bweiher
22.10.08, 20:23
Tak się zastanawiałam właśnie dziś nad tym,czemu jestem taka dumna że mam
bliźniaki.Wprost rozpiera mnie radość jak sobie o tym pomyślę.I powiem wam tak
po cichu,że jak urodziłam pierwszego syna,to tak się z niego nie
cieszyłam.Tzn.cieszyłam,ale inaczej.Cieszyłam się z tego że mam dziecko.A
teraz cieszę się że mam dwoje na raz,że sobie radzę,że codziennie rano
szczerzą się do mnie dwie bezzębne buzie.Każda inna.I aż nie wiem które mam
najpierw wyjąc z lóżeczka i ukochać.
I jestem z tego dumna że koleżanki nie mogą sobie dać rade z jednym
dzieckiem,a ja daję z trójką.I śmiać mi się chce jak ludzie do mnie mówią
"pani to ma cięzko...". A nie mam.Pewnie miałabym gdyby dzieci były chore( i
tu ukłon w stronę mam które na codzień borykają się z różnymi
ćwiczeniami,rehabilitacjami,lekarzami...).
Jestem dumna z mojej "rodziny wielodzietnej"

)