malgosiamarcin
04.03.09, 07:50
Witam WAS
jak to wyglada u WAs?Moje pociechy skonczyly 18mcy,uczeszczaja do
zlobka. W ostatnim czasie ledwo daje rade nerwowo,nie wiem co robic
jak zaradzic.
STRESZCZENIE: podczas ubierania(zarowno w zlobku jak i domu)
wyginaja sie, krzycza,wyglupiaja jednym slowem uniemozliwiaja
mi,zeby je ubrac.Jestem spocona i bezradna,bo zadna metoda nie
pomaga,a z pewnoscia nie dziala na nie odwracanie ich uwagi. Co bym
nie robila one doskonale siebie nasladuja,pamietaja ze nie chca sie
ubrac czy tez rozebrac....co ja je chce polozyc wyginaja
sie,pieluszke jeszcze troszke i ubiore im na glowie,bo tak sie
szarpia.
Nie wiem co robic,czy to taki etap? Mam przeczekac? Nie zaliczam sie
do mam ktore wszystko dzieciom udostepniaja,jak tylko one na cos
maja ochote np.jakas zabawek czy cos innego, staram sie panowac nad
nimi,jednoczesnie nie chcialabym byc tez zasurowa.
Patrze nie raz na maluchy ktore ubieraja sie razem z nami w zlobku
i nie widze takich scen jak moje. Jeszcze troszke obawiam sie,ze
poloza sie mi na ziemie bo chca np.do piaskownic isc a nei wracac do
domu.
MAMY, ratunku!!!!!!!