problem z łyżeczką

04.01.09, 23:33
Moja córeczka (7 miesiac)nie bardzo umie jesc łyżeczką. Codziennie
staram się ją przyzwyczajać do jeszenia łyżeczką ale idzie to jej
strasznie. Jedzenie zupek trwa b. długo.
Czy wy tez miałyście taki problem. Może jakies rady..
Podrawiam
    • hannamay Re: problem z łyżeczką 04.01.09, 23:50
      7 miesiecy dziecko i chcesz zeby radzilo sobie z lyzeczka i jadlo nia pieknie
      zupe ...zartujesz prawda??

      7 mc dziecko moze miec jeszce problem PALUSZKAMI uchwycic kawaleczki pokarmow
      jak rozgotowana marchewka czy makaroniki malenkie a co dopiero mowic o lyzeczce
      .. moze pomylilas sie z wiekiem i zamiast 17 mcy napisalas 7? wowczas moge
      zrozumiec i to nei do konca .. na dobra sprawe wiekszosc 7 miesiecznych maluchow
      jeszcze w 90% je tylko i wylacznie mleko matki lub modyfikowane. uspokoj sie i
      pozowl dziecku dorosnac do naszego idealnego swiata doroslych.

      moje maja 19 mcy i jedzenie lyzeczka zupy wciaz wiaze sie z rozlaniem jej wokolo
      w polowie smile a co dopieor 7 mczny bobas wink
      • 100ania Re: problem z łyżeczką 05.01.09, 08:24
        Hanna wyluzuj.

        Jeżeli dziecko ma 7 m-cy to przypuszczalnie autorce wątku może chodzić o
        karmienie dziecka łyżeczką, co również bywa problematyczne.
        I chyba nie ma w tym nic dziwnego, że takiemu brzdącowi podaje sie zupkę
        łyżeczką? Przynajmniej w Polsce smile
        • hannamay Re: problem z łyżeczką 06.01.09, 07:17
          100anuia --

          dzieki za uswiadomienie mnei w czym problem. wyluzowalam :0

          a swoja droga to zazwyczaj nie problem jest w lyzeczce tylko w tym ze dziecko
          nei jest gotowe do przejscia na pokarmy stale. szczerze mowiac pierwszy raz
          slysze ze ktos mial problem z lyzeczka. a moze to znowu jakis skrot myslowy
          ktorego nei pojmuje ..

          dziecko pluje, zaciska buzie, odwraca buzie to znak ze nie chce jesc tego co
          mama tak starannie i z sercem stworzyla. mamy zazwyczaj chca aby maluszek od
          razu zjadl cala miseczke jedzenia i jeszcze z usmiechem. prawda jets taka ze
          male dziecko ma taki zoladek jak piastka ( sami popatrzcie ile moze sie do
          dziecka piastki zmiescic!), plus 7 mcieiseczny maluch stalego pokarmu wymaga
          malenko bo w 90% wystarcza mu piers lub butla. jest dziesiatki sygnalow ze
          dziecko jest gotowe do jedzenia i tez dzieciatki lub wiecej ze nie jest. mozna
          przekonywac powoli podajac najpierw na czubku higienicznie umytego paluszka
          papke banana lub awokado lub odrobinki kaszki az zaakceptuje smak a pozniej
          podjac proby karmienia lyzeczka plaska dostosowana do ustek maluszka. oosbiscie
          nie sadze zeby problem tkwil w lyzeczce ale w tym ze dziecko 7 mczne nie ejst
          gotowe go jedzenia.
    • anna_sla Re: problem z łyżeczką 05.01.09, 09:05
      7 miesięcy i uważasz, że powinna już zasuwać sama łyżeczką? Czy to może chodzi o
      to, że nie chce jeść karmiona łyżeczką??
    • tscina Re: problem z łyżeczką 05.01.09, 10:39
      Ja też zrozumiałam, że mama ma problemy, gdy karmi dziecko łyżeczką Nie
      słyszałam o dziecku, które w tym wieku samo je
      Ja przyzwyczajam moich chłopaków od 4 miesiąca - kaszki, warzywa, owoce jemy
      łyżeczką Oczywiście razem z nimi jem ja, ściany i podłogi smile Ale widzę, że idzie
      coraz lepiej
      Dziecko potrzebuje czasu by opanować tę trudną sztukę, bo przecież łatwiej wypić
      butlę A tu podła matka wprowadza jakieś dziwne wynalazki
      Na Twoim miejscu cieszyłabym się, że w ogóle podjęła próbę jedzenia łychą, bo są
      dzieci, które tego w ogóle nie akceptują: buzia na kłódkę, plucie, płacze, albo
      niby biorą do buzi by podczas nieuwagi mamy wszystko wypluć
      Cierpliwości smile
    • foczka85 Re: problem z łyżeczką 05.01.09, 11:45
      Tylko spokojnie smile
      Nasze maluchy przyzwyczajały się też od 4 miesiąca. Synek załapał prawie
      natychmiast, córce zajęło to około 3-4 tygodni. Ja widząc że po 3 tyg. nie ma
      żadnych postępów a wręcz przeciwnie, było plucie, wymioty, zamykanie ust,
      odwracanie się... oj to był koszmar, dałam sobie spokój na kilka dni, co
      najmniej tydzień. Potem ponowna próba i już załapała smile Może ty też spróbuj? Ja
      też do niektórych rzeczy muszę się przyzwyczaić smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja