4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze!

07.03.08, 09:26
Witam!Jestem mamą ponad 4-letnich bliżniaczek.Bardzo długo z mężem
staralismy się o dziecko i w koncu po 3 latach żmudnego leczenia
udało się,urodziły się moje córeczki.Zawsze jednak czułam pewien
niedosyt,że nie jestem prawdziwą kobietą bo nie mogłam zajść
naturalnie w ciążę.I tu szok,bo zaszaleliśmy z mężem bez anty. tylko
raz i jestem w 6 tc.Z jednej strony jestem szczęśliwa bo własnie tak
chciałam a z drugiej boję się jak teraz sobie poradzimy.W tamtym
roku straciłam pracę z powodu ciągłych chorób dzieci,w tym też nie
jest lepiej bo właśnie wróciłyśmy ze szpitala i nic jeszcze nie
wiedząc o ciązy wypisałam je z przedszkola aby odetchnęły od tych
chorób.Mąż mnie pociesza,że dziewczynki będą już miały 5 latek jak
sie urodzi dzidziuś i powinny raczej pomagać.No tak ale to jednak
jeszcze dzieci.Poza tym mamy tylko jedną sypialnię i nie wiem jak to
wszystko pogodzić w praktyce.Choć tak bardzo się cieszę to jestem
tak pełna obaw.Może są tu mamy,które mają podobną sytuację i mnie
choć trochę podniosą na duchu.
Pozdrawiam.
    • pracujacamama Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 07.03.08, 10:03
      witam Cię serdecznie.
      bez problemu sobie poradzisz!! ja miałam odwrotnie, synek ma 5 lat i
      urodziłam dwie córki. baaaardzo mi pomaga, jak jestem zajeta
      zabawia je, podaje pieluszki, opiekuje się nimi. Jak wezmą cos do
      buzi odrazu podnosi alarm w całym domu. zobaczysz, maluszek bedzie
      miał dwie wspaniałe opiekunki!!!!!!!!!!!!

      A czemu dziewczynki tak Ci chorowały??? Słaba odporność czy inny
      powód??

      pozdr. głowa do góry
      aha, wczoraj spotlkałam dzoiewczynę, pchała wózek bliźniaczy a obok
      babcia z drugim wózkiem, półtora roczny chłopczyk wink
      sama mi się przyznała że jest ciężko, ale daje radę!!!!
      Ty będziesz w odwrotnej sytuacji, ja widze same plusy wink
      a może bedzie chłopczyk wink
      • blizniaki14 Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 08.03.08, 20:35
        Zgadzam się z pracującamamą, dasz radę. 5 letnie panny to już będą super
        pomocnice smileBędzie dobrze smile
        Ja mam niespełna 3 letniego synka i roczne bliźniaki i choć czasem bywa ciężko,
        to jednak bardzo sie cieszę,że mam dokładnie taki układ. ANTOŚ bawi się z
        bliźniakami, pomaga mi, podobnie jak u pracującejmamy, podnosi alarm gdy tylko
        bąble zjadają coś co nie powinny.
        a co do pracy, ja też nie pracuję, uważam,że jedno dziecko więcej nie wiele się
        zmienia, ogólnie i tak życie drogie, jakoś dajemy sobie radę smile
        powodzenia i głowa do góry !!! smile
        trzymam kciuki
    • oyate Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 07.03.08, 10:04
      Ja miałam podobnie, mój synek urodził się 3 miesiące przed
      ukończeniem 4 latek przez moje córeczki. 4 latka a w Twoim przypadku
      5 latek to już spokojnie córki będą w takim wieku,że i pomogą ale co
      równie ważne NIE PRZESZKODZĄsmile)
      U nas nie było większycg problemów (oprócz początkowego
      przyzwyczajenia ich,że mają nie krzyczeć tak przy dzidziusiu).
      Dziewczynki wyrzucają pieluszki, podawają ubranka. Najchętniej
      robiły by wszystko przy braciszku. Powiem szczerze,że trochę się
      obawiałam jak to będzie na spacerze, jak będą się zachowywać czy nie
      będą uciekać czy będą ładnie szły przy wózku,żebym nie musiała ich
      gonić.Ale pierwszy spacer mnie zaskoczył, bo córki szły pięknie przy
      wózku...no trochę się kłóciły, która ma prowadzić wózek z
      braciszkiem ale to dało się załagodzić.
      Na prawdę nie masz się co martwić, córeczki pójdą do przedszkola a
      Ty będziesz miała czas dla maleństwa. Pierwszy okres przedszkola
      zawsze jest chorowity ( moje córki przez 3 miesiące były 7 razy na
      antybiotyku) w końcu też je zabrałam z przedszkola. Teraz chodzą 2
      rok i jest dobrze ( oczywiście pomógł zabieg wycięcia migdałków).
      Miejmy nadzieję, że córeczki przestaną Ci chorować i będziesz mogła
      spokojnie czekać na narodzenie maleństwa....jednego??smile)
      A i jeszcze jedno, zajmowanie się jednym noworodkiem to poezja, zero
      porównania do bliźniąt. Nie męczysz się tak, mi ten pierwszy rok
      śmignął jak nie wiem. teraz w sobotę syn będzie miał 2 lata, nawet
      nie wiem kiedy to minęło>
      Powodzenia!!
      • jawn7 Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 07.03.08, 15:19
        Dziękuję Wam.Już trochę optymistyczniej patrzę w
        przyszłosć.Najważniejsze tylko aby dziewczyny tak przestały chorować
        to pójda do przedszkola.Chodzą tam już drugi rok i niestety nie było
        poprawy żadnej.Jedna ma usunięty migdał i jedyny plus to to,że
        rzadziej choruje na uszy,obie mają refluks 3 stopnia,alergii nie
        stwierdzono u żadnej.W wynikach wyszło,że mają obniżoną odporność a
        to niestety przez antybiotyki(w 1 roku przedszkola wzięły ich
        dużo).Teraz jestem mądrzejsza i każę robić wymaz lub badania krwi
        ale wiecie jak to jest z tymi lekarzami.Poza tym jedna ma
        nadcisnienie i jest pod kontrolą kardiologa.No cóż w moim kalendarzu
        nie ma prawie tygodnia gdzie nie byłaby wpisana jakaś wizyta u
        lekarza.Bardzo mnie to wszystko męczy i odbiera radość
        macierzyństwa.Mój mąż jest b.kochany ale niestety musi zarobić na tę
        naszą gromadkę i nie mogę zbyt na niego liczyć.Poza tym ostatnio
        wypadł mu dysk w kręgosłupie(jakby tego pecha było mało).
        Boję się,że kolejne dziecko też tak będzie chorowało choć jestem jak
        najbardziej dobrej myśli.Przepraszam,że się tak rozpisałam z tymi
        swoimi bolączkami ale cały czas targają mną zmienne uczucia.Tak,wiem
        to wpływ hormonów,podobnie miałam w 1 ciąży ale jednak miłe słowa od
        innych to miód na moje serce.
        A tak na marginesie to bardzo byśmy chcieli aby to był chłopiec.No a
        jeśli dziewczynka to też cudnie(na ubrankach się zaoszczędzi)ale
        najwazniejsze aby było ZDROWEsmile
        • oyate Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 08.03.08, 15:47
          Ano nikt nie lubi jak dzieci chorują. A próbowaliście zastosować
          jakieś "szczepionki" uodparniające?? No u nas niestety nic nie dały
          ale wiele rodziców sobie chwali.
          Kolejny dzidziuś w cale nie musi chorować, Ja tak mam z synem. Żadko
          łapie jakieś choróbsko, a jeśli nawet to szybko mu przechodzi. Synek
          również urodził się jako wcześniak i tez mamy co jakiś czas wizyty u
          specjalistów. Najbliższa Kardiologiczna, musimy sprawdzić czy
          Przewód tętniczy się w końcu zarósł, jeśli nie to nie wiem co dalej.
          Córki znowu zaczęły mieć bezdechy więc boję się,że to znowu migdały,
          więc kolejna wizyta u laryngologa. I tak w koło. Jedyna nadzieja,że
          z tego wyrosną, bardziej uodpornione na przyszłośćsmile)
          Dacie radę, nie przejmuj się teraz tylko odpoczywaj!smile) POzdrawiam!!
          • jawn7 Re: 4-letnie bliżniaki i kolejne dziecko w drodze 08.03.08, 19:45
            A jakże,szczepionki były.W tamtym roku Ribomunyl(zero efektów)a w
            tym Luivac niedokończony bo seria chorób.Dziś byliśmy u podobno
            bardzo dobrego p.doktora prywatnie i zmienił im wszystkie leki.Wg
            niego przez lata nie zdjagnozowany refluks jest przyczyną tych
            wszystkich chorób.Zainkasował kupę kasy ale mam nadzieję,że jest
            wart tego.Z następnym dzidziusiem już będę o wiele mądrzejsza i będę
            wiedziała jakie badania zrobić.A może tak jak piszesz nie trzeba
            będzie bo bedzie odporniejsze.Póki co staram się nie denerwować choć
            czasem to trudne.Jeszcze raz dziękuję za odp.
            Pozdrawiamsmile
Pełna wersja