jak rodziłyście?

02.03.09, 14:42
witam! jestem w 25 tyg ciąży, dwukosmówkowej dwuowodniowej, moje
maluszki są położone jeden główkowo to ten większy a drugi
poprzecznie, praktycznie od samego początku takie jest ich
położenie, wiem że jeszcze mam dużo czasu ale jak myślicie jak będę
rodzić jeśli położenie dzieci będzie takie do końca, słyszałam że
jeśli jedno z dzieci jest główkowo to rodzi się naturalnie ale czy
to jest bezpieczne dla drugiego dziecka, czy w razie komplikacji
będą mi je obracać? jak było u was?
    • konfi80 Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 15:43
      Ja miałam takie ułożenie jak Ty opisujesz. Skończyło się cięciem cesarskim. Był
      to 34 tc. Lekarze bali się, że ten ułożony główkowo urodzi się siłami natury a z
      tym poprzecznie może być problem i konieczna będzie cesarka. Więc zrobili od
      razu nie ryzykując.
      • kinia.zak Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 16:23
        Witaj ja miałam taką samą sytuację jak wy obydwie, z tym ze urodziłam w 37tyg i
        5dni smile

        Kochana dużo sił Ci życzę i powodzenia smile
        • pamplemousse1 Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 17:03
          Moi chłopcy też byli tak ułożeni do 28 tc, teraz szykuję się na
          poród sn, bo leąż główkami w dół, wprawdzie dopiero 31 tc, ale może
          nie przekręcą się jużsmile
    • mamakubusia9 Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 17:56
      Moje bliźniaki to ciągle sie kręciły, koło 25tc były ułożone tak jak
      u Ciebie, koło 30tc obydwoje byli zwróceni główkami, aż do
      ostatniego dnia przed porodem i nagle sie obrócił jeden i w 32tc
      kiedy rodziłam to jeden był główkowo, a drugi pośladkowo. Miałam CC
      • donata72 Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 18:11
        moi chłopcy byli głowkami do dolu czyli przygotowani na porod
        naturalny ale mamusia sobie tego niewyobrazala i urodzili sie przez
        cc
        • bweiher Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 19:25
          Na ostatnim usg byli główkowo,a jak się zaczęła akcja porodowa w 34 tyg okazało
          się że córka dupką siedzi na "wylocie" a więc cesarka.
          Słyszałam,że czasami kobiety chcą rodzić naturalnie,a więc jedno idzie
          normalnie(jeżeli jest główkowo)a to pośladkowe przez cc.Ale dla mnie to bez
          sensu jest.I matka się meczy i dzieci a i tak na końcu cesarka.
          • ma2ma Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 20:03

            moi synowei mieli dokladnei takie samo ulozenie, urodzili sie w 37
            tyg. przez cc. Moj lekarz nie wywolywal ani nie przyspieszla porodu,
            czekalismy "az sie zacznie", 2 dni po odejsciu wod plodowych
            dostalaa boli i w nocy pojechalismy do szpitala, lekarka ktora mnie
            przyjm,owala pytala o polozenie i gdy sie dowiedzila nawet nie
            robila usg, tylko od razu na sale op, bo juz i rozwarcie bylo i
            spieszyli sie aby glowkowo polozony synek nie zaczal sie przesuwac
            za daleko...
            mysle ze u ciebie raczej tez sie zakonczy cc, no chyba ze tez drugi
            sie odwroci...ale chyba juz male szanse, moi na poczatku sie krecili
            az kiedys w koncu przybrali takei pozycje i juz tak zostali..

            zycze powodzenia i wszystkiego dobrego...trzymam kciuki papa
          • hannamay Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 00:10
            wazne jest zeby dziecko A bylo glowka do dolu, kiedy urodzisz pierwsze dziecko
            i nim zaczniesz wypierac drugie moze uplynac kilka lub kilkanascie minut w tym
            czasie i tak to drugie moze fiknac koziolka z racji mega przestrzeni.
            najwazniejsze ze chcesz rodzic nauralnie lub nie, od tego nalezy zaczac. zadna z
            mam nie chce miec jednego naturalnie drugiego przez cc .. tak mi sie zdaje ..
            jednak jelsi chce sie rodzic naturalnie to wazne jets ulozenie dziecka A,
            dziecko B w najgorszym wypadku majac doswiadczonego lekarza mozna odwrocic .. a
            szanse sa 50 na 50 ze tez urodzisz glowka ..

            ja rodzilam swoej trzy cory naturalnie i nawet nie wchodzila opcja podania
            znieczulenia czy ani na sek nie myslalam o cc. wiedzialam ze poradze sobie i
            bedzie dobrze! grunt to przekonanie!
        • juliza Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 09:59
          donata72 napisała:

          > moi chłopcy byli głowkami do dolu czyli przygotowani na porod
          > naturalny ale mamusia sobie tego niewyobrazala i urodzili sie przez
          > cc

          smile)))) To dokładnie tak samo jak u mnie smile). Tylko, ze ja mam jedną dziewuszkę wink.
        • hermiona_77 Re: jak rodziłyście? 04.03.09, 19:39
          U mnie było tak samo, też sobie nie wyobrażałam urodzić sn moich
          chłopców
    • mamaigiiemilki Re: jak rodziłyście? 02.03.09, 21:42
      moje córy rodziłam sn; ułożone główkowo;
    • cugier Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 08:42
      Moi chłopcy tak jak twoje bliźniaki - jeden główkowo a drugi
      poprzecznie. Po konsultacjach z 5 lekarzami wszyscy niezależnie
      orzekli cesarkę dla dobra dzieci i mojego bo ponoć dość często
      kończy się na porodzie siłami natury jednego i cc drugiego. Więc
      dochodzenie do siebie mamy jest koszmarem. Poza tym ponoć nikłe
      szanse, że ten drugi po porodzie pierwszego obruci sięjak trzeba. U
      mnie jeszcze dochodził problem wagi bliźniaków - 3 i 3,5 kg.
      Urodzeni w 40 tyg cc. Córka rodzona wcześniej siłami natury - i wolę
      cesarkę smile
    • chrust5 Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 09:17
      U mnie dolne dziecko (czyli blizniak A, jak pisze hannamay) byl
      poprzecznie ulozony, wiec poszla cesarka. Lekarz obawial sie czekac
      dalej, wiec zrobiono ja pierwszego dnia 38 tygodnia. Wszystko OK.
      • ewno82 Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 11:30
        Dzięki dziewczyny za informacje, ja właśnie tego się boje że jedno
        urodze normalnie a przy drugim będą mnie musieli ciąć i właśnie to
        jest dla mnie bezsensu bo i tak cięcie i tak. Lekarz mi jeszcze nic
        nie mówił ale rozmawiałam z połoznymi i one powiedziały że jak jest
        jeden główkowo to poród naturalny tylko nie mówiły co z drugim, no
        ale pożyjemy zobaczymy jeszcze mam troszeczke czasu. Dzięki
        wszystkim smile)
        • karolina_marta Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 18:18
          moje w 33tc chciały już wyjść. I były ułożone miednicowo i tak się rodziły. Z
          rozwarciem 8cm wzięli mnie na cc.
          • juswen Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 19:17
            Ja również jak Ty miałam ułożonych moich synków. W 34 tyg
            zakończyłam ciąże przez cc. Jestem 7 tyg po i bardzo zadowolona z
            takiego finału. Podczas wczesniejszego pobytu w szpitalu położna
            doradzała abym się godziła na cc i nie myślała o sn. Jeden może sie
            urodzi a drugi przez cc i nacierpisz sie podwójnie. A i tak pierwsze
            kilka dni jest ciężkich. Maluszki są niewymęczone i szybciej
            dochodzą do siebie a to ważne bo na pewno urodzą się wczesniej.
            • hannamay Re: jak rodziłyście? 03.03.09, 23:24
              ciekawa jetsem dlaczego tak traktujecie porod - zmniejszyc ryzyko wiec cc? ..
              dzieci mneij wymeczone przez cc, szybciej dochodza do siebie .. ?? .. przeciez
              porod naturalny to cos najzwyklejszego pod sloncem podobnie jak oddychanie czy
              wspolzycie .. czasami urabia sie ideologe ale po co?

              rozumiem ze czasami nie ma innej mozliwosci niz cc dla dobra matki i dziecka i
              super ze jest taki wynalazek. dla dziecka zarowni jak i dla mamy porod naturalny
              ma tysiace pozytywnych stron, chcoiaz przykro ze stojac z boku widzi sie tylko
              te negatywne.

              dzisiaj 4 lata temu rodzialm moja pierwsza corke 18 godz .. strasznie meczace
              doswiadczenie ale i najpiekniejsze pod sloncem. wiedzialam ze poradze sobie
              chociaz nie byla ulozona doskonale .. poradzilam sobie i urodzila sie bez
              zadnych farmakologicznych srodkow .. od poczatku byla super aktywna, pieknie sie
              karmila i jak dzisiaj widze kiedy mi polozona ja na piersi a ona tak pieknie
              otwarla oczka i patrzyla na mnie .. bylo to magiczne, kosmiczne i niezwykel
              wydarzenie .. tyle bolu takiego pozytywnego, tyle wysilku takiego niezwyklego a
              potem taki blogi spokoj, takie wewnetrzne zadowolenie ze poradzilam sobie .. ze
              jest ta tak bardzo oczekiwana nagroda zycia .. moje kochane zdrowe i tak bardzo
              spokojne dziecko..to tak jak mozna ogladac everest przez wchodzenie na szczyt,
              krok po kroku .. bardz mozna ogladac go w telewizji oczami tego kogos kto tam
              byl ..niby widzi sie to samo a jednak ..

              moje maluskzi dziewczynki urodzilam ekspresowo wiec i wczesniej wiec zabrano je
              szybko pod kontrole pediatrow i lekarzy .. stad mneijsze emocje, mniejszy
              kontakt ten na starcie, ta wiez ktora jest nie do opowiedzenia .. juz nie moglam
              sie ciesyzc tym wydarzeniem tak w 100% .. ale nie wyobrazam sobei ze moglabym
              nie przechodzic swiadomie i naturalnie tego procesu .. kiedy jedno dziecko
              opuszca moj brzuch .. czekam na drugie .. zartuje w miedzy czasie .. gromadze
              siely na to drugie powitanie .. to tak niezwykle czuc jak dzieci bedace jedna
              czescia ze mna staja sie indywidualnymi istotkami , .. ach .. sentymentalnie sie
              poczulam przez chwile smile

              powodzenia dla wszystkich rodzacych teraz!


              Love, Peace andLollipops
              • aga29krakow poród naturalny po cc 04.03.09, 10:36
                Czy któraś z was tak rodziła?Ja urodziłam moich chłopców w 35/3 przez cc.Tak
                lekarze zdecydowali ,chociaż byli ułożeni główkowo to ,jeden miał techykardie i
                od razu wieli mnie na cięcie.Czy możliwy jest poród naturalny po cc?
                • apple13 ja również miałam cc... 04.03.09, 21:51
                  w 40tc smile Dziewczynki tak były poplątane w brzuszku, że lekarz na
                  izbie przyjęć musiał sobie je rozrysować na kartce żeby - jak to
                  powiedział "dopasować rączki i nóżki do odpowiedniej istotki" wink
                  W końcu uzgodnili, że byly ułożone: jedna poprzecznie druga nóżkami
                  w dół.

                  Co do porodu sn po cc - to oczywiście można tak rodzić. A wiem to
                  stąd, że leżała ze mną na sali poporodowej dziewczyna, która
                  urodziła naturalnie dziewczynkę a kilka lat wcześniej przez cc
                  urodziła 2 chłopców smile
                • ladyacid Re: poród naturalny po cc 04.03.09, 22:37
                  WitajsmileTak,możliwy jest poród naturalny po cc.Ja jestem tego przykładem smile Synka
                  urodziłam siłami natury w rok i cztery miesiące po cc.
              • bweiher Re: jak rodziłyście? 04.03.09, 14:16
                hannamay,ja pierwsze dziecko też rodziłam naturalnie,bez znieczuleń i innych
                pierdół.A będąc w ciązy bliźniaczej było mi naprawdę obojętne jak urodzę.Nie
                upierałam się porodu sn.Zresztą lekarze się śpieszyli z cesarką bo córka
                zmierzała do tego żeby się zaklinować tyłkiem w kanale rodnym.Fakt,ze po sn
                czułam się o niebo lepiej niż po cc,fakt że po sn dochodziłam do siebie o wiele
                szybciej niż po cc.Ale dzieci mam zdrowe.Dla mnie to się liczyło wtedy i liczy
                się teraz.Gdyby oboje byli ułożeni główkowo i nie byłoby zadnego
                problemu,rodziłabym naturalnie.Ale problem był a więc kwestia cesarki nie była
                moim widzimisie. I tak jest pewnie w większości wypadków mam bliźniaków.Jak mogą
                naturalnie to rodzą,jak nie mogą to cesarka.
                Dodam tylko ze ja nie widzę różnicy w przeżyciach,uczuciach i mojej miłości do
                dzieci.Przeżywałam urodzenie się synka i przeżywałam urodzenie się bliźniat.Moze
                nawet z bliźniaków bardziej się cieszyłam bo nie byłam wymęczona ani
                obolała(dopiero później).
                -
                4Czasem nazwanie kogoś idiotą nie jest obelgą-lecz diagnozą...
                • gosikka Re: jak rodziłyście? 06.03.09, 00:49
                  Hannamay, tak jak ty pierwsze dziecko (duuuuże) urodziłam bez
                  wspomagania i sn. Z bliźniętami same chęci nie wystarczają. Czekam
                  na córeczki i już lekarz zadecydował - cc. Ja się godzę dla dobra
                  dzieci. Dlaczego?
                  Piszesz: "wazne jest zeby dziecko A bylo glowka do dolu, kiedy
                  urodzisz pierwsze dziecko i nim zaczniesz wypierac drugie moze
                  uplynac kilka lub kilkanascie minut w tym czasie i tak to drugie
                  moze fiknac koziolka z racji mega przestrzeni"
                  Dużo tych "może", ato znaczy, że wcale tak być n ie musi i ty chyba
                  o tym wiesz.
                  Fajnie, ze tobie się to udało, ale nie przekonuj o czymś, co jest
                  bardzo trudne, a w zasadzie niemożliwe i do tego groźne dla dzieci.
                  Mnie lakarz uprzedza, że wogóle poród bliźniąt jest bardziej
                  ryzykowny dla tego, które rodzi się później. Po urodzeniu się
                  pierwszego często zaczyna się odklejać łożysko. To raz. Dwa, z
                  tą "megaprzestrzenią" bym nie przesadzała. Po urodzeniu się
                  pierwszego często na drugim obkurcza się macica, co uniemożliwia
                  przekręcenie go przez lekarza( a jadąc na poród nagle, nie na
                  planowaną cesarkę możemy nie mieć dostępu do
                  wystarczająco "doświadczonego" lekarza, zresztą wolałabym nie
                  czekać, czy i jak uda mu się dziecko przekręcić). Bywa nawet tak, że
                  mimo, iż oba dzieciaczki są ułozone główkowo, po urodzeniu
                  pierwszego drugi się przekręca i trzeba robić cc.
                  Reasumując:
                  Nie sądzę, że mój drugi poród będzie mniej "mistyczny" a więź z
                  dziećmi mniejsza, przez to, że urodzą się przez cc. Z ciężkim sercem
                  wybieram cc, bo chciałabym urodzić sn, ale jedna córeczka jest
                  ułożona głowkowo, druga pośladkowo-bocznie i jeśli mam myśleć o
                  urazach okołoporodowych związanych z "przekręcaniem", itp. to
                  wybieram cesarkę.
                  Choć tak jak wspomniałam nie jest to już dla mnie kwestia wyboru,
                  lecz rozsądku.
                  Pozdrawiam.
    • tscina Re: jak rodziłyście? 10.03.09, 20:47
      większy był ułożony główkowo, mniejszy poprzecznie - cc
      Rodziłam w ICZMP w Łodzi i nawet w tak zacnym szpitalu bliźniaki w 90 % rodzą
      się poprzez cc Dziwna rutyna uncertain
      Nie mam porównania do porodu naturalnego, ale jak sama jego nazwa świadczy jest
      naturalny Jak patrzyłam na dziewczyny rodzące naturalnie, które 3 godziny po
      porodzie biegały po szpitalu to szlag mnie trafiał Ja 3 dni chodziłam (mocno
      powiedziane) zgięta jak staruszka, wolałam nawet nie siadać bo wiedziałam że
      będzie problem ze wstawaniem Na szczęście po powrocie do domu wszystko jak ręką
      odjął
      Jeśli tylko masz możliwość to walcz o poród naturalny
      • hannamay Re: jak rodziłyście? 10.03.09, 22:39
        moja siostre czeka za niedlugo trzecie cc .. i zal mi jej okrutnie .. wiem ile
        sie nacierpiec musiala .. ja juz na druga noc do domu wrocilam po porodzie
        dziewczynek i po 48 godz juz jezdzilam samochodem do szpitala i z powrotem smile
        po porodzie pierwszej corki maz byl tak wspanialy ze nawet na sniadanie przez 2
        tyg do kuchni nie schodzialm aby sie nei meczyc wyjsciem po schodach smile a po
        porodzie blizniakow kursowlaam juz po 3 godz z porodowki na sale .. dwa budynki
        laczone ogromnym korytarzem smile w piatek starsza odwiozlam do przedszkola z
        wielkkim brzuchem,w sobote urodzilam, w niedziele bylam juz w domu, w
        poniedzialek zawiozlam ja tez do przedszkola tylko juz bez brzucha i pojechalam
        do szpitala zajac sie dziewczynkami .. po drodze zrobilam zakupy w
        zaprzyjazninym sklepie gdzie dostalam duza wiazanke kwiatow dla super mamy smile
        szalenstwo!!
        • cytrusowa Re: jak rodziłyście? 10.03.09, 23:19
          ale dziewczyny, nie zawsze po porodzie sn jest lepiej niz po cc.
          wszystko zalezy od organizmu kobiety, jak zniosla ciaze i sam porod.

          ja mialam cc z kilku przyczyn, wiem tez ze gdybym miala porod naturalny, to
          wtedy tez mailabym przetaczana krew, bo krwotok i tak bym dostala pewne w
          trakice a nie tuz po porodzie.

          tak samo dlugo dochodzilabym po sn jak po cc, bo i przetaczanie krwi i silna
          anemia nie wybieraja sposobu porodu

          zycze powodzenia i dobrego porodu niezaleznie jakimi drogami sie odbedzie
          • gosikka Re: jak rodziłyście? 11.03.09, 12:33
            Cytrusowa, dokłądnie tak jak piszesz.
            Poza tym - porody bliźniąt niosą za sobą większe ryzyko komplikacji,
            niż pojedyncze. Pewnie że każda, no może większość (zwłaszcza tych,
            które mają doświadczenia fajnego porodu sn [tez do nich należę])
            kobietek wybrałaby sn, ale mój lekarz nie bierze przy naszym
            porodzie takiej opcji pod uwagę. I co? Mam się złościć, smucić?
            Banalne, ale najważniejsze jest dobro dzieci. Za dużo się
            naoglądałam urazów okołoporódowych i ich konsekwencji dla rozwoju
            fizycznego i intelektualnego maluchów (taka praca), żeby to
            ryzykować coś takiego przy swoich dzieciach.
            Sama jestem wielką zwolenniczką porodów naturalnych, ale
            czasami "nienaturalny" jest lepszy. I znam korzyści dla dziecka
            wynikające z porodu sn. Ale poród dwójki to zupełnie inna bajka...p
            prostu więcej rzeczy może się nie udać, zwłaszcza, jak lekarz od
            dawna mówi "nie". Upieranie się byłoby głupotą.
          • tscina Re: jak rodziłyście? 11.03.09, 16:04
            ależ jasne, że nie Często się słyszy o długim dochodzeniu do siebie kobitek po
            porodzie naturalnym
            napisałam to po to, bo wśród kobiet które mają przed sobą 1. poród panuje jakaś
            mania cc na życzenie - gdyż tak łatwiej Cóż - łatwiej na pewno - kładziesz się,
            2 minuty i widzisz już swoją pociechę
            Szkoda tylko, że potem przez 3 dni widujesz ją 2 razy dziennie po 10 minut bo
            dłużej nie jesteś w stanie się nią zajmować
            • juliza Re: jak rodziłyście? 11.03.09, 16:26
              tscina napisała:
              > napisałam to po to, bo wśród kobiet które mają przed sobą 1. poród panuje jakaś
              > mania cc na życzenie - gdyż tak łatwiej Cóż - łatwiej na pewno - kładziesz się,
              > 2 minuty i widzisz już swoją pociechę
              > Szkoda tylko, że potem przez 3 dni widujesz ją 2 razy dziennie po 10 minut bo
              > dłużej nie jesteś w stanie się nią zajmować

              Bzdury piszesz. Ja moje dzieci dostałam po cc od razu i nie tylko widziałam, ale
              i zajmowałam się nimi w szpitalu 24h (położne nie były skore do jakiejkolwiek
              pomocy). Nie miałam czasu użalać się nad sobą i rozpaczać nad bolącą raną, w
              nocy zdarzało mi się spać 1,5-2 godz. Nie mam porównania z porodem sn, ale z cc
              jestem baaaardzo zadowolona.
              • bweiher Ej,ej nie o tym mowa!! 11.03.09, 17:01
                Pytanie jest jak rodziłyście swoje bliźniaki a nie jaki poród jest lepszy.Na ten
                temat to mogą się wypowiadać te kobiety które mają oba porody za sobą a nie te
                które nie mają porównania.
                Ale nawet gdyby to NIE O TYM MOWA !! A więc opanujcie się zanim zacznie się mord
                na słowa jak na forum "NIEMOWLĘ".
              • tscina Re: jak rodziłyście? 12.03.09, 09:57
                skoro nie masz rozeznania w temacie to kompletnie nie rozumiem Twojego
                zbulwersowanego tonu
                w głowie się nie mieści, że są szpitale, gdzie niemowlaki kobiet po cc
                przebywają na innym oddziale? ICZMP w Łodzi np.
                • juliza Re: jak rodziłyście? 12.03.09, 10:56
                  Ale Ty napisałaś, że kobieta po cc jest w takim stanie, że może swoje dziecko
                  oglądać 2 razy dziennie po 10 minut, co jest, moim zdaniem, kompletną nieprawdą,
                  bo w szpitalu, w którym rodziłam - IMiD w Warszawie - wszystkie kobiety po cc
                  zajmowały się od razu swoimi dziećmi (chyba, że nie były one zdrowe). Razem ze
                  mną w tym szpitalu było 7 innych mam bliźniąt, więc ja nie byłam wyjątkiem.
                  Nigdzie nie napisałam, że tak jest we wszystkich szpitalach.
                  • tscina Re: jak rodziłyście? 12.03.09, 12:21
                    a ja napisałam, że ja nie byłam w stanie
                    a razem ze mną wszystkie matki po cc, nie tylko bliźniaczych
                    i o miejsce na oddziale, gdzie noworodki są oddzielnie w Łodzi toczą się istne
                    batalie
                    z resztą tak jak napisała koleżanka to nie miejsce na tę dyskusję
                    • ewno82 Re: jak rodziłyście? 13.03.09, 19:30
                      Odchodzicie od tematu koleżanki!!!
                      Pytałam moje gina jak będę rodzić i powiedział że jeśli oba będą
                      główkowo to notmalny poród, a jeśli jedno będzie poprzecznie albo
                      miednicowo to cc. Jak na razie mam oba główkowo bo mały się obrócił
                      ale mam jeszcze troche czasu, najbardziej boje się że z tym drugim
                      dzidziusiem mogą być jakieś problemy obróci się albo nie wiem i
                      wtedy będą mi go wyciągać ręcznie jak to lekarz stwierdził... to
                      musi być okropne!!
    • 2ter Re: jak rodziłyście? 13.03.09, 20:52
      cc w 37 tc, pierwszy główkowo drugi miednicowo, ciąża
      jednokosmówkowa dwuowodniowa i zespół podkradania. Od poczatku ciąży
      wiedziałam, że mój lekarz bierze pod uwagę tylko cc ze wględu na
      rodzaj ciąży, odpowiadało mi to bo się bałam porodu sn głównie ze
      wględu na drugie dziecko.
    • optymist1 Re: jak rodziłyście? 15.03.09, 20:31
      od ok. 26 tc byli ułożeni główkowo i to sie nie zmieniło,
      rodziłam sn pierwszego, następnie zanikła czynność skurczowa macicy i drugi
      synek urodził sie dopiero po 24 minutach i to przy pomocy vacum,
      wszystko skonczyło sie dobrze, ale strachu sie troche najadłam i cc przy drugim
      wisiało juz w powietrzu,
      drugie dziecko nie obróci sie niekorzystnie w macicy, jesli lekarz je przytrzyma
      smile przy porodzie było obecnych dwóch lekarzy, jeden przytrzymywał synka od
      dołu, drugi trzymał brzuch,
      pozdrawiam i zyczę szczęsliwego rozwiązania smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja