Jakbyscie sie nudzily...

18.11.08, 22:11
... to zapraszam na moj blog. Troche o blizniakach, ale wiecej o ksiazkach
(dla dzieci takze). Bo nie samymi dziecmi czlowiek zyje, choc one bardzo by
tego chcialy. Bede wdzieczna za wspierajace wpisysmile))
www.krystynaromanowska.info/blog
    • kroke96 Re: Jakbyscie sie nudzily... 19.11.08, 16:26
      Hej hej!
      Nudzic to sie nie nudze! smile Ale jestem ogolnie zainteresowana wszystkim smile No i
      oczywiscie mama blizniaczek i byla dziennikarka smile, wiec jaknajbardziej z
      ciekawoscia bede wskakiwac na Twoj blog. smile
      Zycze powodzenia. smile Ja tez planowalam pisac, ale czasu oczywiscie malo. Na
      szczescie sa zdjecia i na nie stawiam na blogu. smile Moje pisanie chyba bedzie
      musialo poczekac na emeryture. smile Tak szkoda, bo boje sie ze zapomne juz pisac. smile
      • pizmak31 Re: Jakbyscie sie nudzily... 19.11.08, 19:42
        Kroke, dzieki za wpisy i zainteresowanie blogiem wink Co do tego, ze Cie Twoje
        male tak nie wymeczyly, to mysle, ze ja bylam taka urobiona, bo jestem strasznie
        stara, jak na pierwsze dzieci (i ostatnie). Urodzilam je jak mialam 36 lat. I
        pewnie sil nie starcza. A moze jestes lepiej zorganizowana smile pozdrawiam i
        jeszcze raz dzieki.
        • kroke96 Re: Jakbyscie sie nudzily... 19.11.08, 19:59
          WIesz, nie znam Cie, ale jakbym Cie znala to bym Cie kopnela smile Tak z usmiechem!
          Ja stara nie jestem, a tez je urodzilam....no czekaj...5 miesiecy po moich
          35tych urodzinach. smile
          Na szczescie zyje w srodowisku, gdzie nowe matki po 35 roku zycia to norma. smile
          Mam kolezanki co rodza po 40tce! I pewnie ciezej, niz dwudziestolatce, ale....
          czy ja wiem, nie wiem, nie rodzilam jak mialam 20 lat smile.

          U mnie chyba jednak zyciowa energia i zorganizowanie jednak pomogly przetrwac
          troche lepiej te pierwsze miesiace. Ale mialam jeden dzien zwatpienia, bo gdzie
          nie poszlam, na pytanie lekarzy, pielegniarek i innych ludzikow czy mam kogos do
          pomocy, mowilam ze na razie tylko ja w ciagu dnia a moj maz ze mna wieczorami i
          noca, od razu mi mowili ze koniecznei musze miec kogos do pomocy, dla zdrowia
          swojego i bezpieczenstwa dzieci. Dzieci sie urodzily 1.5 mca przed terminem,
          zima, wiec nie kazali na spacery wynosic, mialy kabelki/monitory przez 4
          miesiace..wiec....nagadali ci lekarze i przyszlam do domu i sie poryczalam, bo
          sterdzilam ze nie dam rady, bo mi tak mowia. A maz powiedzial, ze damy sobie
          tydzien, i jak bedzie za ciezko, to wezmiemy nianie wczesniej niz planowalismy.
          Na szczescie sily i optymizm mi dopisywaly. Optymistka jestem chorobliwa. smile I
          nianie dopiero zatrudnilismy jak wrocilam do pracy po trzech miesiacach. smile
          Jak teraz popatrze z perspektywy czasu, to jednak sie zastanawiam jakby to bylo
          jakbysmy nie byli tacy zorganizowani. NO i gdyby nie maz, to na pewno bym nie
          dala rady.
          • pizmak31 Re: Jakbyscie sie nudzily... 19.11.08, 20:35
            Super, myslalam, ze jestem najstarsza mama blizniaczek na swiecie smileZartuje. Ciesze sie, ze urodzilam dzieci tak poznosmile akurat w momencie,kiedy przestalo mi sie chciec pracowac i chcialam sprobowac czegos innego. I bylo to calkiem inne... Wrocilam do pracy, jak male mialy 9 miesiecy, ale po czterech miesiacach Maia zachorowala i w szpitalu stwierdzilam, ze mnie w ogole nie bawi praca i ze chcialabym zostac z nimi w domu. I jestem bardzo szczesliwa. Pisze teksty wieczorami i w ciagu dnia jak spia. I pisze piec razy wiecej niz jak bylam na etacie (jestem na wychowawczym) za piec razy mniejsza kaske, ale o dziwo -mam 5 razy wieksza frajde smile)) widzialam Twoje maluchy na zdjeciach. Mozna je zamlaskac na smierc. Szczegolnie w tych kolorowych koszulkach na macie smile))
Pełna wersja