hartowanie dzieci

16.12.08, 14:04
Jakie sposoby stosujecie, żeby zahartować dzieci?Na pewno
nieprzegrzewanie, częste spacery, zdrowe odżywianie.Ale co jeszcze?
Wiem, że np. niektórzy polewają dziecko podczas kąpieli coraz
chłodniejszą woda, aż dojda do zimnego prysznica, nie wycierają
ciala dziecka ręcznikiem tylko czekają aż ono samo wyschnie,
pozwalają dzieciom biegać boso po śniegu.Czy stosowałyście to?Jeżeli
tak to od kiedy?A może macie jakieś inne "patenty" na zahartowane
dzieci.
    • tscina Re: hartowanie dzieci 16.12.08, 18:12
      o kurcze, biedne dzieci smile ja stosuje zasadę "nie czyń dzieciom co Tobie nie
      miłe" smile
      Sama nie chciałabym siedzieć pod zimnym prysznicem, choć to przecież dobre na
      cellulit wink Boso po śniegu też nigdy nie biegałam, choć zimę uwielbiam. Może to
      jacyś Eskimosi praktykują wink
      A tak poważnie to nie słyszałam nigdy o tych metodach.
      Wydaje mi się, że spacerki z maluchem, tylko takie podczas których dziecko może
      oddychać opatulone w skafandry, szaliki i śpiwory, to wystarczająca dawka
      odporności. W domu oczywiście nieprzegrzewanie, lepiej dziecko cieplej ubrać gdy
      jest chłodniej niż ma latać w body w 27 stopniach.
      Dla starszaka zabawy na śniegu oczywiście jak najbardziej. Ja sama będę jednak
      praktykowała raczej nacieranie śniegiem czy rzucanie kulkami niż te bose stopy.
      Az mi się zimno na samą myśl zrobiło smile
      No i oczywiście basen. Nie tylko latem...
      • grzalka Re: hartowanie dzieci 16.12.08, 18:25
        poza spacerami (codziennymi, w każdą pogodę) i nie tyle
        nieprzegrzewaniem, co lekkim niedogrzewaniem pozwalam jeszcze
        wchodzic do jeziora w zasadzie od maja do października, jeśli tylko
        mają ochotę, biegac boso całe lato, nawet w chłodne dni

        nie praktykuję polewania zimną woda, ale jeśli sami sobie dolewają
        zimnej i w niej siedzą to nie protestuję
        • ewbert Re: hartowanie dzieci 18.12.08, 21:41
          moje śpia przy otwartym oknie, spacery...
          nieprzegrzewania.. chyba standardowe rzeczy...
    • agnieszka_i_dzieci Re: hartowanie dzieci 18.12.08, 21:55
      zależy co dla kogo jest hartowaniem...
      Nasi np.chodzą boso po domu niezależnie od pory roku i latem gdzie się tylko da
      na dworze, nie ubierają się przesadnie ciepło (zdecydowanie cieniej niż ja
      często).. dla mnie to norma i nie myslę o tym jak o hartowaniu...
    • ciri_77 Re: hartowanie dzieci 19.12.08, 12:19
      Moje hartują sie same - od urodzenia nie znosza ciepłych kapieli i najczęsciej
      siedza w dośc chłodnej a na koniec zimnej wodzie.
      Do tego częste wietrzenie domu, dużo spacerów, zdrowa dieta, nieprzegrzewanie,
      częste zabawy w wodzie w lecie itp
      Na razie wystarcza - dziewczyny nie chorują zbytnio.
Pełna wersja