twinsy07 26.06.08, 10:09 Jakie są Wasze doświadczenia z bliźniakami w żlobku? Jak to jest z tym chorowaniem? Zmęczona już jestem nianiami, wydaje mi się, że żłobek, to święty spokój. Jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anita334 Re: bliźniaki w żłobku? 26.06.08, 19:37 Nie wiem w jakim wieku sa twoje dzieci.Moje poszły do złobka mając 33 miesiące.Chodzą dopiero trzy tygodnie,więc nie wiem{odpukać} jak będzie z chorobami.To prywatna placówka,dzieci mniej, wiec mam nadzieję,że bedzie dobrze.Płacę za osiem godzin pobytu tyle samo co płaciłam niani{siedząc razem z nią a teraz nie muszę gotować i w domu cisza..}, a dzieci mają cudowną opiekę.Już widzę postępy w rozwoju,samodzielność.Powiem tak,wreszcie czuję ze żyję!Zawożę małe,posprzatam,idę do pracy.Wiem,że są bezpieczne i szczęśliwe.Przy obecnej auże są cały czas na świeżym powietrzu.Dzieci są bardzo zadowolone,rano nie mogą się doczekać "pseckola".Odbieram je o 17- stej umorusane i usmiechnięte.No i... nie było zadnej adaptacji ,której tak bardzo się obawiałam.Dziewczynki zaakceptowały sytuację natychmiast od pierwszego dnia.Koniec z "fochami" niani,spóźnieniami, zamartwianiem się jak sobie radzi.Polecam żłobek! Powodzenia,Ania Odpowiedz Link Zgłoś
twinsy07 Re: bliźniaki w żłobku? 27.06.08, 07:26 Moje będą miały 17 miesięcy, bo żłobek planujemy jakoś tak od października. Nasza obecna niania, bardzo fajna zresztą, idzie na operację, co prawda zaczęliśmy szukać zastępstwa, ale nie mam już jakoś siły do tych niań Na początku w ogóle sobie nie wyobrażałam, że mogę oddać moje maluszki do żłobka, ale teraz są już większe i jak jesteśmy na placyku zabaw, to widzę, że bardzo interesują się innymi dziećmi. Zauważyłam, że czasami moi chlopcy mają siebie dość Odpowiedz Link Zgłoś
samaela Re: bliźniaki w żłobku? 27.06.08, 09:43 moi chłopcy poszli do żłobka, we wrzesniu (miały wtedy 21 mies.) Na początku miały problem z adaptacją, ale generalnie jak wszystkie dzieci w grupie. Tymek zaklimatyzował się po około 2 tyg, Patryczkowi zeszło się do miesiąca, do tego przeżywał to bardziej. Z tego co mówiły mi opiekunki Tymek, opiekował się bratem, gdy płakał (przytulał go, głaskał). Co do chorób to przez pierwsze pół roku, dużo czasu spędziliśmy w domu, ale na szczęście choroby ograniczały się do tylko infekcji gardła, no i często było tak, że jak jeden kończył chorować to zaczynał drugi... Teraz właściwie już nie chorują, a jak przyjdę po południu za szybko, to potrafią mi powiedzieć, że nie chcą iść jeszcze do domu Odpowiedz Link Zgłoś
ki.ka1 Re: bliźniaki w żłobku? 27.06.08, 15:10 hej, Moje poszły w wieku 20m-cy po dwóch bardzo nieudanych próbach z nianiami - też nie wyobrażałam sobie wcześniej jak można oddać dzieci do żłobka ale teraz jestem bardzo zadowolona z decyzji - młodzież adaptowała się około 3-4 dni - razem jest im raźniej i łatwiej - chodzą do żłobka od stycznia - najczęściej trzymają się razem - chłopak i dziewczynka; rano idą chętnie, nie marudzą - w żłobku są ok 8h dziennie. Jedno co mogę doradzić bo wg mnie to pomogło w adaptacji moja młodzież ma b.dobry kontakt z liczną rodziną - często jesteśmy u różnych babć, dziadków, cioć itd - więc wiedzą że bezpieczny świat nie kończy się na rodzicach, że można się bawić bez nich i że zawsze wracają - przez to nie miały oporów tak dużych by zostać w nowym miejscu. Przez to że są zawsze razem potrafią też bawić się z innymi więc łatwiej dogadują się z dziećmi w żłobku. Nastaw się jednak na zaliczenie kilku chorób na początku - tzw.zestaw obowiązkowy - dobrze mieć w rezerwie kogoś na wszelki wypadek do zajęcia się dziećmi albo mieć możliwość przez te 2 pierwsze miesiące chodzić na zwolnienia lekarskie - uprzedź szefa zobaczysz będziecie zadowoleni pozdrawiam kaj i spółka Odpowiedz Link Zgłoś
kaka73 Re: bliźniaki w żłobku? 29.06.08, 09:22 Tak naprawdę, to Twoje maluchy juz nie bedą takie małe idąc do żłobka, będą juz kontaktowe, więc będzie im łatwiej - ja nie mam bliźniaków, ale dzieci rok po roku i tez pracuję i jedyne co moge podpowiedzieć, to to , że jak nie możesz często chodzić na L4 to załatw sobie kogoś do opieki jak będą chorować, bo to niestety sie zdarza często - tym bardziej, że masz zamiar oddać dzieci do żłobka późną jesienią, a to czas typowo chorobowy. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
olka726 Re: bliźniaki w żłobku? 29.06.08, 21:54 moje panny poszły do złobka jak miały 8 m-cy, tydzień płaczu a potem zaczęły sie choroby: infekcje zołądkowe, katary- tzw. przez laryngologów "żłobkowy",kaszlenie jak na oddziale gruźliczym, zapalenia spojówek,a teraz obecnie kolejna opieka bo aśka ma zapalenia ucha środkowego. Ale sa tez plusy opiekunki sa w nich zakochane -bo najmłodsze, ładnie się bawia, klaszcza, ruszaja jak puszczam muzykę, sa bardziej kontaktowe (opowiadaja jak najęte z nami i zabawkami). Polecam pójście do złobka wiosna albo latem, jesień i zima nie najlepszy okres bo tam jest okropnie ciepło ok. 26 stopni no i ciągłe infekcje. Ogólnie jestem zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
gosiareczka Re: bliźniaki w żłobku? 30.06.08, 21:14 moje dziewczynki poszły do złobka w lutym tego roku (miały wtedy 19 m-cy). Paulinka - od zawsze towarzyska dośc szybko się zaaklimatyzowała, Oliwia - wstydliwa, cięzko jej było, bite 2 tygodnie dosłownie histerii.... ale po 2 tyg mega przemiana, dziewczynki chętnie zostawały, śpiewały, tańczyły, rozgadały sie bardzo... Teraz po paru m-cach.... Oliwia nie moze doczekac sie jak idzie do złobka, chorowała raz przez 3 dni... Paulinka niestety ma bardzo słabą odporność, i ciagle coś tam łapie, własnie dowiedzieliśmy sie ze za m-c musimy usunąć migdałki... ma chore zatoki... no i sporo opuszcza przez to, ale pocieszające jest to że Oliwia nie ma problemu jak sama ma iść do złobka, a z jednym bąblem to moja mama spoko daje sobie rade generalnie - BARDZO polecam, ogromny skok rozwojowy, umieją po 6 wierszyków, mnóstwo piosenek, układy taneczne,...itd... Odpowiedz Link Zgłoś
twinsy07 Re: bliźniaki w żłobku? 01.07.08, 07:35 Niestety nie mam wyboru, jesli chodzi o termin pójścia do żłobka. Też wolałabym teraz, ale niestety. Dopiero od października będą wolne miejsca. Też liczę na to, że moje maluszki w złobku nabiorą trochę "światowej ogłady" i będą bardziej otwarte. Chorób boję się bardzo, ale w razie czego będzie też moja mama, najwyżej na zmianę będziemy dyżurować Odpowiedz Link Zgłoś