szarpanie,wyginanie,krzyk - dla mnie stres

04.03.09, 07:50
Witam WAS
jak to wyglada u WAs?Moje pociechy skonczyly 18mcy,uczeszczaja do
zlobka. W ostatnim czasie ledwo daje rade nerwowo,nie wiem co robic
jak zaradzic.
STRESZCZENIE: podczas ubierania(zarowno w zlobku jak i domu)
wyginaja sie, krzycza,wyglupiaja jednym slowem uniemozliwiaja
mi,zeby je ubrac.Jestem spocona i bezradna,bo zadna metoda nie
pomaga,a z pewnoscia nie dziala na nie odwracanie ich uwagi. Co bym
nie robila one doskonale siebie nasladuja,pamietaja ze nie chca sie
ubrac czy tez rozebrac....co ja je chce polozyc wyginaja
sie,pieluszke jeszcze troszke i ubiore im na glowie,bo tak sie
szarpia.
Nie wiem co robic,czy to taki etap? Mam przeczekac? Nie zaliczam sie
do mam ktore wszystko dzieciom udostepniaja,jak tylko one na cos
maja ochote np.jakas zabawek czy cos innego, staram sie panowac nad
nimi,jednoczesnie nie chcialabym byc tez zasurowa.
Patrze nie raz na maluchy ktore ubieraja sie razem z nami w zlobku
i nie widze takich scen jak moje. Jeszcze troszke obawiam sie,ze
poloza sie mi na ziemie bo chca np.do piaskownic isc a nei wracac do
domu.
MAMY, ratunku!!!!!!!
    • anna_sla Re: szarpanie,wyginanie,krzyk - dla mnie stres 04.03.09, 08:40
      moja znajoma jak dziecko nie chciało się ubrać na dwór to wystawiła je w nerwach
      z gołym tyłkiem na balkon (w mróz) na chwilę. Dzieć od razu się ubrał.
      Zainspirowana tym zrobiłam podobnie gdy córka kuzynki nie chciała ubrać naszych
      spodni (bo swoje miała mokre po harcach śniegowych) by wrócić do domku. Ubrała
      od razu. Może zrób podobnie? Nie ubieraj przy wyjściu ze żłobka tylko kurtki pod
      pachę, za ręce i na dwór. Wrócą w oka mgnieniu do środka i prawdopodobnie dadzą
      się ubrać smile
    • agnienienia Re: szarpanie,wyginanie,krzyk - dla mnie stres 04.03.09, 11:51
      Wytrzymaj-będzie lepiej!smile!
      Ja ten okres 16-22 miesiące wspominam najgorzej,
      naprawdę nie dawałam rady.
      Wyginanie, krzyk, bicie, wyrywanie się i naśladowanie jadno
      drugiego, to chyba naturalne u bliźniaków.
      Nie mam na to żadnej rady, współczuję, bo wiem co przeżywasz.
      Musisz to przetrwać. Powodzenia!!!
      • malgosiamarcin Re: szarpanie,wyginanie,krzyk - dla mnie stres 04.03.09, 14:09
        jak wiem,ze tak ma byc-zacisne zeby i (mam nadzieje) dotrwam do
        konca tej przygodysmile
        Jestescie wsparciem liczylam,ze podzielicie sie
        doswiadczeniami..wiec zaczynam odliczacwink
    • chrust5 Re: szarpanie,wyginanie,krzyk - dla mnie stres 04.03.09, 14:16
      U nas moze nie bylo az tak wesolo, ale tez nudzilo i zlosciolo ich
      ubieranie - mysle, ze traktowali to jako strate czasu... Pomagalo
      wciaganie do roboty, czyli glownie dawalam do potrzymania cokolwiek:
      chustke, krem do buzi etc. No i sie streszczalam smile
Pełna wersja