a mi jest ciezko na spacerach samej...

09.09.08, 13:57
macie jakies pomysly na spacery, kiedy maluchy nie chca siedziec juz w wozku?
co z nimi robic, aby sie wyszalaly i bylo bezpiecznie? bo na standardowym
placu zabaw, gdzie sa hustawki i malpii gaj, gdzie jest sporo innych dzieci,
nie jest zbyt bezpiecznie samej z dwojka uncertain nie chca tez juz chodzic na
spacerki do lasu, bo nudno... po depakach tez sie nie da samej, bo jezdza
rowery... no i oczywiscie w piasku tez nie chca siedziec sad co robic samej z
maluchami? a moze jest ktos z 3miasta? najbardziej Gdansk! razem po prostu
latwiej, jednak tez ciezko zgrac sie ze spacerkami...
    • anna_sla Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 16:14
      no coś Ty.. my na placu zabaw odkąd chłopaki umieją tyłek od ziemi oderwać.
      Pierwszego roku na czworakach a teraz już na nóżkach i zawsze sama i szybko
      nabyli nowych umiejętności, wspinania, huśtania, łapania równowagi itd..
      • bweiher Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 19:58
        Ja jestem z Gdańska,tyle że moje maluchy jeszcze leża(6 mcy)i nie wiem czy takie
        towarzystwo by Ci odpowiadało.
        • piegoosek dziewczyny z Gdanska (3city) 09.09.08, 23:17
          mi odpowiada kazde towarzystwo smile po prostu przepraktykowalam juz, ze latwiej w
          dwie poradzic sobie z czworka, niz jednej z dwojka smile a juz lezace maluchy, to
          luksus big_grin o ile Ty Bweiher zdecydowalabys sie na moje towarzystwo, bo to raczej
          bylaby pomoc jedynie dla mnie smile bo mi chodzi o to, zeby razem zajac sie naszymi
          czterema lobuzami, zauwazylam, ze wtey czesto maluchy bawia sie dwojkami, lub
          wymieniaja zabawkami i na prawde to wychodzi smile no w przypadku jeszcze leazacych
          moga powymieniac sie smokami big_grin
          a o ktorej najczesciej wychodzicie na spacer? bo my dopiero ok. 15ej. wczesniej
          spia, jedza obiadek itp. i dopiero okolo tej godziny sie wyrabiam... a Wy?
          • bweiher Re: dziewczyny z Gdanska (3city) 10.09.08, 11:58
            Ja oprócz młodych mam jeszcze 5 latka,a więc mogliby się razem bawic.Mój syn
            uwielbia małe dzieci(w rodzinie jest dużo szkrabów)a dokąd chodzicie?Bo nie wiem
            czy mamy daleko czy blisko do siebie.
            • di.da Re: dziewczyny z Gdanska (3city) 10.09.08, 12:07
              i dlateog ja sama nie wychodze z dziecmi. moje panny to dwa diably wcielone i
              jedna biegnie w jedna, duga w druga srone, najbardziej niebezpieczne sprzety
              musza zaliczyc a ja nie jestme w stanie sie rozerwac, by obie upilnowac.

              wieczorami i w weekendy wychodzimy razem z mezem i psem jako ochroniarzem.-)
      • blizniaki14 Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 20:01
        A ja ze starszym zaczęłam chodzić na plac zabaw dopiero jak skończył 2 latka,
        wcześniej nie było sensu. Tym bardziej,że w ogródku miał wszystko co potrzeba do
        bezpiecznej zabawy(piaskownicę, huśtawkę, bujaki, koniki, zjeżdżalnię). Na
        czworakach w życiu bym nie puściła na plac zabaw sad brudny i w ogóle. U mnie to
        by nie przeszło. Jeszcze się wyszaleją w życiu smile
        Z całą trójką na plac zabaw chodzimy tylko razem z mężem, w myśl naszej zasady
        "strzeżonego pan bóg strzeże" smile nie ma to jak dwie pary oczu, na sześć mega
        szybkich małych nóżek.
        gdy idę sama z bliźniakami to staram się ,aby dwójka była w tym samym miejscu,
        dwójka razem na zjeżdżalni, dwójka razem w piaskownicy dwójka na huśtawkach obok
        siebie, tak ich nauczyłam.
        W parku rzadko wypuszczam z wózka, bo tam dużo psów biega,mnie to denerwuje,że
        biegają bez smyczy, bez kagańców.

        Staram się uczyć uczyć uczyć do skutku, ale zawsze na pierwszym miejscu mam
        bezpieczeństwo.
        Antosia tak wyuczyłam,że jak tylko widzi (jego zdaniem) jakieś
        niebezpieczeństwo, zaraz podbiega i podaje mi rączkę, tak samo przez drogę,
        tylko za rączkę.

        Nie martw się musimy to przetrwać smile będą się fajnie bawić na placach zabawach
        już niedługo smile
        • anna_sla Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 22:00
          no wiesz, ja nie miałam wyjścia, bo własnego podwórka nie mam, moja trzylatka
          domagała się placu zabaw (na który też poszła dopiero mając 2 lata, bo wcześniej
          nie było sensu), a mąż całymi dniami w pracy a jak nie w pracy to w robocie ;P
          Byłam sama na trójkę dzieci, więc wyjścia nie było..

          a z córcią do 2-ch lat to spacerowałam, spacerowałam i spacerowałam i jeszcze na
          działkę jeździłam. A dziś nie mam działki ;P
          • asia-ch Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 22:59
            I ja jestem z Gdańska, konkretnie z Przymorza.smile
            • piegoosek Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 23:13
              dziekuje Wam dziewczyny! a powiedzcie, czy uzywalyscie szelek do prowadzania
              dzieci? moze to smieszne, ale ja wysiadam po prostu! moje na spacerach w ogole
              mnie nie sluchaja! wrecz wymyslily sobie taka zabawe: jak mama goni, to uciekaja
              jak sie da najszybciej! ja wtedy sie denerwuje, krzycze, a one sie rechola! ani
              tlumaczenie, ani klapsy, ani nic nie pomaga! w piaskownicy nie chca siedziec! a
              juz naj;lepsze jest to, ze kazde idzie w swoja strone! jak tu sobie radzic? moze
              ja mam wyjatkowo niegrzeczne dzieci?
              • anna_sla piegoosek 10.09.08, 13:57
                to musi być kara.. powrót do wózka! Ja tak uczyłam swoich, tylko, że ja najpierw
                uczyłam posłuszeństwa na dworze (zimą) a dopiero potem wybrałam się na plac
                zabaw. Jak się nie słuchali, uciekali z rechotem wręcz to łapałam delikwentów,
                do wózka i przypinałam. Oczywiście za każdym razem tłumacząc kilkakrotnie
                dlaczego. Nawet po kilkanaście razy w krótkich odstępach czasowych, a kiedy
                mieli dość, sfrustrowani, skracałam spacer i do domu wracałam i oczywiście
                mówiąc dlaczego ("bo są niegrzeczni i nie słuchają"). Zimą się najlepiej uczy,
                ponieważ już jest chłodno i dzieci nie mają aż takiego żalu kiedy spacer
                skracany trwa niecałą godzinę.. nauka zajęła mi ok. miesiąca.

                Niemniej nie uniknęłam biegania za uciekinierami, ale nie było to z takim
                natężeniem jak na samym początku kiedy w ogóle wypuściłam ich z wózka.
          • blizniaki14 Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 10.09.08, 20:06
            wiadomo,że wszystko zależy od sytuacji ale ja mimo to place zabaw szerokim
            łukiem dłuuugo omijałam smile
            • anna_sla Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 10.09.08, 21:18
              hehe, wierz mi, że czasem naprawdę klęłam pod nosem na te place zabaw ;P
              • blizniaki14 Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 12.09.08, 20:31
                wierzę, wierzę wink
    • sirbal Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 09.09.08, 23:52
      Witaj
      Ja wprawdzie nie jestem mamą bliźniaków ale mam córkę w wieku
      20mcy smile i też się chętnie wybiorę razem na spacer/zjeżdżalnie lub
      inne podwórkowe/nadmorskie szaleństwo. Jestem z Gdyni- tu jest
      świetny plac zabaw na plaży i drugi w parku więc nie ma problemu z
      samochodami czy psami. Jeżeli znasz podobne miejsce w Gdańsku to daj
      znać, jestem tu często ze względu na dziadków i na pewno
      skorzystam smile Próbowałaś może zabrać maluchy na basen albo konie? Ja
      chodzę z moją małą i jest świetnie (hipoterapia), Ala uwielbia konie
      no i mam 0,5h spokoju wink
      Pozdrawiam
      PS: Obejrzałam zdjęcia Twoich szkrabów- są prześliczne. Mam pytanie,
      czy rodziłaś w styczniu albo lutym? Moja Ala przyszła na świat
      03.01.2007 więc pewnie są w podobnym wieku.
      • piegoosek Sirbal :) 10.09.08, 00:34
        witaj! moje urodzly sie 4.01 smile sa dzien mlodsze! super!
        co do koni itp. niestety sama z dwojka raczej nie dalabym rady, chyba, ze w tych
        miejscach mozna rowniez wykupic opiekuna, to chetnie, wrecz bardzo chetnie, bym
        sie tam wybrala! wlasnie przeszukiwalam net w poszukiwaniu jakichs atrakcji dla
        dzieci, jednak wszedzie chca, aby taki maly bak mial swojego opiekuna, czyli 1
        na 1 uncertain pozosaja tylko kulki w supermarketach, ale mi chodzi o to, aby maluchy
        byly na swiezym powietrzu dopoki nie pada smile
        co do spacerkow, to osobiscie lubie deptak nadmorski i place zabaw tam, znasz je?
      • piegoosek ps. 10.09.08, 00:36
        no i dziekuje za mile slowa skierowane w kierunku moich szkrabow smile
        • twinsy07 Re: ps. 10.09.08, 09:54
          Witam, my jesteśmy z Gdyni i prawie codziennie jeździmy na placyk na
          plaży. Po południu, bo też się dopiero wtedy wyrabiamy smile Sama nigdy
          z nimi nie byłam na placyku, też bym nie opanowała towarzystwa sad
          Dlatego zawsze we dwójkę jeździmy. Pozdrówka!
        • sirbal odpisałam na maila gazetowego 10.09.08, 21:26
          Jak w temacie, odpisałam na maila gazetowego smile
    • chrust5 Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 10.09.08, 10:26
      W Warszawie chodze z nimi na spacery czesto sama i jest OK - jakos
      sie za bardzo nie rozbiegaja. Ale place zabaw wybieram wylacznie
      zamkniete i bez psow. Butelki po piwie niestety sie zdarzaja... Ale
      dwa pomysly przyszly mi do glowy z wakacji: spora pilka, taka ktora
      kozluje albo nawet dwie. Male ja uwielbiaja. I drugi pomysl, z lasu:
      zbieraja szyszki, z wielkim zapalem, a potem rzucaja je do kolka
      narysowanego na ziemi. Odleglosc oczywiscie raczej w centymetrach
      niz metrach smile. A, w ogole rysowanie na sciezkach zajmuje je (i
      niestety mnie) na dluuuugo. Na przemian 'kuuka' i 'brum-brum' smile
    • mpjlycha Re: a mi jest ciezko na spacerach samej... 10.09.08, 11:41
      Heja. Moje bliźniaki maja 13 miesiecy i dokładnie wiem jak meczace
      mogas byc spacery. Tyle ze ja lubie chodzic na plac zabaw jak jest
      duzo dzieci bo wtedy dzieciaki sie nie rozbiegaja, wrecz przeciwnie
      siedza w piasku i zaczepiaja inne dzieci, a jak im sie znudzi to
      wkładam do wozka i ide troche pojezdzic. Ewentualnie ide na plac
      zabaw wczesnie rano i jak nikogo nie ma to wtedy mam maluchy na
      widocznosci i nie musze uwazac ze ich hustawka uderzy. Ale najlepiej
      to zabierac kogos do pomocy tak jest łatwiej.Powodzenia
    • pszczolaasia Gdynia 10.09.08, 20:52
      maja na razie 3 miechy wiec na razie to nie moge sie doczekac kiedy beda brykac
      jak Wasze...wink
    • sirbal piegoosku, odpisałam na maila gazetowego :) 12.09.08, 18:31
      • piegoosek kurcze, nic nie dostalam... 12.09.08, 21:36
        wyslij prosze jeszcze raz na a.fryczke@gmail.com
        dzieki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja