trojakowamama
02.04.08, 20:46
Dziewczyny, przyszły cieplejsze dni i zaczęłam snuć czarne
scenariusze. Ta wiosna i lato to pierwszy sezon spacerowy moich
dzieci bez pieluch. Trochę sobie tego nie wyobrażam. Jesteśmy np na
placu zabaw. Jedno woła siku. Trzeba zabrać je w jakieś "ustronne"
miejsce. Nie łapię pozostałej dwójki i nie ciągnę ze soba, bo w tym
czasie to pierwsze niewątpliwie zsika sie w majtki. A jeśli
pozostałej dwójki nie biorę tzn że "tracę" je na chwilę z oczy, no i
nie jestem względem nich na tyle blisko, żeby w razie czego
zareagować. Czy te pierwsze spacery bez pieluch z wieloraczkami
są "ciężkie" czy niepotrzebnie się stresuję na zapas? Może macie
jakieś rady?