jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi?

17.09.08, 16:10
Mnie podlamalo dzis: jak trudno mu sie dogadac o co malym chodzi.
Nie sa latwi, maja 22 m-ce, duzo juz chca, a zrozumiec je trudno.
Trzeba miec cierpliwosc, M wyraznie jej brak, szybko sie wkurza.
Lubia go bardzo, on je tez. No, i oczywiscie jak sie bawia, to w
domu sajgon. Typowy dla faceta brak podzielnosci uwagi! A jak u Was?
    • kroke96 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 16:26
      Czesc! Moje dziewczyny maja dopiero 8 miesiecy, ale moj maz sobie z nimi
      swietnie radzi. Jak mialy 2 miesiace zostawilam je na weekend tylko z mezem i
      przezyl smile. Wiem z obserwacji i opowiesci kolezanek, ze ich mezowie nie maja ani
      cierpliwosci ani tez pomyslu jak sie zajmowac dziecmi. Czesto sam strach je
      paralizuje i po prostu sie nie tykaja smile A jeszcze czesciej widze ze same matki,
      szcegolnie kiedy to jest pierwsze dziecko, po prostu nie dopuszczaja mezow do
      dziecka i tak to juz zostaje. Ja mam to szczescie ze meza mam dosc zaradnego i
      ogolnie angazujacego sie w zycie codzienne "gospodarstwa"smile. Z dziecmi sie lubi
      bawic, ma cierpliwosc, choc czasami jest malo stanowczy wobec dzieci. Jak ktoras
      nie chce jesc kiedy on ja karmi butelka, okazuje sie ze ja mam wiecej
      stanowczosci i sie nie patyczkuje i dziecko ode mnie jakos zjada. smile Wtedy on
      sie smiesznie irytuje. smile
    • bweiher Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 16:46
      Troszkę za mało mi pomaga ten mój M.Ale ogólnie sobie radzi.Tyle że "woli"
      bliźniaków(6mcy) niż młodego(5lat).Takie odnoszę wrażenie.
      • ewbert Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 17:15
        Mój Robert radzi sobie z nimi dobrze jezeli chodzi o "obsługe"
        karmienie przewijanie itd.
        ale róznie to bywa z zabawa, przede wszsystkim trzeba go zaganiac do
        zabawy z nimi i widze ze pomysłu mu brak.
        Ale sądze ze na przyszłe wakacje jak beda miały 2 lata i bedą
        bardziej mobilne bedzie mógł sie tata wykazac smile)))))
    • lilka.k Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 17:38
      Rewelacyjnie. Ma wiecej cierpliwosci, wiecej zabaw wymysla, uwielbia spedzac z
      nimi czas.
      Mnie ochrzania, ze mam nie krzyczec, bo dzieciom sie udziela.
      I zawsze ich kąpie, ja nigdy tego nie robie, no moze kilka razy musialam jak go
      nie bylo.
      jak tzreba wstaje w nocy, generalnie robi wszystko, tylko przewijac nie lubi,
      ale ja lubie, wiec to nie problem.
      Generalnie czasem mu zazroszcze tej cierpliwosci.
      Wlasnie zabral synów do Empiku książki kupic, ja mam wiec czas jakies 2 godziny wink
    • anna_sla Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 19:30
      tragedia.. z każdą chwilą jakby coraz gorzej.. a co do upilnowania ich czy
      zabawy to sama zobacz:
      www.photoblog.pl/annas/23742253
      on do dzisiaj nie umie zrobić zakupów z trójką dzieci, co ja robię odkąd się
      urodzili..
    • blizniaki14 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 19:45
      Mój M. od zawsze dobrze. Już z Antosiem dobrze sobie radził i z bliźniakami też.
      Ja teraz pracuję, a z dziećmi jest mąż, bliźniaki mają 19 m-cy, Antoś prawie 3,5
      (chodzi od września do przedszkola). Ma powołanie do bycia Tatą przez duże T i
      niech tak zostanie smile
      dom się trzyma, obiad jest, wsio OK smile
      • chrust5 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 17.09.08, 20:58
        No wlasnie, konsekwencji to mi u niego brak. I pomyslow do zabawy.
        Owszem, wstaje jak trzeba w nocy (na szczescie rzadko), tym
        bardziej, ze mamy trzymiesiecznego synka, kapie zawsze, ale jak male
        przeciwko czemus protestuja to jednak podlamuje sie szybko. Domem
        sie oboje zajmujemy, ja wiecej, ale tez M wiecej pracuje zawodowo,
        wiec to jest dosc jasne i nie budzi wiekszych komplikacji.
        • tusia21 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 18.09.08, 08:00
          Tak jak u Dki od zawsze świetnie! Tylko on wstaje w nocy ()a nie
          spią prawie całe noce). Nie ma problemu żeby został z cała 3.
          Dziewczynki uwielbiają sie z nim bawić. Czy w dzień, czy w nocy jest
          super tatą!
          • pedrito4 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 18.09.08, 11:21
            Świetnie, podobnie jak u Tusi tylko On wstaje w nocy, codziennie
            kąpie, po pracy pędzi z nimi na spacer, bawi się..naprawdę super,
            bez Niego nie dałabym rady, jedyne czego nigdy nie zrobił
            to...obcinanie paznokcismileTylko Jemu w pełni ufam i bez żadnej troski
            mogę się ulotnić i nie biec jak na skrzydłach z powrotem do domusmile
            Super Tata. Przy takim wsparciu zasami zastanawiam się..a może
            jeszcze jedno dziecko?? hehe
            Hania
    • ciri_77 daje sobie rade 18.09.08, 13:00
      potrafią sie dobrze bawic, wie jak je ubrac, gdzie sa odpowiednie ubranka itp.
      Potrafi je przypilnowac, by zjadły (jedza w zasadzie same). Nie potrafi gotować,
      więc gdyby został sam na dłużej - gotowce z lodówki, albo obiad u mamy smile
    • kremenaj Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 18.09.08, 13:55
      Moj super, czasem myśle, że lepiej niż ja smile M ma więcej
      cierpliwości, jest konsekwentny i fajnie się z dziewczynami (1.5
      roczku) bawi. Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu. Często nawet na
      przerwie na lunch przychodzi do nas do parku, zeby chwile pobyc z
      dzieciakami. Jedyne zastrzezenie to jak je ubierze to dopiero
      wygladaja wink I nie wiem tez jakby sobie poradził sam z gotowaniem dla
      nich, bo nie chca juz jadac sloiczkow.
      Sam został z dziewczynami, jak miały cos ponad rok, na 5 dni i sobie
      bardzo dobrze poradził, fakt przychodzila tez popołudniami opiekunka.
      W nocy do nich wstaje ja, bo jestem w domu a m pracuje, jak byly małe
      to kramilismy je w nocy razem, był wtedy wykonczony ale jakoś
      przezył.
      pozdrawiam
      • donata72 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 18.09.08, 15:25
        moj tez super jak sie urodzili to sam ich kapal moja mama stala jak
        slup soli i mowila ze pewnie gdzies byl w jakies szkole uczyc sie
        tego wszystkiego teraz chlopaki maja 25miesiecy i ogolnie ja wiecej
        z nimi spedzam czasu ale tatus to tastus uwielbiaja chodzic z nim na
        basen i na zakupy do super marketu ogolnie to on tez walczyl zebysmy
        mieli te dzieci buzka dziwczyny
    • mamaigiiemilki Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 18.09.08, 19:18
      ogolnie ok- z zastrzezeniem co do jedzenia- tu musze przygotowac rozpiske, co
      dac i najlepiej o ktorejsmilea jeszcze lepiej zeby obiad byl choc troche
      przygotowany, hehe; z reszta to ja przywiazuje wieksza wage do zdrowego
      odzywiania sie, maz ma wiecej luzusmile
      a panny go b.kochaja i baaaaaardzo dbaja o tatusia- np. mowia mu zeby sie
      polozyl, odpoczal, itp. czego ja jeszcze nie uslyszalam, hehe; umieja go
      umiejetnie podejsc i naciagnac na cos- np. na "lizaka kolorowego"; ale maz duzo
      pracuje, pozno jest w domu, panny czasem widza go 5min przed spaniem a czasem
      wcale wiec jak go maja dla siebie, to wymecza ga za wszystkie czasysmile

      acha- co do zakupow- w spozywczym ok, natomiast na wieksze zakupy zdecydowanie
      woli jechac samsmile
      • delfa9 Re: jak sobie Wasi mezowie radza z dziecmi? 03.10.08, 22:10
        My dopiero jesteśmy rodzicami od trzech miesięcy, ale jestem
        pozytywnie zaskoczona jeśli chodzi o mojego męża.
        Nigdy nie widziałam, żeby trzymał dziecko na rękach, wydawało mi
        się, że się boi. A jak przyszły na świat nasze dzieciaczki to od
        razu się nimi zajmował. Przewija, kąpie, zabawia.
        Teściowa jak zobaczyła, że zmienia małej pieluchę to była w totalnym
        szoku wink

        A jak będzie później to zobaczymy, ale narazie z każdym dniem coraz
        bardziej się zakochuję we własnym mężu jak widzę jak się zajmuje
        dziewczynkami!
Pełna wersja