di.da
12.10.08, 23:08
czy wasze dwuletnie bliniaki potrafia sie zajac same soba, czy dzien wyglada
tak, ze chwile sie pobaia, kraza zawsze w poblizu i domagaja sie, bym im uwage
poswiecac?
czyli tym samym odrywaja od wszystkiego, bo inaczej placze?
nie mam juz pomyslu
fakt, wlsnie sie preprowadzilismy, male moga byc zagubione, zreszta Jasminka
ma etap MAMA i MAMA - od kilku dni jest lepiej.
wlasniwie w normie.
ale jak jestem z nimi w domu, wszystko msuze przerywac, by zajac czyms male.
jest to dosc meczace

a ja marze o tym by dziewczynki potrafily sie zajac
same czyms innym.
no i to rozwlekanie zabawek po calym domu a szczegolnie w moje poblize.....
aha, i jezszce jedno - moje dzieci sie mnie nie sluchaja. Lala na dworze
totalnie mnie olewa i polecenia...
nie ukrywam, ze jestem podlamana. nawet u dzieci nie mam autorytetu
nie mam ochocty z nimi wychodzic, bo to dla mnie meka. dlanich w sumie pewnie
tez, bo zawsze jakies ryki i histerie sa