karmienie dwu latkow

25.02.09, 09:59
jak to uwas jest,my sniadanko roznie to bywa czasem jemy czasem
nie!!!obiad juz lepiej drugie danko sami zupke przewaznie mamusia
jeszcze daje,ale chcialam napisac ze teraz dzieci mi sie zepsoly tz
tydz byly chore zyganko rozwolninko nic prawie niehjadly tylko
pily,a teraz jedza i jedza konca niewidac,moga tak młocic caly
dzien.a jak jest uwas z mlekiem modyfikowanym pija jeszcze nasi tak
do spania 210ml a dodam ze maja 2 latka i 6 miesiaczkow
    • piegoosek Re: karmienie dwu latkow 25.02.09, 22:41
      hej Donata!
      nasze nie pija juz modyfikowanego, a mleko zwykle, swieze z butelki, uwielbiaja
      mleko! co do jedzenia, to po chorobie, kiedy nie jedza, albo przez zoladek, albo
      przez gardelka, to zazwyczaj jest tak samo, ze pozniej sobie odbijaja i mloca i
      mloca wink jak Twoje!
      my sniadanko zawsze jemy, staram sie dawac im codziennie cos innego, raz w
      tygodniu jajeczniczka, raz platki, raz paroweczki z chlebkiem, raz chlebek z
      pasztecikiem, raz jakas salatka, moje uwielbiaja w ogole jesc i tylko schodzimy
      na dol, z sypialni do pokoju dziennego, od razu siadaja do sniadanka smile do tego
      najczesciej kakao, ale bywa i bawarka, podobno swietnie nawadnia organizm, bywa
      tez herbatka z miodem i cytryna, bywa i samo mleko, zalezy co dostaja na samo
      sniadanie smile
      pozniej zawsze zupka, gesta, z makaronem, ziemniakami, ryzem, kluseczkami, musi
      byc gesta, bo czesto pozniej z konkretow nie chca juz jesc nic, a i latwiej
      taka, bo jedza same! zreszta u mnie jest etap: "siama/siam" smile
      pomiedzy dostaja sporo owockow, czesto (najczesciej krotko po sniadaniu) robie
      im taki owocowy mix, kroje owoce w kosteczke, wkladam do plastikowych miseczek i
      one sobie jedza raczkami, ale maja dni, ze nie chca owocow smile slodycze dostaja
      raz dziennie, czasem lizaka, czasem ciasteczko, moje uwielbiaja slodycze, ale
      staram sie im ograniczac smile o, a do sniadanka moje uwielbiaja: Marta papryke
      swieza, a Tomasz ogorka smile swiezego lub kiszonego;
      takze u nas tak to wyglada smile
      • piegoosek Re: karmienie dwu latkow 25.02.09, 22:49
        no i jeszcze, jesli chca jesc wieczorkiem, sadzam je w ich krzeselkach do
        naszego, duzego stolu i doataja z naszego obiadu, to co my jemy, czasem zjedza,
        czasem nie, zalezy jak pozno jadly zupke, i czy jadly wiecej slodyczy niz
        powinny wink czasami musze je przekupywac lub zajac, to wtedy dostaja cos co
        lubia, wtedy siedza i jedza smile no i wszystko zalezy od tego jak bardzo sa
        zmeczone, jesli bardzo, to nawet nie chca z nami juz usiasc! no i czasem, kiedy
        juz sa w lozeczkach (21-22) wolaja: "mama, am!" wtedy musze zrobic kanapeczke i
        cos cieplego do picia i jedza w lozku (zly nawyk wink ale staram sie, aby to
        jednak nie zdarzalo sie czesto, bo byl moment, ze to wykorzystywaly i dzien po
        dniu wolaly: "mama, am" smile wiedzialy, ze przyjde, a one nie beda musialy jeszcze
        spac smile
        • donata72 Re: karmienie dwu latkow 26.02.09, 08:12
          to rez niezle mloca,hahahaha czyli mleko modyfikowane juz nie ??/to
          ja sobie tylko ubzduralam ze trzeba dawac do 3 roku zycia czy jak????
          ale jak pija to niech sobie jeszcze popija wszak to jeszcze pare
          miesiaczkow do 3 urodzinek,a jak jest uwas z pieluchami juz
          odpieluchowani calkowicie????my jeszcze na noc mamy zakladane i
          niestety zawsze gdy sie budza rano jest pelny mimo ze wolaja rano
          siusiu
          • chrust5 Re: karmienie dwu latkow 26.02.09, 09:01
            Teoretrycznie masz racje, tylko ja chcialam odseparowac nasze (2
            lata i 4 m-ce) od butelek i poszlo tez mleko modyfikowane. Pija z
            kartonu. Nieztety nie odpieluchowani jeszcze, robia na nocnik jak
            sie ich posadzi, sami nie wolaja, bardzo rzadko w kazdym razie.
            Jedzenie: rano zawsze platki na mleku (albo Cheerios), mowy nie ma o
            zmianach! Do tego cos z kanapek rodzicow. Drugie sniadanie: owoce w
            roznych wariantach, ostatnio modne sa 'duuze kawaly', bron Boze nie
            pokrojone w kostke. Lanczyk (z braku lepszego slowa) roznie: jogurt,
            reszta z obiadu z poprzedniego dnia, jajka etc. Potem obiad z nami
            (17 - 18) - normalnie to co my i kolacja rzedu 19.30 - kanapki,
            czasem ciasto. Rozklad mamy nietypowy, ale tak lepiej im wchodzi.
            Wszystko jedza sami, czasem na samym koncu prosza o pomoc, bo cos
            trudno im wyjesc do konca. Generalnie jedza chetnie i ladnie, trudno
            przy nich cokolwiek zjesc, bo od razu ma sie sepy...
            • donata72 Re: karmienie dwu latkow 26.02.09, 09:46
              wlanie nasi doja z butelek buuuuu i powinnam tego zaprzestac
              ale.....moje dzieci nigdy w zyciu nie mialy smoczka w buzi i tak to
              sobie usprawiedliwiam pewnie glupio ale zawsze to jakies
              usprawiedliwionko!!!!z odpieluchowaniem ja walczylam od tamtego lata
              z glymi tylkami latali,pozniej lali czasem kupka w majtki ale
              naszczescie załapali wiec odpieluchowani sa juz od 2 roku zycia
              spacerki tez bez pieluch tylko te noce mnie jeszzce martwia ale damy
              rade moji teraz wmjataja jak odkurzacze ciagle chca inne cos
              biszkopty,paluszki jablka i tak w kolo ech
              • ewbert Re: karmienie dwu latkow 26.02.09, 13:41
                moje maja 20 miesięcy
                jedzą ranośniadanie kasza bobovita, parówki, kanapki jajecznica różńie, czasami serek waniliowy z rolmlecza
                poźniej zazwyczaj banan albo inny owoc, później obiad - jedzą to co my, tyle ze nam gotuje tak zeby i onemogły jeść, więc nie smaże kotletów a gotuje mięsko w sosiku i taakie kotleciki gotowane
                poźniej zawsze coś dostana chrupki, owoce, ciastko jako podwieczorek
                lubią galaretke, serek bakuś dostaja jako deser
                a na kolacje kanapki, jajko, serek waniliow, parówki (jesli sie domagają). płatki owsiane na mleku, kluski lane na mleku - ale te mleczne zuki to jak moja mama jest i to ona im gotuje - ja jakos nie nabrałam wprawy i sobie odpuściłam,
                butelki jakies dwa miesiące temu pożegnałyśmy,poprostu przestałam im dawać, obeszło sie bez buntu,
                mleka modyfikowanego nie dostają, ale kaszka bobovity już z mlekiem modyfikowanym jest smile
                większość posiłków jedzą same, z moja pomocą jeśli widze ze sobie nie radzą smile
          • piegoosek Donata! mleko! 26.02.09, 15:04
            co do mleka, to sa dwie szkoly, ja zaczelam dawac butelkowane (ale koniecznie
            swieze) od ok. 1 rok i 3m-ce (wyjezdzalismy za granice na dluzej i tam zaczely
            dostawac to swieze, nie znalam tamtejszych kaszek, nie wiedzialam gdzie
            kupic...) i tak zostalo, ale znam mamy, ktore bardzo dlugo daja mieszanke nawet
            ze wzgledu na witaminy itp. zawarte w mieszankach, wiec spoko! poza tym moje
            uwielbiaja mleko i chyba bysmy zbankrutowali na te mieszanki wink kaszek nie jedza
            tez od okolo 1 rok i 3-4m-ce (tam, gdzie bylismy po prostu byly inne i im nie
            smakowaly smile )
            co do pieluch, to moje nawet nie chca wspomniec jeszcze o nocniku uncertain lataja
            jeszcze w pampkach, wieczorem przed spaniem, na ok. 1 godzine zdejmuje im pampki
            i lataja z golymi tylkami, az sie nie posikaja i wtedy jest kapiel i do lozka smile
            ale moje nie chca jeszcze wolac, a nie moge ich przeciez do tego zmusic uncertain maja
            dni, ze caly by przesiedzialy na nocnikach, ale czasem siedzac nawet z godzinke,
            nic do niego nie zrobia i ja tylko sie wkurzam, ze zimno im w tylki wink one
            czesto wyglupiaja sie z nocnikami, nosza je, wkladaja do srodka rozne rzeczy
            (blee), zakladaja na glowe big_grin i jest super zabawa, oprocz tego
            najwazniejszego... nic to, poczekam do lata, jak bedzie cieplej! na pewno juz
            czas! super, ze u Ciebie tak szybko sie udalo!
            • donata72 piegoosek 26.02.09, 16:57
              wiesz co ja wykozystalam lato na maksa,mialam wszystko posikane
              dywan kanape ,plakalm i prałam ale nic na sile oczywiscie moi mleko
              pija 210ml dziennie wiec jak narazie niebankrutujemy a widze efekty
              bo mi chlopy porosły jak deby hahahah moze nie od tego
              modifikowanego mleka a moze tak ciekawa jestem jak sie przezucimy na
              to zwykle mleko no coz czas pokaze oby do lata
    • rodzinkaxl Re: karmienie dwu latkow 26.02.09, 12:28
      Mój prawie dwulatek ostatnio zapałał miłością do pomidorów i mógłby
      je jeść na okrągło. Cieszę się - widocznie mają jakiś składnik,
      który on sobie z apetytem uzupełnia. A poza tym długo nie chciał
      żadnych warzyw i tu nagle taka zmiana smile Mleko zwykłe postanowiłam
      wprowadzić od drugich urodzin (za 2 miesiące). Zobaczymy jak to
      będzie. Pozdrawiamy ciepło!

      -------------------------------------------------------------------
      blogdzieci.wordpress.com/
    • donata72 mleko gotowanie? 26.02.09, 17:01
      a jak to jest z tym swierzym mlekiem?je terzeba zagotowac?ja do
      modyfikowanego dodaje im kaszke bananowa do tego pewnie tez bym
      mogla?
      • krolowanocy Re: mleko gotowanie? 26.02.09, 21:33
        donata72 napisała:

        > a jak to jest z tym swierzym mlekiem?je terzeba zagotowac?ja do
        > modyfikowanego dodaje im kaszke bananowa do tego pewnie tez bym
        > mogla?

        świeŻego mleka nie trzeba gotować, jeśli jest UHT. jeśli nie UHT to nie wiem,
        podobno lepiej, ale ja nie używam takowego więc się nie znam
        tak, kaszkę możesz dodawać
Pełna wersja