nieprzespane noce

12.08.08, 11:53
normalnie musze o tmy napisac, bo juz nie daje rady.

nie mam absolutnie pojecia o co chodzi.

moje male raczejnie przesypiaja calej nocy, Lalka ma sowje pory kiedy sie
przebudza i poplakuje lub robi to przez sen. ale do tej pory spala dalej.

od poltora tygodnia budza sie na zmiany, nie da rady przeczekac, a jak sie do
nich idzie, nie mozna odejsc, bo wtedy dopiero jest histeria....

kobiety, ja niedlugo zwariuje a dzieci beda sie same chowac.-) jak tak dalej
pojdzie.
no bo ile mozna nie spac w nocy?

zasypiaja ladnie i spia bite 3 h. przyhcodzi godzina 23, Lala zaczyna.
24 - Jasminka.
01 - Lala
02 lub 03 - Jasmina
05- Kalina
06-07 - Jasminka

blagam poradzcie co robic. oboje juz nie dajemy rady, bo ja nie mam energii i
sil na zajmownaie sie dziecmi, a maz do pracy chodzi....i tma przysypia jak
moze....
    • pszczolaasia Re: nieprzespane noce 12.08.08, 12:14
      podpinam sie pod pytanie. to juz 2 tydzien ale dzis padl swoisty rekord. zasnely
      wreszcie teraz przed chwila a zaczelo sie o polnocy. ktos cos wie? jak im
      przestawic na normalno?
    • bweiher Re: nieprzespane noce 12.08.08, 12:14
      Pociesz się tym że moje też tak robiąsmile nie mają nocnej przerwy wcale.I NIE-pić
      wody,NIE-przytulić tylko butla z mlekiem!!A za godzine Ona...a potem znowu ON i
      tak na zmianę.Jakoś się przyzwyczaiłam po 6 miesiącach...
    • hannamay Re: nieprzespane noce 12.08.08, 12:31
      hehe ..moje tez tak robia niestety, budza sie co rusz tak od 3 tyg
      na zmiane.wczesniej budzily sie 2 razy poza zlymi okresami kiedy
      zabkowaly itd. sadze ze to po pierwsze upaly, po drugie nadmiar
      wrazen ( mala strasznie boi sie traktorow i kopareka ostatnio
      mialysmy takei spotkanie z wielkimi maszynami przez przypadek), po
      trzecie chyba beda nowe zabki wkrotce szly bo dawno tej przyjemnosci
      nie mielismy.

      ja wiem ze jak na czas przyjde kiedy zaczynaja kwilic to mam szanse
      na zalagodzenie sytacji. jestemjuz super zmeczona ta sytuacja a
      chyba zlotego spoosbu na przesanie nie ma -jak sadze. kolejna faza
      ktora trzeb a cierpliwie zniesc.
    • ciri_77 pocieszę, to minie za chwilkę 12.08.08, 13:11
      MOje tez sie w tym wieku budziły, czasem po kilka razy, minęło ok kwietnia,
      czyli miały ok 20-21 miesięcy.
      Być może jest to jakaś faza rozwojowa, bo zaczęło się nagle i tak samo nagle sie
      skończyło. Pomagało utulanie, czasem braliśmy do swojego łózka i eksmitowaliśy
      nad ranem, gdy mąz szedł do pracy.
      a w najgorszym momencie spalismy z dziećmi na zmianę - jedno z nas osobno żeby
      sie wyspało, drugie "obłożone" dzieciakami. Panny czuły naszą obecności i spały
      spokojniej a my przetrwaliśmy najgorszy okres (ba nawet pozbyliśmy sie butelek w
      międzyczasie). Teraz wrócilismy do dawnych zwyczajów - młode we własnych
      łóżeczkach, my sami smile
      • di.da Re: pocieszę, to minie za chwilkę 12.08.08, 14:55
        no wlasnie trzeba znalezc jakis zloty srodek.

        tak sobie mysle, ze to moze tez wrazenia....sa baaardzo aktywne, spcer maja po
        poludniu, dosc dlugi i odkrywaja nowe rzeczy, dzwieki itp.

        Kalinka to wrazliwiec, wiec moze....a moze to sie zbiega z nocikiem? nie wiem.....

        spac z nimi nie da rady, bo sie pozbylismy przed przeprowadzka sofy, i maz
        ostatnio kimal na podlodze - bidak wytrzymal godzine....

        no pozostanie nam branie ich do lozka albo przeczekanie. ja osobsicie jestem
        przeciwniczka brania do lozka, bo w efekcie i my niewyspani, i mala - Kalinka
        poza tmy nie lubi z nami w lozku. a problem powstaje gdyby ziac obie - nie da
        rady, bo mamy za male lozko, cholercia....


        no ja sobie daje jeszcze tydzien, mam nadzieje ze tyle wytrzymamy, potem
        zobaczymy co dalej

        dzieki dziewczyny
        • hannamay Re: pocieszę, to minie za chwilkę 12.08.08, 15:29

          przetrwasz i tydzien i wiecej. a moze cos w diecie powoduje ich
          aktywnosc nocna. ja zauwazlylam ze jakjedza dojrzale gruszki to mamy
          przechlapane i dzien i noc. dzisiaj nie podalam, kilka dodatkwoych
          manewrow wykonalam smile przed snem, np okno otwarte wiec jakis komar,
          mucha .. wszystko przegonlam i spia juz niemal 3 godz co ostatnio do
          rzadkosci jest.

          ale ju zsi ebudza ...
          biegne
    • montinta Re: nieprzespane noce 12.08.08, 15:53
      U nas jest to samo.Ale maja dopiero poltora miesiaca.Po kapieli spia 3 godziny,
      a wnocy na zmiane budzi sie Michas,zjada porcje,za chwile Magda i tak co 1,5 2
      godziny.Tyle,ze po karmieniu zasypiaja-Magda od reki, a Michas niestety wymaga
      potzrymania na raczkach do odbicia,odkladamy go ,a on marudzi,placze,wiec
      bierzemy na raczjki a on znowu odibija i tak ze 3 razy po kazdym karmieniu.Trwa
      to ponad pol godziny,wiec nie ma co zasypiac,bo zaraz budzi sie Magda.Wierze
      Ci,ze masz dosc i jestes zmeczona.Ja czasem po prostu nie mam sily podniesc
      wlasnej reki,nie mowiac o sprzataniu,gotowaniu.Na spacer ledwo schodze.I powiem
      Ci,ze nie licze,ze to sie szybko skonczy,ze predko zaczna spac dluzej.To w koncu
      dwojka dzieci na raz.Co z tego,ze jedno nakarmione zasnie gdy zaraz zbudzi sie
      drugie.Nakarmisz drugie-budzi sie to pierwsze,.Niestety my mamy blizniakow juz
      chyba sie musimy pogodzic z ta sytuacja.Wiem,ze nie wiadomo jak to przetrwac,ale
      innego wyjscia chyba nie ma...
      3maj sie cieplo!
      Nie jestes sama smile))
      • tusia21 Re: nieprzespane noce 12.08.08, 16:13
        Póltora miesieczne to normalne, ale moje maja prawie poltora roku i
        przespaly jedna noc!!!
        Tez juz mam dosyc. Od 2 nocy wprowadzam zmiany i zobaczymy, czy da
        to efekty. DO tej pory wstawal maz i dawal bule mleka. Pomagalo na
        chwile.
        Od 2 nocy daje kaszke lyzeczka wieczorem, potem kapiel i odkladam do
        lozeczek(wazne zeby nie byla to butelka). Musza same zasnac. Jezeli
        beda umialy same zasypiac latwiej im bedzie uspokoic sie w nocy jak
        sie przebudza. Postanowilam nie dawac w nocy mleka, soczkow itp.
        Tylko woda, ktorej nienawiadza. Pierwszej nocy wszystko szlo ladnie
        poki Julka sie nie przesikala i przewijanie totalnie ja rozbilo.
        Plakala przez kilka godzin, bo chciala mleka, ale konsekwentnie nie
        dalam. Druga noc: obudzila sie tylko raz, dawalam wode-nie chciala.
        Odlozylam do lozeczka i wyszlam z pokoju. Spodziewalam sie ryku, ale
        cisza-sama zasnela. Dzis czeka mnie trzecia noc. Trzymajcie kciuki.
        Na szczesie Nel spala ladnie w nocy i tylko z Julia walcze.
        Powodzenia dla wszystkich niewyspanych
        • kasiak_28 Re: nieprzespane noce- ja też je mam 12.08.08, 16:40
          No to mi już trochę lepiej że nie jestem sama ... moje 4,5 m-ca i
          też takie akcje

          19 - kąpiele i jedzenia
          20,30 - usypiamy (a mama szykuje partyjkę butelek na noc)
          23 - je Wiktoria
          23.30 - je Weronika
          ok 2.00 budzimy się razem i mama na dwie ręce nas karmi wisząc nad
          łuzeczkami (trwa to ok 30 min)
          3.30 Weronika jest juz głodna
          4.00 dołacza do niej Wiktoria
          ok 5.00 obie wstajemy i jak mamy dobry humor to przez pół godzinki
          bawimy się karuzelami (pod warunkiem, ze mama ciagle je nakręca!) a
          mama w między czasie prasuje nasze ciuszki.
          ufff ok 7.00 schodzimy na dół do kuchni na leżaczki mama myje i
          wyparza całą partie butelek po nocy a my zaczynamy marudzić...


          No i dalszy ciąg już należy do dnia....
          PS. od ponad 4 miesięcy nie przespałam wiecewj niz 3
          godziny "ciągiem". Marzy mi się przynajmniej 6-cio godzinny
          odpoczynek.
          • di.da Re: nieprzespane noce- ja też je mam 12.08.08, 17:43
            kasiak, no nie chce zeby to zle zabrzmialo ale w tym wieku taki ciag snu to
            normalka. moje jadly co 4 godziny, weic u nas sen tez trwal 3 godziny.
            mimo ze karmione butla

            dopiero okolo 8 mca zaczely sie zmiany....

            no juz sie zastanawiam tez czy moze cos z jedzeniem ale nic innego niz zwykle
            nie jedza.
            moze to kwestia butli....ale same w sumie zasypiaja, co prawda trwa to troche
            ale w lozeczkach. od zawsze
            • hannamay Re: nieprzespane noce- ja też je mam 12.08.08, 18:12
              u mnie nocne zasypianie jest takze samodzielne juz i bez zadnych
              placzow, tyle ze nim jeszcze zasne to juz budza sie ..ach byle do
              jutra


              ---
              Love, Peace and Lollipops
            • tusia21 di.da 12.08.08, 19:50
              Moje taz zawsze same w lozeczkach, tylko od jakiegos czasu wieczorem
              dawalam mleko w butli przed snem i to je wprowadzalo juz w taki tan
              sennosci. Nie sadzilam, ze dzieci moga sie tak szybko przyzwyczaic.
              Jak pisalam 2 noce temu(dzis bedzie 3) dalam kasze lyzeczka i potem
              w lozeczku byla po prostu histeria!!! Teraz jedna z nich ladnie juz
              zasypia, a druga wlasnie 49min wyla. No coz czeka nas kolejna noc.
              • tusia21 No i spala cala noc :) 13.08.08, 10:11
                Julia przespala druga noc w swoim zyciu. Nel raz sie przebudzila.
                Dalam smoka poglaskalam i wyszlam.
                Jeszcze nie chce zapeszac, ale jestesmy na dobrej drodze, a nie
                wierzylam, ze kiedys to sie stanie.
                • hannamay Re: No i spala cala noc :) 13.08.08, 11:18
                  gratulacje i oby pzespaly reszte juz nocy bez pobudek. podziwiam
                  sile z jaka radzisz sobie, mnei zbyt przeraza placz i krzyk dzieci
                  wiec dalej mamy dwie ( tylko dwie smile pobudki smile

                  powoddzenia raz jeszcze
                  • tusia21 hannamay 13.08.08, 18:20
                    Dziekismile I za opinie do artykulusmile
                    U nas niestety pobudki byly bardzo czeste. Ogladalismy wieczorem
                    film czekaja w napieciu kiedy zacznie plakac i czy pobudzi reszte.
                    Mam nadzieje, ze to sie zmieni. Wykorzystalam chwile, ze starsza
                    jest u tesciowej na wakacjach.
                    Tzrymam kciuki za wasze nocne odzwyczajanie!
                    Pozdrawiam
          • hannamay Re: nieprzespane noce- ja też je mam 12.08.08, 18:10
            oj ,od 4 miesiecy - ja juz od 4 lat - to karmie, to nocnikuje, to
            znowu karmie i tak w kolko .. nie marze o 6 godz ciagiem, marze o
            tych 3 ciagiem. bo albo jedna, albo druga albo trzecia chce do
            toalety albo pompuje mleko itd.

            4 miesiace to cudow nie ma zeby spaly te 6 godz, wieksozsc dzieci ma
            malenkie brzuszki a szybko rosna wiec potrzebuja pokarmu.zastanawiam
            sie dlaczego razem nei karmisz, ustawic lozeczka w ten sposob abys
            mogla byc miedzi i jednej butla do buzi i drugeij do buzi i masz
            wiecej przespanego.

            powodzenia wszystkim nieprzespanym
            • jummymami Re: nieprzespane noce- ja też je mam 14.08.08, 08:34
              ...ze sama jestem wpadlam juz od dawna na pomysl taki, mianowicie
              podaje im butle podpierajac o poduchy czy kocyk no i tak pija sami,
              butla pusta zostaje odtracona i spia dalej( karmienie w nocy kolo 2
              potem 5 lub 6 rano) 25 sierpnia beda mialy 4 miesiace.
              jezeli spia na zmiane a zdazylo im sie wiec zaczelam jedno
              przetrzymywac zabawiajac do pory kapania lub posilku przed spaniem,
              no i jezeli w dzien duzo spia lub dlugo to nocka dla mnie krotka wink
              • di.da Re: nieprzespane noce- ja też je mam 14.08.08, 21:34
                ale wiecie, sama zaczynam sie wahac....chyba pora zmienic kolejnosc rytualu
                wieczornego.

                to znaczy zamiast kapieli, butli z kasza - kasza lyzeczka, chwila zabawy i
                kapiel, zeby i do lozka.

                a moze cos jezszce inaczej....
                jakos nie widz esiebie stojacej przy malych do moemntu gdy zasna - nie mgoe sie
                tak schylac, a jak odejde, to sa wycia.

                ogolnie poki jestesmy w pokoju, male sa cichutke, klada sie itp. jak wychodzimy,
                ja lub maz - natychmiast ryk i histeria.
                • tusia21 Re: nieprzespane noce- ja też je mam 15.08.08, 11:19
                  Ja wychodze. Oczywiscie jak bym byla to by byla cisza, ale dk sie
                  caly czas nie da. Poza tym mam jeszcze jedno dziecko, ktore czeka
                  przed tv zeby sie nim zajac.
                  Jedna ladnie zasypia, a druga wyje. Juz 5 nocy wyje przed
                  zasnieciem, choc jest coraz lepiej i szybciej zasypia. Niestety w
                  nocy znou nie najlepiej, ale licze, ze to przejsciowe i jeszcze
                  pamieta o nocnym mleku, ktorego teraz nie ma.
                  ZObaczymy za kilka nocy.
                  • donata72 Re: nieprzespane noce- ja też je mam 15.08.08, 11:39
                    my bylismy wczoraj na bilansie dwulatka wsio ok ale postanowilam ze
                    wczoraj w nocy juz niedostana mleka dalam przed zasnieciem 260ml
                    gestego mleczka niewypily odrazy dziubdzialy sobie i spaly cala noc
                    dopiero dalam mleko rano jednemu o 6 drugiemu o 6.30 moze sobie
                    wmawiam bo poszly spac kolo 22 ale ja wkoncu sie wyspalam oby to byl
                    dobry poczatek ech
                    • di.da tusia 15.08.08, 11:57
                      a jak jedna ci wyje, to drugiej nie obudzi?
                      czy te wycia sa tylko przed zasnieciem?

                      bo problem tez lezy u nas w tym, ze mala wyjac w nocy, obudzi sisotre.
                      wiec reagowac predzej czy pozniej trzeba....

                      wieczorami to roznie, w sumie na przemian placza, histeeryzuja itp.

                      a co do kaszy, to na poczatku, gdy zaczelma malym podawac gesta kasze,
                      przesypialy niemal cale noce. dopiero jak zaczely sie gwaltownie rozwijac,
                      razckowac, chodzic, kasza nie wystarcza do spokojnego snu
                      • tusia21 di.da 15.08.08, 21:44
                        U nas Nel wyje przed zasnieciem, a Julia w nocy. Jak wieczorem wyje
                        Nel to Julce wcale nie przeszkadza i po kilku jeknieciach zasypia. W
                        nocy jest roznie. Nel raczej mocno spi, bo Julia od zawsze placze i
                        ona sie chyba przyzwyczaila. Gorzej jak Nel zacznie plakac to na
                        pewno obudzi Julke. My mamy taki system, ze jak placza dwie na raz
                        to trzeba uspic pierwsza Julie, a Nel juz potem zasnie. Odwrotnie
                        nie dzialasmile My od zawsze wiedzielismy, ze beda w jednym pokoju i
                        wyszlismy z zalozenia, ze musza sie do siebie przyzwyczaic. Niestety
                        nie da sie tego zrobic ze starsza, ktora momentalnie laduje w naszym
                        lozkusad
                        powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja