kinia.zak
10.02.09, 13:37
Bardzo się zastanawiam o co mojej córci chodzi, bo co wieczór jest ta sama
afera z zasypianiem!
Ma dopiero 2mce, ale na przykładzie synka wiem że takie maluszki potrafią po
wieczornym karmieniu usnąć w ciagu kilkudziesięciu minut. Za to moja córcia
nie! Jest ryk po odłożeniu do łóżeczka po mimo ze jest tulenie, dokarmianie,
bujanie itp...
Jak uśnie na rękach to odczekujemy troszkę wkładamy do łóżeczka i za pare
minut jest wrzask!! I tak potrafi być przez 3h!!
Aż mi już ręce odpadają. Były próby z termoforem w łóżeczku, obwijanie
kocykiem cieplutkim i już sama nie wiem co jeszcze...
Smoczek na nią praktycznie nie działa, czasami zassie lecz sporadycznie, ale
to okazuje się wtedy że chce jeść.
Miała do niedawna kolki i zapewne męczyło ją to, ale teraz już nie ma a mimo
tego efekt jest jak wyzej opisałam.
Moze macie jakieś rady? Jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam serdecznie