Chcę by miała swoje zdanie i kropka !

15.04.08, 22:13
Jedna z moich córeczek jest niesamowicie ustępliwa. Nie odczytajcie
tego źle, ale już we wrześniu idą do przedszkola i nie chciałabym
żeby tym samym stała się pośmiewiskiem wśród dzieci i stała się
popychadłem. W domu jest zaciętą wojowniczką o swoje tym bardziej,
że ostatnio przejęła ster władzy w relacjach ze swoją siostrzyczką
(dziewczyny średnio co pół roku zmieniają się i za każdym razem inna
dowodzi). Na placu zabaw stoi jak taka niemotka gdy inne dziecko
zabiera jej łopatkę, psuje babkę lub przepuszcza inne dzieci na
zjeżdżalnię żeby sama zjechać na końcu. Staram się ją uczyć, żeby
walczyła o swoje, żeby nie oddawała łopatki innemu dziecku
mówiąc "teraz ja się bawię, dam ci gdy skończę". Dziewczynki
potrafią dzielić się swoimi zabawkami z innymi dziećmi gdy same się
nimi nie bawią, ale nie chcę by moje dziecko zgadzało się na
wszystko. Chcę by miało swoje zdanie. Kiedyś podszedł do niej
chłopczyk i ją uderzył. Nawet nie zareagowała. Wytłumaczyłam, że jak
następnym razem coś takiego się zdarzy to ma prawo oddać.
Chcę swoje dzieciątko wychować na kobitkę "z jajami".
Gdzie upatrywać powodów takiego zachowania podczas gdy druga córcia
potrafi walczyć o swoje (podkreślam, że w domu moja "niemotka"
walczy o swoje do upadłego).
Czy zetknęliście się z takim problemem.
    • 100ania Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 08:36
      mój starszy syn taki był - sierotka zawsze każdy wyjął mu z ręki wszystko, a on tylko patrzył. Powtarzałam do bólu, że nie musi zgadzać się na takie zachowanie innych dzieci, że sam ma nie wyrywać, nie zabierać, ale SWOICH zabawek nie musi każdemu oddawać, jeżeli nie ma na to ochoty. W którymś momencie zaskoczył. Teraz ma prawie 5 lat i niech nikt nie próbuje mu zabierać tego, czym się bawi, bo mocno trzyma i nie puści smile
    • agnieszka_i_dzieci Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 09:05
      Spokojnie jej powtarzaj nadal,że ma prawo nie dać zabawki, zrobić awanturę jak
      ją ktoś bije itd. W którymś momencie dojrzeje do tego. Skoro w domu jest
      wojownicza to wyniesie to poza dom też
    • prolens Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 13:51
      paulastar, nie wiem czy jestes w stanie zmienic temperament dziecka.
      Moja starsza córka to model podobny - nie protestuje, patrzy z boku,
      sama innemu dziecku w zyciu bez pozwolenia niczego nie zabrała (ma
      teraz 4 lata). Tez był czas że jej tlumaczylam - nie oddawaj,
      odbierai innym swoja wlasność. Ale ona tego nie potrafi. Nie potrafi
      szarpnac, wyrwać.
      Z bliźniakami natomiast, w domu, walczy o swoje, potrafi ich nawet
      popchnac czy dac im po lapkach.

      Ja przestałam cokolwiek jej tłumaczyc - taka jest i juz. Nie cierpi
      z tego powodu, wręcz przeciwnie - jest w przedszkolu lubiana i przez
      panie (bo nie sprawia żadnych problemow) i przez dzieci - bo jest
      bezkonfkiltowa. Nie każde dziecko musi byc agresywne, choc takie
      pewnie lepiej sobie radza w zyciu, przynajmniej pozornie.

      pzdr
    • prolens Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 13:56
      ps.
      Najbardziej jej pomożesz kiedy ja po prostu zaakceptujesz. I nie
      będziesz komentowac, że znowu cos oddała, ze powinna zabrać, zeby
      uderzyła dziecko na odlew. Bo to może tylko podkopac jej poczucie
      wartości - bedzie myślała ze ciągle robi nie tak.
      Dzieci to ludzie, tyle że mali. I na siłę nic nie zrobisz.

      Ale rozumiem Cie dobrze bo sama długo martwiłam sie o moja małą.
      • grzalka Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 15:38
        prolens napisała:

        > ps.
        > Najbardziej jej pomożesz kiedy ja po prostu zaakceptujesz. I nie
        > będziesz komentowac, że znowu cos oddała, ze powinna zabrać, zeby
        > uderzyła dziecko na odlew. Bo to może tylko podkopac jej poczucie
        > wartości - bedzie myślała ze ciągle robi nie tak.
        > Dzieci to ludzie, tyle że mali. I na siłę nic nie zrobisz.
        >
        podpiszę się w całej rozciągłości, nie ma nic gorszego dla dziecka
        nic niezadowolenie rodzica z tego, jakie jest, nawet jak rodzic tego
        oficjalnie nie okazuje to i tak jest to świetnie wyczuwalne przez
        dziecko
      • paulastar Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 16.04.08, 15:51
        Bardzo Wam dziękuję za swoje spostrzeżenia i rady, ale... żeby była
        jasność ... nie wymagam od córeczki by była agresywna tylko żeby nie
        dała sobie "dmuchać w kaszę".
        Myślę jednak, że nie chodzi tu o to że nie akceptuję jej takiej jaka
        jest tylko sama jako matka chcę dla niej lepiej poprzez odpowiednie
        ukształtowanie jej charakteru. Przecież nikt tak jak rodzice nie
        zrobi tego najwłaściwiej. Gdyby jednak zostawić dziecko samo sobie i
        nie próbować nawet zachęcać "do boju" nie mięlibyśmy tym samym
        sportowców niepełnosprawnych tylko bierne osoby jeżdżace na wózkach.
        Uważam, że jeśli zaakceptujemy dziecko takim jakie jest czyli
        taką "sierotkę marysię" to właśnie na taką "sierotkę marysię"
        wyrośnie. Jeśli jednak z naszej strony dostanie bodziec, że w
        relacjach z dziećmi może walczyć - a wręcz musi - o swoje to być
        może w przyszłości będzie osobą, która odnosi zawodowe sukcesy bo
        wie, że nie ma rzeczy niemożliwych gdyż umie WALCZYĆ.
        Co Wy na to ?
        • paulastar Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 23.04.08, 00:04
          chciałabym poznać opienię większej ilości rodziców... proszę
          włączcie się w tę dyskusję
          • traganek Re: Chcę by miała swoje zdanie i kropka ! 23.04.08, 08:07
            A czy słyszałaś kiedyś opinię, że niezadowolenie rodziców, próby na
            siłę wpłynięcia na charakter dziecka mogą doprowadzić do poważnych
            zaburzeń w psychice? Podpisuję się pod powyższymi opiniami-
            ZAAKCEPTUJ DZIECKO TAKIE JAKIE JEST!!!!!!!!!!!!!!!!Ludzie są różni.
            Nie każdy musi być liderem. Ja nie widzę w tym co opisujesz niczego
            dziwnego. Moja córeczka bardzo łatwo nawiązuje nowe znajomości. Na
            podwórku świetnie się bawi z innymi dziećmi etc. A jej brat bliźniak
            zawsze stoi z boku, inne dzieci zabierają mu zabawki ( z resztą on
            sam najczęściej je oddaje), woli obserwować niż się bawić z dziećmi.
            I co z tego? Dla mnie nie ma żadnego problemu. Jest jaki jest. Nic
            na siłę. Życzę trochę więcej wiary we własne dziecko.
Pełna wersja