4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ?

17.03.09, 11:28
Witam Was serdecznie,
mam pytanie do mam bliźniąt, które pracują i nie tylko.
Ile czasu poświęcacie swoim dzieciom w tygodniu na zabawę, albo (co
bardziej mnie interesuję) na naukę?
Ja czasami jak wracam z pracy to zanim posprzątam, ugotuję i ogranę
jakoś mieszkanie to jest już 19 i trzeba się zabierać za toaletę
wieczorną i spanie. Wprawdzie nie jest tak, że nic w tym czasie z
nimi nie robię, ale mam wtedy wrażenie straconego dnia - że niczego
ich dzisiaj nie nauczyłam, że same siedziały i malowały, albo same
się bawiły.
A czasami mam takie dni, że nie przejmuję się nieporządkiem i
siedzimy i uczymy się liczyć, pisać czy innych rzeczy.
Generalnie mam jakąs schizę związaną z tym, że przez to, że mam
bliźnięta i mniej czasu przez to na wszystko, to moje dzieci są
jakieś poszkodowane w stosunku do pojedyńczych dzieci, którym można
poświęcić całą uwagę.
U nas jest tak, że całą uwagę musimy rozdzielić na dwójkę dzieci i
to wydaje mi się niepełne zajmowanie się dzieckiem, bo nie skupiasz
się na jednym tylko na dwójce równocześnie.
Pozdrawiam
    • optymist1 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 17.03.09, 12:15
      moje bliźnieta mają dopiero 1,5 roku, ale znam to uczucie, bo mam jeszcze córkę
      4 lata,
      nie pracuje na razie zawodowo, ale zajmowanie sie strasznymi bliźniakami wink
      zajmuje mi tyle czasu, ze trudno mi znaleść chwile na zabawe dla starszej córki
      sad((( mam z tego powodu permanentne wyrzuty sumienia,
      oczywiscie staram sie wymyslac zabawy dla całej trójki, ale jest to póki co
      trudne, gdyz zabawy, które interesują córkę sa niezrozumiałe dla maluchów (burzą
      zamki z klocków, ciagną królewny za włosy itd...), zabawy dla maluchów nudza
      córkę i tak to wygląda sad
      czasem próbuje chwile pobawic sie z córką, ale co 10 sekund pmusze przerywac
      "Franek ! nie bij brata !", "Brunek złaź z kanapy !" , ze nie wspomne tego, ze
      musze miec oczy wokół głowy, chłopcy mało spia w ciagu dnia a przeciez kiedys
      musze zrobic obiad, rozwiesic pranie,
      ja angazuje męża, jak juz wróci w koncu wink z pracy, to co drugi dzien musi
      przez pół godziny zając sie synalkami a ja wtedy we wzglednym wink spokoju bawie
      sie z córką i ma mnie na wyłączność, no prawie na wyłączność, bo oczywiscie
      zdarzaja sie nieprzewidziane wypadki wink
      na razie boje sie myslec jak to bedzie kiedy wróce do pracy zawodowej sad
      pozdrawiam smile
      • optymist1 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 17.03.09, 12:17
        daj spokój z ta nauką wink maja dopiero 4 lata, jeszcze zdarza sie "uczyc", w
        wolnych chwilach bawicie sie ! a przeceiz przez zabawe mozna sie wiele nauczyc smile
    • chrust5 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 17.03.09, 13:52
      Ja przejmuje nasze blizniaki pod opieke (wczesniej jest niania) ok.
      16, ale najczesciej jeszcze z 9-miesiecznym synkiem do kompletu.
      Owszem, czasem mam wrazenie, ze powinni miec wiecej mamy, ale
      najczesciej wygladaja na zadowolonych i ja tez. Wlaczam je we
      wszystko co robie, a zwlaszcza pranie, wycieranie sciereczka
      czegokolwiek i np. osobiste wrzucanie obranych kartofelkow do
      garnka. Cos podganiam, a oni sa ze mna. Natomiast widze, ze
      zaczynaja potrzebowac czasu 'mama-tylko-dla-jednego' i to jest
      trudniej zapewnic.
      • zeb1 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 17.03.09, 21:52
        Niestety ja tez mam ciągłe wyrzuty sumienia, ze za mało przebywam ze swoimi
        dziećmi. Pracuje do 16-17 a o 20 sa już w łóżkach, wiec tego czasu jest
        strasznie mało. Nie mam mowy o poświeceniu czasu tylko jednemu dziecku. Juz w
        drzwiach muszę wysłuchać opowieści x 3, każdy chce byc ważny, przytulić sie,
        ucałować. Czasem szkoda mi moich dzieci, ze dużo tracą przez to, ze jest ich
        trójka, ale z drugiej strony uwielbiam patrzeć na nie jak się bawią razem, jak
        dbają o siebie, tęsknią za sobą, jak się witają i całują nie widząc sie pół godziny.
        • cugier Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 18.03.09, 09:37
          Mam tak samo smile Muszę siejakośrozerwać pomiędzy bliźniaki, córkę
          starszą, dom, pracę itd... Dziś dopiero środa, sprzątanie w piątek
          lub w sobotę a w domu bałagan okropny sad Wczoraj zamiast sprzątać
          bawiłam się z dzieciakami bo właśnie odkryły autka i mieliśmy
          frajdę smile. W dodatku w sobotę mamy imprezę: 1-sze urodziny. Zjadą
          wszyscy w tym teściowie. Jakoś to będzie. Pierwszy raz nie będę
          robiła domowego torta i ciasta. Będę musiała kupić bo inaczej nie
          dam rady. Szkoda mi tego ale nie można mieć wszystkiego smile a i tak
          mamy sporo.
          • traganek Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 18.03.09, 10:03
            Ja bardzo musiałam zmienić własne nastawienie. Wcześniej musiałam
            mieć wszystko w idealnym porządku. Jak coś się rozjeżdżało np dzieci
            tak marudziły, że nie zdążyłam posprzątać, zrobić obiad etc.
            wyładowywałam się na dzieciach krzycząc na nie. Bardzo źle się z tym
            czułam.
            Teraz bawię się z dziećmi po powrocie z pracy. Obiad robimy razem.
            Włączam je we wszystko co są w stanie zrobić. Uwielbiają np robić ze
            mną pizzę. Sami wybierają składniki i układają na pizzy albo robimy
            soki- wrzucają owoce do sokowirówkismile
            Sprzątamy też razem bo maluchy uwielbiają wycierać kurze i odkurzać-
            muszę potem po nich poprawiać ale najważniejsze, że dobrze się
            bawią.
    • kinia.zak Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 18.03.09, 09:59

      > U nas jest tak, że całą uwagę musimy rozdzielić na dwójkę dzieci i
      > to wydaje mi się niepełne zajmowanie się dzieckiem, bo nie skupiasz
      > się na jednym tylko na dwójce równocześnie.
      > Pozdrawiam

      Moje maluszki mają dopiero kilka miesięcy, ale mam dokładnie takie samo poczucie
      jak ty!! Jest to dla mnie mocno męczące psychicznie, bo zawsze czuję się nie
      feer wobec drugiego dzieciątka.


    • agnieszka_i_dzieci Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 18.03.09, 10:00
      za mało.
      Pracuję na zmiany więc czasem w ogóle wracam jak już śpią, ale nawet jak wracam
      wcześniej to kolo 17 zabieram ich z przedszkola, zanim się ubiorą w szatni,
      dojedziemy do domu itp to jest prawie 18, a koło 20 zasypiają...
      Trudno jest pracować i zajmować się dziećmi-stale mam wrażenie,ze za mało czasu
      mam dla nich, zwłaszcza,ze Patryk jest dość wymagającym (trudnym) dzieckiem i
      mój brak czasu widać po jego zachowaniu np. w przedszkolu... sad
      • cugier Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 18.03.09, 13:03
        Mając doświadczenie ze starszą córką - też miałam ciągłe wyrzuty, że
        np. delegacja i dziecko z tatą itd... dochodzę do wniosku, że co by
        nie robić to czy jedno, czy dwoje wyrzuty będą - TAKIE Z NAS
        ZAAAATROSKANE MAMY I TATY smile Ale dopiero z chłopcami poczułam jak to
        jest kiedy jednocześnie jedno i drugie chce na rączki się przytulić
        a ja nie daję rady obu na raz i jedno w kolejce za drugim czekać
        musi smile
    • mama_miko Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 19.03.09, 20:18
      jakiś czas temu, pewna moja bardzo miła koleżanka pochodząca z rodziny
      wielodzietnej (4) odpowiedziała mi tak, na moje wyrzuty sumienia dot. tego, że
      za mało czasu poświęcam każdemu z dzieci - wszystko to co napisałyście wyżej:

      "Jak są razem, traktuj ich razem, równo, nie wyróżniaj. Jak przychodzi do Ciebie
      jeden to pamiętaj że jest indywiduum i w tym momencie - czy to jest 5 minut czy
      35 tylko on/ona się liczy! Reszta Cię woła? Nie szkodzi. Niech zaczekają. Po
      kolei. Teraz przyszła do Ciebie Lena i opowiada Ci coś ważnego, na przykład. Za
      20 parę lat, a najbardziej jak urodzą swoje dzieciaki docenią jak miałaś ciężko,
      jak się rozrywałaś. I nigdy nie miej wyrzutów sumienia, bo za samo "rozrywanie
      się" przy nich, dzieci bardzo Cię uszanują. Ale muszą dojrzeć do tego
      stwierdzenia. Najgorsze jest to, jak mama wyróżni jednego. Wtedy ma się do niej
      wewnętrzne pretensje o większą miłość do brata/siostry. Razem! Tyle dzieciaków
      to jest jak dobrze prosperujący dział w firmie. Szefuje się grupie, chwali
      każdego z osobna."

      I jeszcze w czasie tej rozmowy fajna myśl się nasunęła: niektórzy radzą, aby
      rozlożyć czas między dzieci, np. w jeden dzień zabrać jednego do kina, w drugi -
      drugiego, w trzeci - trzeciego. I teraz pytanie - którego zabrać w pierwszy
      dzień? Jakby nie było to ważne wyjście i rodzą się pytania: dlaczego ona idzie z
      mamą pierwsza, a nie ja?

      I to wszystko dało mi do myślenia i stwierdziłam, że razem ich zabiorę do kina,
      razem na basen w równym czasie. A jak będę jechać na zakupy to się spytam które
      chce jechać i jak będzie chciało akurat jedno - to będzie to wyprawa właśnie z
      tym INDYWIDUUM.

      pozdrowienia

      i nie miejcie wyrzutów sumieniasmile
    • snow79 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 19.03.09, 20:32
      akurat to, że nie możesz poświęcić całej uwagi jednemu dziecku wyjdzie im na dobre, przez to że są razem uczą się żyć w grupie
    • snow79 Re: 4,5 ile czasu poświęcacie im po pracy ? 19.03.09, 20:32
      akurat to, że nie możesz poświęcić całej uwagi jednemu dziecku wyjdzie im na dobre, przez to że są razem uczą się żyć w grupie
Pełna wersja