i nasze trojaczki już są.

08.11.03, 15:04
Witamy serdecznie.
Moja żona urodziła 01.10.2003 w 33/34 tygodniu. W nocy poszło trochę wód i
lekarze postanowili dłużej nie czekać. Dzieci przyszły na świat o 14.15
ważyły 1,7 , 1,8 , 1,9 kg dostały 8-10 punktów. Trzeba przyznać że szpital
mieliśmy super, naprawdę opieka na najwyższym poziomie, po 24 godzinach po
operacji żona mogła już iść do dzieci. Po 3 tygodniach była już rodzina w
domu, w komplecie. Szczerze mówiąc na razie jest wszystko dobrze, nie jest
tak źle jak nam wszyscy mówili, praktycznie podczas przyjmowania gratulacji z
narodzin każdy nam współczuł i mówił że nie damy sobie rady. Dzieci są bardzo
grzeczne praktycznie nie płaczą, no może jak się obudzą w porze jedzenia, ale
zaraz idą butelki w ruch i jest spokój. Po godzinie praktycznie powoli
zasypiają i nie wymagają noszenia. Kąpać postanowiliśmy na tak zwanego kotka
pod bieżącą wodą, żona kąpie ja w tym czasie kolejno karmię. Praktycznie
zajmuje nam to około godzinę uporanie się z całą trójcą. Staramy się karmić z
butelki ponieważ idzie to dużo szybciej i wiadomo ile dzieciaczek zjadł, bo
przy piersi to zasypiają i za godzinę znowu ryk bo głodne. Żona co trzy
godziny ściąga pokarm za pomocą elektrycznego laktatora ściągającego z
obydwóch piersi. Zajmuje to 22 minuty. Na razie pokarmu starcza dla
wszystkich, raz lub dwa razy dziennie dokarmiane są pokarmem sztucznym.
Jedynym naszym problemem jest to że dzieci domagają się co trzy godziny, a
nie raz nawet częściej jedzenia. Słyszeliśmy że powinniśmy im powoli wydłużać
pory karmienia, no tak jak tu wydłużyć jak jedzą już prawie po 100 ml i po
trzech godzinach już szukają co by tu przegryźć. Martwi nas również
charczenie dwójki dzieciaczków, oraz częste stękanie wydaje nam się że to
wina nadmiernej ilości gazów. Pozdrawiamy wszystkich rodziców. Tomek tata
Róży, Piotra i Pawła.
    • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 08.11.03, 15:31
      Serdeczne gratulacje Dorotko i Tomku.
      Trojaczki sa naprawde wyjatkowymi -spokojnymi dziecmi, rodzice pojedynczych
      babelkow nie wiedza co traca. Mnie osobiscie denerwuje jak ktos niby gratuluje
      a potem mowi, ze wspolczuje, przeciez dzieci to szczescie i radosc.
      Nasze szkrabki bardzo dlugo jadly co 3h , a kapalismy co 2 dzien w wanience.
      Cieplutko pozdrawaimy Kamila z mezem- Piotrem oraz Aleksandra, dominik i julia
      2002,11,19 Wroclaw
    • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.11.03, 15:57
      Potrójne gratulacje
      Moje trojaczki są tydzień starsze od Waszych i też najchętniej jadłyby cześciej
      niż co 3h. Właśnie w tej chwili pożerają swój posiłek.
      Gratulacje raz jeszcze Agnieszka mama Ani, Asi i Jasia oraz tata i Kuba
    • mama.mm Re: i nasze trojaczki już są. 08.11.03, 16:54
      Tomku! Jak to "nie dacie sobie rady" to zo macie usiąść i płakać?
      Zgadzam się z Kamilą - Dzoieci to dar i trzeba się nimi cieszyć!
      Wam potrójnie gratuluję i przyznam szczerze, czasami mi smutno, że mam "tylko"
      bliźniaki.

      Ania- mama Maciusia i Mikołaja (27.05.2002)
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 09.11.03, 17:13
      Gratulacje! Dobrze że wszystko w porządku a dzieciaczki zdrowe. Piszcie jak
      najwięcej. Mnie te dni mijają jak chwila, ledwo rano otworzę oczy po krótkim
      snie (2 godzinnym) a już jest wieczór - u was jest tak samo?. Kasia.
      • kamila_trojaczki Do Kasi v 10.11.03, 12:42
        • kamila_trojaczki Re: Do Kasi v 10.11.03, 12:49
          Kasiu moje szkrabki za kilka dni koncza roczek 19 listopada a od ich narodzi
          do dzis- tygodnie, miesiace leca mi jak jedna krotka chwila.
          Szkoda mi, ze dzieci tak szybko rosna smile bo ciagle nie moge sie nimi
          nacieszyc, a male raczki, nozki sa coaraz wieksze i staja sie coraz to
          bardziej samodzielne.
          Pozdrawiam serdecznie Kamila i spiace babelki Aleksandra, Dominis i Julcia
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 11.11.03, 10:40
      Witajcie. To miło że możemy sobie wzajemnie udzielić rad, i mam nadzieję że
      nikt się z nas na to nie pogniewa ze ktoś kogoś poucza, bo kto nam może pomóc
      jak nie my sami, lekarze cały czas mówią co innego, na przykład nam mówią że
      karmić na żądanie, może jest to dobre ale przy jednym dziecku, co prawda nasze
      dzieci budzą się co trzy godziny, ale zdarza nam się że któreś wybudzamy bo na
      niego kolej, nie wyobrażam sobie żeby czekać które dziecko się obudzi to wtedy
      karmić, karmilibyśmy całą dobę, nam karmienie zajmuje jak jest jedna osoba do
      półtorej godziny, na dwie osoby do jednej godziny. Kąpiel z karmieniem też
      około godziny, polecam kąpiel pod bieżącą wodą, zajmuje mało czasu a jest
      równie dokładna. My na razie w nocy mamy dyżury, pół nocy ja ,pół nocy żona.
      Jest to chyba dobre rozwiązanie bo przynajmniej z 5 godzin można pospać. Ja
      miałbym do was parę pytań, może wiecie, a może wam ktoś mądry dobrze poradził.
      1.Od kiedy próbować wydłużać pory karmienia słyszałem, że w nocy zamiast mleka
      należy podawać glukozę lub przegotowaną wodę.
      2.Ile jedzą wasze dzieci, nasze maja 1,5 miesiąca ważą 2,5-2,9 kg i jedzą około
      70-100 ml
      3.Co robicie w momencie gdy zje 30 ml i zasypia, my jednak za wszelką cenę
      rozbudzamy i staramy się żeby chociaż zjadło z 60 ml.
      4. Czy wasze dzieci też charczą. Nam mówią że to jeszcze pozostałości wód
      płodowych.
      5. Co robicie gdy cała trójka płacze, a jest jedna osoba, u nas ostatnio dzieci
      zrobiły się bardzo płaczliwe, tylko oczka otworzą, jest straszny ryk, zwłaszcza
      Pawełek. Wczoraj zawiozłem pokarm do badania bo wydaje nam się że ten płacz
      jest od głodu, a ostatnio budzą się co 2 godziny, więc może pokarm zbyt mało
      treściwy. Ja zakupiłem trzy leżaczki i jak jest taka potrzeba to kładę je na
      leżaczkach, pod butelkę podkładam pieluchę i przynajmniej pół butli same
      wyciągają, później już się zaczynają wiercić i pluć butelkami.
      Amj02 dlaczego mówisz że taka metoda jest bardzo ryzykowna?
      6. Czy wy swoim pociechom zakładacie dodatkowo tetrową pieluszkę, rzekomo do
      drugiego miesiąca należy to robić.
      Chciałem was poinformować że inglesina wypuściła nowość, ciekawy model wózka
      trojaczego, bardzo zwrotny i super szybki w składaniu i rozkładaniu, ja już
      zakupiłem
      Mam propozycję może niech któraś z Was otworzy nowy wątek w którym byśmy
      wymieniali swoje rozterki, spostrzeżenia i doświadczenia.
      Ja jestem bardzo chłonny rad i porad zwłaszcza że jest nas troje rodziców z
      dziećmi w tym samym wieku, a oczywiście rady od doświadczonych rodziców ze
      stażem większym by się mocno przydały.
      Pozdrawiam Tomek. Tata Róży, Piotra i Pawła
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 11.11.03, 13:08
        Witajcie
        Mogę wam tylko powiedzieć jak jest u nas
        1. Próbowaliśmy wydłużać pory karmienia - nic z tego nie wyszło, dzieci były
        niespokojne, płakały i wogóle szkoda gadać, więc znów karmimy co 3 godziny
        2. Nasze ważą od 2750 do 3300 i jedzą różnie od 30 do 130 ml. Generalnie nie
        wmuszamy jedzenia, zresztą dzieci, a zwłaszcza dziewczynki potrafia wymównie
        wypluć butelkę udając lub nie, że zaraz zwymiotują. Na początku próbowaliśmy im
        wmuszać, najczęściej kończyło się to ulewaniem lub wymiotami. Genaralnie
        sztucznego jedzenia nie przyśpieszamy - dzieci jedzą swoim tempem.
        3. Ania charczy nie wiem od czego, położna twierdziła,że to niedorozwinięta
        krtań i jest to normalne do 3 miesiąca ( jutro lub pojutrze ma być u nich
        lekarz - ciekawe co on na to powie?)
        4. Gdy cała trójka płacza - zdarza się to raczej rzadko, z reguły przed
        jedzeniem wtedy butelka w dziób i zapada cisza, w innym przypadku zmieniamy
        pozycje dzieci lub miejsce - zreguły pomaga, jest jeszcze smoczek, ale to
        raczej nie działa.
        5. Co do wózka nas interesują raczej dwa bliźniaki, bo mamy jeszcze starszego
        synka Kubę, który ma 20 miesięcy
        6 Organizację przedstawię bardzo krótko:
        - karmienia co 3 godzimy 24, 3, 6 itp...
        - kąpiel przed jedzeniem o 12,
        - dodatkowo leki jedna porcja po jedzeniu o 9 druga po jedzeniu o 19,
        Mąż karmi o 24 całą czwórkę, ja idę spać około 23 i wstaję na pozostałe
        karmienia. Mąż pracuje więc musi się wyspać. Dodatkowo dochodzi odciąganie
        pokarmu 4-5 razy na dobę ( zależy jak wyjdzie), kąpiel Kuby o 19, karmienia
        itp. Dobrze, że niania przychodzi i zajmuje się Kubą od 7 - 11, teściowo usypia
        Kubę jak ja kąpię maluchy. Maluchy narazie kąpię w miednicy, ale powoli się
        przestają mieścić. Ogólnie mówią nudzić się nie można
        Pozdrawiam Agnieszka ze śpiącą całą czwórką i pracującym meżem
      • amj02 Re: i nasze trojaczki już są. 11.11.03, 15:28
        Tomku jesli bedziesz karmil na zadanie to w pewnym momencie zrobi sie bledne
        kolo i poprostu nie wyrobicie na zakretach. Najlepiej jest wziasc ich na
        scisly harmonogram i to jak nawczesniej ,pozniej bedzie zapozno, jedzenie o
        tej samej porze, drzemka o tej samej porze , spacer, zabawa, kapiel.Wszystkich
        klasc razem o tej samej porze.To b.ulatwia zycie.Zupelnie inna sytuacja jest
        jak masz jedno dziecko wtedy tak mozesz postepowac a my mamy wszstko x3.
        Odnosnie karmienia.Jesli wydaje ci sie ,ze one nie wytrzymuja od karmienia do
        karmienia to powolutku zwiekszajcie ilosc pokarmu i wowczas zobaczysz jak
        malce beda sie zachowywac. Dlaczego powiedzialam ryzykowne. Pod jednym
        warunkiem. Po kazdym posilku musisz dziecko odbic. Czasami to zajmuje wiecej
        czasu niz samo karmienie. Bez odbicia nie mozesz polozyc dziecka na
        plasko.Pamietaj kazdy sposob na ulatwienie sobie pracy jest dobry pod
        warunkiem ,ze jest bezpieczny.Ja na waszym miejscu nie zwiekszala bym w nocy
        przerw miedzy jedzeniem czy zastepowala woda z glukoza. Po pierwsze to sa
        wczesniaczki, sa jeszcze na to za malutkie. POdobno woda z glukoza pomaga na
        robienie kupci jesli dziecko ma klopoty. U nas lekarze wogole sa przeciwni
        przepajaniu dzieci. Uwazaja ,ze formula (czyli mleko sztuczne) zawiera
        wszysto. Dopiero jak dzieci zaczynaja dostawac normalne jedzenie.Ja tez
        zawijalam dziewczynki w pieluszki ale tylko po powrocie ze szpitala (do
        rozmowy z moja sisostra ktora jest lekarzem pediatra). Pamietam ,ze ona mowila
        mi ,ze nie powinnam tak robic, nie pamietam czym ona to uzasadniala.Nastepna
        rzecz dla waszego dobra nie porownujcie ile dzici wazyly z innymi mamami. To
        utrzyma was przy zdrowych zmyslach. Istniej cos takiego jak instynkt rodzica i
        jemu musicie zaufac. Kazde dziecko inaczej sie rozwija , przybiera na
        wadze.Pozdrawiam Gosia
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 11.11.03, 17:18
      Cześć Tomek. Napiszę kilka słów o moich trojaczkach i harmonogramie. Karmienie
      co trzy godziny - nawet jak któreś płacze to staram się żeby dotrwało do pory
      karmienia. Poje herbatką uspokajającą. Po jedzeniu noszę dziecko żeby mu się
      odbiło - na szczęście nie ma z tym kłopotu, potem kładę maluszki do fotelików
      żeby im się nie ulało, bo jak kładłam od razu do łóżeczka to ulewały. Po 15
      minutach kładę do łóżeczka. Uff. Dziewczynki jedzą 60 - 70 ml. Kąpiel w
      wanience około 20.30 o 21 karmienie. Nie zapisuje ile zjadły bo przeważnie
      zjadają wszystko czyli 60 -70 ml. Zapisuje która zrobiła kupkę bo czasami mają
      z tym kłopoty, jak nie zrobią przez dłuższy czas to daje czopek glicerynowy. W
      nocy karmię co 3 godziny, trochę prześpie a wogólę to nie wiem już czasami jak
      się nazywam he he i jaki jest dzień tygodnia.
      W dzień ostatnio robią mi koncerty jak jedna przestaje marudzić to druga
      zaczyna wtedy biorę tę marudzącą do wózka i jadę z nią do innego pokoju żeby
      nie pobudziła siostrzyczek.

      (PS. ci co mają jedno dziecko to tak jakby nie mieli wcale - wolni ludzie)
      • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 11.11.03, 19:39
        Serdecznie wszystkiech witam i na poczatek zycze wszytskim duzo wytrwalosci i
        cierpiwosci. Pamietajmy, ze jezeli my rodzice okazujemy zniecierpliwienie,
        zdenerwowanie to i dzeciom ono sie udziela.
        Tak moze po krotce jak ktoras z Was pisala jestem takze przeciwna zastepowania
        mleka innymi odzywkami- glukoza. Nasze wszytske szkrabki trojaczki to
        wczesniaczki wiec wymagaja wiekszej troski z naszej strony. Tomku twoje
        malenstwa maja dopiero 1,5mc a Ty chcesz im wydluzac pory karmienia??? tzn.
        maja jesc rzadzej niz co 3h hmmm przeciez takie malenstwa maja malutkie
        zoladki i nie zjadaja tak duzo by moglo im starczyc na nawet te przyslowiowe
        3h. Dzieci glodne to dzieci placzliwe. Wybaczcie ale ja swoje babelki karmilam
        dosc dlugo co 3h chyba do ok 5-6 mc. a potem moze co 4h i za kazdym razem
        cieszylam sie ze wogole chca jesc i ze sa zdrowe. Jesli na poczatku cos sie
        zaniedba bedzie to procentowac w przyszlosci.
        Co do pieluchowania maluszkow ortopeda nam powiedzial ze do ok.1 roku powinno
        sie to robic, chyba ze spia na brzuszkach to maja szeroko roztawione bioderka
        (ogolnie spanie na brzuszku jest bardzo zdrowe) Nasze dzieci np. nie wymagaly
        pieluchowania poniewaz maja dobre obwodzenie stawow biodrowych- badalismy to
        ok 6mc. na wlasne zyczenie.
        Przestrzegamy zasady ze dzieci robia wszytsko o jednakowej godzinie np.
        kapanie, spanie, zabawa i jedzenie.
        Kasiu ze swojej strony moge odradzic ci oddzielanie dzieci jak placza, powinny
        przyzwyczaic i uodpornic sie na placz rodzenstwa. Moze na poczatku faktycznie
        beda sie bdzic ale po ok.2 mc przyzwyczaja sie. Wprzeciwnym razie nawet jak
        beda miec 9 mc wzajemny placz bedzie ich budzil i nie wyobrazam sobie jak
        wowczas dasz sobie rade z wynoszeniem dzieci do drugiego pokoju smile))
        Uwazam, ze kazdy sposob jest dobry jessli w ten sposob ulatwia nam zycie a mam
        tu namysli podkaladanie pieluchy pod butelke jak robi Tomek pod warunkiem, ze
        jest blisko przy maluszku, bo niebezpieczne jest pozostawainie w tej pozycji
        malcach (zachlysniecie) bez nadzoru. W lezaczkach dziecko jest lekko w
        poziomie wiec moze samodzielnie sobie odbic.
        Na poczatku caly dzien plynie na karmieniu dzieci (pomalu jedza), ale z czasem
        nie zajmie wam tak jak mi teraz wiecej niz 10- 15min na karmieniu calej trojki
        (jedza po 180ml). Starajcie sie nie porownywac wagi, rozwoju dzieci, kazde
        dziecko rozwija sie swoim tempem sami zaobserwujcie swoja trojaczke. U nas
        Julia najmiejsza 1850 kg(przy porodzie) robi wszytsko najponiej ok 3tyg. po
        swoim rodzenstwie np. siadanie, wstawanie itp.
        Unikajcie chodzikow nie potrzebnie przyspieszaja rozwoj dzieko (pomija
        raczkowanie) ktore jest bardzo wazne bo rozwija zmysly.
        U swoich maluszkow nie zaobserwowalam zadnego charczenia, ale moze faktycznie
        jeszcze jakis organ nie wyksztalcil sie do konca.
        Czy byliscie na wizycie ze swoimi dziecmi u okulisty, neurologa??
        Podany tlen do inkubatorow dzieci mozeuszkodzic wzrok itp.
        Moje maluszki mialy po urodzeniu podany tlen do inkub. na kilka godz. i przy
        wypisie ze szpitala w (16 dobie) dostalismy skierowania do specjalistow z tym
        jeszcze do kardiologa, naszczescie u nas bylo i jest wszytsko ok. dzieci na
        nic nie chorowaly i nie choruja czego wszytskim rodzicom zycze.
        Ach kochani to tyle, zobaczycie jak wam te serduszka szybko wyrosna, az zal
        patrzec ze sa juz takieee duzeeee.
        Cieplutko pozdrawaim i zycze duzooo cierpliwosci.
        Kamila z mezem i spiacymi aniolkami.
        Ps. pamietajmy, ze dzieci szybko sie przyzwyczajaja do pewnych naszych
        zachowan i nie zaleznie od tego czy maja 2mc czy 12mc beda domagaly sie tego
        do czego sie przyzwyczaily np. noszenia, spania z zapalonym spiatlem i masa
        podobnych rzeczy.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 23.11.03, 10:57
      Witam serdecznie. Co tam słychać w Trojakowym świecie ? ,u nas ostatnio dzieci
      straciły apetyt, jeszcze dwa tygodnie temu potrafiły zjeść 100-150 ml, a teraz
      z wielkimi bólami dochodzą do 100 ml. Budzą się praktycznie co 2-3 godziny z
      wielkim rykiem, że są głodne, dostaną butelkę, zjedzą 10ml i zasypiają,
      potrafią spać dalszą godzinę, poradźcie czy u was też tak macie.
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 23.11.03, 17:05
        Cześć Dorota! U mnie dziewczyny zjadają po około 90 ml jak są głodne, jak nie
        za bardzo to mniej. Staram się im wmusić co trzy godziny przynajmniej 60 ml,
        nie pozwalam im zasnąć w czasie jedzenia - pukam w butelkę jak przysypiają,
        noszę je i przeważnie udaje mi się wcisnąc im minimum 60 ml. Karmimy razem z
        mężem i dziewczynki zjadają pokarm mniej więcej o tym samym czasie. W nocy nie
        trzymam reżimu godzinowego, jedzą około 23-24, potem budzą się same około 3 i
        znów je karmię a potem jak się nie zbudzą o 6 rano to ich nie budze i śpimy
        sobie czasami do 8 (wtedy to już się budzą z głodu smile). Najważniejsze żeby nie
        zasypiały podczas jedzenia bo nie dojedzą a potem zaczynają płakać z głodu po
        godzinie od karmienia. Czasami mimo że płaczą staram się je przetrzymać do
        pełnych 3 godzin między posiłkami a nie dokarmiać w międzyczasie.
        Pozdrawiam Kasia.
        • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 25.11.03, 08:12
          Witam
          U nas bywa różnie. Dzieciaczki dostają po 130 ml, z reguły zjadają conajmniej
          100 ml. Gorzej bywa w nocy, choć nie każdej, dziewczynki zjadają mniej ok. 60
          ml i potem nad ranem jest koncert. Ostatnio cała trójka budzi się w nocy trochę
          później więc przeszliśmy na 7 karmień dziennie. U nas jest inny problem, dzieci
          zamiast jeść szybciej, jedzą coraz wolniej, czasami z butlą schodzi im godzina,
          a spróbuj im wyjąć - to dopiero jest wrzask.
          Dziewczyny napiszcie co ze szczepieniami waszych maleństw. Nas kierują do
          jakieś specjalistycznej przychodni do Krakowa. Jestem przerażona znowu ten
          Kraków, ta jazda z dziećmi i karmienia, a potem dzieci nie mogą dojść do siebie.
          Pozdrawiam Agnieszka z aniołkami
          • super.tata Re: i nasze trojaczki już są. 25.11.03, 09:14
            > Dziewczyny napiszcie co ze szczepieniami waszych maleństw. Nas kierują do
            > jakieś specjalistycznej przychodni do Krakowa. Jestem przerażona znowu ten
            > Kraków, ta jazda z dziećmi i karmienia, a potem dzieci nie mogą dojść do
            siebie
            > .

            Agnieszko mnie prawdopodobnie czeka to samo - juz panie z neonatologii
            sugerowaly mi abym byl po wyjsciu ze szpitala pod stala kontrola poradni w
            krakowie. Tlumacza to tym ze w mniejszych miastach lekarze nie maja takiego
            doswiadczenia z wczesniakami a jak wiesz one wymagaja troche inengo podejscia
            niz normalne bobasy. Tez mnie to przeraza 8-\. Te korki w krakowie .... ehhh

            pozdr.
            KRzysiek i reszta stadka
            • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 25.11.03, 09:41
              Nam się udało, tzn oni się zgodzili przy wypisie żebyśmy byli pod opieką dr
              Gawrońskiej w Nowym Sączu. To właśnie ona nas kieruje na szczepienia do
              Krakowa. Nawet nie wiem czy to będą jakieś inne szczepienia czy zwykłe.
              Pozdrawiam Agnieszka
              • e_madziq Re: i nasze trojaczki już są. 02.12.03, 10:42
                Pozwoliłam sobie zajrzeć na Wasze forum i jako mama JEDNEGO synka szczerze Wam
                gratuluje cudownych dzieciaczków. Skladam wyrazy uznania dla umiejętności
                zorganizowania sobie czasu, świetnie sobie radzicie, a taka dwójka-trójka
                dzieciaczkow to prawdziwe wyzwanie.
                I troszkę Wam zazdroszczę. Ja już myslę o następnym, i następnym, i
                następnym......

                Pozdrawiam gorąco - Magda
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 02.09.04, 09:49
      Witam wszystkie mamy !!!
      Postanowiłam odświeżyć nasz wątek i trochę napisać o moich maluszkach .Najpierw
      o masie ząbków a więc : Piotruś –10 ale już górne czwórki powoli się
      przebijają,Paweł-5 i druga górna dwójka już niedługo Róża –5 i druga dwójka
      górna prawie przebita .Waga dzieciaczków wacha się między 8-9,5 kg. Najmniej
      waży Róża a najwięcej Piotruś. Moja leniwa córcia dopiero wczoraj zaczęła się
      samodzielnie poruszać tzn.czołgać bo jeśli chodzi
      o prowadzenie za rączki to oczywiście już wcześniej nie mówiąc o chodziku w nim
      po prostu szaleją wszyscy.Chłopcy już próbują chodzić za jedną rączkę ale na
      razie tylko Piotruś od półtora miesiąca wstaje przy wszystkim co się da i
      chodzi przy tym.
      Z jedzeniem mieliśmy kryzys ale już chyba po nim, maluszki jedzą tak:
      6-7 kaszka gęsta 200-260 ml
      10 deserek do 130 g
      12 zupka lub obiadek ze słoiczka 190 i tu były schody bo maluszki chciały
      jeść tylko papki ale powoli im mniej miksuję i już prawie dochodzimy do
      pierwotnej postaci zupki.
      15 ten posiłek mają do wyboru : raz w tygodniu jogurt Bakoma Kremowy,
      kaszka manna Maćkowa lub po 2 Bakusie Bakomy.
      19-20 kaszka gęsta 220-330 ml
      dwa razy w tygodniu dostają żółtko i masełko do kaszki, sama nie wiem czy to
      nie za mało jak na takie już duże dzieci ( wczoraj zaczęły 12 miesiąc).
      Niestety jeszcze nie mogę wprowadzić im chlebka ani innych produktów bo jeszcze
      nie umieją gryść i zdarza się że zwracają to co przedtem zjadły.
      Dziewczyny napiszcie jak u Was wygląda rozwój maluszków.
      A jeszcze zapomniałabym pochwalić Pawełka bo jako jedyny bo reszta nawet nie
      chce na niego usiąść robi siusiu i kupkę na nocniczek ale nie woła tylko jak go
      wysadzę.
      To tyle i pozdrawiamy wszystkie mamy.
