bliznieta 2007

04.12.08, 18:57
jak sobie dajecie radei jak chowaja sie pociech
    • ewbert Re: bliznieta 2007 04.12.08, 20:49
      my jutro kończymy 1,5 roku!!!!
      ja jestem z dziewczynkami w domku, czasami zostaje z nimi Mąż a ja do biura.. ale generalnie JA...
      daje rade, i musze przyznac ze daje mi to ze z nimi jestem mase radości..
      ale są też ciężkie dni.. ale te szybko wypadają mi z pamięcismile
      dziewczynki powoli łapią jakieś słowa... ale do gadania jeszcze długa doroga..
      • ma2ma Re: bliznieta 2007 04.12.08, 21:57
        my za pare dni konczymy 13 mcy....chlopcy rosna jak na drozdach, w koncu
        przesypiaja nocki i sa tacy kochani...jeden to wielkii rozrabiaka i wszedzie go
        pelno (gdy byl w brzuszku mylsalam, ze bedzie dziewczynka bo byl taki spokojny),
        uczy starszego bliznika jak i gdzie wchodzic.-.-czasami jest ciezko, zabki,
        przeziebienie itd, ale ogolnie nie wyobrazam sobie dnia, kiedy sie wyprowadza z
        domu...co ja bede robic??? bo teraz jestem z nimi caly czas..pozdrawiam wink
    • szpil_a27 Re: bliznieta 2007 04.12.08, 22:39
      Moje są z sierpnia 2007, z wyglądu zupełnie różni, ale charakterki
      to one mają że ho ho! Mam tę przyjemność bycia z dziećmi non stop, a
      przy trójce dzieci z małą różnicą wiekową jest zajęcia. Chłopcy
      super się rozwijają, rosną, nie wiadomo kiedy wychodzą im zęby,
      dopisują im ogroomne apetyty. Czego jak czego ale jedzenia a co za
      tym idzie pieluch zschodzi u nas sporo smile Generalnie dużo bawią się
      sami, ale często muszę interweniować bo np robią sobie krzywdę,
      wchodzą na stół albo wyciągają z szuflad różne klamoty. Są bardzo
      radosnymi dziećmi, uwielbiają kąpiele, tańczyć ( czyt. kręcić się w
      kółko i kucać). Jak na razie dużo mówią po swojemu, ba, nawet
      awanturują się w tym swoim języku, poza tym jakieś pojedyńcze słówka
      się trafiaja. Ale chyba najbardziej nie mogę się doczekać
      odpieluchowania, bo odsmoczkowanie mam już za sobą - przedwczoraj
      Mati schował gdzieś oba smoczki, przewróciłam chyba chałupe do góry
      nogami i nie znalazłam. Zeźliłam się okrutnie, powiedziałam, nie
      kupię nowych!I jakoś poszło, bez problemu poszli spać na noc i na
      drzemki. A dziś Mati przyniósł mi smoczki, z tym że już je schowałam
      i nie daję, skoro dajemy rade bez nich.
      • ania67 Re: bliznieta 2007 07.12.08, 20:50
        pytanie do szpil_127.... jaka jest roznica u Ciebie?
        Po mam tak samo jak Ty (widzialam zdjecia na gazecie) dziewczynka i
        pozniej dwoch chlopakow blizniaki. 1,5 roku roznicy dokladnie.
        Chlopaki urodzili sie miesiac wczesniej.

        Ogolnie chlopaki sa super, biegaja, tancza, ukladaja klocki. Jesli
        chodzi o mowienie to im wolno idzie. Slyszalam, ze tak zwykle jest
        przy blizniakach, bo maja swoja wlasna mowe (miedzy soba). A jak
        jest u Was?
        • szpil_a27 Re: bliznieta 2007 08.12.08, 09:10
          Ania67
          U mnie jest też równiutko 1,5 roku. Chłopców urodziłam 10 sierpnia a
          córa jest z 10 lutego smile
          • ania67 Re: bliznieta 2007 10.12.08, 14:35
            ha! ale mialysmy mlynek co?
            Moja corcia Kaja wczoraj skonczyla 3 latka no a chlopaki 1,5 roku (z
            7 czerwca).
            Ale robi sie coraz fajniej!
    • lilka.k Re: bliznieta 2007 07.12.08, 21:40
      chowają się po kątach i pod stół, a na poważnie: jest super smile. tacy już fajni
      są...co raz więcej rozumieją jak coś mówię..strasznie się robią samodzielni smile
      • magdallena2b2 Re: bliznieta 2007 08.12.08, 20:37
        witam serdecznie!!!
        ja mam syneczka i córeczkę urodzili się w styczniu. Córka w wielu
        sytuacjach chce być samodzielna jak mówię założymy papcie to ona już
        mówi ŚAMA ŚAMA jest to takie słodkie, natomiast mój mały mężczyzna
        jest troszkę leniwy ale tak już jest u mężczyzn smile. Ale za to lubi
        sprzątać po jedzeniu i pomagać w gotowaniu oraz cześtować
        wszystkich, nawet nakładać na talerze wszystkim kto siedezi przy
        stole jest bardzo gościnny. pozdrawiam
    • piegoosek Re: bliznieta 2007 08.12.08, 11:42
      moje ze stycznia, niedlugo skonczymy 2 latka! sa cudne, ale i sa dni kiedy
      chcialabym uciec smile po prostu standard smile na poczatku duzo pomagali mi rodzice,
      przyjezdzali, brali dzieci na spacer, ja w tym czasie... sprzatalam, robilam
      zakupy, gotowalam... teraz jestem sama, choc rodzce przyjezdzaja zawsze jak
      tylko ich o to poprosze, jeden/dwa dni w tygodniu pracuje, wiec wtedy sa
      nieodzowni smile
      najgorsze sa spacery, bo maluchy ciagle uciekaja i swietnie sie tym bawia, w
      odroznieniu od mamy uncertain choc zauwazylam, ze zdarzaja sie juz momenty, kiedy
      faktycznie stana, jak zawolam np. "Tomek stoj"... ale niestety bez wozka wyjsc
      sie nie da, bo jest to jedyna ostoja, jak uciekaja, badz histeryzuja, to laduja
      w wozku uncertain w domu do opanowania calkowicie smile
      generalnie strasznie je kocham i tych lat spedzonych z nimi w domu nie
      zamienilabym za nic! moze w przyszlym roku, od wrzesnia pojdziemy do
      przedszkola, ale wcale mi nie spieszno smile
      • agusik.w Re: bliznieta 2007 08.12.08, 14:17
        Niedlugo koncza 16 miesiecy. Sa slodkie, strasznie szybko rosna. Sa
        dni ciezsze i takie, kiedy wszystko jest super. Dziewczynki sa
        bardzo ruchliwe, wszedzie ich pelno, maja mase roznych pomyslow.
        Ostatnio zaczynaja sie wspinac...
        Duzo mowia " po chinsku".
        Ostatnio wychodzi im po kilk azebow na raz, wiec jest troche
        trudniej, ale jakos to opanowujemy.
        Odkad skonczyly 8 miesiecy, wrocilam do pracy. W czasie moje
        nieobecnosci zajmuje si enimi tesciowa i podobno przy niej sa bardzo
        grzeczne. Moze po to magazynuja energie zeby sie wykazac jak wracam
        do domu wink
        • tusia21 Re: bliznieta 2007 08.12.08, 15:55
          Moje dziewczyny sa z marca.
          Niestety od wrzesnia ciagle sa chore. Starsza corka przynosi
          chorobska z przedszkola. Wtedy jest ciezko z cala chora 3 dzieci.
          Byle do wiosny.
          Jedna z blizniaczek juz od jakiegos czasu ladnie mowi. Julia-ta
          druga za to bardzo malo mowi.
          Czekam na Świeta, bo wtedy przenosze je do normalnych lozeczek-a to
          dopiero bedzie zmiana.
          Ja jak wiekszosc z was tez w domku z dziecmi siedze.
          No i od wrzesnia moze do przedszkola pojda, to starszej bedzie
          latwiej, bo tak wie, ze ja zaprowadzam ja do przedszkola, a sama
          jestem z dziewczynkami w domu.
          Podrawiam
          • magdallena2b2 Re: bliznieta 2007 08.12.08, 20:30
            witam serdecznie!
            Ja mam córeczke i synka i sa ze stycznia wiec tuz tuz i imprezka dwa
            latka jak ten czas leci. Ja tez jestem w domu z maluchami ale nie
            dam ich do przedszkola teraz,dopiero pójdą od trzech. Już zaczynają
            coraz więcej mówić i bardzo lubią dyskutować pomimo braku słów
            starają sie przekazać o co im chodzi. Wiem co to choroby, bo też jak
            jedno zacznie to drugie kończy nocki wtedy zarywam dość długo ale co
            zrobić wszystko trzeba przeżyć. Właśnie teraz synek kończy
            antybiotyk, i jak narazie córeczka nie zaraziła sie ale zobaczymy co
            będzie. Pozdrawiam i życze cierpliwośći i zdrowia dla dzieciaczków.
      • magdallena2b2 Re: bliznieta 2007 08.12.08, 20:51
        ciesze się że napisałaś bo moje dzieci są także ze stycznia i już
        tuż tuż i szykuje się imprezka, tak sobie myśle jak to szybko
        zleciało. Przeszytałam twoje słowa i tak jakbym sama siebie
        cytowała. Moje dzieciaczki sA cudne i kocham je bardzo ale też
        potrafią dać nardzo popalić i czasem nie wiem co robić. zwłaszcza że
        mam także córeczkę i synka a parkę sie wychowuje inaczej troszke
        trudniej gdyż muszę patrzeć na to że się bardzo różne pod wzgl ędem
        charakteru, reakcji na pewne sytuacje i wogóle. Jestem po całych
        dniach sama, chba że mąż jest w domu. Moi rodzice pracują a teście
        nie są chętni do pomocy po mimo że są na emerturze ale nic na to nie
        poradze. jednakże zawsze mogęliczyć na moją mame bo ona też miała
        bliżniaczki, mnie i moją siostre wiec wie jak mi ciężko. Ja na
        spacery też nie ruszam się bez wózka, jednakże mam ten plus że
        mieszkam w domku i wypuszczam je ogród i są bezpieczne a ja nie
        przechodze tyle nerwów co na spacerze. Czy twoje dzieciaczki już
        robią siusiu do nocniczków i na jakim etapie są z mową? Moje już
        dość długo robią do nocniczka ale nadal noszą pampersa gdyż
        zapominają gdy są zajętę zabawami ale już coraz częśćiej wiedzą o co
        chodzi a z mową to także coraz więcej słów pochłaniają i zaczynają
        używać. Ja się jeszcze pomęcze bo pójdą do przedszkola jak będą
        miały 3 latka ale nie płaczę z tego powodu bo chcę jak najwięcej
        czasu spędzić z nimi bo latka uciekają i za chwile będą samodzielne
        i nie będą potrzebowały tak mamy jak teraz. pozdrawiam serdecznie
        magda
        • tusia21 Re: bliznieta 2007 09.12.08, 20:32
          Czesc Maga!
          Moje jeszcze nie robia na nocnik. Po Świetach zabieram sie za nie.
          Nel wola, ale dopiero po zrobieniu siku, czy kupy. Julia nic. Co do
          mowy-Nel ladnie mowi, ale wie, ze po prostu wczesnie zaczela mowic.
          Julia malo.
          Od roku mam ogrodek-NARESZCIEsmile Wiem jaka to wygoda, bo wczesniej
          mieszkalismy w bloku i wyscie na spacer z cala 3 wymagalo niezlych
          wyczynow.
          Ja siedze w domu juz od ladnych kilku lat(od urodzenia strszej
          coreczki, ktora w grudniu skonczyla 4 lata). W styczniu musze opdjac
          decyzje, co do przedszkola. Pewnie je posle, bo i tak starsza
          przynosi wszystkie choroby. U nas to bardziej wzgledy finansowe
          zadecyduja, bo w gre wchodzi tylko przedszkole prywatne, a przy 3
          dzieci to dla nas duzy wydatek.
          U nas dzis Julka skonczyla antybiotyk, wczoraj najstarsza Alicja
          zaczela i czekam na Nel. Siedze drugi tydzien zamknieta w domu z 3
          dzieci i juz mam dosc. Moj maz wraca z pracy, jak juz wszystkie
          spimy, wiec na jego pomoc liczyc nie moge. Pomoaga mi duzo moja
          mama, ale ona pracuje, wiec jak do nas jedzie, to dojezdza dopiero
          na 18.00, a moje dziewczyny wczesnie chodza spac.
          Pozdrawiam
          tusia
          • magdallena2b2 Re: bliznieta 2007 10.12.08, 18:57
            cześć!
            wiem coś o nocnikach bo moje szkraby w zależności od dnia raz jedno
            raz drugie ładnie woła albo przynosi nocnik. dziś pierwszy raz były
            bez pieluch bo tak to zawsze szłam na wygode ale już nadeszła pora
            by na 100% zrozumiały potrzebę siusiu czy kupki. dziś Amelka bardzo
            ładnie sikała ale Patryś lał w majtki chyba 8n par mu zmieniłam plus
            spodnie. Więc dołożyłam sobie roboty ale muszą się w końcu nauczyć.
            A po drugie to też odczujemy ulgę finansową bo na pampersy idzie
            dużo kasy nie tak jak na początku ale jednak to wydatek. Ja też mam
            czasem wszystkiego dość nie raz płacze z bezradności i wogóle... A
            ile twoje bliźnioaczki mają, z którego miesiąca są?
          • happy-m Re: bliznieta 2007 20.12.08, 11:51
            Witaj tusia21,
            widzę, że jednej z córeczek nadałaś imię Nel, które bardzo mi się
            podoba. Czy nie było problemu z zarejestrowaniem? W jakim USC
            rejestrowałaś dzieczynki?
            Pozdrawiam

      • magdallena2b2 Re: bliznieta 2007 10.12.08, 19:00
        Jak mogę prosić o maila do Ciebie bo mamy dzieci z tego samego
        miesiąca, więc łatwiej mi będzie pisać i pytać o pewne rzeczy i jak
        sobie dajesz rade w różnych sytuacjach. pozdrawiam magda
        • tusia21 Re: bliznieta 2007 11.12.08, 12:07
          Moje sa z marca.
          mtrzos@o2.pl
    • anulka-77 Re: bliznieta 2007 22.12.08, 18:59
      moje kroliczki urodzily sie 11 sierpnia w 30 tygodniu sa cudne jedna maly
      rozrabiak a druga grzeczna krolewna w tej chwili maja 16 miesiecy i nikt by nie
      powiedzial ze sa wczeniakami poczatki ciezkie ale teraz luzik nic piekniejszego
      czlowieka nie moze spotkac jak taka dwojeczkasmile wiadomo nie zawsze jest tak
      pieknie bo rozne sa dni ale co tam przezyje sie pozdrawiam
    • greti Re: bliznieta 2007 28.12.08, 11:39
      Hejka!
      Ja też mam trójeczkę smile
      Starszy syn za kilka dni kończy 4 latka, a bliźniaki- chłopiec i
      dziewczynka mają teraz skończone 14 miesięcy. Bliźniaki są
      wcześniakami z początku 33 tygodnia, ale na szczęście ładnie
      nadrabiają zaległości i w tej chwili są przez pediatrę traktowane
      jak dzieci urodzone w terminie. Nadja zaczyna stawiać pierwsze
      samodzielne kroczki, natomiast Borys dopiero zaczyna smodzielnie
      stawać. Chodzić chce tylko za rączkę. Na samodzielne chodzenie jest
      jeszcze za mało stabilny. On był słabszy przy urodzeniu i miał
      więcej do nadrobienia. Starszy syn chodzi do przedszkola, choć teraz
      ma 3 tygodnie ferii i dostaję z nimi pypcia w domu. Mam to
      szczęście, że nie muszę pracować i mogę siedzieć z dziećmi w domu,
      choć przyznaję, że czasami miałabym ochotę pobiec do pracy na 12
      godzin, zamiast być z tymi łobuzami. Mam dokładnie tak, jak wy
      piszecie. Jeden dzień jest lepszy, inny gorszy wink
Pełna wersja