zabieranie zabawek-czy reagowałyście

24.09.08, 11:48
witam, czy reagowałyście na wzajemnie zabieranie sobie zabawek przez wasze maluchy, w jaki sposób, od jakiego wieku, a może lepiej zostawić sprawę dzieciom, żeby załatwiły to między sobą?
    • di.da Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 12:11
      nie zostawialam tego dziewczynkom, by zalatwily same.
      sa za male i nie rozumieja, ze trzeba oddac, skoro nikt ich tego nei nauczy...
      no wiec za kazdym razem jak jedna drugiej wyrywala, to tlumaczylam tak dlugo, az
      oddala siostrze lub przyniosla drga taka sama.

      efekt jest teraz taki, ze ''wyrywaczka'' juz nie wyrywa, tylko jak bierze
      zabawke, od razu bierze druga dla siostry badz tez wyrwie siostrze by za chwilke
      oddac.

      teraz ja tylko je odbserwuje i ewentualnie interweniuje
    • barrbarella Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 16:07
      Ja odniosłam częsciowy sukces smile. Chlopcy nauczyli sie 'zamiany'. Polega ona na tym, ze jak znudzi im sie zabawka, ktora sie bawili, a chca sie bawic akurat zabawka brata. To podaja swoja i jesli brat jest zainteresowany to sie zamieniają. Ale zawsze wpierw jest danie zabawki a potem odebranie. Jakos ku mojemy zaskoczeniu dziala to od kilku miesiecy a maja 19. smile Dziala wlasnie haslo zmiana lub zamiana smile. Uff. Oczywiscie to nie znaczy ze sobie nie wyrywaja. Reaguje wtedy ostro, choc niestety czasami Adas dla spokoju rezygnuje i oddaje Tadziowi. Moze dlatego mamy malo wojen. Jednak staram sie, zwracac uwage, ze nie mozna zabierac!!! Zamiany probuja rowniez u nas. Np. jak trzymam komorke to otrzymyje rozne zabawki hehe. Niestety nie dam przerobic. Komorka jest 'nie nie nie' hihi. Biedni sad
      • di.da Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 17:12
        witaj barberella!!! jak milo cie widziecsmile

        pozdrawiam ciebie i chlopakow

        di.da (cytrusowa)
        • barrbarella Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 21:08
          da.da dzieki za pozdrowki smile
          Tu sie podziewasz!
          Jak Twoje Panny?
    • optymist1 Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 17:27
      staram sie tłumaczyc, ze nie wolno wyrywac zabawek, ale .... oni mają dopiero
      roczek i cos tam rozumieją, ale wywodów długich to chyba nie ma sensu u nich
      przeprowadzac wink jest jeszcze jedno "ale" drą sie przy tym tak niemiłosiernie,
      ze mam wrażenie, ze nieiwle z tego co mówie do nich dociera sad i u nas takie
      akcje od kilku dni trwają godzinami (o dziwo, odkąd dostali nowe zabawki na
      roczek) co chwila o inną zabawkę walczą i momentami mi ręcę juz opadają ....
    • anna_sla Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 21:15
      nie wiem jak z punktu psychologicznego powinno podejść się do problemu, ale ja
      reagowałam. Nie mogłam dać im się szarpać, nie mogłam na to ani patrzeć ani tego
      słuchać. Reagowałam od zawsze, odkąd tylko zaczęli a zaczęli jakoś po pierwszym
      roczku. Stosuję zasadę, kto pierwszy zabawkę wziął lub upatrzył ale np. nie
      zdążył dobiec. Tłumaczę, tłumaczę, pokazuję jak mogą bawić się razem, staram się
      trafiać w gusta ich, a mają nieco różne. Jak układają tory, to jeden lewą stronę
      a drugi prawą tylko przy zakończeniu kłócą się. itd..
      • di.da Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 21:50
        optymist, to nie pozostaje ci nic innego, jak przeczekac.

        dziewczynki okolo roku tez mialy taka faze, trudno bylo im rozumiec nawet, gdy
        tlumaczylismy dlugo i cierpliwie.
        myslalam ze to sie nigdy nie skonczy, z lekka podlamana juz bylam a i z
        cierpliwocia trudno ale mimo wszystko konsekwencja i jezszce raz konsekwencja.
        raz popuscic, zapamietaja.
        to akurat dzieci pamietaja niezaleznie od wieku


        brbarella, moje male maja sei swietnie, narezscze mam coreczki z prawdziwego
        zdarzenia, wiekszosc problemow rozwiazuje sie sama,b o juz duuuzo rozumieja,
        tylko mowic nie chca...
        a chlopaki?
        • optymist1 Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 24.09.08, 22:09
          wydaje mi sie, ze wtym wieku to lepiej tłumaczyc krótko i cerpliwie niz długo i
          cierpliwie wink))))
          staram sie reagowac konsekwentnie ale czasem jeden zabiera zabawkę ja na to nie
          pozwalam i oddaje pokrzywdzonemu a pokrzywdzony juz nie jest nią zainteresowany
          a ryczy chyba tylko dla zasady , no a ja wychodze na głupią wink
    • optymist1 Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 25.09.08, 07:59
      no i czasem jest ten problem, ze zwyczajnie przegapie moment, który któremu
      zabierał i nie wiem który jest pokrzywdzony a który jest agresorem sad
      co wtedy robicie ?
      • prolens Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 25.09.08, 21:41
        Ja tez reaguje od zawsze, małe dzieci same się nie dogadają..
        Zabieram zabawke zabierającemu.
        Optymist, moi juz mówia, więc sami powiedzą która zabawka jest
        czyja smile Ja to pierwsza/y wzięłam - to bardzo czesto slyszana
        deklaracja u mnie w domu.
        I akurat w tym przypadku mówią z reguły prawdę, bo jesli chodzi o to
        kto kogo uderzył kłamia jak z nut wink Jak cała trójka siedzi w
        pokoju, to za nic nie dowiesz się o co poszło i kto uderzył, każde
        dziecko powie coś innego.. Urocze wink

        a.
        • anna_sla Re: zabieranie zabawek-czy reagowałyście 25.09.08, 22:51
          ja im tłumaczę wówczas, aby lepiej się dogadywali i nie robili sobie krzywdy.
          Ogólnie litanię strzelam a "sprawy majątkowe" wówczas pomijam wink
          Ja po natężeniu płaczu wiem który którego uderzył, a do tego Magda mi donosi o
          tym. Jeśli Magda milczy i nie chce powiedzieć co się stało to znaczy, że ona
          któremuś wlała..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja