chrust5
16.12.08, 14:35
Zdumialo mnie, jak bardzo trzeba zajmowac sie pojedynczym dzieckiem!
Normalnie bawia sie sami, pod kontrola, oczywiscie tu sie czyta, tam
sie spiewa, ale to sa tylko kawalki! Coreczki nie bylo w domu moze
poltorej godziny, bo poszli na kontrole po upadku i non-stop
musialam sie zajmowac synkiem! Ja wspolczuje 'pojedynczym' mamom...