ustach które
                    kończy się kołysaniem na rękach, moi mali terroryści tak płaczą i
                    ksztuszą się i kręcą się w kółko w łóżeczkach że muszę ich uśpić na
                    rękach, co do ząbków to narazie ani jednego...

                    pozdrawiam Izabela
                  • iwonagazetapl do domatorka78 10.06.09, 17:01
                    zdjęcia umieść w sygnaturce, w ustawieniach smile skopiuj adres zdjęcia i wklej go
                    do sygnaturki, powinno działać
                    • iwonagazetapl Re: do domatorka78 10.06.09, 17:05
                      teraz doczytałam, że co chodzi o zdjęcia , tak jak ma mini-mini? tego niestety
                      nie wiem jak zrobić
              • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 09:12
                hej mamuski
                widzę że mamy podobne problemiki z niektórymi wink
                catkom moje maluchy też kończą 9 m-cy (12.06) i też nie mamy ani
                jednego ząbka. troszkę się boję tego że jak zaczną iść to wszystkie
                naraz i wtedy będzie kiepsko.
                domatorko ja również nie przesypiam nocy sad , budzą się w nocy
                czasem na zabawę czasem z płaczem i wtedy śpią tylko na rękach bo
                jak próbuję je odkładać do łóżeczek jest znów ryk. nie mam pojęcia
                co się dzieje. bo raz na kilka dni przesypiają całe noce. tzn do
                5.00 bo to jest ich godzina pobudki! poza tym ja też nie mogę ich
                nauczyć samodzielnego zasypiania w łóżeczkach. stoją w nich i ryczą.
                co je położę to znów wstają i tak w kółko. zaczełam je usypiać w
                bujakach fiszera i może jak w nich się nauczą samodzielnie zasypiać
                to może i w łóżeczkach zasnął!! nie mam pojęcia jak mam to zrobic, a
                ułatwiło by to życie straszliwie.
                I tak życie mija dzień za dniem! ha! nie wiem jak Wam ale u mnie
                każdy dzien jest taki sam, czasem jak się wyrwę na chwilę to myslę
                że chciałabym juz tak na dobre wrocić np. do pracy a nie tylko
                dorywczo coś robić. ale jak wracam i widzę te dwa małe łobuzy to mi
                przechodzi i cieszę się że jaestem z nimi!!
                Witam nową mamusię w naszym kręgu!
                pozdrawiam i miłego tygodnia!!
                • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 09:27
                  a to nasze chrzciny, ciesze się że już po wink

                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1839302,2,5.html
                  pozdrawiam
                  • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 10:10
                    Witajcie, mnie też długo nie było. moje dzieci były chore brały Klacid, starszy
                    miał złamaną rękę i miał wsadzane druty. mam nadzieję, że teraz już jakoś
                    wytrwamy bez chorowania.
                    widzę, ze wszystkie borykamy się z takimi samymi problemami.
                    moje jak miały 5 miesięcy super zasypiały same w łóżeczkach, jednak potem
                    choroba i tak jakoś znowu przestały, teraz Maks juz wstaje w łozeczku albo siada
                    i wyje i za pierona nie da się go położyć, na rękach spi i przy cycu a jak go
                    odkładam to wstaje.od niedzieli się zaparłam i postanowiłam zacząć od nowa z
                    obydwojgiem bo Kornelka cały czas spała ze mną w łóżku.wieczorem jest okropny
                    wrzask,a ja żeby nie zwariować muszę coś robić np. polecam prasowanie
                    przynqajmniej pożytecznie spędzam czas kiedy moje maluszki rozpaczają.
                    postanowiłam rozpocząć jeszcze raz tę naukę zasypiania dlatego że kornelia
                    jeszcze nie wstaje i wiem , że jak zacznie to będzie jeszcze gorzej.
                    pozdrawiam goraco.
                    u nas u Maksa 6 zębów u Nelki 3 ale im póżniej tym lepiej ja bym sie jeszcze
                    nie zamartwiała że 9 miesięczne jeszcze nie ma.
                    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 10.06.09, 17:16
                      oj ciężko macie z tym usypianiem, ja mogę doradzić tak jak któraś wcześniej
                      wspomniała z radio. Też włączam i po 5 minutach spokój jest bo śpią moje smrody
                      smile czasami jak płaczą w niebo głosy gdy ich kładę to oni po prostu spać nie
                      chcą, biorę ich wtedy i po pół godzinie zasypiają jak aniołeczki smile
                      mini-mini jak starszy ? Mój młodszy brat ostatnio złamał nogę , też miał druty i
                      teraz nie może nogą ruszać, jest rehabilitowany. A twojemu już wyjęli te druty?
                      • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.06.09, 20:12
                        witam

                        order dla Tych Mam których pociechy chorują lub chorowały, u mnie
                        lekki katar ale dajemy radę, oczywiście szczepienie ostatnie przeciw
                        żółtaczce nam się przesunie, ale cóż zrobić....

                        pozdrawiam Izabela
                        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.06.09, 11:34
                          hej

                          katar trwał jeden dzień i w poniedziałek udało nam się zaszczepić
                          Dzieciaki,,, ważą po 7300 i mają 68cm. Ale zęby Im idą pewnie wyjdą
                          pierwsze dwa na dole bo je czuć... a jak planujecie wakacje??? My
                          28 czerwca jedziemy do Ochotnicy w Gorce ile wytrzymamy zobaczymy...

                          pozdrawiam Izabela
                          • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.06.09, 14:42
                            Cześć Dziewczyny!
                            Najgorsze teraz przed nami,bo chłopaki zaczęły wspinać się na
                            tapczan i chodzić przy meblach,non stop mam ich na oku,a i tak
                            zdarzają się wypadki.
                            Mamy już wykupione wczasy nad morzem,ale im bliżej wyjazdu tym
                            bardziej panikuję,czy to nie będzie fire factor?!
      • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 12:25
        Cześć
        Mój mąż jak przyjeżdża i zostaje z chłopakami to ma swój sposób na Mikołaja: wkłada go do elektrycznej huśtawki i włącza piosenki zespołu Feel po paru minutach Mikołaj śpi. Musze się przyznać że czasami też korzystam z tej metody jak mi w dzień bardzo dają w kość. Karol zasypia sam bez problemu tylko musi mieć się do czego przytulić zazwyczaj daje mu pieluszkę, Mikołaj tylko czasami zasypia sam często muszę go nosić aż zaśnie.
        • mamablizniakow_0 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 14:08
          mini a zostawiasz je w łóżeczkach do tej pory jak padnąl?? bo u nie
          jest taki ryk po tym jak im sie znudzi zabawa ze nie moge wytrzymac!
          mówisz ze trzeba zacisnąć zęby włączyć głośno muzykę i przetrwać??
          dziwczyny mam jeszcze pytanie? jakie spacerówki maciei jakie byscie
          poleciły?? no i czy uzywacie nosidełek bo ja chyba przymierzę się do
          kupna tylko nie mam pojęcia jakie. tyle tego jest!! polećcie coś
          pls!!!!!
          • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 08.06.09, 15:07
            pierwsze ze 2 dni są ciężkie ale potem dziecko zasypia bez płaczu, u nas tak
            było Maks pieknie zasypiał w łóżeczku z usmiechem na twarzy a potem zachorowali
            i brałam go do siebie do łóżka . niestety dzieci bardzo szybko wykorzystują
            niekonsekwentne zachowania rodziców.
            ja wchodzę do nich kilka razy, zeby nie myslały ze sobie poszłam na zawsze ale
            nie biorę na ręce tylko głaszczę coś powiem i wychodzę. zdarza się że bardzo
            płacze któreś no ale to juz taki płacz że wiem że sie nie uspokoi, wtedy go
            ponoszę trochę.
            my jeździmy peg perego nadal i chyba nie kupuję drugiego wózka, chyba, że
            wyrosną z tego.
            tyle mamy gadżetów że nie wiadomo co z tym potem robić, leżaczki w których już
            nie leżą, kojec, łóżeczko turystyczne,krzesełka do karmienia itd.
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 17.06.09, 18:27
      Hej dziewczyny!
      Ja pamiętam te wakacje kiedy Aron miał roczek i dlatego właśnie w tym roku
      odpuściliśmy sobie wczasy smile W sumie jeżeli ktoś lubi aktywnie spędzać urlop to
      polecam wyjazd z małymi, ja niestety jestem typem leniucha- imprezowiczasmile czyli
      w dzień opalać się , czytać i jeść, a wieczorem w tany smile no niestety z dziećmi
      tak się nie da. W sumie teraz to już do ich osiemnastki z mężem na zmianę na
      imprezy chodzić będziemy big_grin
      My już drugi rok nigdzie nie jedziemy sad A wszystkim wyjeżdżającym życzę udanych
      wakacji
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 19.06.09, 12:41
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1855121,2,1.html
      • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 20.06.09, 19:27
        Iwona super masz chłopaków!Chyba jeden jest przebojowy,a ten drugi
        spokojniejszy?
        A propos fotek,skąd Jesteś(Sierakowice)?
        • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.06.09, 11:44
          Dzięki smile Tak jestem z Sierakowic smile
          • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.06.09, 11:10
            Hejka!!
            Witam serdecznie wszystkie Mamuski.
            Mam na razie na próbę neta orange zobaczymy jak sie sprawdzi.
            My jesteśmy juz po krótkich wakacjach ( 10dni) nad morzem w Jastarni.
            8 godzin jazdy z przystankami. Dziewczyny w aucie super gorzej z Jaśkiem. Fajnie
            było pooddychać jodem ale pakowanie 5- cio osobowej rodziny było straaaszne!.
            Dziewczyny wzbudzały zainteresowanie przechodniów jakby to był jakis ewenement
            smile Ale to było raczej miłe.
            Jeśli chodzi o dziewczyny to nad morzem Julce wyszedł pierwszy ząbek (9,5
            m-ca)!!! Pola nadal bęzzębna babuleńka wink
            Pozdrawiam i odezwę się niedługo i jakies fotki zapodam smile
            • dzieckox2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.06.09, 12:02
              Witaj Catkom po dłuższej przerwie!
              Pocieszyłaś mnie tymi wakacjami.Nas czeka 10 godz.podróż,a
              pakowania szczerze nie nawidzę,bo zawsze o czymś zapomnę.
              Iwona,pytałam o Sierakowice,bo to 20 km ode mnie,ale..niestety ja
              mieszkam na Śląsku.Pozdrówka Dziewczyny i załatwcie lepszą pogodę!!
              • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.06.09, 17:11
                Zapodałam troszkę fotek cobyście nie zapomniały całkiem o nas!

                Iwonka ale masz obstawę na twoich fotkach- z takimi chłopakami nie zginiesz!!!
                Pozdrówka
                • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.06.09, 18:58
                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,1859729,2,1.html
                  • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.06.09, 20:36
                    Hej dziewczyny. My już po wakacjach. Dwa tygodnie nad polskim
                    morzem. Jechaliśmy na raty, wieczorami, bo moi chłopcy w samochodzie
                    w ciągu dnia są nieznośni. O rany, ale jestem padnięta... Odeszła mi
                    ochota na jakiekolwiek kolejne wakacje. Im starsi tym więcej roboty.
                    Mateuszkowi na wakacjach wyrosły kolejne dwa ząbki (teraz łącznie ma
                    ich osiem) i nie wiem czy nie idzie kolejny, a Michałkowi też na
                    wakacjach wychodziły trzy na raz (będzie ich miał pięć). Niezły
                    meksyk, strasznie to przechodzą, pakują wszystko co pod ręką do
                    buzi. Musieliśmy się wspomóc różnymi środkami, bo nie dało rady
                    inaczej. To naprawdę nienajlepszy wiek teraz, ani nie chcą siedzieć
                    w wózku, ani jeszcze nie chodzą. A jak kijowa pogoda to nie wiadomo
                    co z nimi zrobić. No bo co, w pokoju siedzieć. A przez te dwa
                    tygodnie lało i wiało sad Ja teraz odchorowuje, zapaleniem krtani,
                    katarem i kaszlem. Na szczęście dzieciaki zdrowe. Pocieszcie mnie,
                    że będzie lepiej? A pakowanie to masakra. Dziewczyny, czy używacie
                    nosideł? Bo nie mam siły ich nosić na rękach, a mają fazę na mamusię
                    i się zastanawiałam że może nosidło ich uspokoi. Pozdrowionka dla
                    wszystkich!!!
            • doro77 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.06.09, 00:20
              Nie zaglądałam na "wrzesień-pazdziernik 2008" już całe wieki...
              Catkom ja byłam od dłuższego czasu przekonywana przez
              najróżniejszych osobników, że moje 8 miesięczne potworki od dawna
              powinny miec ząbki (no w sumie od dzisiaj mają już po jednym)
              Bzdura! Wiem ale jak wszyscy próbują Ci coś ciągle wmówic to w końcu
              nawet najbardziej racjonalny człowiek zaczyna się zastanawiac, czy
              nie mają racji...
              • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.06.09, 10:23
                Hej dziewczyny!
                Kasiu mam nadzieję, że już nas nie opuścisz ( że net się sprawdzi big_grin).
                Twoje dziewczyny strasznie przez ten czas urosły, a pierwsze zdjęcie ze smokami
                jest po prostu bombowe. Gdzie Ty je kupiłaś ?
                Moi 22.06. skończyli 9 miesięcy. Marcelowi musiałam obniżyć łóżeczko do
                najniższego poziomu, bo mi się podnosił. Młodzi umieją już usiąść smile Pierwszego
                dnia jak się tego nauczyli myślałam, że nie zasną smile tak im się to spodobało, że
                co ich położyłam to oni sru do góry. Godzinę do nich chodziłam, aż w końcu padli
                ze zmęczenia.
                Dziewczyny co jedzą Wasze skarby? Moi właściwie jedzą wszystko ,prawie to co my.
                Nie gotuję im już papek , bo im się już przejadły. Bardzo lubią grochówkę z
                mrożonego groszku, ogórkową , też z mrożonek i buraczkową. Z deserów to smakuje
                im kasza manna z jagodami lub truskawkami. Powoli włączam parówki i chleb z
                dżemem truskawkowym (mojej roboty smile). ńJajko raz podałam , ale Tobiasz nim pluł.
                Pozdrawiam Was w ten deszczowy dzień.
                • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.06.09, 11:02
                  Cześć!
                  Iwonka fajnie że sie odezwałaś juz się za Toba stęskniłam wink
                  Moje dziewuszki kiepsko jedzą. Ciągle jesteśmy na przetartej marchwiance.
                  Wszystko co im dodawałam szło opornie. A po szpitalu ( zap. płuc i rota) tak
                  zaczęły wymiotować że przez m-c nie było mowy o niczym innym niz mleko. A juz
                  dawałm im jajko itd. Oczywiście zaraz się zsypały jak im dałam mannę lub
                  owsiankę. Mówię wam kicha.
                  Wczoraj dopiero pierwszy raz każda zjadła tyle zupy co kiedyś ( do tej pory taka
                  jedną porcję wmuszałam obu.
                  Jeśli chodzi o smoki to oczywiście allegro- bo gdzie by indziej wink
                  My dalej latamy na rehabilitację. Dzieczyny siedzą super ale jak sama je posadzę
                  niestety same jeszcze nie potrafią choć przyuważyłam Polkę że łapie się
                  szczebelków i ciągnie się. U nas łożeczko jeszcze na środkowym poziomie smile
                  Jeśli chodzi o zasypianie- to żeby nie zapeszyć super. Kłade je daje mońki i
                  pielusię do przytulenia a one zasypiają. bardzo żadko zdażaja sie jakieś
                  protesty. A jeśli juz to poklepuję po pleckach i szepcę Ciiiiii... i już. Nie ma
                  noszenia, bujania itp. Pewnie pomyslicie- jaka wredna matka smile ale postanowiłam
                  nie popełniać tego błędu co z Janem. W ciągu dnia śpią 2 razy.
                  Wiecie co- tak z innej beczki, zabrałam ze sobą nad może Maclarena, bo PP trochę
                  duzo miejsca zajmował a i tak miałam max obłożenie w aucie 7 os. I powiem wam,
                  że PP sprawdziłby się znacznie lepiej. nie mówiąc juz o plazy, gdzie małe
                  kółeczka zakopują się przy obciążeniu ale też chodzi o kofort siedzenia. Jednak
                  PP ma znacznie szersze siedziska ( ale przecież to wózek jeden za drugim więc
                  jest wieksze pole popisu dla producenta).
                  Dobra, rozpisałam się jak szalona. Czas ogarnąć chałupę smile
                  Skam Was ciepło.

