agiq
24.06.08, 13:17
dziewczyny, kiedy przechodzi bunt dwulatka? Bo ja niedługo
wymięknę... nie dadza się dotknąć, nic nie dadzą sobie powiedzieć,
wszystko jest nie, nie mama, nie baba, nie chce, nie ruś i tak w
kółko...jestem od 2 tygodni na urlopie i marzę o powrocie do
pracy!!!!
jedzenie Leny to jeden wielki koszmar- nie da sobie włozyć sliniaka,
zanim zje te 3 łyzki z obiadu (bo czasem tylko tyle zje) to pół
godziny się bawi jedzeniem, wyrzuca na stół, wkłada np. ziemniaki do
soku itp. tysiąc razy sobie obiecuję że jak tak będzie robiła to po
prostu zabiorę obiad i koniec, ale codziennie od nowa walczę żeby
jednak coś zjadła bo od początku jest chudsza i obecnie je mniej niż
rok temu...
z Klarą z kolei mam inny problem- ma takie dni że nic ją nie zajmie,
chodzi tylko uczepiona mojej nogi i marudzi, non stop marudzi, nic
nie działa żadna zabawa...tylko opa i opa a ja nie mam siły nosić
poł dnia 12 kilo!
ja chcę już dorosłe dzieci!!!!