ania61
03.02.09, 15:42
Czasami wydaje mi się,że moje mieszkanie to pole walki. Dwie dziewczynki (2
lata i 1 miesiąc) i ciągłe popychanie się, gryzienie, ciągniecie za włosy.
Owszem pobawia sie chwile, ale każda zabawa kończy się płaczem. Jak kary
stawiam do kąta. Nie widze poprawy. Rozdzielam do innych pomieszczeń - jw.
Musiałabym chyba bawić sie z nimi cały czas. Czy pozostaje tylko przeczekać?I
jak przeczekać aby nie oszleć przy tym?