ignorowanie przy bliźniętach

07.04.08, 23:41
wszędzie słyszy się/czyta, że na dane złe zachowanie dziecka należy nie
zwracać na nie uwagi. Ale czy ta metoda działa przy bliźniętach? U nas
ostatnio wystąpiła fascynacja pluciem. Robi tak Krzyś, pluje po jedzeniu, dla
frajdy, dla śmiechu, a czasem się zdarzy, że w twarz. Nie umiem nie zwrócić mu
uwagi kiedy plunie mi w twarz, a ignorowanie w każdej innej sytuacji nie
działa, bo brat bliźniak zaczyna się rechotać i powtarzać. W ten sposób obaj
nakręcają się a problem z pluciem nie znika.. To tylko jeden z aktualnych
przykładów..

Jak to jest z tą metodą ignorowania przy bliźniętach? Działa?
    • mk271 Re: ignorowanie przy bliźniętach 08.04.08, 07:29
      Witam w klubie. Moje maja teraz 11 miesięcy i robią tak co najmniej od 2
      miesięcy. A tak na marginesie też mam Krzysia i Bartusia...
    • 100ania Re: ignorowanie przy bliźniętach 08.04.08, 08:06
      u mnie przy napadach złości ignorowanie działało. Kiedy byłam pewna, że złośnik nic sobie nie zrobi, to wręcz zabierałam brata z pola widzenia i szliśmy się bawić w inne miejsce.

      Teraz też widzę, że zaczynają po sobie powtarzać różne zachowania. Z pluciem to wygląda tak - jeden już nie chce jeść i zaczyna pluć, to drugi, który jeszcze ładnie jadł tez zaczyna. Wtedy odstawiam obie miski i odchodzę, nie wdając się w dyskusję smile Ten, który jeszcze nie dojadł zaczyna się upominać o swoje i najczęściej przestaje pluć.

      Plunięcia w twarz nie zignorowałabym. U mnie metoda zwracania uwagi po np. ugryzieniu (którego też nie toleruję) polega na tym, że mówię "tak nie wolno, postąpiłeś bardzo brzydko", oczywiście powaznym tonem, bez usmiechu i odchodzę od delikwenta, który przeważnie leci z rykiem za mną. Przez chwilę udaję, że nie widzę, nie słyszę, po czym biorę na kolana i mówię, że jak będzie gryzł, to mamusia się pogniewa. Kiedyś zrozumieją smile
      • anna_sla Re: ignorowanie przy bliźniętach 08.04.08, 09:35
        to plucie po jedzeniu to robią dla zabicia nudnego czasu. Fakt, że dla mnie to
        sygnał, że to już raczej koniec jedzenia, ale no właśnie, Krzysiowi jak wsuwam
        jeszcze jedzenie to je dalej nawet i kilka łyżeczek jeszcze. I to on jest
        prowodyr plucia. Bartek natomiast pluje, bo pluje Krzyś i dla niego nie zawsze
        oznacza to koniec jedzenia. Oni nie plują jedzeniem (tylko ewentualne resztki
        jakie w buzi zostały) tylko samą śliną. Kiedyś złapałam Krzysia jak pluł na
        książeczki. Otwierał strony, pluł na nie, zamykał i otwierał następne. Pluje na
        podłogę, na ścianę ot tak sobie dla zabawy. W tej zabawie pluje też na
        domowników (głównie rodzeństwo) i rechocze. Nie plują non stop, ale chyba i tak
        za często.
        • cytrusowa Re: ignorowanie przy bliźniętach 08.04.08, 14:36
          no wiec faktyzcnie zakazy ze slowem NIE raczej na nasze madre dzieci ie
          dzialaja. ja sotsuje tez metode pt. nie rob tego, bo ot boli, poglaskaj itp.

          co do plucia...Ania, moje nie pluly zbyt duzo. moja metoda na takie cos jest
          zdecydowana: tu mowie ze nie plujemy tylko jemy.
          bedziesz plula dalej, nie bedzie jedzenia, zabieram, konczymy.
          poza tym odwracam uwage mowiac, patrz jak siostra ladnie je. wtedy ta siostra
          nieplujaca nie zdazy zmalopwac plujki i tego nie robi, bo sie popisuje jak to
          ona slicznie je.

          moze tak sporbuj...poza tmy nie boj sie czasem powiedziec NIE WOOLNO. dzieci
          musza wiedziec, ze ty nie ejstes tylko od zabawy z nimi ale i od wychowywania
    • kremenaj Re: ignorowanie przy bliźniętach 08.04.08, 08:44
      hejka
      moje prychaja przy jedzeniu i tez je to bardzo bawi, mowie zeby tak nie robily i
      karmie dalej, po chwili przestaja.
      U mnie lenka ciagnie za wlosy marianke juz bardzo dlugi czas, najpierw mowilam
      ze nie wolno i tulilam marianke a ignorowalam lenke. Nic nie dawalo. Na samo nie
      wolno - dotyczacego czegos innego - lenka szla do marianki i ciagnela ja za
      wlosy!! Od jakiegos miesiaca zminilam taktyke i mowilam ze ciagniecie boli i
      zeby glaskala i pokazywalam jej jak no i ku mojemu zdziwieniu zadzialalo. Juz
      kilka razy zamiast ja ciagnac to ja glaskala po glowie.
      Nie wiem co zrobic z pluciem... sad bo moje nie pluja wiec nie myslalam o tym.
      a i ciagna mi za kable od laptopa - jedyne ktorych nie moge schowac - problem
      nie rozwiazany, mowie ze nie wolno i ze be.
      pozdrawiam
    • prolens Re: ignorowanie przy bliźniętach 09.04.08, 22:28
      aniu myslę od wczoraj o Twoim poście i wydaje mi się, z obserwacji
      własnych dzieci, ze nie można ignorowac przy bliźniętach a naet przy
      więcej jak jednym dziecku. Bo niestety dzieci lubia nasladować
      zwłaszcza dziwne i niebezpieczne zabawy. Moiostatnio namiętnie
      ciągaja po domu taborety i właczają światło, otwieraja drzwi za
      klamki. Jak ingoruje - to do prowodyra od razu przyłącza sie drugie
      a i czesto nawet starsza córka.
      Myślę ze zgroza co będzie jak któreś zacznie przeklinac.. Starszej
      wymkneło się pare razy k.., zignorowalam i nie powtarza na razie.
      Ale wtedy bliźniaki jeszcze nie mówily.. Myślę że dziś ochoczo by
      powtarzali we troje uncertain///
      • anna_sla Re: ignorowanie przy bliźniętach 09.04.08, 22:44
        no właśnie tak samo sobie pomyślałam..
    • piegoosek Re: ignorowanie przy bliźniętach 10.04.08, 10:11
      ignoruje tylko przy sprzeczkach i drobnych bijatykach wink ale trzymam reke na
      pulsie i jesli widze, ze jedno przesadza z walka, to rowniez staje w obronie
      bitego i mowie, ze boli, mowie "poglaszcz" itp. dziala, tak, jak u Was;
      rowniez slowa "nie wolno" dzialaj na moje dzieci zupelnie odwrotnie wink zaczely
      sie wlasnie wszedzie wspinac, wlaza na kanape, jedno za drugim, potem na parapet
      okna... sciagalam i mowilam "nie wolno", tym bardziej, z wieksza radoscia i
      ochota wchodzily ponownie, znowu sciagalam i tak pewnie byloby bez konca, bo one
      sie swietnie przy tym bawily, a ja dostawalam bialej goraczki, ze takie
      nieposluszne...
      w koncu zabezpieczylam sofe i nie daja rady wejsc i wtedy ignoruje, jak staja
      przy sofie i krzycza, ze nie moga wejsc... w koncu odpuszczaja...
      nie powiem, z dwojka jest dosc ciezko wink czasem nie wiadomo jak postepowac smile
      mam tylko nadzieje, ze za 10 lat powiemy, ze jest super z blizniakami big_grinD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja