kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami?

08.05.08, 13:09
Chcialabym w tym roku wybrac sie nad morze... najmarniej ponad 700km od domu!
Strasznie obawiam sie podrozy - jak zniosa ja dzieci skoro beda unieruchomione
w fotlikach? Ja bedac dzieckiem i to juz starszym, moglam sie swobodnie tarzac
po calym tylnim siedzeniu malucha... wink Najbardziej boje sie, ze nawet przerwy
nam nie wystarcza zeby to przetrwac oraz ze po uwolnieniu sie z auta beda
problemy z ponownym naklonieniem do podrozy... A znowoz w nocy tez nigdy nie
jechalismy, wiec nie wiem czy w ogole i jak dlugo bylby mozliwy spokojny
sen... mam wygodnickie dzieci! Powiedzcie, jak sobie radzicie w tak dlugich
podrozach i to z taka kategoria wiekowa? bardzo szczegolowo najchetniej...
Dziekuje!
    • anna_sla Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 13:52
      nas też to czeka. Jechaliśmy zaledwie ponad 100km podczas drzemki popołudniowej
      i ledwo dotarliśmy. Dzieci obudziły się zbyt wcześnie i były marudne. To skłania
      nas do jazdy nocą. Też jeszcze nie jechaliśmy, bo mamy dopiero od miesiąca auto
      (pierwsze smile). Niemniej chcemy zrobić sobie turnee po Polsce, umawiamy się z
      forumowymi ludźmi i będziemy jeździć od jednego do drugiego. Jeszcze nie wiem
      jak to rozplanować, wszystko zależy gdzie nas kto przyjmie i ile jednorazowo
      wypadnie kilometrów do przebycia smile)).
      • magdalenkaad Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 15:07
        My jechaliśmy w zeszłym roku na morze z opolszczyzny. Dziewczynki 9
        msc, Synek 7 lat. W jedną stronę w nocy i było super !, z powrotem w
        dzień i do dzisiaj wspominamy sad horror.
        Ostatnio 350 km do W- wy i w miarę, ale ok. 1-1,5 to było spanie a
        reszta czasu jedzienie wszyskich możliwych chrupek, ciastek, picie
        itp ( na szcęście nie mają choroby lokomocyjnej ), próby
        zabawy.....Generlanie nasz samochód wyglądał z tyłu jak my to
        nazywamy " jak w amerykańskim filmie " wink wiecie co mam na myśli wink
        • magdalenkaad Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 15:10
          magdalenkaad napisała:

          > My jechaliśmy w zeszłym roku na morze z opolszczyzny. Dziewczynki
          9
          > msc, Synek 7 lat. W jedną stronę w nocy i było super !, z powrotem
          w
          > dzień i do dzisiaj wspominamy sad horror.
          > Ostatnio 350 km do W- wy i w miarę, ale ok. 1-1,5 to było spanie a
          > reszta czasu jedzienie wszyskich możliwych chrupek, ciastek,
          picie
          > itp ( na szcęście nie mają choroby lokomocyjnej ), próby
          > zabawy.....Generlanie nasz samochód wyglądał z tyłu jak my to
          > nazywamy " jak w amerykańskim filmie " wink wiecie co mam na myśli wink


          Konkluzja miała być taka, że zdecydowanie polecam nocą.
    • ciri_77 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 15:05
      ja jechałam odcinki ok 300 km, z 15 miesięcznikami - dało się. Jechałam noca
      zeby uniknąc korków (trasa bielsko przez katowice do lublina). Dziewczyny
      wygodnie spały, tylko im pod nóżki podkładałam ubrania, żeby nie wisiały w
      powietrzu, były w lekkich przyjemnych ubrankach. Po dotarciu na miejsce (po ok 4
      godzinach jazdy) panny zostały przełożone do mojego łóżka i spałyśmy słodko do
      rana - wolałam nie ryzykować ich samotnego obudzenia w obcym miejscu.
      Droge powrotną odbylismy za dnia i było trochę gorzej - jechaliśmy prawie cały
      dzień - korki, brr, robiłam przerwy (ok 1,5 godzinne) i byłam totalnie
      zmordowana. Zdecydowanie nad morze polecam drogę nocną, zwłaszcza z południa
      Polski - do łodzi ok, potem zaczyna się koszmarek....
      • aggy80 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 16:04
        ja jechalam w marcu 1500 km z 15miesieczniakami i ciezko bylo,
        uratowaly nas dvd zawieszane na zaglowki i bajki kot filemon, kot
        leopold i niesmiertelne teletubisie, w sumie wszyscy odreagowalismy
        te podroz przeziebieniem a dziewczynki 40 stopniowa goraczka
        • szszpk1 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 17:24
          rozumiem, ze noca wasze dzieci spia bez problemu?
          matko, chyba zrezygnuje...
          • ki.ka1 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 18:01
            hej,
            a może rozplanujcie podróż na dwa dni? Wyjazd - ok 4-5 rano - dzieci jeszcze w
            aucie będą spały pewnie kilka godzin, mały ruch - jedziecie około połowy drogi -
            ile się da - zatrzymujecie się na postój w innej miejscowości - cały dzień
            dzieciaki spędzają na powietrzu i albo wieczorem do auta i jazda dalej albo
            nocleg i powtórka -pobudka 4-5 rano... ja bym tak zrobiła ze swoją dwuletnią
            młodzieżąsmile
            my też nad morze w tym roku ale tylko 100km na szczęściesmile
            pozdrawiam i powodzenia
            Kaj i spółka
    • jenx Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 20:10
      A ja cie pociesze, wlasnie jestesmy po majowce z naszymi 13
      miesiecznymi blizniaczkmi. W 9 dni zrobilismy trase 1700 km w dwie
      strony. No i przezylismy. Bylo kilka zalaman ale wystarczy sie
      zatrzymac dac smrodkom polatac, pokrzyczec generalnie odreagowac i
      dalej w droge. W jedna strone zaczelismy pod wieczor, przez cala noc
      i do 15 popoludniu. Z powrotem zaczelismy rano i bylismy o 2 w nocy.
      Dal mnie opcja druga jest zdecydowanie lepsza. W dzien szybciej sie
      jedzie, czlowiek nie jest zmeczony ma wiecej cierpliwosci itp.
      Dzieci tak samo zniosly w jedna i druga strone. Poniewaz jechalo z
      nami sporo znajomych lekarzy rowniez z dziecmi (wiele dwulatkow)
      mielismy po nich spapugowac i dac przed droga slaby srodek
      uspokajajacy - oni po tym droge wspominaja bardzo dobrze, dzieci tez
      o wiele lepiej zniosly a dzieciom taka jednorazowa dawka nic nie
      zaszkodzi. My sie zgapilismy ale bez tego tez uwazam ze sie dzielnie
      nasze baby spisaly. Grunt to opanowanie, dobre przygotowanie i tona
      cierpliwosci, heheheheheh. Pytaj jak bedziesz miala ochote. Pzdr m-
      www.suwaczek.pl/cache/507572266b.png
    • blizniaki14 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 20:31
      Ja doświadczam 3 razy do roku 500km z trójką małych dzieci, osttani raz byliśmy
      bliźniaki pół roku, starszak 2,5 w tym roku pojedziemy już z 1,5 rocznymi i 3
      latkiem smile
      Nie ma większych problemów, czasem mamy tylko jeden postój. W czasie jazdy albo
      śpią,albo śpiewamy piosenki, albo coś jedzą piją, na szczęście mało marudzą.
      jeśli wolicie możecie też jechać na noc
    • gemelas Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 08.05.08, 21:23
      Ja jechalam w zeszlym roku,ale 2600km,z Hiszpani do Polski.Mialy wtedy 22 miesiace.Podroz zniosly bardzo dobrze,w jedna jak i w druga strone.Podlozylismy im jedynie miekka gabke pod plecki i pupe,zeby mialy wygodniej,I pampersa na nowo,zeby nie stawac na sikanie.pozdrawiam
      • aga29krakow Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 09.05.08, 12:13
        hej,my też sie wybieramy w czerwcu nad morze,także w dwulatkami i to
        z Krakowa do Władysławowa.Zamierzamy wyjechać tuż po północy i mamy
        nadzieję ,że będą spać..
    • magdalenkaad Re: Przede wszystkim : nie rezygnuj ! 09.05.08, 08:51
      • szszpk1 Re: Przede wszystkim : nie rezygnuj ! 09.05.08, 09:33
        heh, staram sie nie zrezygnowac i nie ulec panice... wink Pomalu zaczynam sie
        sklaniac ku wersji dwudniowej, bo to chyba dla moich nie zaprawionych w jezdzie
        dzieci byloby najlepsze... Ale chetnie poslucham jeszcze kolejnych opinii, moze
        cos kolejnego podsuna mi do glowy...

        Tylko jak sie nad tym morzem okaze, ze dwa tygodnie zimno i wietrznie, i latamy
        w kilku warstwach dzien w dzien, to chyba wpadne w depresje... wrrrr... wink
        • ciri_77 wersja dwudniowa może byc fajna 09.05.08, 10:06
          zaplanuj posój w jakimś atrakcyjnym miejscu - może koło aqua parku, albo
          wesołego miasetczka. Zrobicie dłuższą przerwe, dzieci będa zaciekawione (NUDA to
          najgorszy wróg podrózy, nawet zmęczenie nie jest takie straszne), potem zmęczone
          usną a Wy w dalsza drogę. Szum auta usypia dzieciaki, u większości moich
          znajomych dzieciaki przesypiają większość drogi. Acha, praktycznie wszyscy wolą
          jazdy nocne - mniejszy ruch i brak korków
          PS i udanych wakacji życzę! - my lecimy juz za tydzień - z lekkim przerażeniem
          myśle o pobycie na lotnisku, dwugodzinnym locie i 2 godzinnej jeździe autkarem.
          Że o mikrusich limitach bagażowych nie wspomnę smile - jedynie pogoda gwarantowana smile
          • magdalenkaad Re: wersja dwudniowa może byc fajna 09.05.08, 10:28
            my też tym roku zdecydowaliśmy się lecieć ( pogoda gwarantowana i
            podróż rozłożona na 3 krótkie odcinki: do lotniska, lot i na
            miejscu) . I mam nadzieję, że będzie dobrze, pomimo nocnych pór smile))
            • kwik13 Re: wersja dwudniowa może byc fajna 16.05.08, 20:05
              Ja jestem z nad morza i własnie na weekend majowy byłam w Zakopcu.
              Mam bliźniaki , na koniec lutego 15 miesięcy skończą. W jedną stronę
              wyjechaliśmy o 23, a powrotną o 21. W obie strony było super,
              maluchy cały czas spały. Budzili się na chwilę przy tankowaniu, ale
              to były minutowe przerwy. Piją jeszcze butlę w nocy, to przy okazji
              jednego tankowania nakarmiliśmy ich. Naprawdę polecam jazdę
              nocą,żadnych korków i spokojnie.
              • dzieciaczki-3 Re: wersja dwudniowa może byc fajna 10.07.08, 22:03
                Witam! Ja w sierpniu wybieram sie nad morze (z Krakowa) z 14
                miesiecznymi chłopakami i 4 letnia corka i meżem smile. Tez mnie to
                przeraża, bo chłopaki nie moga przetrwac godzinnej jazdy bez
                chrupek, ciastek i picia smile... Planujemy jazde noca, mam nadzieje,
                ze będa spac...
    • karolcia65 Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 12.07.08, 22:49
      Hej,

      Moje Tulinki zaczely swoje podrozne doswiadczenia, gdy mialy 9
      miesiecy. 9 godzin w samochodzie z dwoma przerwami. Jechalam sama i
      ostatnia godzine musialam gadac jak nakrecona, zeby to zniosly. Cos
      fatalnego i nie polecam!

      Potem bylo juz tylko krocej i maludy byly starsze.
      U nas dalo sie to zrobic, bo przygotowywalam je odpowiednio
      wczesnie, ze jedziemy nad wielka wode do wielkiej piaskownicy i
      parku ze zjezdzalniami. Zawsze mialam tony wafli ryzowych, ulubione
      i nowe ksiazeczki o zwierzetach, znane i nowe CD z muza dla dzieci i
      poduszke samochodowa, ktora podtrzymywala mi glowe, gdy mialam juz
      dosc i musialam sie przespac.

      Na sierpniowy wyjadz do Polski przygotowuje Tulinki juz teraz. Poki
      co sa podekscytowane, oby tak dalej.

      Latwo Wam nie bedzie ale da sie zrobic. Moze warto podzielic podrow
      i przespac sie w jakiejs agroturystyce? Ostatecznie wszystko da sie
      zrobic. Pamietasz malzenstwo z blizniakami, ktore objechalo prawie
      caly swiat z dziecmi w nosidelkach?

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      ur. 10.10.2005.
    • martapolocz Re: kto doswiadczyl 700km autem, z 2-latkami? 15.07.08, 20:52
      Witam. Własnie w niedzielę wróciliśmy z nad morza z naszymi
      maluchami(2 lata) i ich siostrą (6 lat). Byłam przerazona ta
      podróżą, wkońcu to prawie 700 km, ale nie było tak źle w tamtą
      stronę. Wyjechalismy o 3 nad ranem, dzieciaki były podekscytowane,
      więc nie bardzo chciały spać, ale jakoś przezyły. Natomiast droga
      powrotna była koszmarna, pomimo tego, ze dostali lokomotiv, wszyscy
      wymiotowali, do tego przez większośc drogi jechalismy podczas ulewy.
      Jak narazie mam dosyć podróży z dziećmi,a następnym razem poproszę
      pediatrę o przepisanie jakichś leków wyciszających.Pozdrawiam i
      życze udanego urlopu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja