poradzcie i doradzcie,proszę

23.10.08, 07:22
mam chłopca i dziewczynke,maja 10,5 miesiąca,ostatnio postanowiłam
urozmaic im troche dietę(mam troche bzika na punkcie anemii,bo dosć
długo z nią walczylismy)i zaczznam podawać
jajecznice,serek,jogurty,chleb i w sumie z córa nie ma problemu,ale
nie wiem,co myslec o synu...od tygodnia zbuntował się (nie wiem,czy
to efekt zębów,bo na pewno mu doskwierają,czy jakiś bunt?)-pije mało
mleka (kaszek nie lubia,budyniu nie chcą-zadnej takiej
konsystencji),wczesniej bardzo ładnie jadł mój obiad (duża,mięsno-
warzywno-ryzowa(mannowa)porcja zupy)teraz zjada ledwie połowe i to z
duuużymi oporami,słoiczki zjada ostatnio równie niechętnie(a jadł
ładnie),jajecznice zjadl,ale bez rewelacji,chleba nie chciał,serek
wiejski zmemlał..nie wiem,czy ja moze robie cos nie tak,czegoś za
mało,za duzo?jego dzien wyglada mniej wiećej tak
6.00 mleko -150 ,wypija róznie raz 100,raz,80,b.rzadko całe ostatnio
9.00 mleko-powiedzmy 150
0k.11.30 deserek np owoce z twarozkiem,jogurt z owocami
13.30 obiad (do tej pory treściwy,jednodaniowy,mysle,ze sycący)
17.00 obecnie próbuję wprawadzic jaką kanapkę,posiłek niemleczny ale
cięzko z nim idzie i konczy sie mlekiem,córka ładnie zjada np
kanapke z masłem i jakąs wędlina
no i przed snem mleko
wydaje mi się,ze u niego sporo tego mleka ,jak na ten wiek,ale
pomysłu nie mam ,czym to wzbogacić,zwłaszcza teraz ,jak jada tak
mało zupy,która była głownym zródlem warzyw,mięsa i kasz i
niechętnie otwiera usta
pogryzaja oczywiście chrupki(b.chętnie),banany,do tej pory musze
równiez dodac były bardzo niechetne (krztusiły się)na grubsze
kawałki)wiec gotowane warzywa jako przegryzki odpadały,prosze mi coś
zasugerowac,bo juz sama nie wiem
    • di.da Re: poradzcie i doradzcie,proszę 23.10.08, 10:50
      czescsmile

      to co ja ci zasuegruje, to zacznij maluchy trakwoac odrebnie, bo
      zwariujesz

      u mnie bylo podobnie, od poczatku jedna corcia jadla ladnie, druga z
      oporami.
      tyle ze ja juz wiem, ze jedna corcia nie pije mleka, a je kaszke,
      nie zje jajecnzicy, za to cos innego.
      druga mleko chleje, jajecznice pochlania!

      takze sproboj raczej dopasowac synkowi cos innego, co bedzie jadl z
      wielka checia.

      aha, i moje dzieci w wieku twoich to pily mleko dwa razy, wlasciwie
      jedna corcia, druga kaszke i to bylo na tyle w mlecznym temacie.
      jajecznica dopiero wchodzila, i to z wielkimi problemami, jogurciki
      tez. musialo minac kilka mcy by zalapaly i teraz jest zupenie
      iczaczej.

      czasem warto zrobic przerwe w podawnaiu danej rzeczy
      • malamiszel21 Re: poradzcie i doradzcie,proszę 23.10.08, 11:30
        dzięki za radysmile

        widzisz..ja wiem,ze powinny pic 2 razy dziennie,ale co zrobić jesli
        to jest tylko po 100 ml,czyli w sumie 200?to chyba troche mało jak
        na 10,5 dzieci?czy wystarcza wtedy inne produkty mleczne i bedzie ok?
        a z drugiej strony jak nie chce nic jesc to czasmi mysle,zeby wypił
        chociaz mleko
    • juliza Re: poradzcie i doradzcie,proszę 23.10.08, 11:38
      A może mu się już te papki znudziły? Ja do każdego posiłku kładę młodym coś na
      tacce przed nimi i one sobie łapkami jedzą a ja im cos w międzyczasie przemycam
      łyżeczką. Dostają kawałki owoców, gotowane warzywa, cheerios, ostatnio robię im
      kluseczki, klopsiki, omlety. W sumie coraz częściej jedzą już same. Mówisz, że
      krztuszą się bananem a jedzą chleb i wędlinę? Nie rozumiem. Spróbuj może
      ugotować im makaron (rurki, spagetti) lub dać kawałek mozzarelli. Zamiast
      chrupek podaję małym suche wafle lub chrupkie pieczywo.
    • malamiszel21 Re: poradzcie i doradzcie,proszę 23.10.08, 11:46
      krztusiły sie na grubsze kawałki jedzenia,ale nie banany,moze zle mi
      się napisało,chleb jedza ale na razie nie same tylko krusze im małe
      kawałki,bo się zwyczajnie boje(ostatnio córa zaczęla cos mówic i
      wwpadł jej gdzies ten chleb i mnie naprawde wystraszyła ,jak byla
      młodsza bardzo często dławiła się herbatkami i wyglądało to naprawde
      powaznie,wymiotowała przy tym i nie potrafiła załapac oddechu,wiec
      teraz jestem ostrozna,moze za??a Szymon obecnie na widok
      czegokolwiek w reku-chleba,łyzeczki,zaciska usta i kreci głową nawet
      nie próbujac i nie wiedzac ,czy moze mu smakować,a moze jestem
      przewrazliwiona..nie zaprzeczam
Pełna wersja