pytanie techniczne

03.10.08, 22:48
o karmienie. jak robicie.
rozchodzi sie o to, ze moj iwo jest takim fajnym grubaskiem a agatka smukla dziewczyneczka. iwo przed zasnieciem spozywa 200 ml mleczka a agatka 140 jak ktos jej bron do skroni przystawi- czyli ja- i spedzi z nia ok. godziny, gdy w tym czasie maz ktory karmi iwa nakarmi go, polozy do snu, wykapie sie i idzie ogladac meczyk i czasem wypije browarkasuspicious
agatka w zwiazku z tym budzi sie w nocy od 3-5 godzin a iwo spi... i teraz ja robie tak. karmimy agatke- skoro sie obudzila i chce to jej zalowac nie bedewink no i na spiocha iwa. nie wybudzajac go. bo nie chce zeby mi sie po pol godzinie czy godzinie obudzil...to egoistyczne wiem, ale chce pospac sobie tak z 4-5 godzin w nocywink moja Mama uwaza zas ze robie zle ze powinnam go tak nie karmic, bo moze on wcale nie chce, a jak tak robie to ukrecam sobie sznur na szyje bo on sie przyzywcazi ze mleko w nocy to cos naturalnego i nie odzwyczai sie od tego, albo bedzie mial problem. no wiec nie wiem...snu mi wciaz rozpaczliwie brakuje ale jesli robie zle to sie poswiece bo tak naprawde nie wiem czy jednak nie przekarmiam go. nasza pediatra mowi ze on jest NORMALNY a agatka jest na skraju dolnej dopuszcalnej normy. jak wy robicie? wasze dzieci mialy jeden rytm? w dzien jest to samo, ale w dzien to lawtiej jest przypilnowac ja...daje jej co 2-3 godziny a iwowi co 3-5 godzin lub oczywiscie ja sie upomna ale w nocy chcialam to siakos usystematyzowac...ale moze faktycznie sie myle...co myslicie?
i nie chcialabym zeb y wyszlo ze ja mu zaluje czy cos podobnego..chodzi mi o to, ze przychodzi taka kolej ze dzieci przesypiaja cala noc (kiedy to nastapi????) i agata bedzie tak spala -wreszcie- a wtedy iwo zacznie nam cyrki bo przeciez dostawal! a znajac tego lakomczuszka to jest mozliwe...wiec moze sie lepiej przemeczyc teraz? tym bardziej ze od grudnia wracam do pracy i wolalabym na czym stoje... no nic..mam nadzieje ze zrozumeicie moj zawily elaborat bo ja czasem tak napisze ze sama siebie nie rozumiemwink
    • twixy Re: pytanie techniczne 04.10.08, 08:19
      Uważam że mama Twoja ma rację. Skoro dziewczę się domaga to jej
      dawaj a młody niech błogo śpi. Moje dziewczyny bardzo szybko nie
      jadły już w nocy dzięki temu przesypiałam noce. Ale znajdziesz też w
      swoim otoczeniu mamusie które karmią w nocy do drugiego roku życia,
      co jest chore już z natury. Mała jeśli ma niedowagę to możesz
      zafundować mleczko humana. Jest najbardziej kaloryczne więc może
      trochę poprawi jej skalę. Powodzenia
    • only.cirka Re: pytanie techniczne 04.10.08, 16:28
      Moje od początku miały jeden rytm, w dzień i w nocy.Budziły sie
      jednocześnie na karmienie. czasem było tak, że jedna w nocy chciała
      jeść,płakala i wybudzała drugą (jadły więc jednocześnie). Nie wiem
      czy źle robisz, bo piszesz przecież, że synek i tak za pól godziny
      lub godzine obudzi sie po córci na karmienie.Ja czasem wybudzalam,
      bo kilka razy zostawilam błogo śpiąca córcię, ale za pół godziny i
      tak chciała jeśc. Musisz przez kilka nocy poobserwować dzieci, czy
      rzeczywiście Iwo nie chce już jeść(wtedy bezsensu go wybudzać), czy
      np. za kilkadziesiat minut tez będzie sie domagał butli.(wtedy nie
      czekałabym tylko karmila jednocześnie).Moje od piątego miesiąca
      zasypiały około 19.30, budzily sie na karmienie o 2, 3 w nocy no i
      potem o 6 rano. Od 7. miesiąca zasypiają między 19. a 20. i budzą
      się o 5 - 5.30 na karmienie. Tak wiec nocka przespana. Moja jedna
      córcia też tak powolutku piła.Mąz nakarmił jedną, a ja z tą drugą
      siedzialam i siedziałam. Potem jakoś się to zmieniło, teraz piją
      porównywalnie.Myślę, że Twoja dziewczynka będzie drobniejsza od
      chłopca, jeśli mieści się w siatce, ma dobre wyniki to nie karm jej
      na siłę.życzę przespanych nocy.
    • 2ter Re: pytanie techniczne 04.10.08, 21:17
      My zawsze karmiliśmy jednocześnie, nawet jeżeli oznaczało to
      karmienie drugiego na spiocha.
    • katrin364 Re: pytanie techniczne 07.10.08, 09:28
      U nas od 3 miesiąca maluchy zasypiają około 19.30 i wybudzają się
      na jedzonko około 6 - 7 czyli nockę mamy przespaną smile
      Do tego czasu jednak nigdy nie wybudzałam żadnego dziecka do
      jedzenia.Ja zawsze w nocy zajmowałam się córką a mąż synem i jak
      córa wstała to ja wstawałam z butlą a jak budził się syn to wstawał
      mąż a ja spałam.Często tak było że syn budził się dużo później i to
      właśnie on jako pierwszy zaczął przesypiać nocki smileMiałąm trochę
      wyrzuty sumienia że go nie wybudzam bo nieraz był jedno karmienie do
      tyłu,ale przybierał na wadze prawidłowo i pediatra stwierdziła że
      widocznie takie ma potrzeby i już smile
    • mamakubusia9 Re: pytanie techniczne 08.10.08, 12:31
      u mnie jest bardzo podobnie. Syn je znakomicie i dobrze p-rzybiera na wadze, za
      to córa to prawie nic nie przybiera i ja znacznie mniej. Często wmuszam w nia.
      Niestety w nocy się nie budzi częściej, budzą sie podobnie, córcia nawet
      przesypia całe noce więc ją wybudzam, żeby coś zjadła.
      Ja na twoim miejscu bym syna nie budziła bo dobrze się najada i przybiera to po
      co go przyzwyczajac do nocnego jedzenia, potem bedziesz miała problem go tego
      oduczyc.
      • di.da Re: pytanie techniczne 08.10.08, 16:10
        Asia, u nas bylo tak:
        na granicy dolnej, jesli idzie o przyrost wagi byla od poczatku Kalinka.
        ale co ciekawe, to ona szybciej zaczela sobie odpuszczac karmienia nocne,
        poczynajac od wydluzania czasu pomiedzy karmieniami.
        Jasminka budzila sie regularnie co 4h, Kalinka zaczela sobie wydluzac do 6. na
        poczatku bylo ciezko, bo ja nie jestem zwolenniczka karmienia na sile i
        wybodzania ale male szybko sie dostosowaly i wydluzyly przerwy miedzy posilkami.

        jesli dborze sobie przypominam, to Lala zaczela sobie wydluzac wlasnie okolo 4-5
        mca zycia.

        nie wiem czy w Pl sa kaszki na noc od 4 mca zycia....jesli nie, to zageszczaj
        mlodej kleikiem kulkurydzianym, niech jej w brzuszku napecznieje.
        i automatycznie zacznie ciut dluzej spac.

        ja z Pl zapasy przywozilam i tak od 4 mca jechalam na kleiku, bo zarloki byly.

        okolo 6-7 mca zycia przerwy miedzy karmieniami sie pieknie wydluzyly i
        potrafilyprzespac ciurkiem 6-8godzin.
        ale wlasnie wtedy zaczelam na noc karmic kaszka

        a jesli dobrnelas do konca mojego elaboratu, to odpowiadajac na Twoje pytnaie
        mowie NIE budz
    • nemezja1 Re: pytanie techniczne 10.10.08, 10:00
      ja karmiłam oboje na śpiocha raz w nocy do 8 m-ca życia - trzymałam
      się ogólnych zalecen dot. żywienia niemowląt. Nie sprawdzałam czy
      już prześpią czy nie, nie miałam ochoty na nocne płacze. Ok. 8 m-ca
      zaobserwowałam, że maluchy mniej chętnie jedzą rano więc
      stwierdziłam, że czas zrezygnowac z nocnej butli - i to się pokryło
      z tymi zaleceniami. Moje dzieci, szczególnie synek były ogromnymi
      łakomczuchami (oboje 97 centyl) ale odstawienie nocnej butelki nie
      było żadnym problemem , przez ok. 3 noce wstawalam w porze karmienia
      jak zaczynaly marudzic i dawalam smoczek. Obyło się bez zadnego
      płaczu (tylko że wcześniej przez ok. 2 tyg. stopniowo zmniejszałam
      objętośc i zawartośc mleka - ostatecznie doszłam do 60 ml i 1
      miarki). Dodam, że identycznie postępowałam z 3 dzieckiem
      (młodszym), metoda sprawdziła się w 100% - w nocy nie miałam nigdy
      płaczu z głodu, a odstawienie w ok. 8 m-cu też bez najmniejszego
      marudzenia (chociaż młodszy synek baardzo żarty - wyskoczył poza
      siatkę górną ).
    • pszczolaasia Re: pytanie techniczne 16.10.08, 20:47
      dzieki dziewczyny za wsie odpowiedziwink
      spiesze dalej z opowiescia. otoz od momentu chrztu- czyli od niedzieli moje dzieci postanowily ze pokaza mi co to znaczy marzyc o przespanych nocach i nie spia od przecietnie godzi ny 3-ciej w nocy. nie wiem co im sie stalo. nie rycza, triche marudza jak ich nie ma przy mnie, ale gaworza, smieja sie...porabalo je!!! ;-D a ja odpadamwink rozmawialam o tym z pediatra i kazala nam dawac kleik ryzowy...probujemy ale na razie wyglada to tak, ze dupska slodkie sie przyzwyczaily do wstawania i wydaje mi sie ze nie sa glodne ale sie domagaja czegos w gebie. smoczki odpadaja bo ze smoczkiem one zasypiaja i jak tylko im wypadnie to musze wstac z wyrka i im je powkladac. rozwazm tez podawanie soczkow ale one nie pija soczkow, wody, wody z glukoza...nic! musze im wciskac cos do picia w ciagu dnia na sile i najlepiej jak utna sobie komarka w ciagu dnia. rozwazam tez rowniez podawanie im mniejszych porcji albo porcji rozrzednionych (znalazlam taka opcje tez na forum karmienie butelka) bo wydajee mi sie wlasnie ze one nie sa glodne za badzo tylko sa przyzwyczajone do jedzenia i tyle.. a jak im wciskam standartowa porcje to bardzo niespokojnie spia..moze je przekarmiam? moze je brzuszki bola po tym kleiku? a agata zaczela ostatnio jesc jakby ktos jej grozil...i puchnie w oczachwink jakby sie odblokowalawink
      same klopoty z moimi malymi zabkamiwink gdyby nie to, ze jak widze te bezzebne usmiechy to wymiekam to bym je wywiesila za jedna noge za okno coby skruszalywink iwo tyz jest troche nadpobudliwy bo lyka zelazo wciaz bo ma anemie uncertain ktos mial z tym problem? to sie da wogle jakos zaleczyc? bo wlaczymyz tym gownem juz 2 miesiacsad a naprawde wtedy jest marudny.
      no nic. ide skorzystac z okazji ze spia i tez sie poloze...
      • pszczolaasia i jeszcze do Cytrusi 16.10.08, 20:51
        jak zrobilas ten zabojczy suwaczek??? mooof!smile
Pełna wersja