szszpk1
08.08.08, 14:14
obecnie mamy 2 lata. od kilku tygodni moje histeryczne dziecko, ktore zawsze
bylo wrazliwsze od drugiego ma faze na mnie - nic tylko mamusia i mamusia.
wszystko - ale to doslownie wszystko - mam robic ja, nikt inny nie moze nawet
dotknac! karmic, przewijac, bawic, myc, klasc, sadzac, dotykac, glaskac,
spacerowac, prowadzic wozek, za reke, ladowac do/z auta etc. etc. -
mamusia!!!! bez mamusi - histeria, czepianie sie spodnicy, wlazenie na nogi, a
nawet kladzenie u moich stop lub na nich - masakra!!! musze cala energie
poswiecac na obsluge, rownoczesnie starajac sie nie zaniedbac drugiego
dziecka, co jest frustrujace i wyczerpujace, zwlaszcza, ze druga malpiatka jak
zobaczy taka scene z mamusia, to wtedy tez nagle przez jakis czas wazna jest
tylko mamusia i wtedy jestem juz ugotowana na amen. nie wiem co jest powodem,
nie bylo w naszym zyciu zadnych wydarzen czy wyjazdow, ktore moglyby na to
wplynac, a ja na razie jestem na wychowawczym. co gorsza od dwoch dni nie moge
wyjsc w ogole z domu, bo jak sprobowalam, to powstala taka histeria polaczona
z ciezkim przerazeniem (ale autentycznym, nie proba postawienia na swoim), ze
zupelnie jakbym zostawiala na pozarcie lwu! dodam, ze kiedy gdzies szlam do
opieki byla babcia, ktora uwielbiaja i nigdy nie bylo zadnych incydentow na
tym tle! a teraz jest coraz gorzej- wystarczy nawet, ze probuje zamknac drzwi
od toalety, a juz sie zaczyna ryk i histeria - doslownie zawsze, kiedy tylko
znikam z oczu... i wyglada ona na autentyczna, nie na probe sil. aha, wczoraj
wyszlam na sile sama z domu. mama powiedziala mi potem, ze moje dziecko
podczas mojej nieobecnosci stalo przytulone do drzwi i mamrotalo do siebie:
mamusia poszla. no i co ja mam robic??? ja naprawde spedzam z dziecmi cale
dnie, nie brakuje im mnie!!!! czy ktos tak mial? jestem u kresu sil, nie wiem
co robic, ze nie wspomne o tym, ze mam mnostwo nie zalatwionych spraw...