cytrusowa
11.02.09, 20:33
jeszcze troche i zwariuje.
nie wiem co robic - mlode w ciagu dnia ciezko uspiaja, dlugo. ale nie tak
dlugo jak wieczorem - wlasnie wszlam z pokoju, bo bylam juz tak zdenerwowana,
ze zaczelam krzyczec i klapa dalabym pewnie.
wyciszam dzieci, czytam bajki, jest cisza, w tle kolysanki. Corcia jedna sie
uspojaka, lezy i gada do siebie, druga siedzi, ubiera lalki i potem zaczyna
wychodzic z lozka.
nie moge siezdiec godzine z nimi w pokoju,b o wtedy trwa najlepsza zabawa.
wychodze, natyhcmiast wychodzi z lozka.
teraz placze, bo jest tatus ktory kaze spac, a dziecko wlasnie nie chce. bo
samo nie wie czego chce.
prosze podrzuccie pomysly, jak usypiac dwulatki.
probowalam, juz na etapie wyicszenia, wychodzic z pokoju,t o KAla wlasnie
wybiegala z lozka i stawala przy drzwiach chcac wyjsc. a siostra krzyczy ze
nie wolno.
Mala ledwo na oczy widzi ale nie chce sie polozyc
co robic?