                  P.S. U mnie dziś świeci słonko ( mazowieckie) a ja próbuję się oprać i to
                  wszystko wysuszyć ( nie mówiąc juz o prasowaniu)po tym urlopie smile
                  • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.06.09, 18:07
                    Ja nie uważam, że jesteś wredna. Wręcz przeciwnie , a do tego mądra bo potrafisz
                    wyciągnąć wnioski. No a dziewczynom to tylko życzyć apetytu i duuuużo zdróóóówka .
                    Dziewczyny ja od poniedziałku mam taką małą pomoc na czas wakacji. Córka mojej
                    szwagierki zabiera bliźniaki na dwugodzinny spacer codziennie. Super sprawa , po
                    dwóch godzinach jestem za nimi tak stęskniona. A ile w mieszkaniu mogę zrobić,
                    teraz to mam błysk smile no i wyskoczyć na zakupy małe mogę.
                    • catkom Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.06.09, 09:01
                      Ja też jak zostawię dziewczyny raz na jakis czas z mamą lub z mężem to wracam i
                      nie wiem gdzie mam je najpierw całować z tęsknoty a gdzie później wink
                      Dziewczyny Michael Jackson nie zyje. Dziwoląg straszny się z niego ostatnio
                      zrobił ale to jeden z idoli mojego dzieciństwa...
                      Pozdrawiam
                      • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.06.09, 12:00
                        hej

                        dla mnie też michael był idolem, trochę żal sad

                        u mnie chłopaki nie chcą jeść gryiku na mleku, zato do zupek im
                        odpowiada. Jedzą już większość rzeczy no i dzisiaj kończą 8
                        miesięce. Chciałam już przestać karmić i myślałam że to nie problem
                        przejść na grychol, staram się pomału Ich przekonywać. Moje
                        Koszmarki zasypiają przy cycusiu i wczoraj zostawiłam Stasia na
                        łóżku śpiącego, a jak wróciłam czołgał sie po podłodze smile. Moje
                        chłopaki pełzają czołgają skaczą i tak szybko to robią że nie
                        nadążam, co będzie jak zaczną chodzić. Co do spania dowiedziałam się
                        że są trochę nadpopudliwi i dlatego w dzień nie mogą zasnąć, no i
                        ząbki im wychodzą ....
                        My dzisiaj jedziemy na parę dni odpocząć więc nas nie będzie

                        życzę wszystkim spokojnego lata i słonecznego wypoczywajcie

                        papapa
                        Izabela
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 03.07.09, 20:55
      hej dziewczyny, u nas tyle sie dzieje smile Marcel przegonił Tobiasza! i chodzi,
      jak sie go trzyma za ręce chodzi jak stary smile wstaje sam przy szczebelkach i z
      pozycji leżącej potrafi usiąść. Mają 9miesiecy i 11 dni. w koncu mamy wakacje,
      hurrasmile Pozdrawiam was , przepraszam za błedy, ale klawiatura mi szwankuje uncertain
      • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 15.07.09, 14:41
        Puk puk, zaglądacie tu jeszcze smile Coś ucichło ostatnio, wszyscy na
        wakacje pojechali czy co smile
        Pozdrawiam serdecznie z gorącej Warszawy, my w piątek ruszamy nad
        morze troche się poopalać (tzn. ja). U nas stara bida, Michał jak
        szalony raczkuje, i chodzi za rączki, przy stole, kanapach. Z
        Mateuszkiem ćwiczę ja i czasem rehabilitantka, żeby trochę wyrównać
        różnice. Cały czas walczę też z budzeniem w nocy...
        Dziewczyny, mam takie pytanko, wróciła któraś z Was do pracy? Bo ja
        niedługo planuję, ale powiem szczerze że mnie to przeraża. Naprawdę
        nie wiem jak to będzie. Podzielcie się doświadczeniami jeżeli macie
        to już za sobą.
        Pozdrowionka!
    • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 18.07.09, 22:27
      No i jestem, pewnej niedzieli burza rozwaliła mi internet, dopiero mąż przyjechał i mi go zrobił. Przez ten czas troszkę się u nas zmieniło: Mikołaj raczkuje i ma już trzy zęby a Karol nie raczkuje i nie ma ani jednego zęba. My na wakacje planujemy wyjazd do Szwecji. Trochę się boje tej podróży ok 12godz samochodem przez Polskę i 18 promem. I jeszcze pakowanie żebyśmy przynajmniej nie zapomnieli niczego ważnego. A to już za tydzień wyjazd.
      Moi panowie najchętniej jedli by to co my jak widzą talerz w moich rękach to się cieszą bo myślą że to dla nich, oczywiscie jeśli nie dostaną tego jedzenia to jest krzyk.
      Pa pa pozdrawiam smile
      • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.07.09, 01:02
        Sikorka, ja zrobilam sobie liste, wiec Ci ją przekopiowałam. Na pewno nie jest pełna, ale może Ci się przyda. Zawsze przyjmuje zalozenie ze biore to czego nie kupie na miejscu oraz minimalna ilosc tych rzeczy ktore potrzebuje w podrozy, a reszte nabede "tam".

        Podróż z dziećmi - lista rzeczy:
        - pieluchy (Pampers), tyle co na drogę, na miejscu kupisz
        - pieluchy tetrowe - 4 szt (takie z grubszej tetry, przydają się do zasłonięcia dzieci kiedy śpią, albo żeby usnęły, albo przed słońcem, które razi małe oczka)
        - chusteczki higieniczne w pudełku
        - chusteczki nawilżane
        - płyn do dezynfekcji rąk
        - waciki
        - linomag
        - mleko w proszku + butelki + woda
        - mleko w kartoniku, gotowe, 2 szt
        - laktator
        - śpiworki i kocyki
        - body + śpioszki + ubranka + skarpetki
        - sliniaki
        - smoczki
        - łóżeczko turystyczne i/lub głęboki wózek
        - aparat fotograficzny
        - materac i śpiwór dla nas
        - ręczniki + piżamy
        - szampon + mydło w płynie
        - grzechotki i zabawki
        - latarka/ lampka diodowa (używamy jej kiedy mlode placza w nocy)
        - szczoteczki do ząbków
        - nosidełko i husta
        - kapelusiki/czapeczki
        - płyta z piosenkami dla dzieci do samochodu
        - jedzenie na drogę + śliniaki + łyzeczka
        - paracetamol
        - termometr
        - sól fizjologiczna i gaziki
        - woda w sprayu do pryskania w razie upałów (moje dzieci bardzo to lubią)

        Dziewczyny - bardzo Was pozdrawiam i napisze wiecej juz wkrotce. Ale jakos czasu malo... Do pracy zamierzam wrocic od listopada.
        M
        • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.07.09, 10:18
          witam

          ja po wakacjach narazie. Było super tylko nocki trochę kiepskie.
          Wyszedł Stasiowi ząbek i w tym czasie miał trzy dniówkę i dopiero
          jak dostał wysypki i pojechałam na ostry dyżur to mi lekaraka
          powiedziaa co to.... teraz ma Jasieksad.... nieprzespana noc więc
          kiepsko....

          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1617438,2,1.html
          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.07.09, 15:06
            Witajcie dziewczyny, u nas też czasu brak, młodzi ciągle w ruchu smile
            Iza co nas nie zabije to nas wzmocni, teraz jest źle, ale to na
            szczęście minie i to szybciej niż myślisz smile .
            My co tydzień jakieś imprezy zaliczamy, to wesela , a to chrzciny
            czy urodziny,ciągle się ktoś u nas przewija przez mieszkanie, my
            szalejemy na imprezach a ciotki bawią nam dzieci smilefajnie tak
            oderwać się od rzeczywistości . Za 2 miesiące moi rok będą kończyć.
            Jak ten czas szybko leci. Dziewczyny czy wy bedziecie roczki
            wyprawiać swoim? Ja sama nie wiem ? Pozdrawiam
            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.07.09, 13:55

              hej

              podziwiam, bo moje chłopaki to płaczą gdy większy tłum, chociarz dom
              pełen ludzi.... pewnie że trzeba sie chartować i cieszyc każdą
              chwilą, dziećmi jest sie krótko....

              przynajmniej pogoda sie poprawiła

              pozdawiam ciepło Iza smile
              • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 22.07.09, 22:23
                Cześć
                Dziękuje za tą listę madzik napewno skorzystam.
                Urodzinki chłopakom urządzę bo rodzinka i tak się zjawi z prezentami więc tort musi być głupio by było gdybym nie była wogóle przygotowana, ale nic wielkiego nie będę organizować.
                • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 23.07.09, 12:22
                  heja!
                  Moje chłopy złapały wirusówkę, obaj mają biegunki, Marcel do tego
                  gorączkę którą strasznie ciężko zbić. Właśnie gotuję im
                  marchwiankę , ponieważ są na diecie smile . Zero mleka przez kilka dni,
                  mam nadzieję, że się nie odzwyczają i jak choróbsko minie to będą
                  chętnie mleczko pić. Aha ,czy wasze dzieciaczki trzymaja sobie
                  butelki z mlekiem? Moj Tobiasz już trzyma sam , ale Marcelek nie
                  bardzo chce , tylko herbatkę trzyma sam.
                  • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.07.09, 15:56
                    witajcie, my już po wakacjach, trochę szalone one były bo wybraliśmy się z
                    naszymi bączkami do Bułgarii samochodem, dzieciaki drogę zniosły chyba lepiej od
                    nas- płakały tylko jak chciały spać. no i trochę się rozregulowały przez te
                    wakacje, Kornelia śpi znowu w moich objęciach z cycem moim w ustach, Maks na
                    szczęście zasypia sam w łóżeczku, mieliśmy ze sobą jedno łóżeczko
                    turystyczne.raczkują na całego ,Maks włazi już na niskie łóżko albo na sofę-
                    koszmar!!szczerze to wcale nie odpoczęłam, wakacje z raczkującymi 10
                    miesięcznymi bliźniakami to nie wypoczynek ale było miło.
                    Iwona wspólczuję, może jakiś ryż im ugotuj, jest też kleik ors z hippa z
                    marchewką super właśnie przy biegunkach.zdrówka życzymy!
                    pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciacki wakacyjnie!my teraz na działke
                    pojedziemy.
                    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 24.07.09, 16:13
                      No moje chłopaki właściwie już zdrowi. Jeszcze dziś przetrzymam ich
                      na diecie, ale już włąściwie jest dobrze. Mini-mini-1 Hippa znamy i
                      używamy smile
                      Dziś odwiozłam męża na lotnisko sad jest mi smutno. Znowu sama z
                      dziećmi przez 2 miesiące. W sumie to mam przesr..ne sad Ale nic
                      trzeba się cieszyć tym co się ma i się nie poddawać. Byle do przodu.
                      pozdrawiam Was dziewczyny smile
                      • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 25.07.09, 21:47
                        hej hej
                        iwonagazetapl współczuje ci-znam ten ból mój mąż na szczęście jest teraz w domu
                        a w następnym tygodniu jedziemy z nim do Szwecji na miesiąc będzie pracował ale
                        przynajmniej trochę czasu będziemy razem. Więc jestem w trakcie
                        pakowania-koszmar.Papa
    • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 30.07.09, 07:51
      cześć dziewczyny
      co słychać ? napiszcie jak się maja wasze pociechy. Co jedzą i czy
      mają apetyty? U nas wszystko ok. Maluchy zaczynają dokazywaćsmile
      wszędzie ich pełno.
      pozdrawiam
    • aki4 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 31.07.09, 09:21
      Witam! Mam na imię Asia i od jakiegoś czasu "podczytuję" sobie Wasze
      forum. Jestem mamą Hani i Antosia, urodzonych we wrześniu
      (10.09.2008), a także Jasia (5 lat) i Mani (3,5). Niektóre Wasze
      wpisy czytam jak swoje własne..., więc postanowiłam się uaktywnić!
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!
      • mini-mini-1 Re: witaj aki! 31.07.09, 11:45
        witaj aki, pisz co tam u was, jak sobie radzisz, razem raźniej!
        u nas dzisiaj masakra po nocy dzieci pogryzione przez jakieś owady, kupiłam
        takie cuś do kontaktu z chicco przeciw komarom 50 zł toto kosztowało i właśnie
        widać jak działa. musimy założyć siatki do okien.
        Maks ma buzię pogryzioną w 3 miejscach , Nela w 2.
        • iwonagazetapl Re: witaj aki! 31.07.09, 16:26
          Witaj Asiu, napisz jak wam zleciał ten rok i sobie radzisz. Fajnie ,
          że się ujawniłaś smile
          mini-mini-1 my właśnie mamy na oknach moskitiery, były takie do
          kupienia w biedronce za 5 zł smile przykleja się je na rzep, u nas
          działa. Czasem wleci jakaś much przez drzwi, ale to da się przeżyć i
          zwalczyć. Moje dzieci śpią już 3 godziny , nie wiem jakim cudem . Ja
          już się nudzę teraz . Tak długo to mi jeszcze nie spali. Ciekawe co
          w nocy będą robić smile
          • catkom Re: witaj aki! 01.08.09, 11:07
            Cześć Mamuśki!
            Miło "Was poczytać" po przerwie.
            Ciągle mam kłopoty z netem...
            Moje dziewczyny za 6 dni kończą 11 miechów ( to są najszybciej lecące miesiące w
            moim zyciu) dopiero je rodziłam a tu juz zaraz rok kończą. Zaraz się nie obejrzę
            jak w lustrze zobaczę starą babę wink hihihihi
            Zęby u nas cały czas idą pooooowooooli. Polka 1 Julka 2! Ale to dobrze
            przynajmniej nie będa się tak psuły smile
            Raczkują juz nieźle, zabierają zabawki Janka. Bardzo musze uważać na małe
            pierdołki na podłodze, ostatnio Polka zajadała się kawałkiem kredeczki, którą
            Jano upuścił. Ale co tam będę pisać- na pewno to znacie.
            Spią 2 razy wciągu dnia po ok. 2h ( czasem 3h) Kłade je do łóżeczek i wychodzę a
            one zasypiają. Ostatnio kumpela jak u mnie była to się lekko zszokowała, że one
            ot tak zasypiają. Nie powiem jest to miłe uczucie jak nie muszę nad nimi wisieć
            ( choć czasem się zdarza- ale rzadko na szczęście).
            No i tak nam zlatuje to lato.
            Pozdrawiam serdecznie,
            Kasia
            • iwonagazetapl Re: witaj aki! 01.08.09, 21:00
              No witaj Kasieńko smile już myślałam , że o nas zapomniałaś. Jak się
              mieszka w nowym domku? Rozpakowani jesteście? I urządzeni? A maluchy
              mają swoje pokoiki? Sorry za ciekawosć wink
              Będziesz wysyłać starszego do przedszkola? Czy to inne(przedszkole)
              niż to gdzie chodził dotychczas?
              pozdrawiam
              • catkom Re: witaj aki! 01.08.09, 23:30
                Cześć Iwonko, cieszę się, że nie zapomniałaś o mnie smile
                W nowym domku mieszka się super, choć ciągle jeszcze dużo pracy ( nie do
                przerobienia). Bociany chodzą za siatką, krowy się pasą, kury itp.
                Jeszcze nie wszystko rozpakowane- ale staramy się smile Pozostał już tylko jeden
                pokój jako składowisko. W zeszłą sobotę zwieźliśmy już wszystkie pozostałe
                graty, no i czekają teraz na przydział miejsca wink
                Moje laseczki juz przesypiają nocki ( jak miło). Jedna śpi u nas w sypialni a
                druga śpi sama w drugim pokoju, Jasiek oczywiście też sam w swoim. Może właśnie
                dzięki temu zaczęły przesypiać. Dziś Polka stanęła przy krześle pierwszy raz na
                własnych nogach- byłam w szoku bo ona raczkuje ale raczej na brzuchu- choć
                bardzo szybko.
                Jeśli chodzi o Jana to idzie od września do tego samego przedszkola od września,
                no i mam nadzieję, że pochodzi...
                Tak więc na razie jest dobrze, jak dzieci są zdrowe- to ja mogę głodna chodzić
                i wszystko jest ok smile Nic mnie tak nie wykańcza jak te choroby...
                Przesyłam gorące pozdrówka i spadam.
                papapa
        • aki4 Re: witaj aki! 20.08.09, 10:22
          Witajcie Dziewczyny! Ja dzisiaj niestety z ostrzeżeniem. Wrócilam
          właśnie z córcią ze szpitala - byłyśmy 10 dni - infekcja układu
          moczowego. Uważajcie bardzo, szczególnie na dziewczynki i badajcie
          zawsze mocz gdy jest wysoka gorączka a brak innych objawów. To nic
          nie kosztuje albo kosztuje bardzo mało a można szybko zdiagnozować i
          nie trafić do szpitala. Pozdrawiam serdecznie!
      • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 03.08.09, 00:06
        Cześć Asia - witamy serdecznie kolejną dzielną mamę czwórki brzdąców smile Inne Podczytywaczki też zapraszamy, bo im nas więcej tym lepiej i milej.
        U nas teraz na topie są ząbki. Mariance wyrzynają się trzy na raz (górne jedynki i dwójka). Dwie dolne jedynki już ma. Amelka też ma dwie dolne jedynki, a rośnie górna dwójka i chyba cos jeszcze. Jedzą rano mleczko z butelki i wieczorem kaszkę też z butli (butle trzymają same - co za ulga!) Poza tym jeszcze dwa posilki: w poludnie obiadek ze sloiczkow, o 16.00 serki białe i jogurty. Jedzą więc tylko 4 razy dziennie, ale ładnie rosną i śpią w nocy, więc mam nadzieję, że to nie za mało... Jak jedzą Wasze maluchy? Napiszcie mi coś dla porównania smile
        Motorycznie też się rozwijają smile Amelce już niewiele brakuje do samodzielnego stania. Marianka niekoniecznie się rwie do tego. Za to obie raczkują po całym domu. Jak je wyjmuję z kojca to dostają małpiego rozumu i z piskiem zwiedzają kolejne pomieszczenia. Po chwili już są całe mokre, zmęczone i przeszczęśliwe. Ostatnio dałam im do zabawy melona, więc rzucały nim jak piłką lekarską smile
        Z domu wychodzę obładowana dziećmi, bo już nie mam siły ich nosić w fotelikach samochodowych, a wózek do windy nie wchodzi. Więc Amelka - 10kg - w nosidle, Marianka - 8kg - na ręku, torebka na ramię i torba dziecięca jako plecak na plecy. Do samochodu daję radę dojść i z ulgą wkładam Młode do fotelików, ale one już teraz mają własne zdanie na ten temat i wcale nie mają ochoty tam zasiadać... Bo najchętniej rozglądałyby się po świecie z poziomu dorosłego smile Pozdrawiam Maluszki i ich Mamusie!
        • aki4 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 03.08.09, 12:28
          Cześć Dziewczyny! Dzięki za miłe powitanie! Rzeczywiście z czwórką
          nie jest lekko, ale już nie wyobrażam sobie życia bez nich...
          Co do bliźniaków to mamy za sobą już zapalenie płuc, kilka zapaleń
          oskrzeli, alergię pokarmową (w toku), zazdość starszej siostry
          (również w toku, choć już omniejszym natężeniu), super postawę
          starszego brata i jeszcze parę spraw, które aktualnie gdzieś
          umknęły...
          Obecnie Hania ma dwa ząbki na dole (chyba idą jej górne, bo jest
          nieznośna w nocy), mówi mamamama oraz ama mam. To pierwsze to chyba
          o mnie a to drugie chyba o jedzeniu, bo mlaska przy tym nieziemsko!
          Poza tym stoi juz sama, nawet chwilę bez trzymania ale przemieszcza
          sie nadal raczkując (wcześniej pełzała, ciągnąc za sobą jedną nogę -
          niepowtarzalny widok). Antoś jest lepiej zbudowany - ma 8 zębów (po
          4 na górze i dole), mówi raczej mało ale jest niesamowitym siłaczem.
          Stoi już sam i zaczyna chodzić przy meblach. Generalnie Antóś
          szybciej rozwija się ruchowo, a Hania emocjonalnie. To tyle na
          dzisiaj - zbliża się czas obiadku...
          • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 05.08.09, 18:46
            Cześc pozdrowienia z wakacji.
            Moi panowie podróż znieśli bardzo dobrze. Dopiero tutaj zaczeli mi przesypiać całą noc. Jedzą prawie wszystko to co my i swoje mleko, piją soczki i herbatki. Mikołaj chodzi przy meblach a Karol dopiero zaczyna raczkować ale więcej gaworzy.
            pa pa
            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.08.09, 10:07
              hej

              witam Was Dziewczyny!
              super Was poczytać..smile
              u nas jak zawsze kłopoty z przechodzeniem od karmienia do butelki a
              w zasadzie kubeczka... nie chcą innego mleka i koniec, musi być
              cycuś, poza nim jedzą zupki, kisiel, bułeczki, kanapeczki z
              twarożkiem, jogurty. Może Wy wiecie czy muszą dzieci pić mleko, może
              wystaczy im jogurt i twarożek?? no i oczywiście raczkuje Staś,
              Jasiek wokół własnej osi, mają po dwa dolne ząbki, mówią mamamama,
              dadada, tatata, bababa i pokazują różne rzeczy np, gdzie dziadziuś
              ma wąśy, ucho itd... a i jak ich posadzę to sami siedzą. Śpią w
              porywach do 2 x po godzince w dzień i na szczęśćie są zdrowi...

              papapa i czekam na jakieś porady co do mleka i karmienia smile

              pozdrawiam Izabela
    • 2-reniaa Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.08.09, 13:10
      Witam wszystkie dzielne mamy bliźniaków.Chciała bym się pochwalić
      moimi szkrabami które 17 października kończą dziecięć miesięcy.Jedna
      rzecz mnie martwi taka,że nie mają ani jednego ząbka.Synek strasznie
      zrobił sie marudny ale po dziąsełkach nic nie widać żeby coś się
      miało wykluć.Do dzisiaj spały dwa razy dziennie po godzince,ale
      dzisiaj im się coś przestawiło na jedną drzemkę.Jedzą trzy razy
      mleczko,raz kaszę z owocem i zupkę robioną przezemnie.Śpią całe noce
      od 20 do 7-8 już od piętego miesiąca.Raczkują po całym mieszkaniu i
      już nawet stoją trzymając się mebli.Synek prowadzony nawet robi
      kroczki,ale córci się jeszcze chyba nie spieszy do chodzenia.To tak
      w skrócie o moich szczęściach,Oliwier i Lenka coś co najlepszego w
      życiu mnie spotkało.Napiszcze mi dziewczyny czy powinnam się martwić
      brakiem ząbków i czy jedna drzemka w tym wieku to nie za mało?
      Pozdrawiam i od dzisiaj będe regularnie piasć.
      • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.08.09, 15:52
        witajcie, my ciągle jeździmy na działkę, jeszcze korzystamy ze słońca i
        powietrza bo jak przyjdzie jesień to znowu ugrzęźniemy w domu.
        Dziewczyny jak Wy to zrobiłyście z tym spaniem, moje są tutaj chyba najstarsze
        bo 26 08 kończą roczek a nie przesypiają nocy i Nelka sama nie uśnie!
        pozdrowionka!
      • madzik_plus_2 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 12.08.09, 21:43
        Czesc Reniaa - witamy serdecznie. Co prawda nie jestem pewna czy Cie dobrze rozumiem, bo nie wiadomo dokladnie czy dzieciaki koncza w pazdzierniku 9 czy 10 m-cy - ale w takim razie maja teraz 7-8 miesiecy. I absolutnie nie masz sie czym martwic. Ząbki wyrosna, moze nawet dopiero po pierwszych urodzinach. Jest to zapisane w genach - wiec dowiedz sie jak to bylo z Tobą i tatusiem smile Moje dziewczynki zaczely zabkowac w 8-mym miesiacu. Cierpliwosci smile
        • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 14.08.09, 15:54
          Cześć 2-reniaa, myślę że nie masz się czym martwić. Każde dziecko
          rozwija się zupełnie inaczej i jeszcze mają czas na ząbki. Ale
          jeżeli są marudni, to może to świadczyć, że coś już się w
          dziąsełkach dzieje. Pisz koniecznie smile
          Mini-mini ja też mam ten problem sad Moi chłopcy kończą na początku
          września roczek i nie przesypiają w nocy. Co gorsza, mają apetyt jak
          wilki. Próbowałam dawać wodę, rozcieńczone mleko i inne sztuczki. Na
          jednego zadziałało trochę, a na drugiego wcale. Próbuję dawać
          smoczek i wtedy sysze jak im w brzuchach burczy... A nie mam siły
          próbować odstawienia butli w nocy, bo nie dam rady sama znosić ich
          płaczu i wrzesków.
          Moi chłopcy na wakacjach poczynili ogromne postępy. Michał sam
          chodzi, a Mateusz zaczął raczkować (ale tego nie lubi i najchętniej
          chodzi prowadzony za dwie rączki). Mają po 8 ząbków i chyba idą
          kolejne. Pokazują lampę, okno, drzwi, nos, oko. Mówią mama, am,
          baba, koko (na kaczuszki), tam, ta (w sensie tak) i ne (nie) smile Jak
          nie chcą już jeść, kręcą głową. Ale za to nie chcą sami butli
          trzymać.
          Już niedługo pierwsze urodziny, napiszcie jak chcecie je
          zorganizować, co np. kupujecie na prezent? Jestem bardzo ciekawa smile
          papa!
          • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 26.08.09, 22:20
            to już rok jak sa z nami!
            dzisiaj pierwsze urodziny moich dzieci, szalone tempo miał ten rok.mam nadzieję,
            że następny będzie wolniej upływał ale nie wiem czy mniej intensywnie.nie
            przespałam ani jednej nocy, z domu sama wyszłam zaledwie kilka razy.nadal karmię
            piersią ,nie umiem ich odstawić.cięzko przy nich coś ugotować, wyprasować,
            posprzątać cokolwiek zrobić ale
            Dzieci są kochane, świetnie się rozwijają, dziękjuę Bogu że są zdrowe.
            Maks i Nela przewrócili całe moje poukładane życie! Kocham ich z całego serca!
            • dzieckox2 Re:100 LAT! 27.08.09, 11:48
              Dla Solenizantów
              zdrówka,słońca,dobrego humoru życzy Piotruś i Marek.
              PS.Już niedługo i my dołączymy do Roczniaków.
            • madziala2008 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.08.09, 15:10
              Do życzeń dołączają Michałek z Mateuszkiem smile Sto lat, dużo zdrówka
              i uśmiechów. No i spokoju, przespanych nocy dla mamusi smile
              My też za parę dni dołączymy do roczniaków! Pozdrawiam
              • madziala2008 Puk puk? 01.09.09, 13:56
                Hej dziewczyny, jesteście???
                Coś znowu ucichło sad
                My jutro kończymy roczek, ale mała imprezka dopiero w sobotę. Ten
                rok mogę podsumować jako szalony. Ja też nie przespałam ani jednej
                nocy. Mimo pomocy opiekunki dzień w dzień padam na pysk, ale każdy
                dzień z chłopcami przynosi kolejny uśmiech i to mnie doprowadza do
                pionu. Są cudowni, żywi i pięknie się rozwijają, z czego bardzo się
                cieszę.
                Napiszcie co u Was słychać, jak postępy, co dajecie jeść, co mówią,
                robią, itd.
                Papa!
                • iwonagazetapl Re: Puk puk? 01.09.09, 15:06
                  No heja! Dołączam się do życzeń , wszystkiego dobrego , dużo zdrówka
                  i uchmiechu na buźkach smile
                  Długo się nie odzywałam, ale jakoś tak szkoda czasu na neta kiedy
                  pogoda ładna. Marcel z Tobiaszem jescze nie chodzą sami, tylko przy
                  meblach lub kiedy posuwają jakieś większe zabawki to ładnie im
                  wychodzi maszerowanie. Wszędzie ich pełno, rozłażą się każdy w inną
                  stronę- kiedy raczkują. Guzy od czasu do czasu sobie nabiją, palce
                  włożą tam gdzie nie trzeba i piszczą wtedy. Oj hałasu to oni umieją
                  narobić. Uwielbiam na nich patrzeć kiedy się bawią
                  razem. "rozmawiają: ze sobą tak jakby się rozumieli smile Nie ma
                  spacerka żeby nas ktoś nie zaczepił, nie skomentował , nie
                  uśmiechnął się. Fajnie mieć takich słodkich synków ,mogę powiedzieć,
                  że jestem DUMNĄ mamą smile Aron też cieszy się że ma 2 braci i może się
                  z nbimi bawić. Zresztą on najbardziej skorzystał na tej sytuacji z
                  bliźniakami, bo nauczył się dzielić zabawkami i przy nich zaczął
                  więcej jeść. A co do jedzenia to chłpaki jedzą prawie wszystko. Z
                  owoców lubią: arbuza, nektarynki, banana, winogrona, jabłka, śliwki.
                  Obiady uwielbiają, najlepiej jednego dnia żeby była zupa, a drugiego
                  danie smile W sumie zjedzą wszystko , jak widzą że ja lub jakikolwiek
                  dorosły coś zajadą to otwierają pyszczki.
                  Śpią 2 razy dziennie po 1,5 i 2 godziny. Nocki przesypiają od 19.30
                  do około 6.30/ 8.00 Także cud , miód , malina i orzeszki wink oby tak
                  dalej
                  teraz muszę już kończyć , Aron chce jeść smile serdecznie pozdrawiam
                  • zieliza Re: Puk puk? 02.09.09, 11:05
                    witam!!

                    Wszystkim Roczniaczką Samych pogodnych dni życzę i radości i
                    sukcesów i dużo dużo miłości... tak czas galopuje zapominamy o
                    kiepskich dniach a i dobrze, że w głowie siedzą same radosne chwile.
                    My ostatni bedziemy opchodzić urodzinki. Moje chłopaki skończyły 10
                    miechów i Stasiu wszędzie pęza a Jasiek jak wskazówka zegara kreci
                    się w kółko i go do tyłu wygina, ale już nie mam czasu ani siły z
                    nim ćwiczyć raz na parę dni.... Czy Którś z Was jeszcze rehabilituje
                    Swoją pociechę??
                    widzę że nie tylko ja karmię piersią - ale mam pytanie czy dajesz Im
                    inne mleko czy tylko pierś (mini-mini). Moje tylko z innego mleka
                    jedzą jogurt i bułeczke maslaną maczaną w mleku.
                    pozdrawiam Izabela
                    • catkom Re: Puk puk? 07.09.09, 08:41
                      Hejka!!!
                      No stało się- dziś moje Laseczki stały się ROCZNIAKAMI!!!!Szok jak to szybko
                      zleciało! Duzo cieplutkich życzeń dla Wszystkich "dorosłych" blixniaków z
                      naszego forumsmile i mamuniek oczywiscie też!!!!
                      • dzieckox2 Re:Gratulacje 07.09.09, 12:21
                        Życzymy super zdrówka,dobrych humorków,pięknych zabawek,a dla
                        Rodziców miłości i cierpliwości.Piotruś i Marek za 10 dni podeptają
                        roczek.
                      • iwonagazetapl Re: Puk puk? 07.09.09, 20:57
                        Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka smile
                        • aki4 Re: Puk puk? 11.09.09, 10:22
                          Witam! My też dołączamy się do życzeń i... dołączamy do roczniaków!
                          Hania i Antoś skończyli wczoraj roczek! Jeśli chodzi o jakieś
                          przemyślenia dotyczące tego pierwszedo roku, to myślę, że nie był on
                          tak straszny jak go sobie wyobrażałam! A dzieciaki mam super!
                          Pozdrawiam jeszcze raz urodzinowo!!!
                          • sikorkaaa84 Re: Puk puk? 11.09.09, 16:54
                            Życzymy wszystkiego naj naj najlepszego roczniakom, my jeszcze miesiąc poczekamy.
                            Tak strasznie ucieka mi dzień że nie mam nawet czasu poczytać co sie u Was dzieje, ale dzisiaj postanowiłam sie zmobilizować i coś napisać. Chłopaki rosną jak na drożdzach. Karolek ząbkuje i jest marudny, budzi się kilka razy w nocy, chodzą narazie przy meblach. Korzystamy z dobrej pogody i dużo czasu spędzamy na spacerach. Zaczynamy budowę własnego domku co wprowadza ogromny bałagan, ale jest pocieszające bo bedziemy mieli domek, podwórko na którym dzieci wybiegają się do woli, i nie bedę musiała już wychodzić do sklepu czy na spacer jak na wielką wyprawe,żeby czegoś nie zapomnieć bo już nie mogę się wrócić na trzecie piętro. Muszę kończyć-obowiązki wzywają. Pozdrawiam serdeczniesmile



                            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1832019,2,2,DSC00002ghh
                            • mini-mini-1 Re: sto lat! 15.09.09, 13:49
                              dla wszystkich naszych roczniaków dużo słoneczka, uśmiechu, radosnych zabaw i
                              wszystkiego naj życzą Nelka i Maks z mamą!
                              • mini-mini-1 Re: sto lat! 15.09.09, 13:55
                                Zieliza ja nie dawałam wcześniej innego mleka, tylko takie co w jogurtach. ale
                                ostatnio tzn 2 dni temu zaczęłam im gotować kaszę mannę na bebilonie no i chyba
                                nie powinno się gotować tego mleka modyfikowanego ale nie mam pomysłu jak
                                inaczej ugotować mannę bez krowiego???
                                miałam nadzieję, że pośpią dłużej ale nic z tego . to są niestety
                                przyzwyczajenia a nie głód w nocy.
                                jak macie jakiś pomysł co zrobić żeby nie chciały cyca to chętnie go
                                zastosuję.pozdrawiamy!
                                • ulla80 Re: sto lat! 16.09.09, 13:12
                                  Ja też dołączam się do zyczeń dla roczniaków -Sto lat dziewczyny i chłopaki.
                                  Moje dziewczyny 2.10 będą obchodzić pierwsze urodziny.
                                  U nas duże zmiany, ja od 14.09 wrociłam do pracy(dlatego mam teraz czas w
                                  przerwie śniadaniowej by do Was napisać).
                                  Dziewczynki poszły do żłobka ( dla mnie było to zdecydowanie trudniejsz niż dla
                                  nich). Hania już lada dzień będzie samodzielnie chodzić, bo coraz częściej udaje
                                  jej się przejśc dwa kroczki bez trzymanki, poza tym juz od dawna stoi
                                  samodzielnie, nawet potrafi na stojąco podnieść piłkę i nią rzucić. Tosia drepta
                                  przy meblach, ale jeszcze nie stoi samodzielnie, jest mniej odważna. Obie
                                  pięknie jedzą, (Tosia ma 8 ząbków a Hania 4)zawsze im mało. Potrafią pozazać
                                  jakie są duże, ile maja kłopotów, jakie dobre było jedzonko i dużo mówią mama,
                                  tata, baba, nie smileno i sobie duzo opowiadają, można boki zrywać jak się je przy
                                  tym obserwuje.
                                  Są kochane, ale tez bardzo absorbujące, trudno cos przy nich zobic, bo obie
                                  zaraz trzymają sie nogawki.
                                  A czy któras z Was wrociła już do pracy?
                                  Pozdrawiam Wszystkie Mamusie i ich pociechysmile
                                  • dzieckox2 Re: sto lat! 17.09.09, 16:26
                                    Witajcie Bliźniaki!Właśnie dzisiaj minął nam pierwszy roczek!
                                    Piotruś i Marek chodzą już od 11 miesiąca,uwielbiają przytulanki,na
                                    spacerach zaczepiają pieski,są pogodne,odważne,mają po 6
                                    ząbków.Pięknie rosną,bawią się i biją też.I czasem zdarzają się
                                    takie dni,kiedy marzę o tym,aby poszli już spać.
                                    Ps.ja też pracuję,ale dorywczo na pół etatu i tak muszę ciągnąć
                                    jeszcze rok ze względu żłobek( mamy szanse dostać się we wrześniu
                                    2010).
                                    • iwonagazetapl Re: sto lat! 22.09.09, 20:45
                                      Moje bąble dziś kończą rok. Hurra!!! Nie wiem kiedy minął. Wydaje mi
                                      się jakby to było miesiąc temu , a tu już roczek strzelił.
                                      Chłopaki jeszcze nie chodzą, ale i tak wszęxdzie ich pełno smile
                                      Pozdrawiam wszystkie roczniaki smilei ich wspaniałe mamusie kiss
                                      • iwonagazetapl Re: sto lat! 22.09.09, 20:59
                                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1976737,2,1,urodziny-bliniaklw-078.html
                                        • iwonagazetapl hej dziewczyny! 01.10.09, 10:53
                                          Widzę, że coraz rzadziej tu zaglądmy. Szkoda ,szkoda.
                                          Pozdrawiam Was wszystkie
                                          • iwonagazetapl Re: hej dziewczyny! 01.10.09, 10:58
                                            A zapomiałam napisać, że moje chłopaki już chodzą. Kilka dni po
                                            roczku pierwszy przeszedł Marcel( pod nieobecność mamy i taty), a po
                                            2 dniach pierwsze kroki zrobił Tobiasz.
                                            • zieliza Re: hej dziewczyny! 05.10.09, 13:31
                                              hej

                                              u nas kataklizm..... smile Stasio ma nóżke w gipsie do 30 października
                                              czyli urodzinki z gipsikiem.... starszy brat spadł z Nim z huśtawki
                                              i złamał Mu nogę..... koszmar

                                              pozdrawiam Izabela
                                              • iwonagazetapl Re: hej dziewczyny! 05.10.09, 20:24
                                                O rany ! Współczuję i zyczę szybkiego powrotu do zdrowia.
                                                • catkom Re: hej dziewczyny! 08.10.09, 17:00
                                                  Hejka!!
                                                  Rzeczywiście też to zauważyłam, że coraz rzadziej tu zaglądam...
                                                  Może dlatego że sezon chorobowy się rozpoczął sad a może po prostu dlatego, że
                                                  dziewczyny są WSZęDZIE a ja sama muszę ogarniać cały dom... Mogłabym tak
                                                  wymieniać długo. Co do moich pociech to jeszcze nie chodzą samodzielnie. Polka
                                                  super stoi sama, nawet tańczy cudownie ruszając pupą smile można boki zrywać. Jula
                                                  dopiero łapie równowagę samodzielnego stania. Włosy juz maja pokaźne- nawet w
                                                  kucyki im spinam wink Poza tym synek daje im niezły wycisk codziennie-
                                                  szczególnie jak jest chory i zostaje w domu.
                                                  Kończę i pozdrawiam Was serdecznie!
                                                  • sikorkaaa84 Re: hej dziewczyny! 09.10.09, 21:20
                                                    Cześćsmile
                                                    Zieliza współczuje Wam bardzo życze szybkiego powrotu do zdrowia.
                                                    Moi chłopcy mają za tydzień urodziny. Jeszcze nie chodzą sami Mikołaj stoi bez trzymanki, ale nie ma odwagi zrobić kroczka. Jest ich wszędzie pełno, wspinają się na sofe, ławe wyciągają rzeczy z szuflad i szafek, czasem przytrzasną sobie palcesad Wczoraj szczepiliśmy sie od grypy mam nadzieje że troche pomoże i nie bedą tak chorować. Czy Wam też ciągle brakuje czasu?
                                                    Pozdrawiam papasmile



                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2000087,2,1,DSC00021.html
                                                  • zieliza Re: hej dziewczyny! 13.10.09, 11:58
                                                    hej

                                                    mnie brakuje czasu i snu.... ale przejdzie. Moje Chłopaki narazie
                                                    tylko pełzają znaczy jeden, drugi kombinuje jak z gipsem się
                                                    przemieścić i kręci sie już w kółko. Daję sobie czas z chodzeniem do
                                                    14 miesiąca a na razie za 2 tygodnie będą kończyć rok.... Czy Wasze
                                                    dzieci pochłaniają teraz więcej jedzenia bo moje ciągle i w dużych
                                                    ilościach....

                                                    pozdrwam Izabela
                                                  • catkom Re: hej dziewczyny! 16.10.09, 17:15
                                                    U mnie kicha z jedzeniem- dziewczyny najchętniej jadłyby tylko mleko z butelki.
                                                    Kiepsko nam idą obiadki, wszelkie nowości sad Nie wiem dlaczego... Może to przez
                                                    zęby, które idą i idą...
    • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 21.10.09, 17:11
      Witam
      W końcu i moi chłopcy skończyli roczek w niedziele. Po roczku z tymi maluchami muszę przyznać, że to wspaniała sprawa mieć bliźniaki mimo że bywa czasami naprawde ciężko. Fajnie jest patrzeć jak się razem bawią, ganiają ze sobą, szukają siebie jak któregoś nie ma a nawet nawołują, czasami się biją, drapią, gryzą.
      Pozdrawiamsmile



      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2000087,2,1,DSC00021.html
    • sikorkaaa84 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.10.09, 20:23
      Hej hej
      Pisze żeby sie pochwalić że mój Mikołaj już sam chodzi, Karolek nie myśle że jeszcze ok miesiąca potrzebuje żeby sie odważył.
      Pozdrawiam smile



      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1963853,2,2,DSC01558.html
      • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 27.10.09, 22:04
        nol to świetnie!smile Gratuluję!
        • mini-mini-1 Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.10.09, 20:17
          Witajcie! Wszystkim roczniakom dużo zdrówka i radości.
          moje skarby też już chodzą , późno zaczęli. Maks chodzi jak czołg, wywraca się
          co chwilę, wszędzie się spieszy. Kornelka jak zobaczyła chodzącego brata to też
          tak bardzo chciała chodzić i ciągle sama zaczęła stawać i wywracać się i tak
          próbowała, aż tydzień temu się udało. chdzi pomaleńku ostrożie jak kobieta!
          moje dzieci biją się o zabawki o kubki do picia ale potem się całują i robią
          moja, moja.

          a ja miałam zapaleie piersi, bo nadal karmię cycami- nadal ie wiem jak odstawić.
          pozdrawiamy.
          • iwonagazetapl Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 28.10.09, 22:44
            mini moje wielkie gratulacje! Jak Ty to kobieto zrobiłaś, że udało
            Ci się wykarmić tyle czasu i to dwoje, WoW!
            Nauka chodzenia- skąd ja to znam. Zobaczysz nim się obejrzysz a
            maluchy będą biegać.
            Fajnie jest patrzeć na nasze bąble *2 , jak patrzę na swoje, to
            jestem taka dumna i sama czasem nie mogę się nadziwić , że oni tu są
            i to w dodatku tacy fajni(po prostu fajni)
            muszę kończyć - pranie się wyprało i czeka na wywieszenie smile
            • zieliza Re: Bliźniaki -wrzesień-październik 2008! 29.10.09, 11:47
              hej

              wczoraj moje Chłopaki skończyły roczek, pierwszy torcik za nami, w
              sobotę impreska na większą skale. Stasiu od czwartku nie ma gipsu
              więc szaleje.... ja też nie ustająco karmię w nocy czasami po 7 razy
              w dzień ograniczam do jednego.

              jeszcze raz gratuluję Wszyskim Mamą pierwszego roczku, a Dziecią
              samych ciepłych i słonecznych dni

              pozdrawiam Izabela

              ps

              moje zaczeły raczkować i szafeczki otwiera ć smile
Pełna wersja