moje dziewczynki nie chca jesc

22.04.08, 20:27
i jest to dla mnie dziwne, bo jeszcze niedawno, tydzien temu nawet, ladnie jadly.

nie wiem czy to zabkowanie, czy to dorastanie ale obiadu jesc wogole nie chca.
wyglada to tak, ze rano jedza kasze, potem przed wyjsicem na spacer i na samym
spacerem bulke maslana, potem jeden jogurt na spolke.
ok poludnia ida spac, jak pospia to do 14.
jeszcze do niedawna jadly po wstaniu, okolo 14.30-15, teraz nie.
w fotelikach nie, na siedzaco na podlodze nie - histeria.
dzis bylo apogeum - wily sie jak piskorze, walily glowami w foteliki.
obiecalam sobie ze nie bede za nimi biegala. siadma na podlodze i daje po
kolei ale one nie maja czasu by usiasc - jedza na stojaco, w przerwie miedzy
biegami.

no i potem ida na spacer okolo 16.30 i po powrocie powinien byc podwieczorek,
ewentualnie kolajca w fotelikach do samodzielnego jedzenia (ale przy tych
wrzaskach nie przejdze - znow nie zjedza) wiec zaryzykowalam i dalam im sloik
obiadowy.
na podlodze.
zjadly.
ja juz naprawde nie wiem co robic, ryzcec mi sie chce z bezsilnosci.

to jest juz ponad moje sily.

wydawalo mi sie ze chca byc samodzielne i jesc same. potem ze foteliki sa be -
ale rano jedza kaszke w fotelikach bez problemu.

nie wiem gdzie lezy i jaki to jest problem.

mialyscie podobnie? jak to rozwiazalyscie?

aha, jak ja jem cos swojego owszem, zjedza ale na stojaco w przerwie miedza
zabawa. Jasminka chetnie je zupy.
Kalinka raczej twarde do buzi prosto.
    • chrust5 Cytrusowa, z nieba mi spadlas... 22.04.08, 21:31
      ... jakkolwiek dziwnie to brzmi smile Nasi dokladnie tak samo: wlasnie
      wlaczylam kompa, zeby napisac post, bo nie wytrzymuje nerwowo. Niby
      wszyscy zapewniaja, ze dzieci same sie nie zaglodza, w sumie w to
      wierze, ale praktyka jest koszmarna. Do tej pory mialam
      wszystkozerne dzieci, wszyscy na okolo zazdroscili. Potem chorobka,
      teraz nie wiem, czy nie trojki i jest sajgon. Najchetniej piliby
      tylko mleko z ryzem. Tadek dorobil sie zatwardzenia, nie wiem, czy
      nie przez jednostajnosc wlasnie? Na szczescie zjedli dzis sliwki,
      pewnie pomoze. Jakos ida owoce, ale nawet takie debesciaki jak dynia
      czy obwarzanki i chrupki poszly w odstawke! Ratunku...
      • agnrek Re: Cytrusowa, z nieba mi spadlas... 22.04.08, 22:31
        Kaszka z ryżem powoduje zatwardzenie, podawaj na zmianę kleik ryżowy z
        kukurydzianym smile Moje dziewczynki mają 5.5 m-ca, akurat ząbkują i sporo piją,
        chętnie jedzą słoiczki, natomiast mleka coraz mniej.
    • agnieszka_i_dzieci Re: moje dziewczynki nie chca jesc 23.04.08, 10:04
      Na Twoim miejscu wyrzuciłbym jeden posiłek np.bułę przed spacerem (albo dałabym
      zamiast niej owoca jakiegoś).
      I nie przejmuj sie-nadchodzi taki etap kiedy dzieci nie chcą jeść (brak im
      czasu,cierpliwości, ochoty...), potem częściowo mija.
      Moi na tym etapie potrafili rano zjeść po jogurcie i potem dopiero koło 17
      łaskawie jedli jakiś obiad. I żyją, rosną i siły maja jak na moje możliwości
      czasem za dużo wink
      • traganek Dokładnie 23.04.08, 10:51
        Tak jak wyżej. Moi też nie chcieli jeść obiadu. Pomogło odstawienie
        drugiego śniadania (kanapki). Rano zjadają mleko z kaszką. I dopiero
        13-14 obiad. Najlepiej po spacerze wtedy są bardzo głodni. A po
        południu znów mają atak głodu i wtedy nie dość, że zjadają po kilka
        kanapek to jeszcze owoce i na kolację kaszka z mlekiem. Ale mają już
        dwa latka.
        • cytrusowa Re: Dokładnie 23.04.08, 12:28
          no dobra, dzis byl harcore ale sie zawzielam.
          rano kaszka, po chwili ze mna troche chleba - bo musze im dawac, inaczej nie
          pozwolilyby mi zjesc normalnie przy stole i musialabym sie kryc (chore!)

          na dworzu nie reagowalam na wrzaski, histerie - nie dalam nic do jedzenia tylko
          soczki.
          a ze dzis wczensiej niz zwykle wstaly, wiec i tak zmeczone byly.
          wiec plakaly i histeryzowaly bardziej, jak to zmeczone dzieci.

          wrocilysmy do domu i wsadzilam je w foteliki. jeden sloik 220ml na pol uddalo mi
          sie wcisnac, myslalam ze mnie nie bedzie tyczyl temat niejadkow ale widze ze
          chyba jednak tak. ustawilam fotwliki twaza do okna i zagadywalam karmiac.
          masakra.
          ale dobrze ze choc to. od czegos trzeba zaczac.

          teraz spia.
          jak wstana to wtedy jakies owoce, deser itp.

          zauwazylam juz jakis czas temu ze malo jedza w stosunku do rpzeszlosci ale
          czytalam ze dzieci w tym wieku jedza juz mniej.
          • januszkowa Re: Dokładnie 23.04.08, 13:25
            o dziewczyny wiem co czujecie, moje tez mniej jedza ale tym sie nie martwie bo
            mysle ze to po prostu tak na razie ale nie moge sobie poradzic z tymi ich
            zatwardzeniami...ni koszmar jakis czasem musze obydu dawac czopki bo je
            boli...opadam z sił i proszę o rady smile
            • cytrusowa januszkowa 23.04.08, 13:30
              to co ja ci moge poradzic z wlasnyhc obserwacji to unikanie potraw i kasz na
              bazie ryzu. to naprawde zakleja.
              poza tym bananom i marchewce tez podziekuj.
              za to duzo wody lub mocno rozcienczonych sokow, najlepije jablowych,
              gruszkowych.....
              no i jablka do jedzenia dla dzieci.
              i jogrty.
              zaparc u nas nie ma ale Jasminka robi raz dziennie, z trudem i taka podchodzaca
              juz pod zatwarzdenie
              dlatego daje im jogurty, pinuje by mala duzo zjadla

              podowdzenia
              • martapolocz Re: januszkowa 23.04.08, 13:39
                Witam, u moich dzieci tez zaparcia powstawają po ryżu, kaszkach
                ryżowych, itp.Lekarz zalecił nam kiwi i sok pomidorowy oraz ciemne
                pieczywo, otreby. Dodam, ze z córeczką bylismy w poradni
                chirurgicznej , bo po zaparciach trwajacych czasami kilka dni robiła
                ogromne kupy,nie będę tutaj opisywała, bo wygladało to jak poród,
                czasami pojawiała się krew-wkońcu lekarka zaczęła podejrzewać
                chorobę Hirschprunga-całe szczęście jesteśmy na razie po jednym
                badaniu, które wykazało, że nie ma cech tej choroby, ale córeczka ma
                natomiast bardzo rozserzoną odbytnicę i esicę . Muszę pilnować teraz
                diety i tego, zeby się codziennie wypróżniała (czopki, ew.
                lewatywa). Narazie zmiana diety pomaga. Powodzenia.
              • chrust5 Re: januszkowa 23.04.08, 14:55
                U nas na ostatnie zaparcie synka - p. wyzej - pomogly suszone sliwki
                ze sloiczka. Inne suszone owoce podobno tez niezle.
            • edwi-nka Re: Dokładnie 23.04.08, 19:26
              Moja droga zmiana diety i babcine sposoby, herbatki ruminakowe oto klucz do
              sukcesuwink!
              • edwi-nka Re: Dokładnie 24.04.08, 16:12
                A żbym nie była gołosłowna to proszę
                smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=3163&Itemid=0, zbiór
                tych najlepszych i u nas najskuteczniejszychsmile
Pełna wersja