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 03.09.04, 17:54
        Witaj Dorota. Moje maluchy niedługo skończą 11 miesięcy. Co do wagi to ważą
        podobnie jak twoje - Justyna 8, Marta - 9, Ewa - 10 kg. Marta i Ewa chodzą już
        przy ścianach i drzwiach, raczkują jak małe samochodziki (nie nadążam ich
        łapać - Marta specjalnie ucieka jak ma tylko okazję),Justyna dopiero niedawno
        zaczęła raczkować i jest to bardziej pełzanie niż raczkowanie. Zęby - Ewa 8,
        Marta i Justyna po dwa dolne. Nasz jadłospis nieco różni się od twojego bo
        jadają tak :
        8 (bo o 8 się budzą) - mleko z kaszką (z butli)
        10 - sok i deserek (twarożek owocowy lub czekoladowy)
        13 - mleko z kaszką (z butli)
        15.30 - zupka
        18 - mleko z kaszką (z butli)
        20.30 - kaszka z przetartymi owocami lub z żółtkiem
        ogólnie są niejadkami i nieraz muszę je nieźle naczarować żeby zjadły chociaż
        połowę porcji. Co do kaszek to daje im pszenne kaszki nie ryżowe bo te ryżowe
        to takie zapychacze mało wartościowe. Jak skończą 11 miesięcy chcę zamiast
        porannego mleka wprowadzić im kleik kukurydziany.Na nocnik jeszcze nie
        próbowałam ich sadzać i prawdę mówiąc lekko mnie to przeraża (ta mordęga z
        nocnikiem). Acha co do nowości to od kilku dni przychodzi do nas pani do pomocy
        na 7 godzin od 11 do 18. Jak na razie jestem z niej bardzo zadowolona bo dzieci
        ją polubiły, a nie jest to typowa niania tylko do dzieci ale i posprząta w
        domu, wyprasuje, dziećmi się zajmie i widac że ma serce do dzieci.
        To na razie tyle co u nas. Pozdrawiam Kasia.
        • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 03.09.04, 21:24
          Witajcie Dorotko i Kasiu
          U nas podobnie, choć nie identycznie.
          Ania i Asia ważą około 9kg, Jasiek chyba już ponad 10 kg.
          Zęby: Jaś - 6, Ania - 2, Asia - 3.
          Tak samo nie umiemy gryźć i z reguły z biszkoptem zwracamy niedawno zjedzony
          posiłek.
          Co do posiłków to:
          6.30-7 - kasza kukurydziana na gęsto ze słoiczkiem owoców łyżeczką,
          10.30 - zupa,
          13 - mleko ryżowe lub kisiel z owocami ze słoiczka około 200 ml,
          15-16 - deserek typu dwa danonki, bakuś, jogurt danon pianka, itp, około 100g,
          18.30 - kasza gęsta z butli, około 250 ml,
          1-2 - mleko ryżowe, około 200 ml.
          Między posiłkami jedzą chrupki kukurydziane i rzadko biszkopty lub skórkę z
          chleba. Bardzo chętnie bym się pozbyła tego nocnego posiłku, ale dzieciaki
          ładnie go jedzą, a poza tym dalej mamy problem z piciem. Jaś się już przekonał,
          Asia powoli też, natomiast Ania dalej nie chce pić.
          Cała trójka chodzi przy meblach, ścianach, taboretach i doskonale raczkuje,
          chodzi za dwie ręce, a czasami próbują już za jedną. Jasiek eksperymentuje z
          puszczaniem się, najczęściej to robi przy zamykaniu lub otwieraniu drzwi. Kończy
          się to oczywiście różnie. Najsłabiej chodzi Ania. Ania i Jaś sami siadają, Asia
          do tej pory nie umie tego zrobić, szkoda jej czasu na siedzenie, zawsze pędzi.
          Uwielbiają wszystkie "wyjce" czy zabawki wydające dźwięki.
          Co do nocnika to podziwiam Cię Dorotko, ja maluchów wogóle nie wysadzam.
          Natomiast Kuba, choć ma 2,5 lata i własnie poszedł do przedszkola i dalej robi w
          pampera - na nic nauki, ucieka i tyle.
          Pozdrawiam Agnieszka
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 11.09.04, 10:31
      Witam wszystkie mamy trojaczków!!!
      Moje maluszki robią postępy w rozwijaniu swoich umiejętności. Już nie tylko
      Piotruś sam wstaje przy wszystkim, ale także Pawełek to robi i nawet obydwaj
      wczołgują się po schodach. Niestety moja córcia nie chce doganiać chłopaków i
      wszystko robi najpóźniej. Trochę pozmieniała się ilość ząbków u każdego tak,
      więc: Piotruś – 14, Paweł – 7 a Różyczka – 8.
      Jeśli chodzi o jedzenie to niestety powróciłam do miksowania zupek po ciągle
      zwracały, ale jak byłam u lekarza ( maluszki się gdzieś przeziębiły i mają
      katarki) to powiedziała, że jak będą miały więcej ząbków to się nauczą
      gryzienia, więc dałam sobie spokój z uczeniem na razie.
      Agnieszka napisałaś, że dajesz dzieciom mleko ryżowe a jak je robisz?
      Dziewczyny napiszcie czy wasze maluszki już jedzą zupki nie zmiksowane i czy je
      same robicie czy ze słoiczka. Moje dzieciaczki nie chcą jeść zupek robionych (
      tych, co my jemy na obiad).Ostatnio zrobiłam im jajeczniczkę na parze, ale nie
      chciały tego jeść, więc jemy tylko kaszki,zupki,bakusie i jogurty no czasami
      minimalne ilości chlebka i biszkoptów a to już praktycznie roczne dzieci i
      powinny jeść wiele innych rzeczy.
      Pozdrawiamy wszystkie mamy.
      • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 11.09.04, 10:45
        Zapomniałam się zapytać czy wy wsadzacie dzieci do chodzika?
        Piotruś już kilka razy próbował raczkować (przeszedł około pół metra )ale z
        powrotem kład się na brzuch i czołgał więc umie raczkować ale podejrzewam , że
        mu się nie chce.
        • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są.- do drotaa3 11.09.04, 13:12
          Witam
          Ja pomimo tego, ze mialam chodzik (dostalam) to go nie uzywalismy, nooo moze
          kilka razy siedzialy w nim dzieci w celu upamietnienia go na fotkach.
          Chodzik wymusza w dziecku przyspieszony etap rozwoju czesto z powodu chodzikow
          dzieci pomijaja raczkowanie co jest nie wskazane. Udowodniono,ze dzieci nie
          raczkujace maja problemy z czytaniem, piasniem, dyslekcja. A ponadto jest nie
          zdrowy ze wzgledu na stawy biodrowe. Podobno im dluzej dzieci raczkuja tym
          lepiej dla rozwoju umyslowego. Nam ortopedna w wieku 6mc powtarzal, zeby
          zachecac dzieci do raczkowania i wszytsko sprowadzac na podloge nizeli maja sie
          po cos wspinac. Zaczely chodzic w wieku 13mc., chce podkreslic ze nie
          prowadzalam ich za raczki poprostu same wstaly i zaczely robic pierwsze kroczki.
          Pozdrawaim Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia
          Ps. Moje tez nie chcialy jesc nic innego niz obiadki w sloiczkach jedak ok 12mc
          calkowicie odmowily jedzenia sloiczkow przejadly im sie chyba teraz nawet
          deserek ciezko im wcisnac. Sloiczki sa bardzo wygodan forma zywienia chodz
          kosztowna teraz musze codzien glowic sie co im zrobic na obiad i jak to wyniesc
          na podworko.
          www.trojaczki.net
          • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są.- do drotaa3 11.09.04, 13:40
            Witam mamy
            Co do chodzików, lekarz nam zakazał i nie używamy.
            Zupki od początku im gotuję i miksuje. Też nie chcą gryźć.
            A mleko to NAN 2R - zwykłe mleko z dodatkiem kaszki ryżowej.
            Pozdrawiam Agnieszka
      • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 11.09.04, 17:38
        Moje dzieci mają jeden chodzik i uwielbiają go ale rzadko w nich chodzą z tego
        powodu że jak jedna zobaczy że druga jest w chodziku to straszny ryk, bo każda
        by chciała do chodzika więc go chyba po prostu schowam smile. Co do jedzenia to
        moje dzieci też wolą zupki zmiksowane. Nie chcą jeść nic w większych kawałkach,
        więc miksuje i przecieram. Daję im zupki ze słoiczka lub ugotowane -
        "dorosłych" zup im nie jeszcze nie daje. Dostają tez świeże owoce - maliny,
        jeżyny, winogrona - wszystko roztarte na papkę bo inaczej się krztuszą.
        pozdrawiam Kasia.
        • imwawer Re: i nasze trojaczki już są. 19.09.04, 00:52
          Apel ogolny! Nie wkladajcie dzieci do chodzikow, na tzw Zachodzie sie do tego
          odchodzi, bo parakoksalnie spowalnia nauke chodzienia, a do tego moze byc
          przyczyna wypadkow.
          Iwona, mama blizniakow
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 28.09.04, 18:41
      Co słychać u naszych trojaczków?. Moje dziewczynki za dwa tygodnie skończą
      roczek. Są już bardzo rozbrykane najlepiej lubią raczkowanie po całym domu lub
      chodzenie trzymane za rączkę, zwłaszcza Ewa jest w tym niezmordowana ale boi
      się jeszcze sama zrobić tego pierwszego kroczku. Mamy 4 główne posiłki: rano
      mleko z kaszą potem kasza na gęsto, zupka, na wieczór mleko z kaszką z butli. W
      międzyczasie przekąski (chrupki, owoce). Ładnie już wypowiadają proste słowa -
      mama, tata, daj, a jak widzą kurtki wyciągane z szafki krzyczą - dada (czyli
      spacer). Co do zębów to tylko Ewa ma 8, Justysia i Marta po dwa dolne i dwa
      górne.Nie próbowałam jeszcze z nocnikiem ale czas już chyba poeksperymentować.
      Napiszcie co u was - pozdrawiam Kasia.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 29.09.04, 17:32
      Witam wszystkie mamy trojaczków!!!
      U nas nie wiele zmian. Jedna taka najważniejsza to, że maluszki już jedzą zupki
      nie miksowane, ale czasami zdarzają się jeszcze „wypadki”. Zmiany także są w
      uzębieniu, bo Piotruś ma już 13 ząbków, ale następne dwa trzonowe i kiełek już
      prawie przebiły się,Paweł ma 7 a Róża, 8 ale cztery trzonowe są tak opuchnięte
      dziąsła jak groszek, więc pewnie niedługo wyjdą. Posiłki się nie zmieniły:rano
      kaszka łyżeczką,w południe zupka,o 15 bakusie itp. i wieczorem kaszka
      łyżeczką.Dzisiaj zrobiłam im kaszkę mannę na mleku 3,2% z kartonu i im
      smakowała. Piotruś raczkuje,Paweł także, ale trochę słabiej, ale Różyczka
      jeszcze zbyt leniwa. Chłopcy także wstają i siadają sami mała już próbuje także
      wstawać, ale na razie tylko do klęczek jej łatwiej idzie a potem nie ma siły,
      aby się dalej podnieść. Piotruś wczołguje się już na schody, Paweł także
      próbuje to robić. Jeśli chodzi o umiejętności to wszyscy mówią tata, mama,
      baba, papa, dada i nawet mówią czasami nie nie. Oprócz tego robią papa, nunu,
      kosi kosi, biją brawo, pokazują nie ma,łapią się za główki, bo mają duże
      kłopoty, dają cześć i przybijają piątki i nawet mówią auć, gdy ciągną za włosy
      albo gryzą,wołają także mniam mniam. Piotruś nauczył się oznajmiać, że zrobił
      kupkę poprzez machanie rączkami i robienie pryyyyyyyyy.To chyba na tyle. Za dwa
      dni kończą roczek, ale ten czas leci..............
      Pozdrawiam.
      • madziamarzec Re: i nasze trojaczki już są. 30.09.04, 09:55
        Cześć!
        Bardzo się cieszę z Twojego entzuajzmu, a szczególnie z podejścia do życia. Co
        prawda nie mam trojaczków, ale bliźniaki i strarszego o dwa lata Domisia. Co
        prawda moje bliźniaki są dwa miesiące starsze od twoich bliźniaków, ale chodzić
        zaczęły mając 10-miesięcy. Teraz jest pełen dom dzieci. Zastanawiam się, jak
        wygląda dom, kiedy trójka dzieci robi bańki w zupie, bo mój najmłodszy syn
        pluje zupką.
        Serdeczne życzenia urodzinowe dla dzieciamków.
    • dorotaa3 I nasze trojaczki już są. 23.10.04, 09:34
      Witam wszystkie mamy trojaczków!!!
      Co tu tak cicho, nikt nie pisze o swoich pociechach?.
      U nas trochę zmian chłopcy nadal raczkują i chodzą jeszcze po ścianach a mała
      tylko raczkuje. W ząbkach zmiany następujące: Róża – 12, Piotr – 16, Paweł – 8.
      Maluszki mają zmieniony rozkład dnia:
      7-8 kaszka na gęsto 200-260 ml
      od 9 spanie 1,5-3 godzin
      10-12 deser zależy, o której wstaną 130-190 g
      13-14 zupka/obiadek 200-250 g
      po zupce spanko 1-2 godzin
      15-16 albo kęsik kanapeczki z wędlinką, bakuś, jogurcik, biszkopcik czy też
      deserek z dodatkiem jogurtu lub twarożku.Ten posiłek to tylko przekąska. 100 g
      19-20 kaszka na gęsto 200-330 ml.
      Zupki jedzą tylko ze słoiczków, bo nie smakują im robione przeze mnie.
      Zaczynają się ze sobą bawić, ganiają się i jest wtedy tyle śmiechu i zabawnie
      to wygląda,że wtedy łzy mi lecą ze śmiechu. Pozdrawiam.
      • aga10010 Re: I nasze trojaczki już są. 25.10.04, 12:57
        Witam mamy
        My trochę chorowaliśmy, Kuba przynosi nam chorubska z przedszkola.
        W zębach nie mamy żadnych postępów: Jaś 8 szt, Asia 5 szt, Ania 3 szt.
        Rozkłąd spania i jedzenia mamy podobny do dzieci Doroty, różnica polega na tym,
        że wcześniej jadamy obiadek około 11, no i oczywiście nadal jadamy w nocy.
        Jaś już chodzi, a dokładniej mówiąc biega, oczywiście nie patrzy pod nogi,
        dziewczynki robią same po dwa, trzy kroczki, ale na razie boją się puścić.
        Nareszcie wszyscy opanowali schodzenie z łóżka i nie na już problemów z
        kanapami, fotelami itp. Najfajniej bawią się przy zasłaonach robiąc sobie a kuku.
        Niestety dalej mamy kłopoty z gryzieniem.
        To chyba tyle nowości
        Pozdrawiam Agnieszka
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 23.10.04, 12:36
      Witam mamy trojaczków jednoroczniaczków ! U nas w porządku dzieci rosną, nie
      chorują. Zębów mamy na razie niewiele Ewa 8, Marta 4, Justyna 4. Ewa sama
      chodzi w łóżeczku, na szersze wody boi się jeszcze samodzielnie wypuszczać.
      Marta i Ewa najchętniej chodzą po domu prowadzone za rączkę, Justysia jest na
      etapie raczkowania. Na spacerze nie chcą siedzieć w wózkach tylko chodzić i
      chodzić, dzielnie tupią w butkach zbierajac liście, kwiatki i łapiąc psa za nos.
      Ostatnio same zrywały sobie maliny z krzaka (przepadają za malinami).
      Nasz rozkład dnia : godz. 8 - mleko z kaszką,
      1 - kasza na gęsto z Bakusiem,
      17 - zupka,
      19 - deser (owoce lub jogurt)
      20.30 mleko z kaszką
      O godzinie 21 sa kładzone do łóżeczek ale jeszcze jakieś pół godziny
      rozrabiają, chichoczą, gadają ze sobą, wrzucają sobie poduszki do łóżeczek i
      zabierają smoki, potem padają a ja jeszcze ze trzy razy muszę wejść do pokoju
      żeby je poprzykrywać kołderkami. Pozdrawiam Kasia.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 07.11.04, 16:39
      Witam wszystkie mamuśki trojaczków!!!
      Co tam u Was słychać?
      U nas maluszki przeszły przeziębienie i już powoli dochodzą do siebie.Z
      jedzeniem nie mamy problemu ale jeszcze chłopcy za bardzo nie opanowały
      gryzienia chlebka.Zębów przybyło tylko Pawełkowi ma teraz 9.Nadal sami nie
      chodzą ale chłopcy już za jedną rączkę sobie dają radę.Pawełka dalej staram się
      sadzać na nocnik bo pozostali nie dają się posadzić nawet w ubraniu.To chyba na
      tyle nowości.Pozdrawiam.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 07.11.04, 22:03
        Witam
        U nas nic się raczej nie zmieniło. Zębów nie przybyło, gryzienie idzie nam
        słabo, chodzi tylko Jasiek, dziewczynki zaczynają się puszczaćsmile Natomiast
        często chorujemy odkąd Kuba chodzi do przedszkola - koszmar(:
        O nocniku możemy pomarzyć - siedzenie na nim w ubraniu nie trwa nawet 2 sekund
        - chyba wszyscy się zmówili, bo Kuba też dalej robi do pampersa.
        Pozdrawiam Agnieszka
        • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.11.04, 15:21
          No więc udało się Asia zaczęła chodzićsmile
          Pozdrawiam Agnieszka
          • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 08.11.04, 18:23
            Witam trojaczkowe mamy. U nas niewiele nowości. Zębów nie przybyło, za to z
            chodzeniem lepiej. Marta i Ewa zaczynają same puszczać się na krótkie dystanse
            natomiast Justysia opanowuje dopiero stanie. Na nocnik próbowałam sadzać Ewę to
            zaczeła ryczeć i na tym na razie zakończyły się eksperymenty nocnikowe. Marta
            ostatnio jak tylko zobaczy tatę to zaczyna wołać tata, tata, he he za każdym
            razem i tata musi chociaż chwilkę "pogadać" z córeczką. Czy wasze dzieci też
            wyrywają sobie to co ma drugie, nie wiem kiedy moim to przejdzie (chyba
            nigdy smile. Staram się je tego oduczyć ale ciężko. Ale najlepiej jak coś zbroją
            ( Marta non stop ostatnio wyłączała telewizor i to tak kilka razy na minutę) to
            już same sobie machają paluszkiem i mówią nu nu nu, przekomicznie to
            wygląda.Pozdrawiam Kasia.
            • kamila_trojaczki Wszystkie trojaczki laczcie sie :)- prozba 08.11.04, 22:12
              Witam wyjatkowe mamusie i tatusiowie smile Moje serduszka za kilka dni 19
              listopada koncza 2latka sama nie wiem kiedy to zlecialo, ale sa rewelacyjnymi
              przekochanymi przecudownymi dziecmi ciagle nie moge sie nimi nacieszyc chociaz
              moze to glupie sama nie wiem. Nasze historie opowiesci co u nas slychac opisuje
              na naszej stronce htpp://www.trojaczki.net wiec nie chcialabym sie powtarzac smile
              Milo mi jak czytam co u Was slychac jakos tak fajnie wiedziec ze jest nas
              wiecej zreszta kolo mnie mieszka Ania Mama trojackzow o pol roku mlodszych od
              moich sa przecudowne i strasznie lubie na nie patrzec. Ostatnio odezwal sie
              takze z Wroclawia tatus kolejnych wroclawskich trojaczkow starszych od moich.
              Latem zrobimy sobie trojaczkowe spotkanie planujemy ubarc dzieci w takiej samej
              kolorystyce smile hiii
              Na naszej trojaczkowej strone pragniemy umiescic wszystkich zdjecia wyjatkowych
              trojaczkowych rodzin i zwracam sie do Was mamusie i tatusiowie z prozba o
              nadsylanie fotek waszych dzieci moze z jakims krotkim opisem przedewszystkim
              skad jestescie i moze napiszcie cos o sobie co Wam przyjdzie do glowy. AAA i
              napiszcie ile maja mc- lat dzieci na nadeslanych przez Was zdjeciach.
              Fotki z opisem prosze wyslijcie na adres
              kamila#trojaczki.net (w adresie # zastap @ - zab. przed spamem).
              Goraco pozdrawaim Kamila z Piotrem i spiacymi dziecmi Aleksandra, Dominikiem i
              Julia z Wroclawia 2002,11,19
              • kamila_trojaczki Re: Wszystkie trojaczki laczcie sie :)- prosba 08.11.04, 22:14
                Ojj nie podswietlil mi sie adresik wiec jeszcze raz
                www.trojaczki.net
                Pozdrawiam Kamila
            • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 15.11.04, 21:48
              Witam
              U nas już wszyscy chodzą. Najsłabiej to wychodzi Ani, która dopiero od 2 dni
              zaczęła przemierzać dłuższe dystanse.
              Oczywiście wyrywają sobie zabawki, a najczęściej Jasiek lub Kuba pozostałym.
              Jest wtedy okropny wrzask. Najładniej bawią się razem dziewczynki, oczywiście
              gdy chłopaków nie ma w pobliżu, lub Kuba z Anią lub Asią, oczywiście nie naraz.
              Z Jaśka zrobił się mały łobuz zabiera wszystkim i wszystkich leje i popycha,
              oczywiście najbardziej Kubę, który choć starszy waży tyle co on, a muszę tu
              dodać, że Jaś jest silniejszy i to z reguły Kuba leży a Jasiek go okłada.
              Uwielbiają się bawić w a kuku przy zasłonach i firankach - oczywiście sami.
              Bardzo ładnie wchodzą i schodzą z łóżek, foteli i nawet powoli opanowują
              schodzenie, ze schodów, które łączą kuchnię z resztą mieszkania.
              Asia i Jaś ładnie powtarzają krótkie słowa typu but, oko itp. Asia jak zobaczy
              tatę to biegnie do niego i woła: tate i śmieje się w głos.
              Przekomicznie tańczą jak im się puści muzykę - oczywiście każde inaczej - Ania
              staje na palcach, Jaś przykuca a Asia tupie nogą i kręci głową.
              No i oczywiście wszyscy robią wyścigi jak zobaczą babcię, kto pierwszy ten
              wyląduje na rękach.
              Pozdrawiam Agnieszka
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 07.12.04, 18:49
      Witam !!!
      Dawno tu nikt nie pisał.U nas trochę zmian zaszło,Piotruś od trzech dni chodzi
      a Pawełk dzisia pierwszy raz sie puszcza i próbuje chodzić a Różyczka jak
      zwykle w tyle.Co do zmian w ząbkach to są niewielkietongue_outiotruś nadal 16,Paweł 11
      a Róża 12.Dwujka przeszła trzydniówkę ale chyba Pawełek właśnie zaczyna ją
      dostawać bo ma temperaturę.Mam pytanie czy Wasze maluszki śpią w ciągu dnia 2
      czy 3 razy bo moje juz tylko raz od1,5 do 3 godzin.Pozdrawiamy.
      • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 07.12.04, 18:55
        Pomyliłam cyfry miało być 1 czy 2 razy śpią w ciągu dnia.Pozdrawiam
        • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 07.12.04, 19:59
          Witam
          U nas Dorotko maluchy uczymy spać raz, nie zawsze to jednak wychodzi. Śpią tak
          jak Twoje od 1,5 do nawet 4 godzin. Jaś ma największe problemy z tym jednym spaniem.
          U nas w zasadzie nic się nie zmieniło, nawet zębów w zasadzie nie przybyło: Ania
          4, Asia 7, Jaś 8. Bardzo mało w stosunku do Twoich maluchów. Dalej mamy kłopoty
          z gryzieniem, choć idzie nam to już dużo lepiej - nie wymiotujemy.
          Dorotko napisz mi co Twoje maluchy jedzą, ja już nie mogę się doczekać kiedy
          przejdziemy na normalne jedzenie, tzn. kanapeczka, obiadek z dwóch dań, itp.
          A jedna ważna rzecz się wydarzyła: Ania została potrącona przez rodzeństwo i
          stwierdziła, że nie będzie chodzić i w zasadzie raczkuje, chodzi tylko wzdłuż
          mebli i gdy rodzeńswta nie ma w pobliżu, co zdarza się raczej rzadko.
          Pozdrawiam Agnieszka
          • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 08.12.04, 18:49
            Witam!!!
            Agnieszko co do jedzenia to wygląda to tak:
            6-7 kaszka na gęsto 260ml a co 2 dzień z żółtkiem i masełkiem
            10-11 deserek 130g
            spanko
            13-14 obiadek ze słoiczka 250g ,choć ostatnio udało mi się dać im pół na pół
            z robioną zupką bo niestety czystej robionej jeszcze nie chcą wziąć do buzi
            16-17 parę kęsów kanapeczki z pasztecikiem lub serkiem topionym,
            paróweczkę, biszkopciki, ciasteczka petitki, flipsy (mała je pochłania prawie
            w całości), jogurt ,bakuś czasami zamiast rannego żółtka dostają jajeczniczkę (
            najlepiej im smakuje taka jak my jemy sami na kolację czyli z pieczarkami i
            wtedy nam podjadają) lub świeże owoce .
            19-20 kaszka na gęsto 300-330 ml
            Kaszkę czasami dostają taką z chrupkami ryżowymi i dobrze sobie z nimi radzą,
            mam zamiar za kilka dni przejść tylko na takie kaszki aby jeszcze bardziej
            ćwiczyły się w gryzieniu .
            Problemów z gryzieniem jako takich niby już nie mają choć zdarza im się czasami
            wypadek ale tylko u chłopców bo mała gryzie wspaniale podejżewam że są zbyt
            leniwi by gryść te kawałki w zupkach więc połykają.
            A jeszcze dodam ,że Pawełek jako jedyny robi na nocniczek (niestety czasami nie
            zdążę)rano po jedzonku a w ciągu dnia jak mi sie uda trafić.
            Pozdrawiam.
            • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 10.12.04, 21:15
              Witam !!!
              U nas nastąpiły malutkie postępy ,bo już wszystkie maluszki robią na nocniczek
              więc z tego powodu mam aż trzy nocniczki.To tyle nowości.Pozdrawiam.
              • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 11.12.04, 12:39
                Witam
                U nas bez większych zmian.
                Dorotko w jaki sposób przekonałąś dzieciaki do nocnika? Mi niestety to się nie
                udało do tej pory.
                A co do jedzenia to powiedz czy oni dużo takiej jajecznicy zjadają - czy starcza
                to im jako posiłek czy tylko jest jako dodatek. Moje dzieciaki podjadają mam z
                talerza, ale nie można nazwać tego posiłkiem.
                Pozdrawiam Agnieszka
                • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 11.12.04, 15:09
                  Witam!!!
                  Aga jeśli chodzi o nocnik to same się przekonały ,po prostu spróbowałam
                  posadzić i jak nie płakały to siedziały.Piotruś sam dojrzał do nocnika bo
                  kiedyś nie chciał nawet w ubraniu usiąść ale kilka dni temu sam stojąc przy
                  łóżeczku sobie podsunął i usiadł więc teraz robią już wszystkie na nocniczek.A
                  co do jajeczniczki to niestety nie mogę tego nazwać posiłkiem raczej
                  podjadaniem.Aga czy ty miksujesz im jeszcze zupki czy jedzą już grudki?Dalej
                  karmisz ich w nocy?Pozdrawia cała piąteczka.
                  • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 13.12.04, 12:03
                    Witam
                    Dorotko a więc zupki miksuję, ale staram się trochę grubiej, ale grudki to
                    jeszcze nie są. Niestety dalej karmię w nocy, spróbowałam przestać, ale się
                    budziły i domagały jedzenia - Ania najczęściej odmawia tego jedzenia.
                    Nocniki chyba muszę kupić - może i nam się uda.
                    Dzisiaj odkryłam, że Jasiowi wyszła górna czwórka, trójek co prawda nie ma , ale
                    u niego zęby wychodzą jak chcą.
                    U nas dzieciaki też trochę podjadają nam z talerza, ale daleko im do tego aby
                    można to było nazwać posiłkiem.
                    Ostatnio strasznie chorują, no może przesadziłam, nie strasznie tylko już to się
                    ciągnie strasznie długo - jesteśmy już trochę zmęczeni tym stanem. W sobotę
                    znowu zagorączkowała Ania, reszta narazie się trzyma jak długo nie wiadomo.
                    Dziewczyny a czy wy coś dawałyście dzieciom na uodpornienie. U nas starszy
                    dostał ribomunyl (chyba tak się pisze), ale chyba trochę za późno a maluchy od
                    prawie trzech tygodni dostają esberitox. Poprawy u nich raczej nie widać, u Kuby
                    tak w końcu przestał chorować.
                    Pozdrawiam Agnieszka
              • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 28.12.04, 11:23
                Witam!!
                Agnieszka z nocnikami to było tak: Pawełek już w 7 miesiącu ładnie i stabilnie
                siedział, więc kupiliśmy nocnik i był sadzany z początku na krótko (bez
                pampersa), bo nie mógł wysiedzieć potem były to dłuższe posiedzenia. Róża nie
                dawała się posadzić jak już ładnie siedziała, ale po jakimś czasie następne
                były próby i dopiero na początku grudnia dała się posadzić na nocnik bez
                pampersa a Piotruś tak jak pisałam wcześniej sam zdecydował, aby usiąść na
                nocniczek. Agnieszka musisz uzbroić się w cierpliwość i systematyczność
                wysadzania na nocniczek. Moje maluszki są wysadzane rano po kaszce potem jak
                idą spać po deserku i jak wstaną,po obiadku i wieczorem przed spaniem. Nauczyły
                się już robić siusiu nawet jak pieluszka była dopiero, co posiusiana wtedy
                robią odrobinkę do nocniczka. Zdarza się,że są niecierpliwe i nic nie robią w
                nocnik, ale to się rzadko zdarza,gdy są takie daje im jakąś zabawkę lub inną
                rzecz, aby się czymś zajęły i dłużej posiedziały.
                A tak poza tym z nowości to chłopcy chodzą,Róża jeszcze nie. W ząbkach to tylko
                Pawełek ma następnego, czyli jak Róża 12 a Piotruś 16.
                Oj zapomniałabym NARESZCIE JEDZĄ ZUPKI GOTOWANE A NIE GOTOWE ZE SŁOIKÓW
                (uff, ale kasy zaoszczędzonej).
                Pozdrawiam.
          • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 11.12.04, 22:13
            Cześć mamy trojaczkowe! U nas niewiele zmian. Zębów nam nie przybyło (tylko u
            Marty jakiś kiełek nowy wychodzi). Ewa i Marta bardzo ładnie już chodzą nawet
            próbują biegać, natomiast Justynka chodzi tylko w chodziku. Co do spania to
            przeważnie śpią 2 razy - rano około godziny i po południu około 2 godzin
            chociaż coraz częściej im się nie chce spać z rana. Co do jedzenia to nadal są
            z nich niejadki, o obiedzie z dwóch dań nie mam co marzyć - dobrze jak jakąś
            zupkę im wcisnę (czy wasze dzieci chętnie jedzą?}, mam już dość biegania za
            każdą z miską. Zwłaszcza z Marty zrobił się straszny niejadek, Justysia która
            była od niej lżejsza o kilogram już ją praktycznie dogoniła w wadze. Próby
            nocnikowe na razie nieudane - wytrzymają na nocniku chwilkę i żadna siła ich
            nie zmusi do posiedzenia dłużej. Po za tym nie chorują (z czego się bardzo
            cieszę, choć nie wiadomo jak będzie zimą). Pozdrawiam Kasia.
            • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 13.12.04, 12:06
              A zapomniałam napisać - jakbyście chciały pooglądać maluchy, to w miarę aktualne
              zdjęcia są na stronce www.topor.blox.pl
              Agnieszka
    • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 15.12.04, 10:31
      Korzystając z zaproszenia Kamili zamieściłam na jej stronie trojaczkowej
      zdjęcie moich córci (to w kąpieli). Jest z października więc w miarę nowe. Aga -
      śliczne te twoje bobasy blondasy. Pozdrawiam Kasia.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 15.12.04, 10:55
        Kasiu Twoje dziewczynki są przeurocze.
        Agnieszka
    • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 24.12.04, 11:51
      Witam mamy
      Mam poważne pytanie do Doroty - jak Ty to robisz z tymi nocnikami, proszę opisz
      mi to od początku. Ja włąśnie kupiłam, ale narazie to dzieciaki niechętnie
      siadają w ubraniach a bez pampera nie ma mowy. Czy Twoje pociechy nadal chodzą w
      pamperach czy już w tetrze?
      A w związku z dzisiejszym dniem życzę wszystkim wesołych, spokojnych i zdrowych
      świąt.
      Agnieszka
      PS. Życzenia od dzieciaków są na stronce o adresie www.topor.blog.pl
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 09.01.05, 11:54
        Witam
        Muszę się pochwalić - dziś dzieci jadły po raz pierwszy dorosłą zupę i bardzo im
        smakowała. Żadnych niemiłych niespodzianek nie było. Oczywiście jarzyny były
        starte i ryż dobrze ugotowany, ale się udało. Po spaniu próbujemy zjeść drugie
        danie.
        Co do nocników to dziewczynki oczywiście robią sobie posiadówki, nawet Asi się
        raz udało wysikać, ale daleko mam do sukcesu. Jaś natomiast ucieka i nie ma mowy
        żeby go posadzić nawet w ubraniu.
        Poza tym wszystko po staremu, nawet zębów nam nie przybyło, wszyscy już biegają
        - Ania najsłabiej. Doskonale pokonują schody do kuchni.
        Znakomicie bawią się w lokomotywę - można boki zrywać - jak trzymają się za
        ramiona i maszerują, gdy puszczamy im piosenkę o pociągu.
        Pozdrawiam Agnieszka
    • kate03 Re: i nasze trojaczki już są. 20.01.05, 15:09
      Jestem mamą 3 letnich trojaczeksmile Są to trzy dziewczynki. Pozdrawiam i chętnie
      podzielę sie doswiadczeniami z Wami. Niech się dzidziunie dobrze chowają!!!
    • anzielinska Re: i nasze trojaczki już są. 21.01.05, 11:24
      W jakim szpitalu rodziliscie???? odpisz prosze na anzielinska@poczta.onet.pl
    • dorotaa3 i nasze trojaczki już są. 25.01.05, 08:13
      Witam !!!!
      Dawno tu nie zaglądałam ale spróbuję nadrobić zaległości.U nas trochę zmian bo
      Różyczka już od dwóch tygodni chodzi a także wychodzi jej 13-ty ząbek.Jak
      pisałam wcześniej już jedzą zupki gotowane ale tylko takie gęste ,że
      praktycznie łyżka staje bo jak są bardziej wodniste to maja odruch wymiotny i
      nie chcę jeść.Zjadają tej zupki 250-300 g.
      Agnieszka a czemu chcesz im dawać dwa dania obiadowe ? Ja moim daję te zupki
      zawsze z mięskiem i wydaje mi się ,że są one syte i nie muszę im dawać dwa
      razy.Wolę im dać po dwóch-trzech godzinach jakomś przekąskę.
      Agnieszka i Kasia jak tam postępy z nocnikami?
      Pozdrawiam .
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 25.01.05, 21:22
        Witam
        Z nocnikami klęska, klęska na całej lini - na początku dziewczyny chociaż
        chciały siadać bez pampera, bo Jaś od początku nie dał się posadzić nawet w
        ubraniu, a teraz... nic - chodzą z nocnikami po mieszkaniu i mówią si.
        Co do menu - to zmieniliśmy na trochę nasze jedzenie, powód bardzo prozaiczny,
        wynegocjowałam z przedszkolem, że przyjmią mi ich od września pod warunkiem, że
        będą normalnie jadały. Więc nasze jedzenie wygląda teraz inaczej:
        7-7,30 kasza kukurydziana z owocami z butelki około 200 ml (dzieci chyba powoli
        rezygnują z tego posiłku, bo zaczynają coraz więcej niedojadać)
        8.30-9 II śniadanie tj. kanapka, jajecznica, parówka itp
        10.30 zupa zwykła, dorosła - miseczka, oprócz Asi, która z reguły zjada parę
        łyżek , po czym z radością wypluwa to co się jej udało zmagazynować w buzi,
        11-12.30 drzemka
        13,30-14 drugie danie też takie zwykłe dorosłe - Asia oczywiście je najgorzej,
        bo wie, że dołączy do maminego obiadu, gdy Kuba wróci z przedszkola (ten zjada
        już duży i z apetytem, rzadko plując)
        16 deserek z reguły zmiksowane owoce z biszkopem i jogurtem lub serkiem - tego
        potrafią zjeść dużo
        18,30-19 gęsta kasza ryżowo - owocowa z butli około 280 ml, po niej jak ktoś ma
        ochotę może sobie dojeść kanapeczką
        no i oczywiście około 1 w nocy 200 ml mleka ryżowego.
        A z nowości to Ani nareszcie wyszedł 5 ząb, Asia i Jaś mają po 9 ząbków. Wszyscy
        gonią, straszą się nawzajem i coraz ładniej się bawią sami - dzisiaj np.
        chodzili przez 40 minut po pokoju i naśladowali psa...smile
        To chyba tyle z nowości
        Pozdrawiam Agnieszka
        • kasia_y Re: i nasze trojaczki już są. 27.01.05, 22:19
          Cześć! U mnie podobnie jak u Agi z nocnikami nie wychodzi. Wytrzymują na
          nocniku chwilę ale tylko w ubranku na gołą pupę nie chcą siadać, nie mówiąc już
          o zrobieniu czegokolwiek do nocnika. Ale jak zrobią kupę w pieluchę to czasami
          mówią że mają pepe (czyli kupę). Martusia już nauczyła się kłamać mamie,
          doskonale wie że jak narobi w pieluchę to będzie przebierana, więc gdy wiem że
          ma coś w pampersie i pytam ją czy ma "pepe" ta z pełną świadomością kręci
          przecząco główką i mówi nie (nie lubi gdy jej się zmienia papmersa).
          Słówko "nie" jest ostatnio ulubione przez moje dzieci - chcecie jeść? - nie,
          idziemy spać - nie, nie! Nasze menu wygląda następująco :
          8 - kaszka z mlekiem z butli ok. 230 ml
          10 - kanapka (maluteńka)
          13 - kaszka na gęsto
          17 - zupka (Marta 2 łyżeczki)
          18 - jakiś deser lub owoce
          20.30 kaszka z mlekiem z butli ok. 230 ml
          Justysia i Marta są niejadkami muszę im wprost wpychać jedzenie albo biegać za
          nimi z miską, Ewa natomiast zjada ładnie (uff chociaż jedna). Pozdrawiam Kasia.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 10.03.05, 08:38
      Witam!!!
      Dawno tu nie zaglądałam ale teraz postaram się nadrobić zaległości.U nas
      niewiele zmian ale jednak.Tak więc co do ząbków to u Piotrusia nadal
      16 ,Pawełek ma 12 a Róży przebija się 14.Nasz dzień wygląda tak:
      6-7 kaszka na gęsto 260 ml
      10 deserek 130 g lub jakiś owoc
      10.30 spanie ( 1,5-3 godzin)
      13-14 obiadek (gotowany taki gęściejszy)
      16-17 przekąska (jogurt lub kanapeczka,ale niestety maluszki nie tolerują
      wędliny więc dostają z masełkiem albo dżemem)
      19-20 kaszka na gęsto 300-330 ml.
      20.30 spanie.
      Jeśli chodzi o kaszkę to używam bobovity po 12 miesiącu czyli taką z kulkami
      zbożowymi lub płatkami.
      Wczoraj byłam na ostatnim szczepieniu dzieciaczków i waga moich maluszków jest
      taka : Piotruś - 10,510 i wzrost 76 cm
      Róża - 9,540 i wzrost 72 cm
      Paweł - 9,630 i wzrost 73 cm.
      Napiszcie dziewczyny jak tam u Waszych maluszków wygląda dzień i czy już
      poczyniły postępy w siadaniu na nocniczki.
      Pozdrawiam.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 17.03.05, 07:21
      Witam wszystkie mamy trojaczków i nie tylko !!!!
      Co tak tu cicho nikt nic nie pisze o maluszkach.
      U nas trochę zmian w ząbkach bo Różyczka ma już 14.Mała także juz dużo zaczęła
      mówić np co to,kto to,ciocia itp ale ostatnio mnie zaskoczyło bo złożyła trzy
      wyrazy :mama daj mniam mniam.
      Napiszcie co tam u Was.
      Pozdrawiam.b
      • kamila_trojaczki Re: i nasze trojaczki już są. 18.03.05, 13:26
        Witam faktycznie tu straszna cisza panuje smileJa opisuje nasze przygody na nazej
        stronce na ktora serdecznie zapraszam www.trojackzi.net
        Odpisalam na post taty trojaczkow jak wychowac trojaczki straznie sie tam
        rozpisalam smile ale nikt nie pociagnal daleszego watku jak radzic sobie z
        wychowaniem naszych pociech wiec chyba oglolnie patuje na blizniaku i wiecej
        cisza. Czesciej musze przyznac pisuje na edziecku i innych faorach bo tu chyba
        malo kto zaglada.
        Serdecznie Cie Dorotko pozdrawaiam, a Twoim maluszkom sle usciski.
        Kamila z Aleksandra, Dominikiem i Julia z Wroclawia
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 04.04.05, 07:58
      Witam!!!
      Co taka tu cisza!!!!!
      Czy nikt tutaj już nie zagląda???????
      U nas maluszki biegają i rozrabiają aż czasami łzy ze śmiechu lecą.Coraz to
      lepsze maja pomysły aby coś zbroić.Pozdrawiamy cała piąteczka.
    • dorotaa3 Re: i nasze trojaczki już są. 08.04.05, 18:39
      Witam serdecznie wszystkie mamy trojaczków i nie tylko!!!
      CO TU TAKA CISZA!!!!!!!!!
      U nas tylko jedna zmiana bo Różyczka ma już 16 ząbków.
      Jutro pierwszy raz wyjeżdzamy w dalszą trasę do rodziny (300 km)i jak zaczęłam
      przygotowywać rzeczy to przeraziła mnie ich ilość, ale to chyba normalne
      przecież wszystko trzeba razy trzy.Pozdrawiamy cała nasza piąteczka.
      • aga10010 Re: i nasze trojaczki już są. 08.04.05, 21:32
        Witam po długiej przerwie
        A więc chyba najpierw po krótce jak wyglada nasz dzień
        6.30-7 pobudka i sikanie, po czym kasza kukurydziana z owocami z butli
        8 - śniadanko czyli kanapeczka, paróweczka, omlecik itp, itd
        10-10.30 zupa
        11 spanie średnio ostatnio około godziny, ale dziś np Asia i Jaś spali prawie 3
        (szkoda, że to się tak rzadko zdarza)
        13-13.30 - drugie danie czyli ziemniaczki, mięsko i surówka lub inne typu
        pierożki, naleśniki itp
        16 - deserek na oko około 150g, z reguły sama robię - owoce, jogurt lub serek
        lub/i miśkopty - oczywiście stan "papy"
        18.30 kąpiel
        19 - 280 ml gęstej kaszy z flaszki jak mają ochotę to jeszcze w grę wchodzi kanapka
        19.30 idziemy spać i o 19.45 wszyscy śpimy
        23-24 mleko ryżowe 200 ml.
        To chyba tyle jeżeli chodzi o nasz rozkład dnia.
        Teraz nocniki - porażka. Sikamy regularnie od 1 marca. Dziewczynki od tego też
        czasu powoli przeszły na tetrę, Jaś na razie nie. Wysadzamy potworki średnio co
        godzinę z efektem bardzo marnym, jedyne co udało nam się osiągnąć przez ten
        miesiąc to, to że chętnie siedzą na tronach.
        Co do ząbków Jaś i Asia mają 12 i wyżynają im się właśnie wszystkie trójki. Ania
        ma 8 ząbków. Wprowadziliśmy mycie zębów własną szczioteczką elektryczną - ale
        Jaś nie pozwala jej sobie włączyć
        Zrobiły się z nich okropne gaduły, największą jest Asia, która powtarza jak
        echo, ale spróbuj ją poprosić, Asia powiedź kwiatuszek - odpowiedź brzmi nie,
        ale jak się powie Jaś powiedź kwiatuszek to Asia pierwsza powtarza. Najlepiej
        powtarza Asia, Jasiowi to wychodzi troszkę gorzej, ale on za to ładnie odmienia,
        Ania potrafi powiedzieć parę słów, ale nie jest to to co ją pociąga.
        Jaś ładnie rysuje, oczywiście nie jest to nic wielkiego, ale potrafi już
        narysować kółko, a dziś w kółku narysował oczy, bo dla niego najważniejsze w
        rysunku i obrazkach to oczy i ogon, reszta się nie liczy.
        Wychodzimy sobie na spacerki i mamy straszną rozieżność priorytetów, Asia chce
        do dzieci, Jaś do auta, a Ania do zwierzątek (pies, kot), do tego dochodzi Kuba,
        który by chciał do wszystkiego, ale tylko na swoim traktorze.
        Obecnie troszkę jesteśmy przeziębieni.
        Na szczepieniu na 1,5 roku jeszcze nie byliśmy. A waga dzieci ze stycznia Asia
        10,200, Ania 10,800 i Jaś 12,100g do tego dochodzi trzyletni Kuba 11,500.
        pozdrawiam Agnieszka
        • jam_30 Re: i nasze trojaczki już są. 09.04.05, 10:28
          hej agnieszka
          bardzo fajnie czyta się twego posta. Szalenie mnie rozbawił. Mam nadzieję, że
          też kiedyś będęmieć trojaczki( chociaż na razie od 6 lat się lecze i nie mam
          nicsad). trzymam kciuki i ucałuj swoją trójcę oraz traktorzystę
          marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja