pare pytan

06.07.08, 21:15
przepraszam, ze ide na latwizne, ale tak slabo mi dziala internet,
ze nie mam czasu na szukanie wszystkiego w necie. a mam pare pytan.
przede wszystim jak sobie radzicie, kiedy wykapiecie dzieci i trzeba
je karmic. jedno wtedy czeka i zaczyna plakac. to odstawiam to
pierwsze, zabieram sie za drugie no i znowu placz i tak na ogol 1-2
godziny. karmie piersia i zastanawiam sie, czy mozna podac moze
butelke na noc i ile wtedy podac- dzieci maja 6 tyg i mam kupiony
enfamil. boje sie tego dokarmiania, bo moj synus jest strasznie
lakomy- przybral w miesiac 1400g! wiem, ze powinnam sie cieszyc, ale
troche mnie to martwi, bo moze bedzie mial problem, np. z
oddychaniem? i tak jest nerwus i czasami (na ogol) sapie troszke. co
robic? przeciez nie moge go odchudzac?!
moze na razie tyle...
bardzo z gory dziekuje
    • 100ania Re: pare pytan 06.07.08, 21:22
      jak masz kogoś do pomocy o tej porze, to może jednemu maluchowi cycek a drugiemu
      ktoś w tym samym czasie butlę?
      Albo przystawić dzieciaczki jednocześnie.
    • ewelina_1 Re: pare pytan 06.07.08, 22:09
      Jeśli jesteś sama, to spróbuj wcześniej odciągnąć mleko a potem
      podczas karmienia jedno będzie ssać pierś a drugie butlę. Gdy masz
      kogoś do pomocy, to sprawa łatwiejsza. Poda Ci dzieci i możesz
      karmić dwójkę jednocześnie.
      Nie wiem, co poradzić na temat przyrostu wagi, bo każde dziecko jest
      inne. U moich dokarmianie mlekiem modyf. nie wpłynęło na
      wagowy "skok".
      • cytrusowa Re: pare pytan 07.07.08, 12:03
        hmmm, szczerze powiedziawszy to sie zarabiesz robiac wszystko sama!!!
        nie pociagniesz tak dlugo.
        sprobuj zaangazowac do kapieli kogos, meza, partnera,
        mame....kogokolwiek, kto bedzie ci pomagal albo sam kapal po kolei.

        u nas od poczatku maz sie za to zabral - to byl jego wklad po calym
        dniu siedzenia w pracy i dla niego to byl swietny kontakt z malymi.

        poki byly male, kapal po kolei, w tym czasie ja zajmowalam sie druga
        coreczka.

        co do karmienia....od poczatku karmilam butla, bo wiedzialam, ze
        piersia nie dam rady bedac calymi dniami sama z dziecmi.
        fizycznie bylo to dla mnie niewykonalne.

        a mleko modyfikowane ma to do siebi, ze mozna przygotowac i wstawic
        do lodowki. potem tylko odgrzewac w mikrofalii. dziewczynki karmilam
        dosc regularnie, same sie tak ustawily. i wiedzialam dokladnie,
        kiedy zaczynaja byc glodne, szybko rpzygotowywalam melko lub
        podgrzewalam i karmilam po kolei. starlama sie nie dopuszczac, by
        sie rozplakaly. ogolnie bylo to dosc stresujace ale dzialalo.

        grunt to nie dopuscic do rozplakania sie

        dasz rade, powodzenia.

        ale zaangazuj meza do pomocy!!!
    • agnieszka_i_dzieci Re: pare pytan 07.07.08, 12:20
      Na Twoim miejscu wyćwiczyłabym karmienie jednocześnie, z dwóch piersi..
      Np. na plecach, a dzieci po bokach.
      Nie jest to takie trudne jak się wydaje wink
      • agiq Re: pare pytan 07.07.08, 12:51
        u nas po kapieli obowiązkowo bylo karmienie obu naraz, na
        poduszkach, spod pachy, po poczatkowym okresie kiedy ktoś musiał
        podawac mi drugie dziecko nauczyłam się nawet sama przystawiać obie.
        Po cycku moje dostawaly dodatkowo butlę aby mi się za szybko nie
        budziły w nocy, ile zjadly to zjadły, akurat o wagę się nie
        martwilam bo i tak zawsze były poniżej średniej.
        A Twoje jeżeli jedzą tylko pierś to nie martw się szybkim tyciem,
        potem to zrzuci...moja kumpela miała 1 dziecko mniej więcej w tym
        samym czasie co ja i byl moment ze chłopak wazył prawie 3 kilo
        wiecej niz moje.
    • mamakubusia9 Re: pare pytan 07.07.08, 21:03
      Moje maluchy mają ciut więc4ej, w piątek skończą 3miesiące. Też syn
      w ciągu miesiąca na piersi przybrał 1500g i lekarka zasugerowała, że
      to za dużo i że mam dawać pierś z większymi odstępami, ale sie nie
      da bo wyje i olałam to, daję tak jak wcześniej co ok. 3h.
      Wieczorem mąż kąpie dzieci po kolei więc jak wykąpie pierwsze to ja
      zabieram do karmienia, a on kąpie drugie. Pierwsze oddaję mężowi
      najedzone do odbicia a ja karmię drugie. Nie umiem karmić
      jednocześnie. W ogóle się zastanawiam czemu Tobie nikt nie pomaga,
      przy bliźniakach pomoc jest konieczna bo się zajedziesz.
      Ja mam czasem rano podobny problem jak oboje sie domagają mleczka, a
      jestem sama i niestety często jest tak, że jedno płacze, a karmię
      drugie, trudno. Czasem mi się uda, że jedzą z godzinnym odstępem
      więc wtedy nie ma kłopotu bo jedno śpi a drugie je.
    • 2ter Re: pare pytan 07.07.08, 21:35
      Przez kilka pierwszych tygodni karmiliśmy ich przed kąpielą, bo
      inaczej strasznie wyli w kąpieli. Może inaczej niż wszyscy to robią
      ale u nas zadziałało a po kąpieli od razu zasypiali. Po jakimś
      czasie znów spróbowaliśmy odwrócić kolejność i już było ok. Jak byli
      w wieku Twoich to akurat u nas nie było problemu bo jeszcze prawie
      cały czas spali, przeważnie więc jeden spał jak kąpany i karmiony
      był drugi a potem na odwrót. Niemniej jednak zgadzam się całkowicie
      z resztą dziewczyn, że konieczna jest współpraca drugiej osoby, żeby
      nie wykorkować.
      • gabi171 Re: pare pytan 15.07.08, 13:50
        dziekuje za orady, no ja rzeczywiscie taka matka-polka, ale maz caly
        dzien w pracy to juz mu chcialam troche odpuscic. teraz robie tak
        jak mamakubusia- kapie pierwsz i biore karmic a maz drugie i ja
        karmie- on odbija. no i karmie i przed kapiela i po, zeby szybciej
        sie najadly. a teraz idzmy dalej- jakie macie sposoby na nude, czy
        juz kupic mate edukacyjna, czy karuzele (idzie 8 tydz.). i od kiedy
        podawac cos innego niz mleko.
        dziekuje z gory. i pozdrawiam
        • hannamay Re: pare pytan 15.07.08, 14:09
          kiedy cos poza mlekiem podawac? - kiedy sa na to gotowe, tzn maja juz zabki co
          najmniej 2, potrafia juz siedziec podparte, chwytaja juz same rzeczy i wioda
          wzrokiem za jedzeniem np kiedy ty jesz, one wpatrzine sa w ciebie i chca tez
          probowac. zazwyczaj osiagaja gotowosc do jedzenia okolo 6 mca. im wczesniej tym
          wieksze ryzyko alergii oraz pozniejsze odrzucanie pokarmow stalych. pediatrzy
          sugeruja kaszki lub banany na poczatek jako malo alergiczne ale niestety
          powodujace zaparcia. osobiscie lubialam zawsze zaczynac od swierzych owocow i
          warzyw zamiast kaszki - awokado sie sprawdzalo super i wlasnei nieszczesny banan.

          co do zabawy to malutkie dziecko akurat wszystkim sie interesuje cokolwiek sie
          rusza i jest kontrastowe.wlasnie maty sa fajne -szczegolnei dla tych co nie lubi
          ana brzuszku przebywac. z kolorami kontrastuyjacymi, z lusterkiem, z elementami
          ktore wydaja dzwieki. poza tym wszelkie karuzele nad lozeczkiem sa super, te z
          muzyka i z roznymi kolorowymi elementami. poza tym jesli masz chwilke jeszce
          czasu i troche ochoty na malowanie to polecam namalowac znak "nieskonczonosci"
          czyli taka przewrocona osemke w kolorze czarnym i zawiesic przy lozeczku tak aby
          dziecko moglo sledzic wzrokiem ten ksztalt. jest on sczegolnei pomocny do
          cwiczenia obu polkol mozgu. powodzenia
Pełna wersja